Enrique Riquelme to człowiek, który w biznesie hiszpańskim znany jest przede wszystkim z sektora energii odnawialnych. W 2026 roku zdecydował się on być kontrkandydatem Florentino Pereza w wyborach, którymi żyje całe środowisko kibicowskie Realu Madryt. Póki co, trwa intensywna medialna batalia między kandydatami. Znacznie mniej doświadczony z biznesmenów może mieć jednak wkrótce problemy. Chodzi o jego ostatnie deklaracje.
Riquelme obiecał Haalanda. Może tego pożałować
Florentino Perez urzęduje jako prezes Realu Madryt od 2009 roku, wcześniej po wygranej w wyborach pracował w tej samej roli w latach 2000-2006. To on przebojem wszedł do hiszpańskiej piłki, kupując z Barcelony jej kapitana – Luisa Figo. Wydaje się po latach rządów, że przyszła pora na zmianę. Po 20 latach Perez w wyborach ma w końcu rywala.
Jest nim 37-letni biznesmen z sektora energii odnawialnych Enrique Riquelme. Jego ojciec był członkiem zarządu Realu Madryt podczas dwuletnich rządów Ramona Calderona. Podczas programu El Hormiguero, będący jeszcze przed czterdziestką biznesmen zobowiązał się do sprowadzenia Erlinga Haalanda do Realu Madryt w przypadku wygrania wyborów. Jak sam wcześniej zdradził – miało to być wielkie nazwisko podparte jasnością notarialną.
🆕 Riquelme asegura que HAALAND será jugador del REAL MADRID si gana las elecciones.
💸 Se compromete a pagar la cuota anual de todos los socios si incumple sus promesas.
vía @El_Hormiguero pic.twitter.com/a0KFyCJFDB
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) June 3, 2026
W związku z tym, Manchester City zagroził podjęciem kroków prawnych z uwagi na wykorzystanie wizerunku zawodnika w kontekście ewentualnych przenosin. Rywal Florentino Pereza 3 czerwca obiecał transfer Norwega do stolicy Hiszpanii, ale parę dni wcześniej – także pozyskanie jego kolegi z City, Rodriego, który wygrał w 2024 roku Złotą Piłkę.
Rzecznik prasowy klubu z Manchesteru poinformował media: – Historie, które pojawiły się w Hiszpanii na temat przyszłości Erlinga Haalanda są nieprawdziwe. Nie ma takiej możliwości i nie ma klauzuli umownej, która by to umożliwiała. Rozważamy podjęcie kroków prawnych w związku z wykorzystaniem wizerunku naszego zawodnika w tym kontekście.
Oprócz tego, plotkom zaprzeczają też Alf-Inge Haaland oraz agentka Rafaela Pimenta.
– To wszystko jest bardzo zabawne, ale to nieprawda. Życzymy powodzenia obu kandydatom w wyborach na prezesa Realu Madryt.
W styczniu 2025 roku, Haaland podpisał z City umowę do czerwca 2034 i trudno wyobrazić sobie jego jakikolwiek transfer w chwili obecnej. Na mocny obowiązującego kontraktu zarabia około 400 tysięcy funtów tygodniowo. Jak doskonale wiadomo, w ramach kiełbasy wyborczej powiedzieć można wszystko. Pytanie tylko czy Riquelme faktycznie będzie mieć taką moc sprawczą, aby doprowadzić ww. nazwiska do Madrytu. W pozyskanie Luisa Figo ćwierć wieku temu także mało kto bowiem wierzył, a udało się.
Wybory na prezesa Realu Madryt wchodzą w decydującą fazę
Wybory w Realu odbędą się 7 czerwca w niedzielę. Zwołano je na początku maja i to dość niespodziewanie. 79-letni Florentino Perez skrytykował dziennik ABC za ciągłe ataki wobec klubu i samego siebie. Do tego, przy okazji… zakwestionował wiedzę piłkarską jednej z dziennikarek.
JOSE MOURINHO TRENEREM REALU MADRYT JEŚLI FLORENTINO WYGRA WYBORY!pic.twitter.com/arvbVXVrMh
— Los Galácticos (@_LGalacticos) June 3, 2026
Konferencja ta obiła się bardzo szerokim echem. Wspomniał na niej też o Riquelme, nazywając go „jakimś gościem z meksykańskim akcentem”. To w nawiązaniu do działalności zawodowej człowieka z sektora energii odnawialnych. Wiele lat spędził on bowiem w Panamie, a w Meksyku „robił biznesy”. Perez ogłosił już, że w przypadku wygranej w wyborach trenerem Realu Madryt będzie Jose Mourinho. Portugalczyk miał zaprzeczyć władzom Benfiki, że jest na zdjęciu w koszulce Królewskich, tłumacząc, że to fotografia z użyciem sztucznej inteligencji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix