Tonda Eckert może kontynuować pracę jako trener Southampton. Komisja angielskiej federacji wymierzyła 33-letniemu niemieckiemu szkoleniowcowi karę sześciotygodniowego zakazu wszelkiej aktywności piłkarskiej w zawieszeniu do końca przyszłego sezonu za szpiegowanie. Musi także zapłacić grzywnę w wysokości 28 000 funtów.
Jest kara dla szpiega. Eckert dalej będzie prowadzić Southampton
Pierwotnie federacja optowała za wielomiesięcznym zakazem pracy, ale ostatecznie stanęło na sześciu tygodniach. Uznano, że takie rozwiązanie stanowiłaby nieuzasadnioną karę dla klubu. Ponadto wzięto pod uwagę okoliczności łagodzące i doceniono postawę Eckerta, który wyraził skruchę.
Afera wybuchła w maju, przed pierwszym meczem półfinału baraży o awans do Premier League. Jeden ze stażystów Southampton, William Salt, obserwował trening rywali z okolic pola golfowego. Używał telefonu, a zdaniem sztabu Middlesbrough nagrywał zajęcia i robił zdjęcia. Gdy ktoś go zauważył, stażysta uciekł i przebrał się w pobliskiej toalecie. Szybko został zidentyfikowany, a niedługo później wyszło na jaw, że Święci zdobywali w ten sposób informacje o innych rywalach już wcześniej.
Sztab Eckerta sprawdzał chociażby ustawienie defensywy Oxford United oraz pozyskał nagrania z zamkniętego treningu Ipswich Town. Niemiec tłumaczył się potem, że nie miał pojęcia, że łamie ligowy regulamin.
🚨 The FA were pushing for #SaintsFC head coach Tonda Eckert to be banned from all football and football related activity for a minimum period of three months as well as receiving a fine, and referred to the 2024 case with Canadian women’s team as a precedent.
Paul Harris KC argued against this for three primary reasons:
◉ what he described as ‘exceptional’ mitigation
◉ the inevitability of Tonda Eckert losing his job if there were a three-month ban
◉ because another entity will also suffer, namely the Club and its supportersThe commission’s starting point was a four-month ban and £75,000 fine, but in mitigation, they found that Eckert was a particularly impressive witness, who showed genuine contrition for his actions.
A seven-week reduction to that 16-week ban was then applied (becoming nine weeks), plus an additional one-third reduction for admitting to the charges, resulting in six weeks.
— SaintsExtra (@SaintsExtra) October 7, 2026
„Wycierpieliśmy już wystarczająco”
Zanim sprawą zajęła się angielska federacja, pierwszą karę wlepiły władze ligi. Southampton wyrzucono z finału baraży o awans (ich miejsce zajęło Middlesbrough, które przegrało z Hull City), a do obecnego sezonu Święci przystąpili z czteroma ujemnymi punktami. To sprawia, że zamiast czwartego miejsca zajmują obecnie trzynaste.
– Mamy nadzieję, że to kończy smutny okres w naszej historii. Wdrożono środki mające na celu zagwarantowanie, że podobne błędy nigdy więcej nie powtórzą się w naszym klubie. Chcemy podziękować kibicom za ich wsparcie przez cały ten proces – napisano w komunikacie klubu.
– Wycierpieliśmy już wystarczająco. Doceniamy, że komisja wzięła to pod uwagę. Jesteśmy pewni, że trener wyciągnął wnioski z tej sprawy, a kara pozwala mu kontynuować pełnienie swojej roli. Wierzę, że Tonda jest jednym z najbardziej perspektywicznych młodych trenerów w Europie i po zamknięciu tej sprawy jestem pewien, że może poprowadzić zespół do udanego sezonu – powiedział z kolei właściciel Southampton, Dragan Solak.
– Komisja angielskiej federacji mogła się przekonać, że jest po prostu dobrym człowiekiem, który podjął złe decyzje. Tego samego nie można powiedzieć o procesie komisji ligi. Sposobu, w jaki nas potraktowali, nie zapomnimy – dodał.
Eckert pracuje w Southampton od grudnia minionego roku, kiedy z zespołu walczącego o utrzymanie zrobił drużynę, która zakończyła sezon zasadniczy na czwartym miejscu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix