Poznaliśmy finalistów tegorocznych mistrzostw świata w snookerze. W starciu decydującym o losach tytułu zmierzą się Anglik Shaun Murphy oraz Chińczyk Wu Yize. Ten drugi w półfinale stoczył nadzwyczaj pasjonujący bój z Markiem Allenem z Irlandii Północnej.
Oczywiście półfinałowa batalia z udziałem Murphy’ego również była świetna. Anglik ostatecznie wygrał 17-15 z 50-letnim Johnem Higginsem, który przygotował na tegoroczne mistrzostwa znakomitą formę, o czym świadczą jego zwycięstwa nad Ronniem O’Sullivanem czy Neilem Robertsonem.
Jednak pojedynek Marka Allena z Wu Yize był jeszcze bardziej zażarty. Dość powiedzieć, że został rozstrzygnięty dopiero w trzydziestym trzecim frejmie.
Niewiarygodne pudło Marka Allena. Długo tego nie zapomni
A wszystko mogło się przecież skończyć nieco wcześniej i to na korzyść Brytyjczyka. W partii numer trzydzieści dwa Allen miał bowiem wygraną na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło wbić czarną bilę z punktu – jedno z najłatwiejszych zagrań, jakie może sobie wymarzyć profesjonalny snookerzysta. Jednak Allen pękł pod presją i spudłował. To nieudane wbicie z pewnością będzie prześladowało go w koszmarach i zapisze się w historii Crucible Theatre.
Zobaczcie sami:
YOU JUST CANT BELIEVE THIS GAME SOMETIMES! pic.twitter.com/wY4S8Wlamk
— Out Of Context Snooker (@OOCSnooker) May 2, 2026
Reakcja publiczności mówi wszystko. Takie pudła na tym poziomie zdarzają się naprawdę ekstremalnie rzadko.
Wu Yize był dla oponenta bezlitosny. Najpierw zamknął zwycięsko przedostatniego, a później również decydującego frejma i awansował do finału. To ogromny sukces dla 22-letniego Chińczyka, który jak dotąd ma na koncie tylko jeden rankingowy tytuł. 43-letni Shaun Murphy jest oczywiście znacznie bardziej utytułowany i doświadczony. Wystarczy przypomnieć, że dla Anglika będzie to piąty występ w finale mistrzostw świata. W 2005 roku Murphy sięgnął po tytuł (18-16 z Matthew Stevensem), a później trzykrotnie przegrywał w finałach (w 2009 z Johnem Higginsem, w 2015 ze Stuartem Binghamem i w 2021 z Markiem Selbym).
Mark Allen skomentował bolesną porażkę. Przyznał, że przygniotła go presja
Rozgoryczony Mark Allen w pomeczowym wywiadzie dla BBC przyznał, że nie wytrzymał presji.
– Nie zasługujesz na awans do finału mistrzostw świata, jeżeli notujesz takie pudła. To była czysta presja, muszę powiedzieć szczerze. Normalnie nieźle sobie radzę z wbiciami pod presją, ale dzisiaj nie potrafiłem zapanować nad nerwami. Miałem dwie czy trzy świetne okazje, by zakończyć to spotkanie, ale nie potrafiłem postawić kropki nad i, dlatego gratulacje dla Wu – powiedział 40-latek, który liczył na pierwszy w karierze występ w finale mistrzostw.
– Mimo że jestem załamany, to sądzę, że do finału awansowała właściwa osoba – dodał uprzejmie Allen.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Arabia Saudyjska zmienia strategię. Mniej przepalania pieniędzy na sport
- „Odezwał się O’Sullivan”. Antek Kowalski po awansie na MŚ w snookerze [WYWIAD]
- O’Sullivan pobił rekord świata. Najwyższy break w historii snookera
fot. NewsPix.pl