Misiura ma cel. „Coś postawić w tej szczecińskiej, pustej gablocie”

Mikołaj Duda

03 maja 2026, 12:18 • 3 min czytania 17

Reklama
Misiura ma cel. „Coś postawić w tej szczecińskiej, pustej gablocie”

Czy to w przyszłości będzie następca Thomasa Thomasberga w Pogoni Szczecin? Nie wiemy, jakie plany ma Alex Haditsghi, ale Mariusz Misiura właśnie sam zadeklarował chęć objęcia sterów w zespole Portowców. Mało tego, jeśli kiedyś dostałby taką propozycję, to jest gotów nawet… pójść do Szczecina na piechotę!

Reklama

Mariusz Misiura nie ukrywa, że najbliższy mecz z Pogonią będzie dla niego szczególny. Obecny trener Płocczan urodził się w Szczecinie i spędził tam wiele lat swojego życia, grając najpierw w młodzieżowych zespołach, później w rezerwach, a nawet doczekał się kilku występów w pierwszej drużynie.

Szczecin to moje miasto. Nie wypieram się tego skąd pochodzę i gdzie się wychowałem. Ostatnio byłem w Szczecinie w święta Wielkanocy, moi rodzice mieszkają blisko stadionu. Poszedłem z tatą oraz znajomymi na mecz Pogoni z Legią. Część z nich miała łzy w oczach, bali się spadku z ligi – opowiedział Misiura w podcaście Skazani na Pogoń, cytowany przez WP Sportowe Fakty.

Misiura gotowy do objęcia Pogoni. „Trzeba coś nareszcie postawić w tej szczecińskiej, pustej gablocie”

Trener beniaminka w tej kolejce zadebiutuje w takiej roli na stadionie w Szczecinie. Z jego słów jednak jasno wynika, że w przyszłości chciałby na tym obiekcie poprowadzić także piłkarzy gospodarzy. Jego nieukrywaną ambicją jest zdobycie pierwszego jakiegokolwiek trofeum w historii klubu.

Reklama

Mam też swoje wewnętrzne marzenia. Trzeba coś nareszcie postawić w tej szczecińskiej, pustej gablocie. Byłem związany z Pogonią przez 15-16 lat, wygryzałem sobie miejsce od najmłodszych kategorii wiekowych. Gdybym za kilka lat dostał propozycję bycia trenerem Pogoni, poszedłbym do Szczecina na piechotę.

Mariusz Kuras, Mariusz Misiura

Mariusz Kuras (z lewej) i Mariusz Misiura (z prawej)

Jednocześnie szkoleniowiec Płocczan w pełni profesjonalnie przygotowuje swoich podopiecznych na starcie z zespołem prowadzonym przez Thomasa Thomasberga. Zwraca uwagę, że po stronie rywala gra wielu zawodników o bardzo różnorodnej charakterystyce. Przypomnijmy, przy okazji pierwszego meczu tych drużyn w tym sezonie, Wisła wygrała 2:0.

Reklama

W takich meczach chcę pokazać najlepszą wersję mnie, przygotować się jak najlepiej potrafię. Akurat do meczu z Pogonią nie jest łatwo przygotować się ze względu na różnorodność, liczbę zawodników o różnej charakterystyce. Niezależnie od wyniku, ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadną.

Nafciarze, jeśli w Szczecinie odniosą zwycięstwo, to wskoczą na trzecie miejsce w tabeli. Obecnie plasują się na piątej lokacie, jednak do trzeciej Jagiellonii mają tylko jedno oczko straty. Z kolei od drugiego Górnika dzieli ich dystans czterech punktów.

Pogoń jest dopiero na 14. pozycji, mając zaledwie dwa punkty przewagi nad Widzewem, otwierającym strefę spadkową. Starcie obu zespołów już o 17:30.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
17 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę

Mikołaj Duda
5
Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę