Reklama

Widzew dostał oficjalne oferty za Sancheza. Ale nie z Rakowa

Mateusz Janiak

Autor:Mateusz Janiak

19 stycznia 2023, 07:52 • 2 min czytania 10 komentarzy

Widzew ma za sobą bardzo udaną rundę, szczególnie jak na beniaminka Ekstraklasy, więc nic dziwnego, że czołowi zawodnicy drużyny przyciągają uwagę innych klubów. W tamtym tygodniu informowaliśmy, że do Łodzi wpłynęła oferta za Henricha Ravasa, a w trwającym pojawiły się w klubie propozycje transferu Jordiego Sancheza.

Widzew dostał oficjalne oferty za Sancheza. Ale nie z Rakowa

Sanchez jesienią należał do najlepszych piłkarzy Widzewa. W 17 występach (12-krotnie od początku) zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty. Imponował walecznością i dynamiką, od rozgrywanej na początku września 8. kolejki do końca rundy był podstawowym atakującym zespołu trenera Janusza Niedźwiedzia.

Oczywiście dobra gra Hiszpana nie pozostała niezauważona, od kilku tygodni pojawiały się informacje o chętnych na zatrudnienie 28-latka, a w obecnym RTS otrzymał oficjalne propozycje transferu. Czy to oznacza, że na nieco ponad tydzień przed wznowieniem sezonu ekipa z Alei Piłsudskiego straci jedno z kluczowych ogniw? Nie. Co prawda zgodnie z zapowiedziami władz czterokrotnych mistrzów Polski każdy zawodnik jest na sprzedaż, ale za określone pieniądze, a w przypadku Sancheza nie zaoferowano odpowiednich.

Według naszych informacji Widzewowi zaproponowano kwoty rzędu pół miliona euro, co nie zadowala nikogo w Łodzi i w związku z tym zostały odrzucone. Na ten moment Sanchez, który wspólnie z kolegami przygotowuje się do wiosny na obozie w Antalyi, nie zmieni pracodawcy. Za takie pieniądze nikt atakującego nie wyciągnie z trzeciej ekipy naszej ligi. Czy jedna z ofert pochodzi od Rakowa Częstochowa? Zgodnie z naszymi ustaleniami – nie. Wicemistrzowie kraju nie wystosowali do RTS oficjalnej propozycji kupna 28-latka.

Reklama

A co dalej z Ravasem, po którego zgłoszono się w poprzednim tygodniu? Również zostaje. Jak informowaliśmy, za słowackiego bramkarza chciano zapłacić mniej niż pół miliona euro, co było za niską sumą dla Widzewa, a oferta nie została podwyższona, dlatego nie ma tematu odejścia 25-latka z Widzewa.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

foto. FotoPyk

Rocznik 1990. Stargardzianin mieszkający w Warszawie. W latach 2014-22 w Przeglądzie Sportowym. Przede wszystkim Ekstraklasa i Serie A. Lubi kawę, włoskie jedzenie i Gwiezdne Wojny.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

10 komentarzy

Loading...