Trzecią poważną pracę w Polsce Zub może zakończyć tak samo. Spadkiem…

redakcja

Autor:redakcja

11 maja 2015, 15:44 • 2 min czytania

Reklama
Trzecią poważną pracę w Polsce Zub może zakończyć tak samo. Spadkiem…

Marek Zub to dla nas prawdziwa trenerska zagadka. Jako drugi trener się sprawdzał, jako pierwszy – zawodził. To, że jego sukcesy z Żalgirisem na Litwie były wiele warte, miał udowodnić teraz, wracając do pracy w Polsce. Idzie mu bardzo opornie…

Reklama

Dwa mistrzostwa, jedno wicemistrzostwo, trzy puchary kraju i jeden superpuchar. Marek Zub w ekspresowym tempie zyskał uznanie i szacunek na Litwie, wygrywając właściwie wszystko, co się dało. A gdyby tego było mało, to dołożył świetny – jak na tamtejsze warunki – wynik na międzynarodowej arenie. Wyeliminowanie Lecha Poznań i IV runda eliminacji Ligi Europy to historyczne sukcesy Żalgirisu.

– Zdaję sobie sprawę, gdzie spędziłem ostatnie lata, że lepiej byłoby pracować w bardziej istotnym piłkarsko kraju. Przychodząc do Żalgirisu, określiłem pewne cele i po ich realizacji odszedłem. Mógłbym zostać, zyskałbym spokój, ale kolejny sukces i kolejne mistrzostwo nie dają już takiej satysfakcji – mówił Zub w dużym wywiadzie dla Weszło (TUTAJ). I dodawał, że chce coś wszystkim udowodnić.

Rzecz właśnie w tym, że samodzielna praca Zuba w profesjonalnej piłce to istna tragedia. Jako że on sam ligę na Litwie nazywa półprofesjonalną, spoglądamy jedynie, jak szło mu w Polsce:

2005/06 – Świt Nowy Dwór Mazowiecki, II poziom rozgrywek – 20 pkt. w 17 meczach
2007-08 – Widzew Łódź, I poziom rozgrywek – 19 pkt. w 20 meczach
2014/15 – GKS Bełchatów I poziom rozgrywek – 2 pkt. w 6 meczach

Reklama

Trzy kluby – nie licząc przygód w niższych klasach rozgrywkowych – i trzy rozczarowujące wyniki. Co więcej, Świt w sezonie, w którym prowadził go Zub, spadł ligę niżej. Widzew również. I to samo stanie się z GKS-em, jeśli ten utrzyma obecną sytuację w tabeli. Sam Zub na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych w Polsce ma paskudny bilans: 9-14-20. Czyli średnio 0,95 pkt. na mecz.

Gratulujemy sukcesów na Litwie, sami chwaliliśmy Zuba za tamte wyniki, ale gdyby zaliczył spadkowego hat-tricka, pracując z trzema polskimi klubami, byłby to wyczyn niebywały.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
19
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Weszło

Reklama