Kamil Stoch odniósł się do krytyki, jaka w ostatnim czasie spadła na młodą polską zawodniczkę, Polę Bełtowską. Trzykrotny mistrz olimpijski podkreślił, że presja i fala negatywnych opinii to coś, z czym prędzej czy później spotyka się każdy sportowiec.
Doświadczony skoczek przyznał, że słyszał o sytuacji koleżanki z reprezentacji. – Doszły do mnie słuchy, że coś się wydarzyło. Nie czuję się zobowiązany, żeby zabierać głos, ale takie rzeczy dotykają każdego z nas. Każdy nas był w takiej sytuacji, w mniejszym lub większym stopniu spotkał się z falą krytyki. Raz jesteś wynoszony pod niebiosa, a raz skreślany. Tak to bywa, taka rola sportowca… – powiedział w rozmowie ze Skijumping.pl.
„Każdy z nas przez to przechodził”. Stoch reaguje na krytykę wobec Bełtowskiej
Stoch zwrócił uwagę na ogrom pracy, jaki stoi za osiągnięciami sportowców. – Sami wiemy, ile poświęcamy, co musieliśmy zrobić i jak ciężko pracować, żeby być w tym miejscu, w którym jesteśmy. Tylko my to możemy dobrze zrozumieć, a także najbliższe osoby wokół nas. Ci ludzie, którzy krytykują, tego nie rozumieją. I dlatego krytykują…
Dla Stocha obecny sezon ma wyjątkowe znaczenie – po jego zakończeniu zamierza zakończyć sportową karierę. Obecnie bierze udział w swoich ostatnich igrzyskach olimpijskich. Na skoczni normalnej nie udało mu się awansować do drugiej serii, jednak na dużym obiekcie prezentuje się zdecydowanie lepiej, co potwierdziły treningi.
Rywalizacja skoczków na dużej skoczni zaplanowana jest na sobotę 14 lutego o godzinie 18:45.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pola Bełtowska ofiarą hejtu. Puknijcie się w puste łby [KOMENTARZ]
- Polskie Predazzo. Włoskie skocznie są najlepszymi przyjaciółmi Polaków
- Co Tomasiak osiągnie na dużej skoczni? „To zależy od warunków”
fot. Newspix