Lechia Gdańsk nie przystąpiła do meczu piłkarskiego, ponieważ nie ma piłkarzy

Paweł Paczul

07 lipca 2023, 13:08 • 2 min czytania

Reklama
Lechia Gdańsk nie przystąpiła do meczu piłkarskiego, ponieważ nie ma piłkarzy

Lechia miała zagrać sparing z Olimpią Elbląg, ale nie zagra. Powód jest prozaiczny, aczkolwiek dość istotny: Lechia nie ma piłkarzy na ten mecz.

Reklama

Widzieliśmy kluby bez prezesów, dyrektorów sportowych czy trenerów, ale klub bez piłkarzy to jakaś nowość w polskim futbolu. Natomiast gdzie szukać innowacji jak nie w Gdańsku, tam przecież są prekursorami w wielu elementach piłki nożnej – rzadko, a może nigdy nie idzie to w dobrą stronę, lecz prekursorstwa trudno im odmówić.

No i teraz zabrakło zawodników.

Jak słyszymy w klubie, sparing z Olimpią był wpisany jeszcze w środę w kalendarzu, ale zniknął. W trzech źródłach udało się nam ustalić, że chodzi właśnie o brak odpowiedniej liczby zawodników do gry. Można się posiłkować juniorami, lecz nie ma to żadnego sensu. Lechia trenuje w trzynastu plus bramkarze – margines błędu jest więc żaden i cóż, tego marginesu nie udało się utrzymać.

„Panuje rozpiździel”, słyszymy.

Reklama

No – nie da się ukryć. Oczywiście Ziemowit Deptuła na Twitterze pozostaje optymistą, natomiast powodów do optymizmu zbyt wiele nie ma. Za dwa tygodnie startuje liga, a Lechia musi odwołać sparing piłkarski z powodu braku piłkarzy.

Cholera, to jest przecież tak absurdalne zdanie, że aż trudno uwierzyć, iż nawet w przaśnej polskiej piłce da się je napisać. A jednak. Żart stał się rzeczywistością.

Aha, nowi właściciele zapowiedzieli, że od nowego tygodnia ruszają z transferami i ma być normalnie. Oby byli bardziej słowni niż Deptuła, który obiecał choćby uregulowanie finansów do końca czerwca (co się oczywiście nie stało).

Czytaj więcej na Weszło:

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama