Jack Grealish przyłapany po pijaku w jednym z lokali

Marcin Ziółkowski

27 kwietnia 2026, 14:04 • 2 min czytania 14

Reklama
Jack Grealish przyłapany po pijaku w jednym z lokali

Jack Grealish nie od dziś znany jest z zamiłowania do imprez i dobrej zabawy. Poważnie kontuzjowany piłkarz, który jest wypożyczony z Manchesteru City do Evertonu, mundial ma z głowy. Oznacza to więc wydłużony czas wolny. W weekend w Manchesterze przyłapano go na dachu jednego z lokali… drzemiącego przy stole pełnym kieliszków. Trudno nam podejrzewać, że Anglik był tak bardzo zmęczony rehabilitacją w sobotnie popołudnie.

Reklama

Grealish mocno odczuł trudy weekendu

W styczniu Jack Grealish złamał stopę kilka dni po starciu z byłym klubem, Aston Villą. Anglik, który nosi but ortopedyczny, nie zagra tym samym na mistrzostwach świata. Oznacza to więc, że ma dużo więcej czasu wolnego.

Znany jest on z imprezowego trybu życia. Doskonale pamiętamy obrazki po finale Ligi Mistrzów 2023. Grealish w komplecie meczowym spędził wtedy kilka dni, ale umówmy się – było co świętować.  Tym razem przyłapano go w jednym z lokali w Manchesterze.

Reklama

Według informacji The Sun, reprezentant Anglii był ospały już godzinę po przybyciu do lokalu, a wszystko odbywało się w okolicach godziny 16. Gdy próbowano go obudzić, trudno było go wybić ze snu. Jeden ze świadków powiedział, że kumpel piłkarza zachęcał zawodnika do tego, aby opuścił lokal, ale bezskutecznie.

W tym sezonie Grealish wydał 20 tysięcy funtów na imprezę w Londynie dla znajomych, która zakończyła się wizytą w klubie ze striptizem. Już po kontuzji został też przyłapany przez angielskie brukowce na obecności we Włoszech na 30. urodzinach żony Jordana Pickforda. Te odbyły się w Rzymie.

Jack Grealish latem będzie musiał prawdopodobnie szukać sobie nowego klubu. W 2021 roku Manchester City wydał za niego 100 milionów funtów. Skrzydłowy nie przeniósł jednak formy z Villa Park na Etihad Stadium – przez cztery sezony uzbierał w Premier League jedynie 12 goli i tyle samo asyst. Latem 2025 wypożyczono go do Evertonu. Dla klubu z Hill Dickinson uzyskał dwa gole i sześć asyst w 22 występach we wszystkich rozgrywkach. Manchester City ma więc ostatnią szansę na zarobek na gwieździe, bowiem jego umowa kończy się w czerwcu 2027 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O PREMIER LEAGUE:

Fot. Newspix

Reklama
14 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama