Jan Zieliński był jednym z bohaterów reprezentacji Polski na United Cup, gdzie – wspólnie z Katarzyną Kawą – wygrał wszystkie pięć meczów w turnieju. Teraz może być też największym bohaterem Biało-Czerwonych w Melbourne. Po porażce Igi Świątek jest bowiem ostatnim Polakiem wśród seniorów. Dziś awansował do półfinału debla.
Jan Zieliński wciąż gra w Australian Open. Jest już w półfinale!
Jan Zieliński w Melbourne już raz grał o tytuł – trzy lata temu, wraz z Hugo Nysem. Polak i Monakijczyk przegrali wówczas w finale z gospodarzami, parą Hijikata/Kubler. W tegorocznym Australian Open Zieliński rywalizację zaczął od wyeliminowania pierwszego z tych zawodników. W półfinale z kolei zmierzy się z drugim. Jego rewanż może więc być, nawet jeśli po trzech latach, pełen.
CZYTAJ TEŻ: IGA ŚWIĄTEK POZA AUSTRALIAN OPEN!
Nie zrewanżuje się jednak Hugo Nys. Bo Zieliński gra w Australii w stworzonej przed tym sezonem parze z Lukiem Johnsonem. 31-letni Brytyjczyk to deblista utalentowany, ale wciąż na dorobku. Taki, który czeka na swój przełom. Gdy obaj postanowili grać razem, raczej nie panowały wobec tego zestawienia wielkie zachwyty… choć na pewno towarzyszyła mu ciekawość.
Dziś już możemy napisać, że była to ciekawość usprawiedliwiona. Bo Zieliński z Johnsonem wyglądają w Melbourne na korcie znakomicie.
A im dalej w Australian Open, tym lepiej. W ćwierćfinale w dwóch setach wyeliminowali turniejowe „czwórki”, Marcelo Arevalo i Mate Pavicia.
Zrobili to zresztą w bardzo dobrym stylu. W pierwszym secie utrzymali nerwy na wodzy w tie-breaku, którego wygrali do pięciu. W drugim dwukrotnie przełamali rywali, nie pozostawiając im wątpliwości co do tego, kto był dziś na korcie lepszy.
– Jesteśmy mega zadowoleni. Kolejny raz pokazaliśmy, że gramy na wysokim poziomie. Podtrzymaliśmy ten poziom z poprzedniego meczu. Myślę, że zagraliśmy nawet jeszcze lepiej, bo mieliśmy bardziej klasowych przeciwników po drugiej stronie. Są bardzo doświadczeni, wygrywali mnóstwo Wielkich Szlemów, Pavić jest jednym z najlepszych deblistów w historii. […] Na pewno to zwycięstwo bardzo cieszy na takim etapie naszej współpracy – mówił Jan Zieliński w rozmowie z Pawłem Kuwikiem na antenie Eurosportu.
I oby jutro też mógł mówić, że jest zadowolony. Bo półfinałowy mecz rozegrany zostanie już w czwartek, a Zieliński jest w tym momencie ostatnim z Polaków w turniejach seniorskich po tym, jak z rywalizacją singlistek pożegnała się Iga Świątek.
Zieliński/Johnson – Arevalo/Pavić 7:6 (5), 6:2
Fot. Newspix