Iga Świątek przegrywa seta do zera (!) i odpada z turnieju w Pekinie

Aleksander Rachwał

01 października 2025, 16:24 • 2 min czytania 14

Reklama
Iga Świątek przegrywa seta do zera (!) i odpada z turnieju w Pekinie

Iga Świątek zakończyła swój udział w turnieju China Open na 1/8 finału. Polka uległa Emmie Navarro, przegrywając trzeciego seta 0:6. 

Reklama

Dla turniejowej jedynki była to pierwsza porażka w historii starć z Amerykanką. Dotychczas bilans meczów Świątek – Navarro wynosił 2:0 na korzyść Polki.

Iga Świątek odpada z China Open. W trzecim secie nie ugrała gema

Już w pierwszym gemie nasza najlepsza tenisistka miała duże problemy, by obronić swoje podanie. Ostatecznie po czterech break pointach rozstrzygnęła go jednak na swoją korzyść. Potem wygrała przy podaniu przeciwniczki i wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Cztery kolejne gemy padły jednak łupem Amerykanki, która nie dała się już przełamać i wygrała pierwszego seta 6:4.

W drugiej partii Świątek miała okazję do przełamania rywalki już w jej pierwszym gemie serwisowym, ale nie wykorzystała jej, za to za chwilę sama straciła gema przy własnym podaniu. Szybko odrobiła jednak tę stratę, zaś kolejne przełamanie – przy stanie 5:4 dla Polki, przyniosło jej wygraną w całym secie.

Trzeci set jednak rozstawionej z jedynką tenisistce kompletnie nie wyszedł. Polka nie ugrała choćby gema, choć przy stanie 0:3 miała jeszcze okazję wrócić do rywalizacji. Zmarnowała jednak dwa break pointy, potem ponownie straciła swoje podanie, po czym przeciwniczka zamknęła mecz wygrywając finałowego gema do zera.

Reklama

W ćwierćfinale Emma Navarro zmierzy się z lepszą z pary Marta Kostiuk – Jessica Pegula.

Iga Świątek – Emma Navarro 4:6, 6:4, 0:6

CZYTAJ WIĘCEJ O IDZE ŚWIĄTEK NA WESZŁO:

Fot. Newspix

14 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
25
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Inne sporty

Reklama