Nie stać cię na mieszkanie? Kup sobie klub

Kamil Warzocha

03 marca 2025, 15:23 • 3 min czytania 61

Reklama
Nie stać cię na mieszkanie? Kup sobie klub

Kupowaliście kiedyś coś na krechę? Część z was na pewno, choćby za dzieciaka – chipsy, colę albo lizaka. Obiecywaliście w sklepie osiedlowym, że wrócicie z tą piątką od rodziców i faktycznie wracaliście, bo wtedy głupio było nie oddać. Ale im człowiek starszy, tym bardziej rozumie, że proste i często słuszne zasady z dzieciństwa nijak mają się do rzeczywistości. Ba, jako dorosły możesz iść do sklepu i powiedzieć, że… kupujesz cały sklep, bo tak, bo masz pieniądze. Będąc gołym i wesołym.

Reklama

Trochę tak wyglądała sytuacja w Szczecinie. Do Jarosława Mroczka przyszedł jakiś Brazylijczyk, a to dialog z życia wzięty:

– Proszę pana, chcę kupić ten klub
– Na pewno? Ma pan na to pieniądze?
– Oczywiście. Inaczej bym nie kupował
– Super, ale niech pan to jakoś udowodni
– Pokażę panu papiery, proszę się nie martwić

No i coś pokazał. Ale wała.

Wydrukował, skopiował, podrobił, naszpącił – nie wiemy, co właściwie zrobił Nilo Effori, że przekonał poprzedniego właściciela do oddania Pogoni. A słysząc doniesienia, że od 12 lutego Brazylijczyk nie spełnił żadnej poważnej obietnicy finansowej, jesteśmy wręcz w szoku. Bo to pokazuje niebezpieczny precedens -jako prywatny właściciel wcale nie musisz mieć dużej kasy, żeby kupić klub. Możesz trochę poudawać, pobujać się przez kilka tygodni na sprzedawaniu samych wizji, a potem powiedzieć „Sorry, głupio wyszło”, robiąc przy okazji nikomu niezrozumiały na razie biznes.

Reklama

Wygląda na to, że Efforiego nie możemy już traktować poważnie. Istnieje opcja, że w przejęciu Pogoni był tylko postacią-wydmuszką, częścią większego planu, którego kulisy być może poznamy w przyszłości. Tak czy siak, zrobił trochę szumu, dał swoją twarz, pokazał się piłkarzom i kibicom. A więc zrobił coś więcej niż kiedyś Vanna Ly w Wiśle Kraków, ale także tutaj, kiedy przyszło co do czego, nie dał złamanej złotówki. Poza tym nie możemy mieć pewności, że wręcz przeciwnie: niczego sobie z klubu nie przygarnął.

Wyobraźcie sobie, że to wy – na przykład bazując na fałszywych oświadczeniach majątkowych – przejmujecie klub wart miliony. Potem, póki jest na to czas, przykładowo wyciągacie przychody z transferów, z dnia meczowego, transz z telewizji czy innych sponsorów. Aż wreszcie znikacie z bagażem łatwej forsy i osiadacie się gdzieś na Wyspie Zielonego Przylądka.

Myśleliśmy, że takie czasy już minęły. Że kluby są uważniejsze, że proces castingowy nie przebiega pod dyktando desperacji. Ale najwyraźniej w mniejszym lub większym stopniu wciąż da się przekręcić naiwne polskie kluby w taki sposób, że potencjalny „inwestor” może zostawić je na lodzie, samemu za chwilę lądując na leżaku, z drinkiem z palemką. Jeśli Effori nie spotka się z żadnymi konsekwencjami, tak właśnie będzie.

Z kolei Pogoń wchodzi w kolejny, zupełnie nieoczekiwany etap burdelu, i tak trwającego od miesięcy. Podobno już trwa proces oddawania Pogoni w ręce poprzedniego właściciela, Jarosława Mroczka, który jednak nie zamierza zmieniać zdania. On już nie chce Pogoni, jest nią zmęczony. Pytanie tylko, czy aby ta niechęć do dalszego prowadzenia dużego klubu Ekstraklasy nie sprawi, że Portowcy trafią w morderczą dla spółki spiralę zdarzeń. Miało być fajnie, skończy się najprawdopodobniej skandalem i przekrętem, a jakby tego było mało, pozytywnych punktów zaczepienia na najbliższą przyszłość brakuje.

Reklama

To wszystko brzmi jak przedsmak kolejnego kroku Pogoni w przepaść. Jeden cwaniak (albo stojący za nim ludzie) już spróbował, a przecież będą pojawiać się kolejni. Oczywiście wraz z rosnącą desperacją, żeby klub wreszcie komuś oddać na dłużej niż kilka tygodni.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

61 komentarzy
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
0
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala
Ekstraklasa

Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Jan Broda
2
Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
0
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala
Ekstraklasa

Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Jan Broda
2
Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie