Dramat ważnego piłkarza Tottenhamu. Mundial ma z głowy

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 kwietnia 2026, 09:22 • 4 min czytania 5

Reklama
Dramat ważnego piłkarza Tottenhamu. Mundial ma z głowy

Przychodził do Tottenhamu na zastępstwo Jamesa Maddisona, który przed sezonem zerwał więzadła krzyżowe. Po ośmiu miesiącach Maddison ponownie znalazł się w kadrze meczowej, a tuż po jego powrocie tej samej kontuzji doznał jego zastępca. Uraz ten oznacza dla Xaviego Simonsa koniec marzeń o mistrzostwach świata.

Reklama

Zastępował gracza z zerwanymi więzadłami

1 maja minie rok od ostatniego występu Jamesa Maddison. Jeden z najważniejszych piłkarzy Tottenhamu w dwóch poprzednich sezonach doznał kontuzji kolana, która wyeliminowała go z końcówki sezonu. Mimo absencji kluczowej postaci Spurs sięgnęli po pierwsze trofeum od 17 lat – Ligę Europy. Maddison wrócił na przedsezonowe tournee, jednak w rozegranym w Seulu sparingu z Newcastle zerwał więzadła krzyżowe i dopiero po ośmiu miesiącach wrócił do kadry. W ostatnich meczach z Wolves i Brighton występu jeszcze nie zaliczył.

Już po starcie sezonu kontuzjowanego Maddisona miał zastąpić Eberechi Eze, jednak gwiazdora Crystal Palace Spurs podebrał odwieczny rywal – Arsenal. Kanonierzy też szukali zastępcy dla zawodnika z urazem kolana – Kaia Havertza. Niemiec nabawił się go w pierwszej kolejce Premier League i dopiero w styczniu wrócił do gry. Na finiszu okienka Tottenhamowi w końcu udało się znaleźć „dziesiątkę”. Za rekordowe w historii Spurs 65 milionów euro z Lipska przeniósł się Xavi Simons. Z kolei klub spod znaku Red Bulla drożej sprzedał tylko trzech graczy.

Reklama

Niemal zawsze był obecny

Na debiut w nowych barwach Holender musiał poczekać dwa tygodnie, bowiem mecz z Bournemouth miał miejsce dzień po jego transferze. Przywitał się asystą przy golu na 3:0 w derbowym starciu z West Hamem. Później opuścił ledwie trzy z 43 meczów Spurs, co spowodowane było zawieszeniem za czerwoną kartkę. Już w 33. minucie starcia z Liverpoolem wyleciał za ostry atak na Achillesa swojego rodaka – Virgila van Dijka. Swoją drogą czerwo powinien obejrzeć też inny Holender, Micky van de Ven, ale Alexander Isak strzelił gola, więc mu się upiekło.

Simons wrócił na mecz z Bournemouth i już w piątej minucie zaliczył asystę przy golu na 1:0. Tottenham przegrał jednak na południu Anglii 2:3 i był to zresztą początek koszmarnej serii. Dopiero w ostatni weekend Spurs odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo w 2026 roku. Gdyby nie wygrali na terenie zdegradowanego już Wolverhampton, pobiliby niechlubny wynik z sprzed 91 lat. Wtedy też mieli serię 16 ligowych meczów bez wygranej. Do wyrównania „rekordu” mogłoby nie dojść, gdyby nie frajersko wypuszczone tydzień wcześniej prowadzenie z Brighton.

Reklama

Mewy w północnym Londynie zremisowały 2:2 po golu w 95. minucie. Tottenham 2:1 prowadził od ponad kwadransa, właśnie po trafieniu Simonsa. Drugi i zarazem pierwszy od grudnia gol w Premier League Holender celebrował zdjęciem koszulki. Przypomnijmy – w 77. minucie. Podobnie, jak wtedy z Brentfordem, bramkę zdobył mając już na koncie asystę. Asysta przy trafieniu Pedro Porro na 1:0 była jego szóstą w barwach Spurs, a piątą w Premier League. Poza tym strzelił jeszcze trzy gole w Lidze Mistrzów, z czego dwa w meczu o pietruszkę z Atletico.

Teraz doznał tej samej kontuzji

Swoich liczb przez dłuższy czas nie będzie miał okazji powiększyć, bowiem w 57. minucie meczu z Wolverhampton zerwał więzadła krzyżowe. Tym samym najwcześniej pod koniec tego roku ponownie zobaczymy go na boisku. Simonsa ominą więc mistrzostwa świata, na których jego Holandia w fazie grupowej zmierzy się z Japonią, Szwecją i Tunezją. Podczas poprzedniego mundialu wtedy 19-letni gracz PSV debiutował zresztą w seniorskiej kadrze Oranje. Zaliczył jednak tylko siedem minut w 1/8 finału z USA – już przy stanie 3:1 dla Holandii.

Reklama

Na kolejnym dużym turnieju był już najlepszym zawodnikiem Holendrów. Podczas Euro 2024 zaliczył trzy asysty, z czego dwie w wygranym 3:0 meczu 1/8 finału z Rumunią, a w półfinale z Anglią strzelił gola na 1:0. W ostatnim przed Euro sparingu zdobył zresztą pierwszą bramkę dla seniorskiej kadry. – Wszystko, czego chciałem, to walka dla mojej drużyny, a teraz odebrano mi tę możliwość… wraz z mistrzostwami świata. Reprezentowanie mojego kraju tego lata… po prostu zniknęło. Trochę zajmie pogodzenie się z tym – pisze Simons na Instagramie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Xavi Simons (@xavisimons)

Nieszczęsny dla Simonsa mecz z Wolverhampton Tottenham wygrał 1:0 po bramce Joao Palhinhi z 82. minuty. Ze strefy spadkowej piłkarze Roberto De Zerbiego się jednak nie wygrzebali, bo równolegle West Ham pokonał Everton. Strata do bezpiecznej strefy wynosi cztery punkty. Do końca sezonu pozostały cztery kolejki. W najbliższej Spurs czeka wyjazd do będącej już jedną nogą w Lidze Mistrzów Aston Villi. Potem podejmą Leeds, do którego tracą sześć punktów, udadzą się na Stamford Bridge, a na koniec do północnego Londynu przyjedzie Everton.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!