Maciej Rybus pojawił się w Polsce przy okazji turnieju charytatywnego „Gwiazdy na gwiazdkę”, który odbywa się w Łowiczu. Były reprezentant Polski zdradził, że zawodowa kariera piłkarska to w jego przypadku temat praktycznie zamknięty.
36-letni Rybus urodził się w Łowiczu i jest wychowankiem miejscowego Pelikana. Później bronił barw takich klubów jak Legia Warszawa, Terek Grozny, Olympique Lyon, Lokomotiw Moskwa, Spartak Moskwa i Rubin Kazań. Rozegrał też 66 meczów w seniorskiej reprezentacji Polski. Drzwi do kadry zostały jednak przed nim zatrzaśnięte na cztery spusty po tym, jak zdecydował się pozostać z rodziną w Rosji po jej inwazji na Ukrainę.
Decyzja Rybusa była później wykorzystywana w różnych kontekstach przez rosyjską machinę propagandą.
Maciej Rybus zabrał głos na temat Rosji. „Nie żałuję niczego”
Były piłkarz przyznał jednak na antenie Kanału Sportowego, że nie zmieniłby swojej decyzji.
– Nie żałuję niczego, nic bym nie zmieniał. Rodzina jest zawsze najważniejsza, niezależnie od okoliczności wokół. Nie mam żalu do kibiców. Wiem, że dużo hejtu było na mnie, jest. Różne ludzie mają zdania. Ja to szanuję, ale dla mnie najważniejsza jest rodzina. Ja mogę cierpieć, ale najważniejsze, żeby rodzina nie cierpiała.
Rybus dodał, że z przyjemnością odwiedził rodzinne strony.
– W ciągu miesiąca jestem w Polsce drugi raz. Byłem na święta, teraz przyjechałem na turniej. Zostanę ze dwa-trzy tygodnie i wracam do dzieci – oznajmił. – Ciężko będzie powrócić na boisko. Przez pięć miesięcy w ogóle nie grałem w piłkę. Miałem operację – przepuklinę pachwiną – i dopiero do siebie dochodzę. Raczej na zawodowym poziomie już nie zagram.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Rybus znów w Polsce. Zagra w turnieju charytatywnym
- Makuszewski: Na miejscu Rybusa zrobiłbym to samo
- Rybus został dla niej w Rosji. Właśnie się rozwiedli
- Rybus o krok od zakończenia kariery. „Nie widać żadnych postępów”
fot. NewsPix.pl