Misiura narzeka na porę meczu i dystans z Płocka do Niecieczy

Mikołaj Duda

19 kwietnia 2026, 16:17 • 2 min czytania 3

Reklama
Misiura narzeka na porę meczu i dystans z Płocka do Niecieczy

Wisła zdecydowanie i bez większych problemów pokonała Bruk-Bet Termalikę, dzięki czemu wskoczyła na podium Ekstraklasy. Mogło się wydawać, że po tak udanym spotkaniu Mariusz Misiura nie będzie miał większych powodów, by do czegokolwiek się przyczepić. A jednak. Nie spodobała mu się wczesna pora rozgrywania tego spotkania oraz dystans, jaki dzieli Płock od Niecieczy. 

Reklama

Na konferencji prasowej po spotkaniu z ekipą Marcina Brosza, Mariusz Misiura zwrócił uwagę, że dość nerwowy był początek meczu w wykonaniu jego podopiecznych. Winą za ten fakt obarczył porę rozgrywania meczu (wystartował o 12:15) oraz to, że jego piłkarze musieli podróżować aż sześć godzin, by dotrzeć do Niecieczy.

– Początek meczu był dość nerwowy – być może wpływ miała sześciogodzinna podróż i pora rozgrywania spotkania. Termalice życzę jak najlepszych wyników do końca sezonu. Mam ogromny szacunek za wszystko, co tutaj robicie – skwitował Misiura, cytowany przez oficjalne media klubowe.

Trener Płocczan jednocześnie zapowiedział, że na następną taką wyprawę – tym razem nie na południe, a na północ, bo do Szczecina – chciałby wyruszyć już dwa dni przed meczem. Zapowiedział, że złoży taką prośbę do władz Wisły.

Reklama

Misiura narzeka na warunki, ale cieszy się ze zwycięstwa. „Mecz pułapka”

Jednocześnie Misiura nie ukrywał radości z powodu odniesienia czwartego zwycięstwa na pięć ostatnich spotkań. Zwrócił uwagę, że jego zespół grał na trudnym terenie i musiał uważać, żeby nie wkradło się zbyt duże rozprężenie, bowiem przed meczem Wisła była stawiana w roli zdecydowanego faworyta.

– Jesteśmy bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa na trudnym terenie. To był mecz pułapka, bo wielu przed spotkaniem dopisywało nam trzy punkty, a ja mam świadomość, jak dobrym zespołem jest Termalica. Zależało mi, abyśmy byli maksymalnie skoncentrowani i dobrze przygotowani do tego spotkania. Gratuluję zawodnikom zaangażowania oraz pięknych bramek. Bardzo dziękuję grupie kibiców, która przyjechała nas wspierać.

Wisła wygraną nad Słonikami wskoczyła na podium Ekstraklasy i jeśli Jagiellonia nie wywiezie zwycięstwa z Gdyni, to utrzyma swoją lokatę przynajmniej do następnej kolejki. Nafciarze do liderującego Lecha tracą cztery punkty. Z kolei Bruk-Bet zamyka ligową tabelę z aż 10 oczkami straty do bezpiecznej lokaty. Szanse na utrzymanie ma tylko matematyczne.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama