Liga Minus. Sędziowie sami już nie wiedzą, kiedy jest ręka

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 lutego 2026, 19:01 • 1 min czytania 5

Liga Minus. Sędziowie sami już nie wiedzą, kiedy jest ręka

Raz jest, innym razem nie ma. Tu karny, tam absolutnie karnego dać nie można. Możliwe nawet, że doszukacie się w tym jakiejś reguły i znajdziecie dla zagrań ręką jakieś odzwierciedlenie w przepisach, ale prawda jest o wiele prostsza – w Ekstraklasie sędziowie po prostu losują swoje decyzje. I dlatego raz dyktują rzut karny po zagraniu ręką, a innym razem gwizdek milczy. Dziś pochylimy się nad tym fenomenem w Lidze Minus, przy okazji omawiając 21. kolejkę.

Reklama

5 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama