Reklama

Xavi: Nowy trener będzie cierpiał. Tylko wygrywanie go uratuje

Paweł Wojciechowski

Autor:Paweł Wojciechowski

27 maja 2024, 10:12 • 2 min czytania 2 komentarze

Xavi w niedzielny wieczór po raz ostatni, przynajmniej na razie, zasiadł na ławce trenerskiej Barcelony. W dość kuriozalnych okolicznościach opuszcza Dumę Katalonii, a podczas pomeczowej konferencji prasowej były już szkoleniowiec Blaugrany dał kilka wskazówek swojemu następcy.

Xavi: Nowy trener będzie cierpiał. Tylko wygrywanie go uratuje

Xavi w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy przeżył prawdziwy rollercoaster. Najpierw w styczniu ogłosił, że odchodzi po zakończeniu mijającej kampanii. Potem zmienił zdanie pod wpływem nacisków władz klubu i zdecydowanie lepszej drugiej części sezonu. Zadeklarował ciąg dalszy współpracy jako szkoleniowiec, ku uciesze samego włodarza Blaugrany.

Prezes Laporta ostatecznie jednak zdecydował się zakończyć współpracę z barcelońską legendą, wybierając Hansiego Flicka na jego następcę. Mecz z Sevillą okazał się więc ostatnim meczem Xaviego w roli trenera, choć wielu ekspertów, a także sam 44-latek, twierdzi, że prędzej czy później wróci na ławkę trenerską Blaugrany.

– To byłby kolejny zaszczyt wrócić pewnego dnia do klubu mojego życia. Zobaczymy, jak będzie. Fani muszą zrozumieć, że sytuacja ekonomiczna jest trudna. Odchodzę z miłością kibiców i to napawa mnie dumą. Czy czuję ulgę? Nie, ponieważ chciałem zostać, ale powiedziano mi, że nie mogę – powiedział Xavi.

Odchodzący trener postanowił przekazać tez parę słów do swojego następcy. – Wygląda na to, że moje słowa wywołały trzęsienie ziemi. Tak naprawdę nie wiem, dlaczego. Chciałbym powiedzieć nowemu trenerowi, że będzie cierpiał i że powinien być cierpliwy, to bardzo skomplikowane stanowisko. Będzie musiał ciężko pracować, ponieważ nie jest to łatwe. Jedyną rzeczą, która go uratuje, jest wygrywanie – dodał 44-latek, będący legendą katalońskiego klubu.

Reklama

Xavi prowadził Barcelonę od listopada 2021 roku w 142 spotkaniach. Zdobył z nią mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii w sezonie 2022/23. W tym sezonie zajął drugie miejsce w końcowej tabeli La Ligi, a w Lidze Mistrzów odpadł w ćwierćfinale z Paris Saint-Germain po porażce na własnym boisku w meczu rewanżowym aż 1:4.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Komentarze

2 komentarze

Loading...