W dzisiejszej “Lidze Minus” Łukasz Gikiewicz zdradził trochę kulisów z szatni Śląska Wrocław, który wygrał dwa ostatnie mecze i wciąż ma szansę na utrzymanie w Ekstraklasie. Według “Gikiego” Assad Al-Hamlawi, który jest ostatnio niezwykle skuteczny, zarabia mniej niż piłkarze, którzy dają dużo mniej Śląskowi. Gikiewicz wymienił nazwiska tych, którzy są na wyższych kontraktach. Wytłumaczył też, dlaczego ściągnięcie Palestyńczyka jest tak świetnym ruchem dyrektora sportowego Śląska, Rafała Grodzickiego.
Assad Al-Hamlawi trafił do Śląska zimą i stał się jednym z najlepszych napastników w lidze. W czterech ostatnich meczach reprezentant Palestyny zdobył aż pięć bramek. W “Lidze Minus” kilka ciekawostek na temat tego zawodnika zdradził Łukasz Gikiewicz.
Assad Al-Hamlawi zarabia mniej niż Sebastian Musiolik
– Śląsk kupił go, powiedzmy, za milion złotych, i od razu po kupnie przyszła oferta za 800 tys. euro z Maroka. Kupiłeś i mogłeś oddać, ale zawodnik odrzucił. On ma potencjał, idzie w przestrzeń, piłka go szuka – powiedział Gikiewicz.
Były napastnik Śląska wypowiedział się też na temat zarobków piłkarzy Śląska.
– Hiszpan Jose Pozo czy Al-Hamlawi zarabiają mniej niż Sebastiany Musioliki i te inne wynalazki. To jest paradoks. I wrzucam jeszcze newsa, że Musiolik ma ofertę z Kazachstanu, z Kairatu Ałmaty. Ale odrzucił. Tacy zawodnicy jak Musiolik czy Filip Rejczyk nabijają budżet Śląska. Nawet pensja Macenki jest wyższa niż Al-Hamlawiego. Takie są paradoksy w Śląsku Wrocław. Transfer Al-Hamlawiego to złoty strzał dyrektora sportowego Rafała Grodzickiego. Pierwsze dwa występy miał takie sobie i dziennikarze krytykowali. Strzelali ślepakami, a teraz najwidoczniej zapomnieli haseł – dodał Gikiewicz.
A o występie Lecha, który we Wrocławiu przegrał z najsłabszym zespołem ligi, Gikiewicz wypowiedział się krótko: – To kompromitacja. Bezjajeczność.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- GKS wygrał po ostatniej akcji meczu!
- Stal Niedźwiedzia mocno śpi
- Liroy pokazał środkowy palec kibicom Radomiaka [WIDEO]