Marcin Feddek odsunięty od komentowania meczów w Polsacie

Paweł Paczul

12 grudnia 2023, 10:11 • 2 min czytania

Reklama
Marcin Feddek odsunięty od komentowania meczów w Polsacie

Dzisiaj gra Liga Mistrzów, ale jeśli czekacie na komentarz Marcina Feddka, bo jesteście fanami, to mamy dla waszej trójki złą wiadomość – przynajmniej na razie się nie doczekacie.

Reklama

Feddek został bowiem odsunięty od komentowania spotkań, nie ma go w ramówce do końca roku, przestał być dziennikarzem wizyjnym. Zamiast tego został przesunięty do tła i to takiego głębokiego, bo ostatnio robił za wydawcę przy meczu piłki ręcznej. To absolutna degradacja – mówimy bowiem o gościu, który choćby w czasach reprezentacji Adama Nawałki był jej najbliżej, pisał o niej książkę, cieszył się zaufaniem selekcjonera.

A teraz musiał zniknąć z anten Polsatu.

Powód? Oczywisty – chodzi o jego ostatni komentarz w trakcie trwania Ligi Mistrzów:

Reklama

Takie słowa wywołały spore poruszenie w sieci, bo o ile barwne porównania są w cenie, o tyle odnoszenie się w nich do osób z porażeniem mózgowym zostało przez wielu uznane za przesadę. Feddka kompletnie odcięło, skoro jeszcze stwierdził, że to porównanie jest „ładne”. No nie było, stwierdzili zgodnie widzowie, jak i rządzący stacją.

Może Feddkowi jeszcze by się upiekło, gdyby nie to, że za mikrofonem regularnie odstawia przedziwne fikołki. Polsat zawieszał go już półtora roku temu, gdy Feddek mówił anegdotę „Gucci sruczi” (hm…), albo o tym, że Joao Felix grał dwukrotnie w finale Ligi Mistrzów (nie grał ani razu).

Odbierz 255 zł freebetów na start!Odbierz 255 zł freebetów na start!

Odbierz 255 zł freebetów na start!

  • Freebet (dostępne tylko z kodem WESZLO) – 35 zł
  • Freebet 100% od pierwszego depozytu – do 200 zł
  • Freebet za aplikację – 20 zł

Kod promocyjny

WESZLO

18+ | Graj odpowiedzialnie tylko u legalnych bukmacherów. Obowiązuje regulamin.

Reklama

Wcześniej zdarzyło mu się przekonywać widzów, że spotkanie LM gwiżdże Markus Merk. W 2007 roku mógłby mieć rację, ale problem polegał na tym, iż tamten mecz rozgrywano w roku 2020.

Do tego dochodzą pewnie i dziesiątki spotkań Pucharu Polski, kiedy widzowi nie byli zadowoleni z jego formy.

Tak więc gdyby wypadek był jednorazowy – jak choćby u Bożydara Iwanowa, który ostatnio rozprawiał o terrorystach – sprawa rozeszłaby się po kościach. Niestety Feddek od dawna jest bez komentatorskiej formy i musiał zejść z boiska. Już nawet nie na ławkę, a bardziej na trybuny.

Albo należałoby powiedzieć – za trybuny.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. FotoPyk

Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama