Oficjalnie: Wahan Biczachczjan zawodnikiem Legii Warszawa

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

16 stycznia 2025, 18:33 • 2 min czytania 78

Reklama
Oficjalnie: Wahan Biczachczjan zawodnikiem Legii Warszawa

Temat nie wykrzaczył się na ostatniej prostej. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, Wahan Biczachczjan opuścił Pogoń Szczecin i dołączył do Legii Warszawa. Klub potwierdził, że reprezentant Armenii podpisał dwuletni kontrakt.

Reklama

Już przedwczoraj Pogoń informowała, że pomocnik opuścił zgrupowanie zespołu w Turcji i udał się na testy medyczne przed przejściem do nowego klubu. Z mediów było już doskonale wiadomo, że tym nowym klubem jest Legia.

Choć nie jest to transfer typu „wow”, to jednak ruch trzeba uznać za głośny. Biczachczjan był jednym z wiodących zawodników Portowców, do niedawna jednej z drużyn czołówki Ekstraklasy. Trudna sytuacja finansowa zmusiła jednak władze klubu do szybkich decyzji, a jedną z nich jest sprzedaż Ormianina do ligowego rywala. Według dziennikarza Sebastiana Staszewskiego, kwota transferu wyniosła około 250 tysięcy euro.

Propozycja Legii wywołała u mnie duże emocje. Bardzo chciałem dołączyć do tego klubu i cieszę się, że tutaj jestem. Wiem, że w Warszawie zawsze chcą wygrywać. W każdym sezonie klub walczy o najwyższe cele, a ja mam podobny charakter. Zrobię wszystko, aby razem z drużyną osiągnąć wiele. Nie mogę się doczekać, aż wznowimy ligę. Zrobię wszystko, aby dać kibicom dużo radości. Czekam aż spotkamy się na boisku – skomentował swój transfer Biczachczjan cytowany w oficjalnym komunikacie.

Reklama

Wahan Biczachczjan trafił do Pogoni w 2022 roku ze słowackiego MSK Żylina za około 900 tysięcy euro (dane Transfermarkt). Wystąpił w tym czasie w 112 meczach, w których zdobył osiemnaście bramek i zanotował dwanaście asyst.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. x.com/LegiaWarszawa

Reklama
78 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Mistrzów

Trener Górnika przemówił. „Momentami byliśmy zdecydowanie lepsi”

Jan Broda
0
Trener Górnika przemówił. „Momentami byliśmy zdecydowanie lepsi”
Liga Mistrzów

Prezes Aarhus może pomóc Lechowi. „Jeśli potrzebują porady, jestem w tym mistrzem”

Jan Broda
1
Prezes Aarhus może pomóc Lechowi. „Jeśli potrzebują porady, jestem w tym mistrzem”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”

Jan Broda
12
Haditaghi się nie zatrzymuje. „Musimy powiadomić dział ds. porwań”
Ekstraklasa

Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…

Mikołaj Duda
7
Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…