Reklama

Hubert Hurkacz odpadł z turnieju w Monte Carlo

Sebastian Warzecha

Autor:Sebastian Warzecha

11 kwietnia 2024, 20:17 • 3 min czytania 0 komentarzy

Hubert Hurkacz po wygraniu turnieju ATP 250 w Estoril i dwóch zwycięskich meczach w imprezie rangi Masters w Monte Carlo, wydawał się naprawdę pozytywnie nakręcony na grę na mączce. Dziś jednak uległ rywalowi i to po kiepskim spotkaniu. Inna sprawa, że wyzwanie miał ogromne, po drugiej stronie siatki stanął bowiem Casper Ruud. 

Hubert Hurkacz odpadł z turnieju w Monte Carlo

Obaj bardzo się lubią, sporo razem ostatnio trenowali, a Hubi dziękował nawet Casperowi, jasno przyznając, że ten przyczynił się do wygranej Polaka w Estoril. Co ciekawe – Norweg sam tam grał, ale w półfinale przegrał z Pedro Martinezem, którego potem Hurkacz pokonał w rywalizacji o tytuł. Dziś, gdy Polak i Norweg wyszli na kort, by zagrać przeciwko sobie, nie było jednak żadnych wątpliwości co do tego, który z nich jest lepszy. Ruud wygrał pewnie, w dwóch setach. I to w sumie nie może dziwić.

ZWROT 50% DO 500 zł – BEZ OBROTU W FUKSIARZ.PL!

Casper to w końcu dwukrotny finalista Roland Garros, aktualnie jeden z najlepszych na świecie specjalistów od mączki. Fakt, że do tej pory nie wygrał jeszcze turnieju rangi wyższej niż ATP 250, ale w ostatnich latach mimo tego trzeba go uznać za zawodnika ścisłej światowej czołówki, momentami również na hardzie. Na mączce – pewnie TOP 3, biorąc pod uwagę, że Rafa Nadal ostatnio nie gra w tenisa (wyżej stawiać można, a wręcz powinno się Novaka Djokovicia i Carlosa Alcaraza).

I dziś Norweg to pokazał. Przeczekał początkowy okres gry, w którym Hurkacz jeszcze radził sobie całkiem nieźle, spokojnie wypatrywał oznak słabości. Te przyszły w siódmym gemie, gdy Polak popełnił kilka prostych błędów, a Casper bezlitośnie to wykorzystał i za drugim break pointem (a trzecim w meczu) przełamał rywala. Sam przy własnym podaniu właściwie nie był zagrożony, choć w ostatnim gemie seta wykorzystał dopiero trzecią piłkę setową, bo Hurkacz walczył o pozostanie w grze.

Reklama

Nie udało mu się jednak… i chyba zabrakło mu dziś i sił, i ognia, który miał choćby we wczorajszym spotkaniu drugiej rundy. W kolejnej partii właściwie długo nie było go na korcie. Dwa razy z rzędu przegrał serwis na otwarcie i już wtedy wiedzieliśmy, że z tego meczu nic nie będzie. Fakt, jeszcze powalczył. Ugrał dwa gemy przy własnym podaniu, ale gdy serwował Ruud nie był w stanie właściwie niczego zrobić. Oddać mu trzeba jedynie, że obronił cztery piłki meczowe, w tym jedną przy serwisie Norwega. Gdy ten jednak po raz drugi podawał na mecz, to już pewnie wygrał całą akcję.

A wraz z nią spotkanie, które – nie ukrywajmy tego – było w wykonaniu Huberta Hurkacza po prostu słabym.

Hubert Hurkacz – Casper Ruud 4:6, 2:6

Fot. Newspix

Czytaj więcej o tenisie:

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń

Najnowsze

Niemcy

Piękne chwile w Leverkusen i Dortmundzie. Klęska w Kolonii i Monachium [PODSUMOWANIE]

Szymon Piórek
1
Piękne chwile w Leverkusen i Dortmundzie. Klęska w Kolonii i Monachium [PODSUMOWANIE]
Ekstraklasa

Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Paweł Paczul
3
Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Tenis

Tenis

Hubert Hurkacz nie wykorzystał szansy. Polak poza turniejem w Rzymie

Sebastian Warzecha
0
Hubert Hurkacz nie wykorzystał szansy. Polak poza turniejem w Rzymie

Komentarze

0 komentarzy

Loading...