Ze słów Kamila Wilczka z rozmowy z Mateuszem Skwierawskim z „WP SportoweFakty” wynika, że doświadczony napastnik zdecydował się zakończyć swoją piłkarską karierę.
Wilczkowi wraz z końcem czerwca bieżącego roku wygasł kontrakt z Piastem. 36-latek był związany z gliwickim klubem od stycznia 2022 roku. Ostatni występ zaliczył w 33. kolejce Ekstraklasy w meczu z Jagiellonią Białystok.
– Zaprosiłem znajomych, najbliższych. Powiedziałem: słuchajcie, na dziewięćdziesiąt procent to mój ostatni mecz w karierze. Dałem sobie jeszcze dwa miesiące na zmianę decyzji. Było kilka zapytań, też spoza Europy. Ale nie po to wróciłem do Gliwic, żeby daleko wyjeżdżać – tłumaczy były reprezentant Polski.
– Cały czas trenuję, cztery lub pięć razy w tygodniu i to się nie zmieni, bo lubię się ruszać. Piłka dała mi bardzo dużo, ale już chyba dobiłem do ściany. Nie chcę na siłę ciągnąć kariery, żeby tylko ją kontynuować. Dla zabawy na pewno poruszam się jeszcze z kolegami. Wiele zobaczyłem, coś się udało zdobyć. Cieszę się, że odchodzę na emeryturę w zdrowiu. Mogę pojeździć na rowerze, pograć w piłkę z dziećmi – dodał.
Kamil Wilczek rozegrał w Ekstraklasie równo 200 spotkań. Z powodzeniem występował również w lidze duńskiej. Na swoim koncie ma trzy występy w seniorskiej reprezentacji Polski. Były król strzelców Ekstraklasy w swojej karierze świętował m.in. zdobycie mistrzostwa i Pucharu Danii.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- ZNAMY WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 1/32 FINAŁU PUCHARU POLSKI
- ALEKSANDRA MIROSŁAW – HISTORIA ZŁOTEJ MEDALISTKI OLIMPIJSKIEJ
- BODØ/GLIMT I SUKCES Z NICZEGO. DLACZEGO UDAŁO SIĘ NAWET NA KOŃCU ŚWIATA?
Fot. Newspix