Karol Świderski w rozmowie z „Kanałem Sportowym” wypowiedział się na temat nauki języka polskiego przez Matty’ego Casha, który niedawno stwierdził, że jest on dla niego za trudny. Jego słowa nie umknęły kibicom. Sam Świderski również przyznał, że zawodnik Aston Villi mógł zrobić w tym kierunku więcej.
Trzeba przyznać, że opinia Karola Świderskiego jest wyrazista. Mimo dobrych intencji słowa napastnika poniosły się szerokim echem.
– Większość reprezentantów gada po angielsku, więc raczej nie ma z tym problemu. Czy Matty mógłby zrobić coś więcej w tym kierunku? Myślę, że tak. Ja go bardzo lubię i nie chciałbym, aby to źle zabrzmiało, ale patrząc na to obiektywnie, po czterech latach, kiedy wiedział, że będzie mógł grać w naszej reprezentacji mógłby mówić więcej. Nie jest to jednak problem, ponieważ możemy się dogadać po angielsku – wyjaśnił Świderski w rozmowie z „Kanałem Sportowym”.
Gorąco zrobiło się po wypowiedzi Matty’ego Casha dotyczącej nauki języka polskiego. Nie wszystkich kibiców przekonuje tłumaczenie zawodnika Aston Villi.
– Szczerze mówiąc, jak wiemy, jest to bardzo trudny język. Mówiłem mojej mamie, że teraz chciałbym, żeby było tak, że uczyłem się języka polskiego od młodości i teraz byłoby mi dużo łatwiej, z pewnością to by mi pomogło. To trudne. Znam kilka zwrotów. Znalezienie czasu pomiędzy meczami jest trudne. Myślę, że żeby mówić płynnie w jakimś języku trzeba to robić nieustannie. Bardzo chciałbym to robić. Bardzo żałuję, że tego nie robiłem od małego, a teraz jest to trudne – powiedział Matty Cash na antenie „Kanału Sportowego”.
Matty Cash zdiagnozował, dlaczego nie może nauczyć się języka polskiego. Winą obarcza swoją mamę.
My wiemy, co pomoże mu to naprawić. To wehikuł czasu albo… kasa – w końcu najlepszy popis swojej polszczyzny dał w reklamie.https://t.co/QjFWL7343t
— Weszło! (@WeszloCom) October 7, 2024
Temat Casha stał się wyjątkowo głośny przy okazji obecnego zgrupowania również ze względu na jego brak powołania do kadry narodowej. Najbliższe spotkanie reprezentacji Polski odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 20:45, a rywalem Biało-Czerwonych będzie Portugalia.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sensacyjne powołania Michała Probierza – co z nich wynika w praktyce?
- Sześciu różnych Polaków z golem dla GKS-u w jednym meczu. Rekord chyba nie do pobicia
- Imponujące zwycięstwo Magdy Linette w Chinach. Zmierzy się z gwiazdą
- Goncalo Feio ma zostać w Legii i to… zrozumiała decyzja