Reklama

Szymon Sobczak rozchwytywany. Chcą go w Ekstraklasie, I lidze i za granicą [NEWS]

Przemysław Michalak

Autor:Przemysław Michalak

14 czerwca 2024, 11:50 • 2 min czytania 16 komentarzy

Odejście Szymona Sobczaka z Wisły Kraków wielu przyjęło ze sporym zaskoczeniem, ale 31-letni napastnik nie narzeka na brak zainteresowania i ma raczej pozytywny ból głowy w temacie ofert.

Szymon Sobczak rozchwytywany. Chcą go w Ekstraklasie, I lidze i za granicą [NEWS]

Jak się dowiedzieliśmy, Sobczakiem poważnie interesują się trzy kluby Ekstraklasy, z czego dwa z nich to beniaminkowie. Zawodnik ten znajduje się także na celowniku dwóch pierwszoligowców, którzy zapewne w nowym sezonie będą chcieli walczyć o awans do elity.

Nie jest jednak przesądzone, że Sobczak zostanie w Polsce. Otwarte są dla niego kierunki w Rumunii (dwa kluby z górnej połowy tabeli) i bardziej egzotyczny z Tajlandii.

Z tego, co słyszymy, piłkarz sportowo chciałby się jeszcze sprawdzić w Ekstraklasie, ale równie ważna jest dla niego długofalowość projektu i stabilizacja na dobrym poziomie, dlatego zapewne przychylniej będzie patrzył na oferty z dłuższym terminem współpracy niż rok. Sprawa powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach.

Szymon Sobczak do Wisły Kraków trafił rok temu z Zagłębia Sosnowiec. Patrząc z boku, nie był to najbardziej oczywisty ruch, ale obronił się. 31-latek rozgrywając zaledwie 1240 minut w I lidze uzyskał siedem goli i pięć asyst. W Pucharze Polski natomiast pisał historię, zdobywając trzy bramki, w tym te kluczowe z Widzewem Łódź (ćwierćfinał) i Piastem Gliwice (półfinał), doprowadzając drużynę do finału z Pogonią Szczecin, który Wisła rozstrzygnęła na swoją korzyść w pamiętnych okolicznościach.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ:

Fot. Newspix

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

1 liga

Komentarze

16 komentarzy

Loading...