Sensacyjne wieści w sprawie Kloppa. Zataił to przed kibicami?

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

10 października 2024, 18:26 • 2 min czytania

Jak podaje monachijski serwis „TZ”, Juergen Klopp dogadał się z Red Bullem już we wrześniu 2022 roku, kiedy był jeszcze związany kontraktem z Liverpoolem. W negocjacje zaangażowany był również, już poważnie chory, Dietrich Mateschitz.

Sensacyjne wieści w sprawie Kloppa. Zataił to przed kibicami?
Reklama

W środę przez media przetoczyła się sensacyjna informacja, ze Juergen Klopp wraca do futbolu, z którym rozstał się w maju tego roku po odejściu z Liverpoolu po dziewięciu latach. Niemiec mówił wtedy, że brak mu energii do dalszej, intensywnej pracy. Od 1 stycznia 2025 roku będzie jednak pełnił funkcję kierowniczą w firmie Red Bull, która od wielu lat działa mocno na piłkarskim rynku, będąc m.in właścicielem klubów piłkarskich w Niemczech, Austrii i USA.

Klopp od dawna wiedział, że trafi do Red Bulla?

Sensacji jednak było chyba za mało, bo dostaliśmy właśnie kolejną informację zza kulis. To wydaje się niemal nieprawdopodobne, że tak długo udało się to utrzymać w tajemnicy, ale według informacji portalu „TZ”, Klopp znał już swoją sportową przyszłość w 2022 roku.

Reklama

To właśnie we wrześniu 2022 roku doszło bowiem do spotkania szefa i założyciela Red Bulla – Dietricha Mateschitza, wtedy już przykutego do łóżka, śmiertelnie chorego milionera – z ówczesnym szkoleniowcem Liverpoolu, Juergenem Kloppem. Rozmowa między oboma mężczyznami okazała się kluczowa i to właśnie Mateschitz osobiście przekonał trenera The Reds do przejścia do stajni czerwonego byka. Sam biznesmen zmarł kilka tygodni po tej rozmowie.

Czyżby zatem przez ponad półtora roku 57-letni niemiecki szkoleniowiec stał przy linii bocznej Liverpoolu wiedząc, że po sezonie 2023/24 jego kariera trenerska nie będzie już kontynuowana? To bardzo ciekawy zwrot w tej historii i – jak się zdaje – kolejny kamyczek do ogródka Kloppa, którego wizerunek do tej pory był niemal nieskazitelny. Podpisanie paktu z diabłem (tak jest postrzegany Red Bull w Niemczech), a do tego zatajenie podjęcia tej współpracy przez tak długi czas, może spowodować niechęć do szkoleniowca nawet ze strony kochających go bezgranicznie kibiców Borussii Dortmund.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Arsenal przełamał klątwę. Ostatnio robił to przy początkach Artety

Maciej Bartkowiak
0
Arsenal przełamał klątwę. Ostatnio robił to przy początkach Artety
Reklama

Niemcy

Niemcy

Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja

Maciej Bartkowiak
0
Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja
Niemcy

Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa

Michał Kołkowski
1
Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa
Niemcy

W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS

Maciej Bartkowiak
1
W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS
Reklama
Reklama