Piorunujący początek Jagielloni! Białystok blisko mistrzostwa [WIDEO]

Patryk Stec

Autor:Patryk Stec

25 maja 2024, 18:13 • 2 min czytania

Reklama
Piorunujący początek Jagielloni! Białystok blisko mistrzostwa [WIDEO]

Jagiellonia idealnie rozpoczęła spotkanie przeciwko Warcie Poznań. Szybkie trzy bramki i na ten moment ekipa z Białegostoku jest blisko mistrzostwa Polski.

Reklama

Pierwszego gola już na początku spotkania strzelił Nene. Zawodnik Jagielloni otrzymał piłkę w polu karnym po dośrodkowaniu po ziemi z prawego skrzydła. Pomimo presji obrońcy skierował piłkę do bramki poznanian.

Drugi gol padł niewiele później. Jagiellonia wykonywała rzut rożny, a najlepiej w polu karnym odnalazł się Taras Romanczuk, który skierował piłkę głową w lewy dolny róg bramki strzeżonej przez Adama Lisa.

Reklama

W Białymstoku festiwal strzelania goli trwał jednak nadal. Trzecia bramka to rajd piłkarza Jagielloni, zgranie z główki i doskonałe wykończenie Jesusa Imaza.

Reklama

Idealny początek Jagielloni, która już po 26 minutach prowadzi 3:0. Wydaje się, że już tylko katastrofa może zabrać Jagielloni mistrzostwo Polski. Jednak do zakończenia meczów oczywiście nic nie jest pewne.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama

 

Patryk Stec

Od dziecka fan Realu Madryt i hiszpańskiej piłki, ale nieobce są mu realia klubów z niższych lig. Dużą część wolnego czasu spędza na czytaniu książek o służbach specjalnych, polityce i grze w Football Managera. Ma licencję UEFA C, więc ma papier na używanie słów "tercja", "baza" i "półprzestrzeń".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
2
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
71
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna