Kucharski nadal chętny na Wisłę Płock. „Negocjujemy z miastem”

Przemysław Michalak

21 kwietnia 2026, 12:34 • 3 min czytania 7

Reklama
Kucharski nadal chętny na Wisłę Płock. „Negocjujemy z miastem”

W lutym Cezary Kucharski przyznał, że wraz z Markiem Koźmińskim i Mariuszem Siewierskim chciałby przejąć Wisłę Płock. Po dwóch miesiącach wrócił do tego tematu.

Reklama

Były reprezentant Polski w podcaście „Kilka słów o Legii” potwierdził, że wszystko jest aktualne.

Cezary Kucharski nadal chętny do przejęcia Wisły Płock

– Negocjujemy z miastem Płock kupno udziałów w Wiśle. Chciałbym jeszcze coś w piłce zrobić. Miałem karierę piłkarską, byłem agentem piłkarzy polskich. Zajmowałem się w zasadzie wyłącznie polskimi piłkarzami. Kiedyś na początku jako agent powiedziałem, że chciałem znaleźć zawodnika, którego będzie znał cały świat, doprowadzić go do takiego poziomu. To mi się udało. Teraz chciałbym przenieść swoje doświadczenia z piłki oraz jako przedsiębiorca i biznesmen, który różne rzeczy negocjował, w strukturę bardziej klubową. Być częścią jakiejś grupy, organizacji. Wydaje mi się, że mógłbym dać jakąś wartość klubowi. Pewnie gdybym dziś spotkał takiego Lewandowskiego, sprzedałbym go nie za 5 mln euro, tylko za 25 mln euro – powiedział Kucharski.

Na pytanie, w jaki sposób zamierzałby funkcjonować wokół klubu, odpowiedział, że na pewno nie w roli gabinetowej.

– Bardziej przydałbym się operacyjnie. Mógłbym jeździć i szukać piłkarzy. W dobie statystyk i komputerów nadal najważniejsze jest to oko do zawodników. To może kiedyś było śmieszne, jak Franciszek Smuda opowiadał, że on poznaje piłkarzy po tym, jak wchodzą po schodach. Wszyscy się śmiali, ale ja mam podobnie. Czasami spojrzę na zawodnika i wiem, że ma duży potencjał, bo lekko biega, bo fajnie drybluje, ale może czasem brakuje mu odwagi. Tym chciałbym się zająć. Mówi się, że taki Lewandowski rodzi się raz na 30 lat. On ma 38 lat, więc nowy Lewandowski powinien się już urodzić i gdzieś biegać po naszych boiskach – stwierdził były agent Roberta Lewandowskiego.

Reklama

– Jeszcze mi czegoś brakuje, żeby coś fajnego w piłce zrobić. Jestem spełniony jako piłkarz i menadżer, a jeszcze chciałbym wykorzystać swoją energię – dodał.

Poruszono też kwestię tego, dlaczego próbuje się zaangażować w Wisłę Płock, ale nie w Legię Warszawa.

Reklama

– Robiłem dobre interesy z Legią, ale nigdy nie miałem propozycji, żeby wejść do jej struktur. W środowisku jestem pewnie postrzegany jako trudny człowiek, natomiast jeśli ktoś mnie pozna bliżej, to zmienia zdanie. Wiem, że tam parę osób lobbowało za moją osobą w Legii. Nic z tego nie wyszło. Nigdy o tym nie myślałem. Legia jest dziś za droga. Musiałbym być wielkim deweloperem jak Florentino Perez, żeby Legię kupić. Życie przynosi niespodzianki – podsumował.

I zapewnił, że jeśli rozmowy z władzami miasta Płock przyniosą porozumienie, nie będzie patrzył tylko na pieniądze.

– Nie traktuję tego jako biznes. Jeśli wejdziemy udziałowo do Płocka, zainwestuję własne środki i zaryzykuję, żeby mieć większą motywację i być w stu procentach zaangażowanym w ten projekt. Żeby szukać piłkarzy, którzy być może poprzez Wisłę Płock pójdą w świat. Chciałbym się przede wszystkim skoncentrować na młodych polskich zawodnikach. Jeździć po boiskach i oglądać. Nie chcę być dyrektorem sportowym. To bardziej byłby skauting – zapewnił Kucharski.

Przejęcie Wisły Płock jawi się dziś jako kusząca perspektywa, bo beniaminek Ekstraklasy walczy o europejskie puchary. Aktualnie zajmuje czwarte miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do prowadzącego Lecha Poznań. W najbliższej kolejce Nafciarze zmierzą się u siebie z Radomiakiem Radom.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Lechii narzeka na murawę w Gdańsku. „Wszystko mnie boli”

Mikołaj Duda
4
Piłkarz Lechii narzeka na murawę w Gdańsku. „Wszystko mnie boli”