Egipt i Iran oburzeni. Nie chcą uczestniczyć w „meczu równości”

redakcja

Autor:redakcja

10 grudnia 2025, 17:11 • 3 min czytania 14

Reklama
Egipt i Iran oburzeni. Nie chcą uczestniczyć w „meczu równości”

Seattle to jedno z miast-gospodarzy przyszłorocznych mistrzostw świata. 26 czerwca ma odbyć się tam jeden z meczów, a władze miasta i lokalny komitet organizacyjny ogłosiły ten dzień terminem „Pride Match”, czyli święta równości, które miało zainaugurować weekend parady. Wypadło na… spotkanie Egipt – Iran. Z tych krajów płyną głosy oburzenia, że tak być nie może.

Reklama

Co to jest „Pride Match”?

Lokalni organizatorzy w Seattle przygotowywali szereg działań z okazji Seattle Pride. Parada miejska, promująca prawa i wolności społeczności LGBTQ+, zazwyczaj odbywała się w ostatni weekend czerwca. Komitet przed losowaniem grup MŚ wyznaczył nawet specjalny „Mecz Równości”, który miał się odbyć podczas Weekendu Równości na stadionie Lumen Field w Seattle w piątek, 26 czerwca.

Jakby to jednak powiedzieć… wyszło dość niezręcznie, bo akurat do tej grupy i na ten termin załapały się Egipt oraz Iran. Mamy z jednej strony miasto, które chce świętować akceptację, różnorodność i prawa osób LGBT, a z drugiej dwa państwa, w których za tęczowe flagi można trafić do więzienia, a w skrajnych przypadkach (jak w Iranie) na szubienicę. W Egipcie homoseksualizm formalnie nie jest przestępstwem, ale „promocja rozpusty” już tak, co regularnie kończy się represjami, aresztowaniami i nękaniem osób LGBT. Gorzej wylosować się nie dało.

No i co teraz?

Reklama

W Egipcie i Iranie są oburzeni i domagają się reakcji

Organizacja, która stoi za pomysłem „Pride Match” uznała, że się z niego nie wycofa. Egipski Związek Piłki Nożnej poinformował, że wysłał oficjalne pismo do FIFA, w którym apeluje o nieorganizowanie obchodów przed meczem grupowym z Iranem. List został wysłany bezpośrednio do sekretarza generalnego FIFA Mattiasa Grafstroma. Egipcjanie nie chcą brać udział w czymkolwiek, co będzie promowało wspieranie społeczności LGBTQ podczas meczu.

Mamy też interwencję Iranu, wokół którego było ostatnio mnóstwo zamieszania i… teraz jest kolejne. Irańczycy nie dostali wiz dla ważnych piłkarskich oficjeli i zarządzili bunt. Później jednak zdecydowali się przyjechać do Waszyngtonu. Irański portal sportowy Varzesh 3 poinformował, że jedną z osób, która nie otrzymała wizy, był Mehdi Taj, prezes federacji. Co ciekawe, miał interweniować… sam Gianni Infantino.

– Powiedzieliśmy szefowi FIFA, panu (Gianniemu) Infantino, że jest to stanowisko czysto polityczne i że FIFA musi nakazać im (Stanom Zjednoczonym), aby zaprzestali takiego zachowania – powiedział wówczas Taj.

Reklama

Koniec bojkotu. Delegacja tego kraju jednak pojedzie do USA

Wróćmy jednak do „Pride Match”, czyli meczu dumy. W tym przypadku również głos zabrał Mehdi Taj, który jest nie tylko ważnym przedstawicielem Iranu, ale i całej azjatyckiej piłki, a nawet członkiem dwóch komisji FIFA.

Szef Irańskiej Federacji Piłkarskiej został zacytowany przez lokalną agencję prasową ISNA. Powiedział on, że Teheran i Kair zgłosiły sprzeciw wobec tej kwestii. Irańska telewizja państwowa poinformowała, że ​​zostanie złożone w tej sprawie pismo do FIFA. Taj dodał, że Iran poruszy tę kwestię na posiedzeniu Rady FIFA w Katarze w przyszłym tygodniu.

Zarówno Egipt, jak i my wyrażamy sprzeciw, ponieważ jest to nierozsądny i nielogiczny ruch, który w istocie oznacza poparcie dla określonej grupy i musimy zdecydowanie zająć się tą kwestią.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O MUNDIALU NA WESZŁO:

Fot. Newspix

14 komentarzy

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”

Braian Wilma
0
Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”
Ekstraklasa

Trener Śląska surowy dla drużyny. „Dawałem wskazówki, ale piłkarze tracili głowę”

Michał Kołkowski
0
Trener Śląska surowy dla drużyny. „Dawałem wskazówki, ale piłkarze tracili głowę”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”