Od przyszłego sezonu wstęp na trzy mecze w Duesseldorfie będzie darmowy. Docelowo niemiecki II-ligowiec zamierza znieść opłaty za bilety na wszystkie domowe spotkania. Nawet jeśli w końcu awansuje do Bundesligi. Nie ma na razie jasności, czy to zaczyn całkowitej zmiany podejścia do roli kibiców w światowym futbolu, czy eksperyment, który ma ich zmarginalizować.

Trela: Fortuna dla wszystkich. Stadionowa rewolucja czy kolejny krok w komercjalizacji futbolu?

Pomysł nie jest nowy. W 1989 roku Willi Lemke, wieloletni prezydent Werderu Brema, kombinował, jak wypełnić Weserstadion na niedecydujący już o niczym mecz z Waldhofem Mannheim. Zdecydował się drastycznie obniżyć ceny biletów. Ale by zrekompensować ewentualne straty, zaangażował do współpracy firmę Citroen, która została sponsorem meczu. Efekt był spektakularny. Spotkanie, które w normalnych warunkach przyciągnęłoby maksymalnie połowę pojemności stadionu, przerodziło się w wielką miejską imprezę. Sponsor zyskał rozgłos na cały kraj. A Werder zarobił dwa razy więcej niż zwykle.

Przeciętny zysk z meczu wynosił wówczas jakieś 50 tysięcy marek. Na tamtym spotkaniu zarobiliśmy 100 tysięcy — wspominał w rozmowie ze Sport1.

Gdy tylko przeczytał o pomyśle Fortuny, napisał do Klausa Allofsa, dyrektora sportowego klubu z Duesseldorfu przez lata pracującego w Bremie, życząc powodzenia i gratulując odwagi.

45 MILIONÓW W PIĘĆ LAT

Akcja „Fortuna dla wszystkich”, której wdrożenie II-ligowiec ogłosił niemal miesiąc temu, ma jednak iść znacznie dalej, niż poszedł ktokolwiek i kiedykolwiek. Ma doprowadzić do całkowitego zniesienia obowiązku płacenia za bilety na mecze Fortuny. Dojście do tego celu ma się odbywać etapami. W przyszłym sezonie mają to być jeszcze tylko trzy spotkania. Raczej nie te najbardziej atrakcyjne. Ale w ciągu pięciu lat ceny wejściówek mają zniknąć. Klub zaangażował do projektu czterech sponsorów, którzy mają w tym okresie wyłożyć na przedsięwzięcie 45 milionów euro. Pieniądze mają być dzielone transparentnie, według z góry określonego klucza. 20% na drużyny młodzieżowe oraz futbol kobiet. Część na infrastrukturę i inicjatywy ogólnosportowe. Wydatki na pierwszy zespół mają nie przekroczyć połowy uzyskanej w ten sposób kwoty.

PÓJŚCIE WBREW TRENDOM CZY WYPRZEDZENIE ICH?

Pod inicjatywą podpisało się miasto i regionalne władze. Z entuzjazmem opowiadają o niej wszyscy święci w klubie. Lokalne media podkreślały, że w Duesseldorfie odbywa się rewolucja. Podczas gdy ceny biletów w światowym futbolu ciągle rosną, gdy w niektórych krajach coraz mniej zaangażowanych kibiców może sobie pozwolić na regularne bywanie na stadionie, Fortuna chce pójść pod prąd, otwierając bramy przed całym miastem i okolicą. Ale natychmiast pojawiły się też wątpliwości, czy to na pewno pójście wbrew trendom. A może przeciwnie, wyprzedzenie ich o kilka długości i całkowite zmniejszenie znaczenia kibica stadionowego?

STADION JAKO ŹRÓDŁO POTĘGI BAYERNU

W czasach Werderu Lemkego budżety klubów opierały się w dużej mierze na kibicach przychodzących na stadion. Wpływy z biletów stanowiły dobre 80% budżetów. To, że Bayern Monachium w latach 70. zaczął grać na wielkim i nowoczesnym Stadionie Olimpijskim, wskazuje się często jako punkt początkowy jego potężnej dominacji nad resztą krajowego rynku. Nie dość, że akurat wtedy Bawarczycy mieli jedną z największych drużyn w historii klubu, nie dość, że jej najlepsze lata przypadły na czasy sportowego boomu w Niemczech, gdzie w ciągu dwóch lat odbyły się Igrzyska Olimpijskie oraz piłkarski mundial, czyli dwie największe sportowe imprezy świata, to jeszcze mieli idealne narzędzie, by skonsumować to zainteresowanie finansowo.

SPADAJĄCE ZNACZENIE BILETÓW

Od tamtego czasu znaczenie finansowe kibiców dla istnienia klubów systematycznie spadało. Lata 90. przyniosły w wielu krajach wielkie umowy na transmisje meczów ze stacjami telewizyjnymi. Globalizacja całej dyscypliny przyciągnęła do futbolu jeszcze większych sponsorów z jeszcze odleglejszych krain. Dopóki wszystkie mecze nie były pokazywane w całym kraju, nie mówiąc o transmisjach zagranicznych, interes, by pokazywać się na stadionach, miały głównie lokalne firmy. Bo tylko miejscowi kibice mieli szansę zobaczyć ich logo na bandach wokół boiska czy koszulkach lokalnej drużyny. To, że mecze największych lig śledzi się dziś w każdym zakątku świata, sprawiło, że i firmy z każdego zakątka świata chcą być przy nich widoczne.

KIBIC JAKO WSPÓŁTWÓRCA WIDOWISKA

Dziś wpływy z biletów stanowią 10 do 15% przychodów niemieckich klubów. To wciąż więcej niż w niektórych krajach, gdzie na ligę przychodzi mniej fanów, albo o dobrobyt organizacji dbają potężni mecenasi z dalekich krajów. Ale jednak znacząco mniej niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Kibic nie jest dziś klubom aż tak potrzebny jako bezpośrednie źródło przychodów. Jest natomiast potrzebny, by mecz ładnie wyglądał w obrazku telewizyjnym. Futbol przy wypełnionych trybunach, najlepiej rozśpiewanych, kolorowych i z pasją wypisaną na twarzach, jest po prostu lepszym produktem.

SKARB NA STADIONACH

Kluby, którym organicznie udało się wytworzyć przez dekady tego rodzaju trybuny, uczą się to doceniać. Zwłaszcza w Niemczech obrazki pełnych i głośnych stadionów stały się znakiem rozpoznawczym, którym liga reklamuje się na świecie. Stąd skierowany na zagraniczne rynki slogan: „Football as it’s meant to be”. Stąd popularność „Żółtej Ściany” w Dortmundzie. Stąd tłumy Anglików latające co weekend na mecze Schalke, Unionu czy St. Pauli, by jeszcze raz poczuć atmosferę „prawdziwego futbolu”. Stąd europejska renoma fanów Eintrachtu Frankfurt, którzy w ostatnich latach stali się chyba bardziej znani niż którykolwiek piłkarz ich klubu. Marketingowcy Bundesligi oraz poszczególnych klubów wiedzą, jaki skarb mają.

WAŻNY GŁOS TRYBUN

Działa to jednak w dwie strony. Fani też doskonale zdają sobie sprawę, że stali się wartością dodaną dla swoich klubów. A to oznacza, że mogą mieć wpływ na wydarzenia, które ich dotyczą. To stadionowym kibicom udało się przeforsować całkowitą likwidację meczów poniedziałkowych w Bundeslidze i na jej zapleczu. To oni sprawiają, że sobota o 15.30 to wciąż główna pora rozgrywania większości meczów w kolejce ligowej, bez rozciągania terminarza na cały weekend pod kątem kibica telewizyjnego. Kibic płaci, buduje produkt, ale też wymaga, by z nim rozmawiać. Dla niemal każdego klubu przejmująca cisza na stadionie czy wręcz bojkot to nie lada problem. Głos niemieckich fanów jest silniejszy niż w innych krajach. A najbardziej świadczy o tym zasada 50+1, która sprawia, że tamtejszych klubów nie można sobie kupić na własność.

TRUDNE SĄSIEDZTWO

Fortuna Duesseldorf jest w tym światku w specyficznym położeniu. Określa się ją wprawdzie jako tzw. Traditionsverein, co w wolnym tłumaczeniu można określić jako „wielka firma” czy „uznana marka”. Ale jej blask jest bardzo mocno przykurzony. Mistrzem Niemiec była raz, przed 90 laty. Ostatnie trofeum zdobyła ponad cztery dekady temu. W ostatnim ćwierćwieczu tylko trzy sezony spędziła w najwyższej lidze. Ostatni raz w jej górnej połowie tabeli finiszowała jeszcze, gdy była to liga Niemiec Zachodnich. Funkcjonuje w trudnym sąsiedztwie. W oddalonym o 30 kilometrów Moenchengladbach działa Borussia, która osiągała przez lata znacznie większe sukcesy. W leżącej ledwie 40 kilometrów na południe Kolonii jest 1. FC Koeln, także historycznie znaczący wyraźnie więcej. A do Leverkusen, które od trzech dekad regularnie gra o czołowe miejsca w Niemczech, nie ma nawet 40 kilometrów. W bardzo niewielkim promieniu Fortuna jest otoczona trzema lepszymi sportowo sąsiadami.

UROKI ŻYCIA W METROPOLII

Sytuacji nie ułatwia też specyfika Duesseldorfu. To stolica olbrzymiego kraju związkowego. Tętniąca życiem metropolia. O ile wieczorem w Moenchengladbach czy Leverkusen mecz jest najatrakcyjniejszą rozrywką, o tyle w Duesseldorfie już niekoniecznie. Pod tym względem przypomina to problemy Herthy, która rywalizuje z bogatą ofertą kulturalno-rozrywkową swojego miasta i często ma trudności, by przebić się z własną. A jako miasto o sporym znaczeniu, Duesseldorf dorobił się jednego z największych stadionów w kraju. Mieszcząca ponad 54-tysiące osób Merkur Spiel-Arena za rok będzie gospodarzem mistrzostw Europy. Gościła konkurs piosenki Eurowizji czy pandemiczny turniej finałowy Ligi Europy. To stadion teoretycznie dający Fortunie spore możliwości. Lecz w praktyce przysparza jej też sporo problemów. Choć frekwencja na poziomie 30 tysięcy widzów jest jedną z najwyższych w 2. Bundeslidze, i tak arena wydaje się zwykle dość opustoszała. Trudno na tym stadionie zrobić wielki piłkarski kocioł.

DARMOWE, CZYLI MNIEJ WARTE

Jeśli więc gdzieś próbować nieoczywistych zabiegów profrekwencyjnych, to w Duesseldorfie. Zgodnie z założeniami twórców inicjatywy Fortuna finansowo nie straci, bo to, czego nie zarobi na biletach (w skali sezonu około 10 milionów euro), zrekompensują jej sponsorzy. Zyska natomiast to, czego nie ma dziś. Pełne trybuny. Atmosferę. Stadionowy boom. Ładne obrazki przyciągające kolejnych sponsorów. Bardziej wyrazisty wizerunek. Nie brak jednak głosów, że nawet osiągnięcie tego efektu wcale nie będzie takie oczywiste. Tego, co darmowe, często się nie ceni. Modę na chodzenie na stadion kreuje czasem wręcz trudność w zdobyciu biletów. Ich — do pewnego stopnia — niedostępność. Wszechobecność może natomiast sprawić, że mecze wszystkim spowszednieją. Kto kupił bilet, ten raczej pójdzie na mecz. Kto go dostał, prędzej go odpuści. A trudno o większe fiasko projektu niż rozdanie 55 tysięcy biletów i oglądanie później pustych miejsc na trybunach.

PRZEŻYJ TO SAM

Ten temat znają zresztą w różnych niemieckich klubach. Rasenballsport Lipsk jeszcze kilka lat temu rozdawał wejściówki na mecze studentom rozpoczynającym naukę w tamtejszych uniwersytetach. Hertha wprowadzała akcję, która pozwalała nabywcy biletu wziąć za darmo na mecz jeszcze jedną osobę. Bez spektakularnych efektów. Jak oba kluby miały problemy z frekwencją, tak mają. Nawet więc w tej kwestii nie ma pewności, czy akcja odniesie sukces. Ludzie przychodzą zwykle na stadion dla przeżyć. Jeśli Fortuna im ich nie dostarczy, nawet darmowe bilety niespecjalnie pomogą.

PŁATNOŚĆ DANYMI

Nie brak też w Niemczech głosów, że ewentualny sukces tego przedsięwzięcia wcale nie byłby dobrą informacją dla futbolu. Bo oznaczałby kolejny krok w uniezależnieniu się klubów od głosu kibiców. Kto płaci, może wymagać. Ale kto nie płaci, tego głos nie jest już tak ważny. To naturalne, że w ewentualnych konfliktowych sprawach głos sponsora, który zaangażował się w akcję, będzie znacznie ważniejszy niż głos kibiców, którzy nie płacą za bilety. Łatwiej będzie wymienić ich na innych niepłacących za bilety, ale za to mniej angażujących się w życie klubu. A sponsorzy, oprócz ogrzania się przy głośnym projekcie, zyskają dostęp do danych fanów, bo wejściówki na mecze będzie się zamawiać przez specjalnie w tym celu utworzoną platformę. W ten sposób i tak więc zapłacą, tylko nie bezpośrednio, pieniędzmi, a pośrednio, informacjami o sobie.

KLUB WSZYSTKICH CZY NICZYJ?

W świecie, w którym coraz popularniejsze są akcje crowdfundingowe, finansowe angażowanie kibiców, którzy chcą wspierać klub, w różnego rodzaju cegiełki czy inicjatywy specjalne, podejście proponowane przez Fortunę może się okazać anachroniczne, a nie rewolucyjne. Niezwykła atmosfera panująca na meczach FC St. Pauli czy Unionu wynika także z tego, że kibice tych klubów traktują je jako swoje, bo w trudnych momentach zbierali dla nich pieniądze czy własnymi rękami pomagali w remoncie stadionu. W tym przypadku Fortuna ryzykuje, że zamiast stać się klubem wszystkich, stanie się klubem niczyim. Nie sposób więc dziś rozstrzygnąć, czy w Duesseldorfie faktycznie rodzi się jakaś stadionowa rewolucja. Ale na pewno warto śledzić jej losy. One powiedzą bowiem wiele o tym, co naprawdę jest ważne dla współczesnego kibica.

MICHAŁ TRELA, Canal+ Sport

WIĘCEJ TEKSTÓW MICHAŁA TRELI:

foto. Newspix

56 błędów w całym sezonie. W „Niewydrukowanej” Pogoń byłaby na podium

Damian Smyk

Oficjalnie: Świerczok opuścił Zagłębie. Odeszło też trzech innych graczy

redakcja

Benjamin Pavard opuści Bayern Monachium

redakcja

Kręcidło: Miały być puchary, będzie spadek? Szokująca zapaść Celty na stulecie klubu

Jakub Kręcidło

Sokolnicki: – Śmieję się do Szymona, że najlepszy sędzia świata musi być ogolony na zero

redakcja

Busquets: – Mam trzy oferty, ale wszystkie spoza Europy

redakcja

56 błędów w całym sezonie. W „Niewydrukowanej” Pogoń byłaby na podium

Damian Smyk
1

Kręcidło: Miały być puchary, będzie spadek? Szokująca zapaść Celty na stulecie klubu

Jakub Kręcidło
1

Rzeczywistość prześcignęła marzenia. Szalona droga Heidenheim do elity

Szymon Piórek
7

Mrozek był najlepszym bramkarzem sezonu. A Kovacević poza TOP3

Damian Smyk
40

Jednak Heat! Koszykarze z Miami wygrali z Celtics i zagrają o tytuł

Sebastian Warzecha
7

Piłkarze rywali nie lubią Josue i jest tego efekt… Komentarz do Gali Ekstraklasy

Kamil Warzocha
135
Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest

27 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Parepher1941
Parepher1941
9 dni temu

Every month makes more than $17,000 just by w0rking 0nl!ne home j0b in sparetime. Last month i have earned $16593 from this easiest 0nl!ne j0b by doing inmy part time only for 3 hrs a day on my laptop. This 0nl!ne home j0b is justamazing and daily earn!ng from this are much better than other 9 to 5 deskj0bs. o Everybody on this earth can now get this j0b and start earn!ng 0nl!ne byfollow details on this s!te
.
.
Apply Now here—————————->>> https://salarycash710.blogspot.com

Lauren
Lauren
9 dni temu

Don’t you want a secure job which covers all your financial needs? makesthousands of dollars online every month without selling anything online. insaneonline working job which allows you to earns more than $17k every month simplyworking in part time online. so simple and easy to join. follow details on thiswebsite to get started.
.
.

GO HERE ——->> https://Workathomee33.blogspot.Com

Brutalna rzeczywistość
Brutalna rzeczywistość
9 dni temu

10-15% to nie mało. Jak zamierzają pokryć lukę w budżecie? Dostęp do danych to naciągana sprawa. Raz, że kibice muszą wyrazić na to zgodę. Dwa, żeby te dane były coś warte, to muszą o czymś mówić potencjalnym ich nabywcom. Wątpię, żeby ludzie wypełniali jakieś ankiety marketingowe w zamian za darmowy wstęp na mecz. Wzmianka o pozytywnym podejściu do tego pomysłu lokalnych władz nasuwa odpowiedź, kto za to może zapłacić 😉

Wojtek
Wojtek
9 dni temu

Większa frekwencja to więcej sprzedanych gadżetów, koszulek, szalików, piwa i kiełbasek.

Ellanikus
Ellanikus
9 dni temu

No przecież sponsorzy mają płacić. Plus to co napisał kolega wyżej.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu

30 tysięcy na 2 Bundeslidze.. Da się głąby z Gdańska czy innego Wrocławia? A tam to za mało.. A u nas pajace ceny biletów podnoszą .. Generalnie to chyba w oni mają średnią większą niż niektore ligi z innych krajów w najwyższej klasie..

Verdun
Verdun
8 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Co ty porównujesz – nędzną polską kopankę z niemiecką ligą (ch*j że drugą).

Raz, że poziom nieporównywalnie inny. Dwa, że w Niemczech jest inna kultura – tam uprawiane sportu rekreacyjnie czy wyczynowo lub uczestniczenie całymi rodzinami w weekend jako widzowie w rozgrywkach sportowych to standard, niejako wpisany w ich DNA.

Mariusz
Mariusz
8 dni temu
Reply to  Verdun

Dokładnie….Ale zauważ mecze tam są w dogodnych godzinach dla kibica w sobotę i niedzielę gdzie każdy może pójść na mecz a w Polsce mecze w piątek o 18 w poniedziałek o 19 gdzie ludzie pracuja a na weekendzie mecze o 12 30 gdzie ludzie śpią.To jest żałosne i potem dziwić się ze w Polsce słaba frekwencja na meczach w Polsce….Uczcie się w Ekstraklasie od Bundesligi czy premier league w jakich godzinach się rozgrywa w Polsce mecze i w jakich dniach. ZLIKWIDOWAĆ MECZE PIATKOWE I PONIEDZIAŁKOWE W POLSCE!!!!!!!!!!!!!!!!

Wielki Szur
Wielki Szur
9 dni temu

Ciekawe, ale mam nadzieję że się nie uda. Jest w tym pewna sztuczność, która powinna odpychać.

Chris
Chris
9 dni temu
Reply to  Wielki Szur

Jaka sztuczność.pilka nożna dla ludu gdzieś o tym już słyszałem. Na przykład 22 lipca tzw święto Wedla.

mietek
mietek
9 dni temu

Za darmo „dajo piniądze” bo nam się należy to teraz czas na kolejne etapy. Socjalizm zawsze prowadzi do ubóstwa i biedy ale ludzie widać wolą się uczyć na własnych błędach niż na cudzych.

Janko Buszewska
Janko Buszewska(@janko-buszewska)
9 dni temu
Reply to  mietek

Stale ten „socjalizm”, a nigdy LEWICA, zwł. „LIBERALNA”. Ta z kolei prowadzi do samozagłady i generalngo upadku.

mietek
mietek
9 dni temu

Można mieć schizofrenię i jako pisior nazywać się prawica. Oni taka prawica jak przedwojenny pps towarzysza ziuka. towarzysz ziuk miał tyle wspólnego z prawicą że więził i mordował jej przedstawicieli. W Polsce nigdy nie będzie rządziła prawica bo ludzie chcą być przekupywani swoimi własnymi pieniędzmi a prawdziwa prawica nie da pieniędzy tylko da możliwość ich zarobienia. I tylko nie wyjeżdżaj mi z tekstami że konfabulacja albo po to prawica. To taka sama prawica jak pis, sld czy inny magdalenkowy twór. Wszystkie one od kiszczaka.

Janko Buszewska
Janko Buszewska(@janko-buszewska)
9 dni temu

Typowe zagranie „pod publiczkę”. Miejmy nadzieię, że publiczka się nie sprzeda i tego nie kupi!

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu

Się kirwa dowiedz głąbie czy i w ogóle dostaje dotacji od miasta taka Fortuna a ile jakieś gównokluby pokroju Lechia, Śląsk i jeszcze by można wymienić kilka.. Odpowiadam 0 kurwa na kontrakty dla kopaczy. Więc za swoje niech sobie robią co chcą.. A nie tylko daj i daj.. Huj żeby z tego daj wyniki były, to jeszcze by czlowiek zrozumiał

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Sory za błędy ale typ tak wkurwia że człowiek w klawiaturę nie może trafić coś jak te kopacze w bramkę z tych klubów

Janko Buszewska
Janko Buszewska(@janko-buszewska)
9 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Cieszę się że jesteśmy podobnego zdania, zresztą ja też mam problemy z klawiaturą.
A to że tam autostrady za darmo to także dlatego, że my do nich im dopłacamy.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu

Taa.. My dopłacamy do ich autostrad.. Zmień leki.. Jeszcze może jak Helmut kupuje nowe auto to mu też dopłacasz?

Bolo76
Bolo76
8 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Mylisz się. Miejski zakład komunalny jest jednym z głównych sponsorów Fortuny.

Wojtek
Wojtek
9 dni temu

Jakoś Niemcy autostrady mają za darmo i nikt nie narzeka. To czemu wejście na stadion miałoby nie być darmowe.

Ópóblikój komentasz
Ópóblikój komentasz
9 dni temu

To w Polsce powinni płacić za oglądanie tego kalectwa.

Sołtys Kierdziołek
Sołtys Kierdziołek
9 dni temu

A kiedy u nas zniosą te poniedziałkowe mecze?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu

Nigdy.. Dziady francuskie z c+ na to nie pozwolą.. Zresztą dzięki nim to się zaczęło, że większości młodych (kiedyś) ludzi nie stać było na kupno abonamentu,Liga zakodowana w huj, nawet skrótów nie było gdzie obejrzeć i przyszedł brak zainteresowania.. I nasza liga jest gdzie jest.. (owinęli gówno w papierek)

Kubuś
Kubuś
8 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Pamiętam jak w 2004 roku chciałem nabyć Cyfre+. Z tego co pamiętam za pakiet z Canal+ musiałbym zapłacić coś koło 100 złotych + wysokie koszta aktywacji. Dodam, że zarobki wówczas to było w dużym mieście gdzieś z 1200-1300 złotych. Na kilkudziesięciu znajomych jedna miała wtedy dostęp do Ekstraklasy i to na jakieś szlagierowe mecze typu Wisła vs Legia, derby Krakowa, Legia vs Lech się do niej szło, zrzucało na alkohol i przekąski. Teraz w dobie internetu, streamingu i względnie tanich pakietów to inna bajka, a i tak zainteresowanie ligą chyba niższe niż wtedy.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
8 dni temu
Reply to  Kubuś

Zgadzam się, gimby nie znajo a pod koniec lat 90tych to chyba 7-8 stówek się dostawało, minus bilet.. A abo już było chyba coś koło 60 zeta.. Brak słów..

Mariusz
Mariusz
8 dni temu

Polska ekstraklasa może pozazdrościć takiej frekwencji w Bundeslidze….A druga sprawa że w Polsce są za małe budowane stadiony….Czy w Łodzi czy Szczecinie czy Kielcach…..Stadiony Ruchu i Rakowa czy GKS Katowice i Radomiaka Radom z Wisłą plock będą miały pojemność 15 000 kibiców…..To jest żałosne… Standardem w Polsce powinny być stadiony o pojemności minimum 30 000 miejsc tak Jak stadiony Legiii Górnika Zabrze czy Wisły Kraków

ambermozart
ambermozart
7 dni temu
Reply to  Mariusz

mało. niech budują i na 100 000. chuj, ze przyjdzie 5