Niewiarygodne pudło w półfinale MŚ w snookera. „To była czysta presja” [WIDEO]

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

03 maja 2026, 08:27 • 3 min czytania 2

Reklama
Niewiarygodne pudło w półfinale MŚ w snookera. „To była czysta presja” [WIDEO]

Poznaliśmy finalistów tegorocznych mistrzostw świata w snookerze. W starciu decydującym o losach tytułu zmierzą się Anglik Shaun Murphy oraz Chińczyk Wu Yize. Ten drugi w półfinale stoczył nadzwyczaj pasjonujący bój z Markiem Allenem z Irlandii Północnej. 

Reklama

Oczywiście półfinałowa batalia z udziałem Murphy’ego również była świetna. Anglik ostatecznie wygrał 17-15 z 50-letnim Johnem Higginsem, który przygotował na tegoroczne mistrzostwa znakomitą formę, o czym świadczą jego zwycięstwa nad Ronniem O’Sullivanem czy Neilem Robertsonem.

Jednak pojedynek Marka Allena z Wu Yize był jeszcze bardziej zażarty. Dość powiedzieć, że został rozstrzygnięty dopiero w trzydziestym trzecim frejmie.

Niewiarygodne pudło Marka Allena. Długo tego nie zapomni

A wszystko mogło się przecież skończyć nieco wcześniej i to na korzyść Brytyjczyka. W partii numer trzydzieści dwa Allen miał bowiem wygraną na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło wbić czarną bilę z punktu – jedno z najłatwiejszych zagrań, jakie może sobie wymarzyć profesjonalny snookerzysta. Jednak Allen pękł pod presją i spudłował. To nieudane wbicie z pewnością będzie prześladowało go w koszmarach i zapisze się w historii Crucible Theatre.

Zobaczcie sami:

Reklama

Reakcja publiczności mówi wszystko. Takie pudła na tym poziomie zdarzają się naprawdę ekstremalnie rzadko.

Wu Yize był dla oponenta bezlitosny. Najpierw zamknął zwycięsko przedostatniego, a później również decydującego frejma i awansował do finału. To ogromny sukces dla 22-letniego Chińczyka, który jak dotąd ma na koncie tylko jeden rankingowy tytuł. 43-letni Shaun Murphy jest oczywiście znacznie bardziej utytułowany i doświadczony. Wystarczy przypomnieć, że dla Anglika będzie to piąty występ w finale mistrzostw świata. W 2005 roku Murphy sięgnął po tytuł (18-16 z Matthew Stevensem), a później trzykrotnie przegrywał w finałach (w 2009 z Johnem Higginsem, w 2015 ze Stuartem Binghamem i w 2021 z Markiem Selbym).

Reklama

Mark Allen skomentował bolesną porażkę. Przyznał, że przygniotła go presja

Rozgoryczony Mark Allen w pomeczowym wywiadzie dla BBC przyznał, że nie wytrzymał presji.

– Nie zasługujesz na awans do finału mistrzostw świata, jeżeli notujesz takie pudła. To była czysta presja, muszę powiedzieć szczerze. Normalnie nieźle sobie radzę z wbiciami pod presją, ale dzisiaj nie potrafiłem zapanować nad nerwami. Miałem dwie czy trzy świetne okazje, by zakończyć to spotkanie, ale nie potrafiłem postawić kropki nad i, dlatego gratulacje dla Wu – powiedział 40-latek, który liczył na pierwszy w karierze występ w finale mistrzostw.

– Mimo że jestem załamany, to sądzę, że do finału awansowała właściwa osoba – dodał uprzejmie Allen.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

Reklama
2 komentarze
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama