Fernando Alonso pojedzie w kolejnej edycji Rajdu Dakar!

Marcin Ziółkowski

06 października 2026, 16:40 • 3 min czytania 0

Reklama
Fernando Alonso pojedzie w kolejnej edycji Rajdu Dakar!

Fernando Alonso z wiekiem nie traci ochoty na wygrywanie. Ostatni występ podczas „GP Bahrajnu w Malezji” pokazał, że jeśli kierowca w loteryjnych warunkach pogodowych może zrobić różnicę to Hiszpan jest jednym z tych przykładów, który od razu przychodzi na myśl. Kierowca Aston Martina po kapitalnej jeździe zajął ósme miejsce. Tym razem hiszpańskie media sportowe są zachwycone z innego powodu. Według informacji portalu SoyMotor, Alonso ponownie wystartuje w Rajdzie Dakar!

Reklama

Alonso miał mieć niespodziankę i oto jest. Będzie dakarowy powrót

Nie ma co się dziwić, że to, co wyczynia na polu zawodowym Fernando Alonso jest w Hiszpanii przedmiotem ogromnej fascynacji i podziwu. Jego sytuację można porównać z piłkarzem z ligi TOP5, który gra swój 23. sezon w karierze na tym poziomie i nadal regularnie występuje w wyjściowym składzie jednego z najlepszych klubów na świecie.

Takie rzeczy nie są normą – dla porównania: Robert Lewandowski w Bundeslidze i La Liga spędził ich „raptem” szesnaście. Kierowca z regionu Asturia nie zna granic i ponownie wystartuje w Rajdzie Dakar. Jest to jeszcze nieoficjalna informacja, ale jak udało się dowiedzieć Weszło – tutaj sprawie przeszkodzić mogą jedynie „zdarzenia losowe”.

To wielka sprawa dla rajdów cross-country, a przypomnijmy – Hiszpan był najlepszym debiutantem w 2020 roku, kiedy to w swoim czwartym rajdzie terenowym w karierze zaszokował swoją dyspozycją wielu fanów sportów motorowych.

Reklama

Dziennikarz Cristobal Rosaleny mówi wręcz, że to jeden z najważniejszych newsów 2026 roku. Alonso, dwukrotny mistrz świata F1 oraz zwycięzca 32 wyścigów – ma prowadzić na Dakarze samochód topowej klasy (T1+) produkcji legendarnej brytyjskiej stajni Prodrive. Ci, którzy pamiętają granatowo-złote modele Subaru z rajdów WRC powinni dobrze znać tę firmę.

Samochód hiszpańskiego mistrza F1 ma przybrać barwy Astona Martina, a więc zespołu, którego jest częścią od początku sezonu 2023. De facto ma to być przebudowana Dacia Sandrider, która wygrała Dakar w edycji 2026.

Reklama

Alonso w jednej z wypowiedzi przed wyścigiem na torze Sepang przyznał, że „możliwe, że będzie mieć w najbliższych tygodniach więcej niespodzianek”, nawiązując do pozostania w zespole F1 z Silverstone do końca 2027 roku. Jak się okazało – chodziło właśnie o ponowne uczestnictwo w Dakarze.

Hiszpan brał wcześniej udział w edycji w roku 2020. Wtedy to na 12 etapów, aż ośmiokrotnie plasował się w TOP10. Był to wynik wprost sensacyjny, bowiem jego doświadczenie przed największą imprezą w świecie cross-country wynosiło (słownie) TRZY rajdy i kilka sesji testowych. Podobnie jak sześć lat temu, Alonso ma pilotować Marc Coma, pięciokrotny triumfator Dakaru na motocyklu.

Nie wiadomo jeszcze gdzie odbędzie się słynna rajdowa impreza. Do końca listopada ma się rozstrzygnąć czy w obecnych realiach wykonalne jest rozegranie rajdu w Arabii Saudyjskiej. Alternatywą jest Maroko, a tamtejszą imprezą zajmuje się… wspomniany już Coma. Dakar 2027 klasycznie odbędzie się w styczniu.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama