Gościem Hejt Parku w Kanale Sportowym był Marek Koźmiński, który, poza podaniem sposobu na zatrzymanie Ronaldinho, wypowiedział się też na temat Wojciecha Kowalczyka. Jego zdaniem ekspert Weszło jest jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy tamtej generacji. Na Igrzyskach Olimpijskich, na których Polacy sięgnęli po srebrny medal Kowal był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem w reprezentacji.
Koźmiński został przez Mateusza Borka zapytany o najbardziej niedocenianego zawodnika, z którym grał. Wskazał właśnie na Kowalczyka, przyznając, że jego zdaniem mógł osiągnąć znacznie więcej, co potwierdza występ reprezentacji Polski na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku.
– Nie wiem jak to się wydarzyło, ale Wojtek Kowalczyk to jeden z piłkarzy, który osiągnął 10% tego, co mógł osiągnąć. Bardzo szybko gdzieś tam zniknął, różne rzeczy były związane z tym faktem. To był chłopak, który na Igrzyskach Olimpijskich według mnie był najlepszy z nas wszystkich. Absolutnie najlepszy. Miał wszystko. Jakbyś zapytał o wszystkich wielkich piłkarzy, których znam, to każdego cechowała jedna rzecz – głowa. Każdy był bardzo, bardzo rozsądny – stwierdził Marek Koźmiński.
„Wojciech Kowalczyk osiągnął 10% swoich możliwości. Na olimpiadzie był najlepszy z nas wszystkich”.
🗣️ @kozminski_marek pic.twitter.com/3FMFL0as6C
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) April 22, 2026
Kowal rozkręcił się w fazie pucharowej. Strzelał w decydujących starciach
Ekspert Weszło w 1992 roku był jednym z liderów reprezentacji Polski, która sięgnęła po srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Zagrał w sześciu meczach i strzelił cztery gole. Lepszym dorobkiem strzeleckim spośród podopiecznych Janusza Wójcika może pochwalić się tylko Andrzej Juskowiak.
Kowal skutecznością wykazał się już w decydujących starciach. Debiutancką bramkę na turnieju zdobył w ćwierćfinale z Katarem (2:0), później popisał się dubletem w półfinale z Australią (6:1), a także wpisał się na listę strzelców w finale z gospodarzami turnieju. Mimo jego bramki, Hiszpanie na Camp Nou wygrali 3:2 i sięgnęli po puchar.
Jednocześnie zachęcamy do obejrzenia najnowszego odcinka z serii „Kowal Superobiektywnie”. Wicemistrz olimpijski w swoim stylu jasno wyraża, co myśli o bieżącej postawie Widzewa Łódź, który jest na autostradzie do spadku z Ekstraklasy. Z drugiej strony docenił walczącego o najwyższe cele Górnika Zabrze.
Czytaj więcej na Weszło:
- Piłkarz Legii na szczycie listy życzeń. „Twarz nowego projektu”
- Hitowy transfer w Ekstraklasie coraz bliżej! Portugalczycy potwierdzają
- Co dalej z Sotiriou? Klauzula aktywowana, ale rozmowy wstrzymane [NEWS]