Chwalą Kowala! „Na Igrzyskach był absolutnie najlepszy”

Mikołaj Duda

22 kwietnia 2026, 21:51 • 2 min czytania 9

Reklama
Chwalą Kowala! „Na Igrzyskach był absolutnie najlepszy”

Gościem Hejt Parku w Kanale Sportowym był Marek Koźmiński, który, poza podaniem sposobu na zatrzymanie Ronaldinho, wypowiedział się też na temat Wojciecha Kowalczyka. Jego zdaniem ekspert Weszło jest jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy tamtej generacji. Na Igrzyskach Olimpijskich, na których Polacy sięgnęli po srebrny medal Kowal był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem w reprezentacji.

Reklama

Koźmiński został przez Mateusza Borka zapytany o najbardziej niedocenianego zawodnika, z którym grał. Wskazał właśnie na Kowalczyka, przyznając, że jego zdaniem mógł osiągnąć znacznie więcej, co potwierdza występ reprezentacji Polski na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku.

– Nie wiem jak to się wydarzyło, ale Wojtek Kowalczyk to jeden z piłkarzy, który osiągnął 10% tego, co mógł osiągnąć. Bardzo szybko gdzieś tam zniknął, różne rzeczy były związane z tym faktem. To był chłopak, który na Igrzyskach Olimpijskich według mnie był najlepszy z nas wszystkich. Absolutnie najlepszy. Miał wszystko. Jakbyś zapytał o wszystkich wielkich piłkarzy, których znam, to każdego cechowała jedna rzecz – głowa. Każdy był bardzo, bardzo rozsądny – stwierdził Marek Koźmiński.

Reklama

Kowal rozkręcił się w fazie pucharowej. Strzelał w decydujących starciach

Ekspert Weszło w 1992 roku był jednym z liderów reprezentacji Polski, która sięgnęła po srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Zagrał w sześciu meczach i strzelił cztery gole. Lepszym dorobkiem strzeleckim spośród podopiecznych Janusza Wójcika może pochwalić się tylko Andrzej Juskowiak.

Kowal skutecznością wykazał się już w decydujących starciach. Debiutancką bramkę na turnieju zdobył w ćwierćfinale z Katarem (2:0), później popisał się dubletem w półfinale z Australią (6:1), a także wpisał się na listę strzelców w finale z gospodarzami turnieju. Mimo jego bramki, Hiszpanie na Camp Nou wygrali 3:2 i sięgnęli po puchar.

Jednocześnie zachęcamy do obejrzenia najnowszego odcinka z serii „Kowal Superobiektywnie”. Wicemistrz olimpijski w swoim stylu jasno wyraża, co myśli o bieżącej postawie Widzewa Łódź, który jest na autostradzie do spadku z Ekstraklasy. Z drugiej strony docenił walczącego o najwyższe cele Górnika Zabrze.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Weszło
9 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona postawiła kolejny krok do mistrzostwa. Kontuzja Lamine’a Yamala

Braian Wilma
2
Barcelona postawiła kolejny krok do mistrzostwa. Kontuzja Lamine’a Yamala

Igrzyska Olimpijskie

Reklama