Reklama

Królewski: Nie spada to z nieba. Nie stać nas na wydanie 12-14 mln złotych na transfery

Arek Dobruchowski

Opracowanie:Arek Dobruchowski

10 lipca 2024, 09:39 • 2 min czytania 13 komentarzy

Już w czwartek (11 lipca) zdobywca Pucharu Polski rozpocznie eliminacje Ligi Europy. „Biała Gwiazda” w I rundzie trafiła na kosowski KF Lapi. Pierwszy mecz odbędzie się przy Reymonta w Krakowie o godz. 20:30. Prezes Wisły Jarosław Królewski w rozmowie z „WP SportoweFakty” opowiedział o planach transferowych i podkreślał, że klub nie ma żadnych zaległości wobec pracowników.

Królewski: Nie spada to z nieba. Nie stać nas na wydanie 12-14 mln złotych na transfery

Wisła Kraków do tej pory przeprowadziła trzy transfery w letnim okienku. Do klubu dołączyli już Giánnis Kiakós, Olivier Sukiennicki oraz Rafał Mikulec. Po sezonie z „Białej Gwiazdy” odeszło aż dziewięciu zawodników, ale jak podkreśla Jarosław Królewski – tych, którzy stanowili trzon drużyny, udało się zatrzymać.

Wisła Kraków musi zmienić tryb swojego działania na taki, który promuje rozwój zawodników, a nie ich wieczną wymianę – w szczególności, że doskonale widzimy, że wielu z nich po odejściu z Wisły Kraków radzi sobie całkiem nieźle. Mityczne wzmocnienia to są przeważnie rozwiązania na skróty, musimy być w tym bardziej precyzyjni. Ze składu, który wychodził na mecz zwycięski z Pogonią Szczecin, zostało w klubie 10 z 11 zawodników. Oczywiście rozumiem kontuzje, dlatego chcemy wzmocnić zespół, ale musimy to zrobić z rozwagą – zaznaczał.

Wisła planuje przeprowadzić jeszcze 3-4 transfery, ale ma na to ograniczony budżet. Nie chcą szastać pieniędzmi. – Nie stać nas na wydanie 12-14 mln złotych na transfery, jak to zrobiła Lechia, by awansować. Nie mamy też kilkunastu milionów z budżetu miasta, które bez potrąconych kosztów wpadają do klubu. Finansujemy się komercyjnie jak firma, wymaga to ciężkiej mojej pracy i ludzi w klubie. Nie spada to z nieba – zauważył prezes.

Jak wygląda obecnie sytuacja Wisły Kraków, jeśli chodzi o zobowiązania wobec piłkarzy i pracowników? Czy „Biała Gwiazda” ma jakieś zaległości? – Jestem zadowolony, że w momencie, gdy udzielam tego wywiadu, na dzień 30.06, nie mamy przeterminowanych płatności do zawodników, sztabu i pracowników, którzy są w klubie. Bardzo wiele rzeczy z przeszłości również udało nam się wyczyścić. To dla nas ważna sprawa. Kolejny okres płatności przypada na dni 10-15.07 – nie przewidujemy długich lub żadnych opóźnień, mamy tak przygotowany budżet, aby rozpocząć sezon w miarę komfortowych dla ludzi warunkach. Myślę, że współczynnik płynnościowy, o którym nieraz mówiłem, uda się utrzymać w tym sezonie.

Reklama

WIĘCEJ O I LIDZE:

Fot. Newspix

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Media: Sarina Wiegman może zastąpić Garetha Southgate’a w reprezentacji Anglii

Patryk Fabisiak
8
Media: Sarina Wiegman może zastąpić Garetha Southgate’a w reprezentacji Anglii

1 liga

Anglia

Media: Sarina Wiegman może zastąpić Garetha Southgate’a w reprezentacji Anglii

Patryk Fabisiak
8
Media: Sarina Wiegman może zastąpić Garetha Southgate’a w reprezentacji Anglii

Komentarze

13 komentarzy

Loading...