Man City znów wypożyczył niewypał. Ponownie zagra w tym klubie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

12 sierpnia 2026, 11:46 • 3 min czytania 1

Reklama
Man City znów wypożyczył niewypał. Ponownie zagra w tym klubie

Manchester City ponownie wypożyczył sprowadzonego przed kilkoma laty zawodnika, który jest być może najgorszym transferem w historii tego klubu. Zagra w miejscu dobrze sobie znanym. Tyle, że poprzedni jego pobyt tutaj był koszmarny, bo na boisku spędził tylko 160 minut. Już kilkanaście dni po transferze obejrzał czerwoną kartkę, a tuż po niej doznał wykluczającej go z reszty sezonu kontuzji kolana.

Reklama

Nie podbił Manchesteru City

Tylko Raphinhę Leeds United sprzedało drożej od Kalvina Phillipsa. Latem 2022 roku „Pawie” opchnęły Manchesterowi City filar swojego środka pola za 40 milionów funtów. I to po sezonie, w którym trzy miesiące stracił z powodu kontuzji uda. Problemy zdrowotne trapiły go także po przenosinach do Manchesteru. Tuż po starcie sezonu pojawił się kłopot z barkiem. We wrześniu musiał przejść operację, po czym pauzował przez dwa miesiące. Mimo to poleciał na mundial.

Po turnieju Pep Guardiola twierdził, że Anglik wrócił z Kataru z nadwagą. Phillips nigdy nie grał na poziomie przystającym do City, nawet wchodząc na kilkanaście minut był wolny, apatyczny, podawał do tyłu. Nie potrafił się odnaleźć.

Reklama

Fatalny pobyt w West Hamie

Nieco ponad rok później, gdy Phillips rozpoczynał serię wypożyczeń, Guardiola przeprosił za tamte słowa. – Nigdy wcześniej nie mówiłem czegoś tutaj [mediom] przed rozmową z zawodnikiem. Phillips był wówczas świeżo po katastrofalnym wejściu do West Hamu. Już w trzeciej minucie debiutu, przy pierwszym kontakcie z piłką, podarował gola Bournemouth. Kilkanaście dni później, przeciwko Nottingham, obejrzał dwie żółte kartki i to na przestrzeni kilku minut. Fani West Hamu opisywali go jako najgorsze wypożyczenie w historii.

Jakby tego było mało, miesiąc po meczu z Forest zapoczątkował remontadę Newcastle. West Ham prowadził na St. James’ Park 3:1, jednak przegrał 3:4. „Sroki” do tlenu trafieniem z rzutu karnego podłączył Alexander Isak. Jedenastkę sprokurował właśnie Phillips, który zaledwie kilka minut wcześniej wszedł na boisko. Po meczu fani „Młotów” nawrzucali mu przed stadionem, a ten w odpowiedzi pokazał im środkowy palec.

Reklama

Sezon 2024/25 spędził na wypożyczeniu w Ipswich, które pierwszy raz od 22 lat znalazło się w Premier League. „The Tractor Boys” szybko jednak wrócili na poziom do Championship. Phillips na Portman Road zanotował 22 występy na 42 możliwe, z czego 17 w podstawie. Część meczów stracił przez urazy, ale też po prostu nie podnosił się z ławki. Raz pauzował też z powodu czerwonej kartki. Na boisku spędził blisko 1500 minut. Zaliczył przez ten czas jeden bezpośredni udział przy bramce. W połowie sezonu strzelił w FA Cup gola trzecioligowcowi.

Mimo rozczarowania znów tam zagra

Zeszłej jesieni zanotował pierwszy występ w koszulce Manchesteru City od 645 dni. Rozegrał kilka minut w Pucharze Ligi z trzecioligowym Huddersfield. Miesiąc później znalazł się jeszcze w kadrze na mecz tych rozgrywek ze Swansea, ale to by było na tyle. W zimowym okienku udał się na kolejne wypożyczenie – tym razem do Championship.

Wylądował w Sheffield United. Dużo na Bramall Lane nie pograł, gdyż na murawie spędził 160 minut. Już kilkanaście dni po transferze w derbach Sheffield obejrzał czerwoną kartkę. To dotąd jego ostatni występ.

Reklama

Na boisko już nie wrócił, bowiem tuż po derbach doznał eliminującego go z reszty sezonu urazu kolana. Mimo nieudanego pobytu w Sheffield „The Blades” zdecydowali się ponownie wypożyczyć 30-letniego już pomocnika.

W drużynie z zaplecza Premier League ma spędzić cały sezon 2026/27. Jego kontrakt z Manchesterem City obowiązuje jeszcze przez dwa lata. W koszulce „The Citizens” rozegrał zaledwie 920 minut. Tylko sześć z 32 występów dla tego klubu zaliczył w podstawie. Zdążył w tym czasie strzelić jednego gola – w grudniu 2023 roku Crvenej Zvezdzie.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama