Kolejna kontuzja gracza Arsenalu. A dopiero co wrócił do gry

Patryk Idasiak

12 lutego 2026, 08:30 • 3 min czytania 0

Kolejna kontuzja gracza Arsenalu. A dopiero co wrócił do gry

Niewiele pożytku ma z niego w tym sezonie Mikel Arteta. Kai Havertz dopiero w styczniu wrócił do gry, ponieważ leczył kontuzję kolana. Właśnie doznał urazu mięśniowego i będzie musiał jeszcze trochę odpocząć. 

Reklama

Stawiasz 2 zł na gola Arsenalu  i zgarniasz bonus 300 zł za trafiony typ – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyArsenal vs Brentord - promocja Superbet

Kai Havertz znowu kontuzjowany

Niemiecki piłkarz wrócił do gry dopiero w styczniu. Kibice Premier League mogli zapomnieć o jego istnieniu, a skupili się raczej na oglądaniu poczynań Viktora Gyokeresa, który bardzo długo się rozkręcał. Havertz opuścił większą część sezonu 2025/26 z powodu kontuzji. ​​

Reklama

Zagrał dopiero w czterech ostatnich meczach Arsenalu, w których to był pożyteczny w ataku, bo strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty. Mikel Arteta wystawiał go w podstawowym składzie w ligowych starciach z Leeds i Sunderlandem. Kanonierzy mają obecnie skutecznego napastnika, dlatego też Havertz był ustawiany w drugiej linii i radził sobie całkiem nieźle. W spotkaniu z Kajratem Ałmaty w Champions League zdobył nawet nagrodę MVP, przesądził też o wygranej w półfinałowym rewanżu Pucharu Ligi.

Havertz ma ostatnio sporego pecha, bo najpierw zerwał ścięgno udowe w prawej nodze podczas obozu treningowego Arsenalu w Dubaju w lutym 2025 roku. Po operacji wrócił do gry tuż przed końcem sezonu 2024/25, lecz następnie doznał ciężkiej kontuzji kolana, która wykluczyła go na niemal pół roku. Problem mięśniowy nie jest aż tak poważny, ale przytrafił się w newralgicznym momencie.

Dlaczego? Bo chociażby Mikel Merino – inny środkowy pomocnik – wypadł z gry do końca sezonu. Kontuzjowani są także Bukayo Saka oraz Martin Odegaard., którzy nie grali w ostatnich spotkaniach. Arsenal natomiast musi mieć się na baczności, ponieważ Manchester City pokonał Fulham 3:0 i zbliżył się na trzy oczka. Kanonierzy kończą 26. kolejkę Premier League, w której zmierzą się na wyjeździe z Brentford.

Havertz – wg informacji The Athletic – prawdopodobnie nie wyrobi się na arcyważne Derby Północnego Londynu 22 lutego. To oznacza, że opuści też wspomniany ligowy mecz z Brentford, ale i pucharowy z Wigan oraz kolejny ligowy przeciwko Wolves.

Niemiec jest piłkarzem, którego nieporadność i dziwne zagrania były często wyśmiewane w Chelsea, ale dobrze odnalazł się po niespodziewanym transferze do Arsenalu. Furorę robił zwłaszcza w swoim pierwszym sezonie, kiedy z konieczności został przesunięty na dziewiątkę i strzelał tam gola za golem. Szło mu na tyle dobrze, że wygrał nawet rywalizację z Gabrielem Jesusem, którego nieobecnego wcześniej zastępował. Havertz jest bardzo pożytecznym piłkarzem dla Arsenalu.

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

0 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Urban: Niektórzy piłkarze Legii nie rozumieją, w jakim klubie grają

Paweł Paczul
22
Urban: Niektórzy piłkarze Legii nie rozumieją, w jakim klubie grają
Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Urban: Niektórzy piłkarze Legii nie rozumieją, w jakim klubie grają

Paweł Paczul
22
Urban: Niektórzy piłkarze Legii nie rozumieją, w jakim klubie grają
Reklama
Reklama