Co ta sztuczna inteligencja robi z ludźmi… Kiko Ramirez miał najprawdopodobniej wielkie i szczere chęci, postanowił podziękować Radomiakowi i jego kibicom za czas spędzony w Radomiu. I wszystko byłoby pięknie, gdyby potrafił zrobić to sam. Albo gdyby chociaż wiedział, jak wygląda klubowy herb.
Miało być grzecznie i pięknie, wyszło chyba trochę żenująco. Wiadomo, że nie wymagamy od Hiszpana umiejętności samodzielnego stworzenia efektownej grafiki, ale głupio tak nie wiedzieć, jak wygląda logo Radomiaka, dla którego przepracowało się prawie pięć miesięcy. A sympatyczny Kiko Ramirez ewidentnie nie wiedział – kiedy sztuczna inteligencja zwróciła mu jakąś wariację na temat jednego z bardziej efektownych herbów klubowych w Polsce, niespecjalnie się zdziwił. Opublikował więc takie podziękowania:

Wpadka Kiko Ramireza. Herb Radomiaka niby prosty, ale jednak nie do końca
Internauci szybko wytknęli mu błąd, więc były już trener Radomiaka postanowił się zreflektować. – To nie jest właściwe logo. Załączam aktualne i wszyscy będą zadowoleni – napisał na X. Znów było tu trochę niedoróbek, ale chęci nie można Ramirezowi odmówić. Tym razem zgadzały się chociaż kolory, a jeden z herbów, ten bardziej widoczny, był naprawdę bliski oryginałowi. Gorzej z tym w tle…

Nie można wykluczyć, że Kiko Ramirez spróbuje po raz trzeci, chociaż chyba odradzalibyśmy mu ponowną kompromitację. Hiszpan i tak nie wybudował sobie raczej pomnika w Radomiu – zespół prowadził w ledwie dwóch spotkaniach, a wcześniej był jedynie asystentem w sztabie Goncalo Feio. Też zresztą tylko przy okazji dziewięciu spotkań. Może jednak faktycznie nie miał czasu zapamiętać, jak wygląda ten herb?
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Arka niespodziewanie ogłosiła transfer. To nie trener
- Uwaga, nie regulujcie odbiorników. Rajović strzelił hat-tricka!
- Media: Niedoszły kat Polaków blisko Widzewa. Jest jeden warunek
Fot. Newspix