Cebula: W końcu nic mnie nie boli. Mogę koncentrować się na graniu

Maciej Wąsowski

22 lipca 2023, 11:48 • 4 min czytania

Cebula: W końcu nic mnie nie boli. Mogę koncentrować się na graniu

Marcin Cebula od jesieni 2021 roku zmagał się z różnymi kontuzjami. Dolegliwości wracały z różną częstotliwością i w efekcie ofensywny pomocnik w zasadzie całkowicie stracił półtora roku gry. Teraz 27-latek nareszcie jest w pełni sił i wystąpił we wszystkich trzech meczach Rakowa w tym sezonie i to mimo dużej rywalizacji na „dziesiątkach” w ekipie mistrzów Polski. – Czekałem na to długi czas – mówi pomocnik częstochowian.

Reklama

Już jesienią 2021 roku Cebula miał problemy z urazem. Początkowo mówiło się o mięśniach brzucha, później o pachwinach i spojeniu łonowym. Były różne mniejsze bądź większe zabiegi i rehabilitacje oraz różne koncepcje leczenia. Były gracz Korony Kielce wracał do treningów i gry, ale wszystko znów kończyło się na przerwie, bo ból wracał. W końcu ofensywny pomocnik przeszedł dwie operacje. Po pierwszej nie wszystko było OK, więc znów: konsultacje we Włoszech, kolejny zabieg i rehabilitacja. Efekty przyszły ostatniej zimy. Cebula podczas zgrupowania w Turcji zaczął normalnie trenować i występować w sparingach. Strzelił w nich gola i miał dwie asysty. Jedną zaliczył w spotkaniu towarzyskim z Qarabagiem (3:0), a więc z przeciwnikiem Rakowa w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

Reklama

Cebula jest w końcu zdrowy

Wiosną jednak rzadko pojawiał się w wyjściowym składzie. Zaliczył 397 minut, wykorzystał karnego w meczu z Cracovią, ale tylko trzykrotnie pojawiał się w jedenastce od pierwszych minut. Mimo to na początku obecnego sezonu nowy trener częstochowian Dawid Szwarga postawił na niego. Wychowanek Pogoni Staszów rozpoczynał oba spotkania z Florą Tallinn w I rundzie el. LM, a w meczu o Superpuchar Polski z Legią dostał 30 minut jako rezerwowy i był bliski zdobycia zwycięskiej bramki (obił poprzeczkę). Wygląda więc na to, że najgorsze już za nim.

Nareszcie mam za sobą w pełni przepracowany okres przygotowawczy. W końcu nie było żadnych problemów, nic mnie nie boli. Nie musiałem też robić przerw w treningach. Miła odmiana. Czekałem na to długi czas. Mogę w końcu skoncentrować się na trenowaniu i graniu. Mam nadzieję, że niedługo będzie widać tego efekty w postaci goli i asyst – powiedział nam Cebula po rewanżowym meczu z Florą (3:0).

Jego występ w podstawowym składzie był swego rodzaju niespodzianką, bo tylko na ławce usiedli Władysław Koczerhin i John Yeboah. Duet „dziesiątek” tworzył z Cebulą w Tallinnie Bartosz Nowak.

„Nowy” i „Cebul” zrobili kawał dobrej roboty w trakcie przygotowań. W związku z tym, że dobrze pracowali w tym okresie zasłużyli na to, żeby dostać przynajmniej dwa mecze z Florą w pierwszej jedenastce – tłumaczył swój wybór trener Szwarga, który już wtedy pewnie wiedział, że lada chwilę kontrakt z Rakowem podpisze kolejny ofensywny pomocnik, Sonny Kittel.

Raków ma tłok na pozycji ofensywnego pomocnika

Po związaniu się z byłym zawodnikiem Hamburgera SV pod Jasną Górą mają urodzaj zawodników, którzy mogą grać na „dziesiątkach”:

  • Marcin Cebula
  • Maxime Dominguez
  • Dawid Drachal
  • Sonny Kittel
  • Władysław Koczerhin
  • Bartosz Nowak
  • Mateusz Wdowiak
  • John Yeboah

Teoretycznie ośmiu chętnych, a tylko dwa miejsca na boisku. Dodatkowo w razie konieczności na pozycji mogą wystąpić także Gustav Berggren i Ben Lederman. A trzeba pamiętać też o kontuzjowanym Ivim Lopezie, który prędzej czy później wróci przecież do zdrowia. Nic więc dziwnego, że ktoś z grona grona „dziesiątek” może jeszcze odejść. W zasadzie przesądzone jest już przejście do Zagłębia Lubin Mateusza Wdowiaka. Cała transakcja ma być potwierdzona na początku sierpnia. Możliwe jest też odejście Domingueza. Szwajcar ledwie 2 czerwca przeszedł do Rakowa z Miedzi na zasadzie wolnego transferu. Serwis „Meczyki” informował, że 27-latkiem interesuje się portugalskie Gil Vicente. Przedstawiciele mistrzów Polski negocjują temat transferu z drugą stroną. Tuż przed wylotem z Tallinna z Dominguezem rozmawiał dyrektor sportowy Rakowa – Robert Graf. Być może już wtedy dyskutowali o sytuacji pomocnika w ekipie Medalików. Przypomnijmy, że na razie Szwajcar z hiszpańskim paszportem zagrał w częstochowskim zespole zaledwie 30 minut w spotkaniu o Superpuchar.

ARSENIĆ: W SZATNI NIE MÓWIMY O PLANIE MINIMUM, NASZYM CELEM JEST LIGA MISTRZÓW [WYWIAD]

„U nas po prostu musi być walka o miejsce w składzie”

Jeżeli nawet z kadry zespołu odejdzie dwóch ofensywnych pomocników to rywalizacja o miejsce w składzie na tej pozycji i tak będzie bardzo zacięta.

Ja jestem gotowy do gry. Rywalizacja na dziesiątkach jest bardzo duża. Nie ma co się obrażać jak ktoś nie zagra w jednym czy drugim meczu. Jesteśmy mistrzami Polski. U nas po prostu musi być walka o miejsce w składzie. Sami mamy świadomość tego, jaki tworzymy zespół. Okazji do występów w tym sezonie na pewno nie zabraknie, bo sporo meczów nadal przed nami. Zmiany i rotacje w poszczególnych spotkaniach są czymś absolutnie normalnym – podkreślił w Estonii Cebula, który uważa, że Qarabag jest rywalem w zasięgu Rakowa.

– Z Qarabagiem graliśmy zimą sparing i mniej więcej wiemy jaka to jest drużyna. Uważam, że jest to rywal absolutnie do przejścia, ale musimy zagrać na swoim wysokim poziomie – dodał pomocnik częstochowskiego klubu.

WIĘCEJ O RAKOWIE:

Fot. Newspix

Rocznik 1987. Urodził się tego samego dnia, co Alessandro Del Piero tylko 13 lat później. Zaczynał w tygodniku „Linia Otwocka”, gdzie wnikliwie opisywał m.in. drugoligowe losy OKS Start Otwock pod rządami Dariusza Dźwigały. Od lutego 2011 roku do grudnia 2021 pracował w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie zajmował się głównie polską piłką ligową. Lubi pogrzebać przy kontrowersjach sędziowskich, jak również przy sprawach proceduralnych i związkowych. Fan spotkań niższych klas rozgrywkowych, gdzie kibicuje warszawskiemu PKS Radość (obecnie liga okręgowa). Absolwent XXV LO im. Józefa Wybickiego w Warszawie i Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”

Braian Wilma
27
Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”
Reklama
Reklama