Robert Gumny znajduje się ostatnio w wysokiej formie. Po zmianie systemu wygrywa z Augsburgiem, strzelił pierwszego gola w sezonie. Zanotował również asystę i trafił do jedenastki kolejki „Kickera”. Jest blisko wyjazdu na mundial, ale jak mówi w rozmowie z nami walizek nie ma jeszcze spakowanych. Opowiada również o gonieniu za chlebem, grze na wielu pozycjach w obronie i rywalizacji z kozakami. 

Gumny: – Nie myślę o kozakach, z którymi gram, bo narobiłbym w majtki

Ostatnio w Bundeslidze ponieśliście porażkę z Koeln (2:3), ale patrząc na wyjściowy skład, to i tak postawiliście się rywalom. Mieliście mocno eksperymentalne zestawienie.

Robert Gumny: Masz rację, skład z Kolonią był mocno eksperymentalny. W całej karierze może dwa mecze rozegrałem jako środkowy obrońca. Obok mnie występował również niedoświadczony w Bundeslidze Fredi Winther. Że to wystarczyło na pierwszą połowę i tak można uznać w pewnym stopniu za sukces. Niestety w drugiej już nie udało się zatrzymał napastników Koeln. Trochę się posypało po pierwszym straconym golu. Udało nam się to odrobić, ale finalnie błędy indywidualne i w ustawieniu zaważyły. Gdybyśmy byli w optymalnym ustawieniu, to z Kolonii wyjechalibyśmy z trzema punktami.

Wyraźnie było widać, że tworzycie świeżą parę stoperów, a po drugiej stronie mieliście Stefana Tiggesa, który górował fizycznie i ciężko było wam wygrać z nim główkę. Takiej czystej walki wręcz było za mało, by go zatrzymać.

Gdybyśmy mieli zdrowych stoperów, to nie wygrałby żadnego pojedynku. Niestety lista kontuzjowanych jest długa. Szczęście dla Tiggesa, że nie było Oxforda i Uduokhaia, ale musimy sobie radzić. Do gry wracają Gouweleeuw i Bauer. Liczymy, że dzięki temu ponownie wjedziemy na dobre tory. Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie o to łatwo, bo przed nami choćby starcie z Lipskiem, ale myślę, że jesteśmy w gazie. Mecz z Kolonią pokazał, że potrafimy strzelać gole. Trener Enrico Maassen nie boi się stawiać nawet na czterech napastników. Wydaje mi się, że dla każdego możemy być zagrożeniem.

Jak ci się układa współpraca z trenerem Maassenem? Po pierwszych meczach ciężko było doszukiwać się optymizmu. Zmiana systemu, brak gry, później przypałętała się drobna kontuzja i choroba. Od kilku meczów jednak jesteś już pewnym punktem.

Na początku zupełnie nie pasowałem trenerowi do systemu. Jak mnie już wystawiał to jako półprawego środkowego obrońcę. To nie jest moja pozycja. Wcześniej tam nie grałem, ale było widać, że średnio odnajdujemy się w tym ustawieniu. Na Werder zdecydował się na powrót do systemu z czwórką defensorów i poszło. Tydzień później wygraliśmy z Bayernem i stało się jasne, że to optymalny system dla nas. Dla mnie to też najlepsza opcja, bo mogę grać jako prawy obrońca. Czuję się tam najlepiej. Jak będę dostawał tam regularnie szansę, mogę dać klubowi dużo dobrego.

W zasadzie od początku twojej przygody z Augsburgiem panuje ciągła rotacja pozycji. Występowałeś jako prawy i lewy obrońca, wahadłowy, półprawy stoper w trójce z tyłu, a teraz zagrałeś jako środkowy defensor.

Zgadza się. Może ciągłe zmiany nie są najlepsze, ale z drugiej strony trenerzy mi ufają. Wszędzie gdzie pojawiała się luka wystawiali mnie, a ja starałem się je łatać. W kwestii rozwoju indywidualnego, to pewnie nie jest optymalna opcja. Przede wszystkim grając zupełnie z tyłu nie mogę pokazać swoich ofensywnych umiejętności, co było moim atutem w Lechu Poznań. Ostatnie tygodnie to jednak drobny przełom. Przyszedł gol i asysta. Ustawienie, które wprowadził Enrico Maassen, pasuje idealne pode mnie. Na pewno nie robił tego z myślą wyłącznie o mnie, ale wiele na tym zyskuję. Boczni obrońcy grają wyżej i ja się dobrze czuję w takiej taktyce. Widać, że nam żre, więc trzeba to kontynuować. Dla mojego rozwoju to idealne rozwiązanie.

Po kilku pierwszych meczach sezonu rozmawiałem z Radosławem Gilewiczem na twój temat. Stwierdziliśmy zgodnie, że jesteś ograniczany przez system z trójką z tyłu i po cichu liczyliśmy, że trener Maassen w końcu zmieni ustawienie, bo i gra Augsburga nie zachwycała, i ty średnio wyglądałeś.

Ciężko się z tym nie zgodzić. Niewielu chłopaków grało w systemie z trójką z tyłu i nie wszyscy to czuli. Po okresie przygotowawczym jednak całkiem nieźle wyglądaliśmy, więc trener kontynuował swój zamysł. Brakowało nam jednak argumentów w ofensywie, dlatego przeszliśmy na czwórkę z tyłu, a szkoleniowiec postawił na napastników. W zasadzie za każdym razem trójka z przodu zagraża rywalom, więc jest komu podawać w kontrataku. Dużo lepiej to wygląda.

Czujesz się już lepiej fizycznie? Ostatnio rozmawialiśmy dwa lata temu i powiedziałeś mi o dużym przeskoku z Ekstraklasy do Bundesligi. Wprost mówiłeś o różnicy klas w przygotowaniu fizycznym. Do tego po drodze pojawiło się kilka kontuzji.

Mecze i treningi są cięższe, ale przyzwyczaiłem się już do nich. Kondycyjnie Bundesliga nie robi już na mnie wrażenia. Kontuzje w piłce są rzeczą nieuniknioną. A mówiąc oględnie, często biegamy za chlebem w Augsburgu. Mięśnie dostają w kość, gdy musimy gonić za piłką. Tak się pojawiają drobne „mięśniówki”. Właśnie przez jedną z nich musiałem zejść z boiska w meczu z Bayernem, bo poczułem ukłucie w mięśniu dwugłowym, a chciałem wystąpić jeszcze w jakimś spotkaniu poprzedniego sezonu. Najważniejsze, że kwestia kontuzji kolana jest już zamknięta. Oby tak się dalej dobrze działo. W zasadzie organizm tak się dostosował, że odczuwam trudy meczów w Bundeslidze na podobnym poziomie jak działo się w Ekstraklasie.

Czy to spotkanie z Bayernem Monachium w poprzednim sezonie, a może mecz z Wolfsburgiem lub Schalke, gdzie odpowiednio strzeliłeś gola i asystowałeś, były najlepsze w twoim wykonaniu? Takich występów należy się spodziewać więcej w najbliższym czasie?

Bardzo bym tego chciał. Mocno walczę o to, żeby za moimi dobrymi występami szły również gole i asysty. To lepiej wygląda i zwraca uwagę. Byłoby fantastycznie, bym w każdym meczu poprawiał swoje statystyki, ale nie chcę się tym przesadnie ekscytować, bo czasami piłka spadnie ci pod nogi i wystarczy ją prosto kopnąć do bramki. Ważniejsza pozostaje regularność. Do tego będę dążył. Moim celem jest wyjazd na mundial. Dobrą grą mogę sobie to zagwarantować. Muszę spiąć tyłek w tych ostatnich tygodniach, żeby otrzymać szansę.

Walizki już spakowane czy nie masz pewności wyjazdu do Kataru?

Nie, nie, nie. Nie mam takiej pewności. Może dlatego na boisku wygląda to tak dobrze i przyszedł pierwszy gol, i pierwsza asysta w sezonie. Muszę cały czas szarpać. Dodatkowo w drużynie mamy wielu dobrych bocznych obrońców i wahadłowych. Konkurencja nie śpi. Jak będzie odpowiednia gra, otrzymam powołanie. Jak się coś popsuje, wiadomo, czym to skutkuje.

Szarpnięcie jest solidne, bo jest gol, asysta, jedenastka kolejki w magazynie „Kicker”. Do tego sezonu nie było tak kolorowo. Te oceny były dość przeciętne, żeby nie powiedzieć słabe. Czy ty zwracałeś na to uwagę?

Nie czytam niemieckich mediów. Fakt, że w ostatnim czasie dziennikarze się obudzili, bo udzieliłem kilku wywiadów, ale generalnie nie żyję takimi rewelacjami. Nie przejmuję się opinią mediów. Ludzi bawi hejt, karmią się nim. A ja mam go w głębokim poważaniu. Olewam to. Cieszę się z tego, co mam. Przed kontuzją kolana ubiegały się o mnie wielkie kluby. Byłem na testach w Borussii Moenchengladbach, a później wszystko się załamało. Korzystam z każdej chwili, którą spędzam w Bundeslidze. To był mój cel, gdy występowałem w Lechu.

Nie można powiedzieć, że Augsburg był wymarzonym wyborem, bo choćby gra na środku obrony nie pomaga mi w rozwoju, ale jestem z niego zadowolony. Wszystko idzie po mojej myśli. Cieszę się z miejsca, w którym się znajduję, ale to jeszcze nie ostatnie moje słowo. Przy dobrej grze będę chciał powalczyć o kolejny transfer, by osiągnąć jak najwięcej. Po kontuzji nie ma śladu, więc z czystą głową mogę realizować marzenia.

Radosław Gilewicz powiedział mi, że Augsburg to trudny klub do rozwoju. Powielam jego słowa, bo co sezon zespół walczy o utrzymanie i w zasadzie nic więcej. W większości spotkań broni się przed stratą gola i goni za piłką. Ciężko się pokazać wyłącznie broniąc, a co dopiero wybić się z takiego miejsca do lepszego klubu.

Muszę się zgodzić. Dwa poprzednie sezony tak się działo. Bardzo ciężko było mi się pokazać. W zasadzie mogłem zaprezentować tylko swoje atuty obronne. A wystarczy, że popełnisz jeden błąd, rywale strzelą gola i już jesteś najgorszy. W niemieckich mediach noty lecą w dół i tak się kręci. Ale trzeba na to spojrzeć z boku. W Lechu nie grałem na stoperze, nawet w pierwszym sezonie w Augsburgu nie występowałem na tej pozycji, a teraz zostałem rzucony na głęboką wodę. Nie miałem żadnych automatyzmów gry jako stoper.

Z meczu na mecz łapałem jednak doświadczenie. Dzięki odpowiedniej formie fizycznej i ograniu w Bundeslidze moje dostosowanie się do występów jako półprawy środkowy obrońca nie trwało długo. Dlatego awaryjnie mogę wystąpić na tej pozycji, ale docelowo liczę na grę na prawej stronie defensywy, gdzie będę mógł iść we właściwym kierunku.

>>Trzeci sezon, kolejne problemy. Augsburg nie pomaga w rozwoju Gumnego<<

Twoja uniwersalność to duży atut w kontekście reprezentacji i tego, czego szuka Czesław Michniewicz?

Myślę, że może to być atut. Długo współpracowałem z trenerem i wie, że jestem w stanie obstawić niemal wszystkie pozycje w obronie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie wzięło się to jednak z przypadku. Gdybym nie wyglądał dobrze, Augsburg nigdy nie wystawiłby mnie na takiej odpowiedzialnej pozycji, jakim jest stoper. Kolejni trenerzy stwierdzali po prostu, że w danym momencie pozostaję najlepszym rozwiązaniem czy to na półprawym, lewej obronie czy środku obrony.

60 meczów w Bundeslidze się już uzbierało. Patrząc na to z pewnej perspektywy czasu i nieudanego transferu do Borussii Moenchengladbach, kontuzji kolana, to chyba dobry wynik jak na dwa i pół roku w Niemczech.

Nawet nie wiedziałem, że uzbierała się taka okrągła liczba moich występów. Zdawałem sobie sprawę, że przekroczyłem pięćdziesiątkę w Augsburgu, ale nie spoczywam na laurach i liczę, że dalej się to będzie kręcić.

Gdybym miał wrócić do swoich początków, uważam, że młody zawodnik powinien jak najszybciej wyjeżdżać z Polski. By oswajać się z graniem za granicą, z intensywnością. Jest duża różnica i potwierdzą to wszyscy piłkarze, którzy trafili do Anglii, Włoch czy Niemiec. Dzieli nas przepaść fizyczna. Trzeba wyjeżdżać jak najszybciej. Albo się odbijesz i wrócisz, albo nauczysz się pływać i zostaniesz. Jak ktoś się sprawdzi, żaden klub z niego nie zrezygnuje. Im szybciej, tym lepiej, bo młody organizm potrafi się lepiej dostosowywać i ma więcej czasu, gdyby nastąpiło jakiekolwiek załamanie w karierze. Pewne doświadczenie z pewnością się przydaje, ale jeśli ktoś jest dobry, to nie powinien przepaść.

Przechodząc do Polski i reprezentacji chciałem cię zapytać jak w klubie reagują na twoje powołania do kadry. Rafał Gikiewicz stwierdził, że w Augsburgu stale się dziwią, że nikt się nie odzywa do niego. A jak jest w twoim przypadku?

Nawet jeśli nie gram, jestem regularnie powoływany. Nie są tym zaskoczeni. Wiedzą jednak, że w kadrze panuje spora konkurencja na mojej pozycji i mogę nie otrzymywać zbyt wielu szans na grę.

Jesteś gotowy podjąć rękawicę z Mattym Cashem i Bartoszem Bereszyńskim?

Rywalizacja trwa cały czas, nie tylko na zgrupowaniu. Matty jest niepodważalną jedynką, ale ani mnie, ani Bartka to nie zniechęca i cały czas walczymy. Nie patrzę jednak na to jak oni grają, a skupiam się na sobie. Dobrą grą motywujemy jeden drugiego. Jednak nie zaprzątam sobie tym głowy. Cieszę się, że znowu występuję na prawej obronie.

Po czerwcowym zgrupowaniu wydawało się, że jesteś, obok Szymona Żurkowskiego, jednym z wygranych. W fatalnym w naszym wykonaniu spotkaniu z Belgią (1:6) byłeś wyróżniającą się postacią i zamknąłeś swoją stronę. To w innych miejscach mocno przeciekaliśmy. Poniekąd potwierdziło się to we wrześniu, bo byłeś pierwszym zawodnikiem do wejścia w obronie w ważnym meczu z Walią.

Zupełnie się nie spodziewałem takiej opinii. Mogę jedynie podziękować, ale meczu z Belgią nie wspominam dobrze. Porażka 1:6 zostaje w pamięci. Dawno tak nie dostałem. Ogólnie całkiem nieźle czułem się w tym spotkaniu. Czy byłem wygranym? Nie wiem, ciężko powiedzieć. Mogę podziękować trenerowi, że w meczu z takim rywalem dał mi szansę od pierwszej minuty. Nie spodziewałem się tego. Na koniec kariery zawsze miło będę wspominał każdy występ z orzełkiem na piersi, bo to ogromna duma reprezentować kraj.

Twój występ należy zaprezentować w odpowiednim kontekście. Na twojej stronie biegali Yannick Carrasco czy Eden Hazard, a w zasadzie przez cały mecz nic nie zdziałali. Zamknięcie tej strony sprawiło, że długo Belgowie się z nami męczyli. Dopiero, gdy worek się rozwiązał, bramki wpadały lawinowo.

Nie zwracam uwagi czy na mojej stronie biega Carrasco, Hazard czy ktoś inny. Nie ma co sobie nadmiernie zaprzątać tym głowy, by jeszcze przed meczem nie narobić w majtki. Z paroma kozakami już musiałem się mierzyć w karierze. W samej Bundeslidze i Bayernie grają tacy zawodnicy na skrzydle jak Gnabry, Sane, Coman. Teraz doszedł Mane. Jakoś sobie radzę. Mówiąc pół żartem, pół serio to każdemu można założyć plaster. Po drugiej stronie też biegają ludzie. Jak masz dobry dzień, nakryjesz go czapką. Jak on ma lepszy, wkręci cię w ziemię.

W poprzednim sezonie zagrałem dobrze z Bayernem w kryciu i liczę, że takie dni będą przychodziły do mnie co tydzień. Obrońca ma tak, że raz popełnisz błąd, skutkujący stratą gola i jesteś najgorszy. A wystarczy, że napastnik wykorzysta jedną na dziesięć prób i zostaje najlepszy.

Obrońca jest jak saper. Raz się pomyli i po wszystkim.

Dokładnie.

Mamy miesiąc do mundialu. Jaki jest twój perfekcyjny plan na te najbliższe 30 dni.

Utrzymać się w środku tabeli. Ostatnie zimy dla Augsburga były niepewne. Znajdowaliśmy się blisko czerwonej strefy. Jak dojdzie do tego dobra gra, będę się bardzo cieszył. Jak to się spełni, powołanie na pewno przyjdzie.

Sezony mundialowe są specyficzne. Wielu zawodników często opuszcza swoje dotychczasowe kluby. Teraz mówimy o nietypowym terminie, więc można spodziewać się intensywnego okna transferowego zimą. W twoim wypadku również się coś szykuje? Już wspominałeś o chęci dalszego rozwoju.

Mam jeszcze ważny kontrakt. Latem zostaną mi dwa lata do jego wypełnienia, więc to może być odpowiedni moment na zastanowienie się nad zmianą. Do wyboru będzie przedłużenie umowy lub kolejny transfer. Wcześniej nie dawałem wielu argumentów, by myśleć o jakimś przejściu. Uważam, że dalej daję za mało, żeby zainteresował się mną ktoś większy, więc muszę nad tym pracować. Po Augsburgu chciałbym trafić do drużyny, która gra piłką, dominuje, bym mógł pokazać w większym stopniu swoje umiejętności z przodu. W takim zespole czułbym się dużo lepiej.

Na razie moim celem jest udowodnienie, że nadaję się do wielkiego grania. Jestem szczęśliwy z faktu jak układa mi się współpraca z trenerem Enrico, bo system jest pode mnie i trzeba z tego korzystać. Najpierw praca, bo zagrałem dwa niezłe mecze okraszone golem i asystą, ale trzeba to powtarzać, by móc dalej myśleć o czymś więcej. Jak zmieniać klub to na dużo lepszy.

WIĘCEJ O NIEMIECKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Kanada wlazła „Lwom Atlasu” do paszczy. Maroko w fazie pucharowej mundialu!

Reprezentacja Maroka ani myśli budzić się z pięknego snu. „Lwy Atlasu” zremisowały z Chorwacją, pożarły Belgię, a dziś na dokładkę schrupały również reprezentację Kanady. Inna sprawa, że polowanie na ekipę z Ameryki Północnej nie było szczególnie skomplikowane. Kanadyjczycy najpierw sami wleźli Maroku do paszczy, a gdy zaczęli wierzgać, na ratunek było już za późno. Kanada – Maroko 1:2. Dziurawa obrona Kanady Kanadyjczycy po raz kolejny potwierdzili to, co w sumie i bez ich […]
01.12.2022
Uncategorized
01.12.2022

Dawid Kownacki nie przedłuży kontraktu z Fortuną Düsseldorf

Fortuna Düsseldorf wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Dawid Kownacki nie przedłuży kontraktu z klubem. Dawid Kownacki jest piłkarzem Fortuny Düsseldorf od 2019. Do niemieckiego klubu trafił na zasadzie wypożyczenia z Sampdorii. Pełnoprawnym zawodnikiem Fortuny został w 2020 roku. Jednak dla Kownackiego obecny sezon będzie ostatnim w barwach Fortuny, ponieważ nie zamierza przedłużyć kontraktu ze swoim obecnym klubem. Zespół z Düsseldorfu informację o decyzji Polaka przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dawid […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Katarski Turysta #5 || Kto kibicuje reprezentacji Polski? Vlog z mundialu

Jakub Białek to nasz człowiek na mundialu w Katarze. Nasz redakcyjny kolega robi dla was reportaże i materiały wideo. Na WeszłoTV właśnie wleciał jego vlog z wczorajszego meczu Polska – Argentyna (0:2). Zobaczcie, kto na mistrzostwach świata kibicuje reprezentacji Polski. Podczas wczorajszego spotkania byliśmy w mniejszości, ale na trybunach pojawili się też nasi niecodzienni fani.    WIĘCEJ VLOGÓW Z KATARU: Arabski prowokacje, argentyńskie szaleństwo || […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

PZPN rozpoczął proces naturalizowania brazylijskiego skrzydłowego?

Zdaniem azerskiego dziennikarza Fuada Alakbarowa, Polski Związek Piłki Nożnej podjął działania mające na celu przyznanie polskiego obywatelstwa brazylijskiemu skrzydłowemu. Kady Borges, bo o nim mowa, to brazylijski skrzydłowy występujący w azerskim Karabachu Agdam. Jakiś czas temu zawodnik wyraził chęć gry dla naszej kadry, ponieważ ma polskie korzenie a jedno z jego nazwisk brzmi „Malinowski”- jego dziadek od strony ojca był Polakiem. W czwartek (1.12) dziennikarz […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Cieszmy się chwilą, ale myślmy o przyszłości

Im dłużej człowiek żyje na tym świecie, tym częściej odnosi wrażenie, że ogromna część z nas, Polaków, nie potrafi konsumować sukcesu. Swojego, czyjegoś – nieważne. Może się do tego nie nadajemy, może mamy wyrytą w psychice jakąś dziwną blokadę, a może problemem jest po prostu precyzyjna ocena rzeczywistości. Da się zauważyć gołym okiem, że często upraszczamy napotykane obrazy w sposób absolutnie prymitywny. Kiedy nie rozumiemy ich złożoności, wybieramy […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

Kuriozalny gol w meczy Kanady z Maroko! Zapachniało Ekstraklasą [WIDEO]

O godzinie 16:00 w ostatniej serii gier fazy grupowej Kanada mierzy się z Marokiem. Zespół z Afryki już w 4 minucie wyszedł na prowadzenie po koszmarnym błędzie bramkarza. Kanada już pożegnała się z mundialem jednak Maroko wciąż liczy się w grze o awans. Już w 4 minucie spotkania wyszli na prowadzenie po golu Ziyecha. Piłkarz Chelsea bez problemu umieścił piłce w bramce, ponieważ koszmarny błąd popełnił bramkarz Kanady, Milan Borjan. […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Kanada wlazła „Lwom Atlasu” do paszczy. Maroko w fazie pucharowej mundialu!

Reprezentacja Maroka ani myśli budzić się z pięknego snu. „Lwy Atlasu” zremisowały z Chorwacją, pożarły Belgię, a dziś na dokładkę schrupały również reprezentację Kanady. Inna sprawa, że polowanie na ekipę z Ameryki Północnej nie było szczególnie skomplikowane. Kanadyjczycy najpierw sami wleźli Maroku do paszczy, a gdy zaczęli wierzgać, na ratunek było już za późno. Kanada – Maroko 1:2. Dziurawa obrona Kanady Kanadyjczycy po raz kolejny potwierdzili to, co w sumie i bez ich […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Katarski Turysta #5 || Kto kibicuje reprezentacji Polski? Vlog z mundialu

Jakub Białek to nasz człowiek na mundialu w Katarze. Nasz redakcyjny kolega robi dla was reportaże i materiały wideo. Na WeszłoTV właśnie wleciał jego vlog z wczorajszego meczu Polska – Argentyna (0:2). Zobaczcie, kto na mistrzostwach świata kibicuje reprezentacji Polski. Podczas wczorajszego spotkania byliśmy w mniejszości, ale na trybunach pojawili się też nasi niecodzienni fani.    WIĘCEJ VLOGÓW Z KATARU: Arabski prowokacje, argentyńskie szaleństwo || […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Cieszmy się chwilą, ale myślmy o przyszłości

Im dłużej człowiek żyje na tym świecie, tym częściej odnosi wrażenie, że ogromna część z nas, Polaków, nie potrafi konsumować sukcesu. Swojego, czyjegoś – nieważne. Może się do tego nie nadajemy, może mamy wyrytą w psychice jakąś dziwną blokadę, a może problemem jest po prostu precyzyjna ocena rzeczywistości. Da się zauważyć gołym okiem, że często upraszczamy napotykane obrazy w sposób absolutnie prymitywny. Kiedy nie rozumiemy ich złożoności, wybieramy […]
01.12.2022
Weszło
01.12.2022

LIVE: Belgia odpada z mundialu, koszmarny występ Lukaku!

Kolejny dzień mundialowych zmagań, powoli zmierzamy do wyłonienia wszystkich uczestników 1/8 finału. Na początek dowiemy się kto z grona Chorwacja/Belgia/Maroko odpadnie już na etapie fazy grupowej. A później? No a później, szanowni państwo, możemy być świadkami odpadnięcia z turnieju Niemców. Odpalamy relację LIVE.
01.12.2022
Piłka nożna
01.12.2022

Michniewicz zostaje na dłużej. Czy to dobre rozwiązanie dla kadry?

Jak ustaliliśmy, Czesław Michniewicz dzięki awansowi do fazy pucharowej mistrzostw świata pozostanie na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski również w trakcie eliminacji do Euro 2024. Pytanie jednak brzmi: czy to dobre rozwiązanie dla naszej kadry? Szukamy argumentów na tak i na nie. Michniewicz selekcjonerem przynajmniej do końca eliminacji EURO 2024 Tak, bo Michniewicz realizuje stawiane przed nim cele Czesław Michniewicz za stery w drużynie narodowej chwycił 31 stycznia tego roku, ale zdążył […]
01.12.2022
Boks
01.12.2022

Fiodor Czerkaszyn: Moim celem jest pas mistrza świata

Pochodzi z Ukrainy, lecz w jego narożniku obok flagi naszych wschodnich sąsiadów, widnieją też polskie barwy. Wszystko dlatego, że w 2017 roku przyjechał nad Wisłę, mając w plecaku rękawice bokserskie, a w kieszeni 500 złotych i Kartę Polaka. Dokument poświadczający, że jego przodkowie – konkretnie babcia – byli polskiej narodowości. Chciałoby się napisać, że historia Fiodora Czerkaszyna (21-0, 13 KO) to gotowy materiał na film, ale tak nie jest. Pięściarz jeszcze nie napisał […]
01.12.2022
Liczba komentarzy: 27
Subskrybuj
Powiadom o
guest

27 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
To ja typ niepokorny
To ja typ niepokorny
1 miesiąc temu

Ale jesteśmy potężni

Kolejorz prawdziwy z Poznania DeIuxe 2.0
Kolejorz prawdziwy z Poznania DeIuxe 2.0(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deiuxe-2-0)
1 miesiąc temu

Pomóżcie ja już dalej nie moge kurwa pomocy proszę nie wytrzymam ja już nie mogę kruwa pomocy proszę pomóżcie

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Spokojnie Pawełku. Pani zrobi zastrzyk. Raz, dwa, trzy – kuj – i nawet nie poczujesz. A dostaniesz za to naklejkę Dzielnego Pacjenta. I będziesz mógł nadal komentować.

wip
wip
1 miesiąc temu

Gratuluję znalezienia rozwiązania, by nie narobić w majty! Świat stoi przed Tobą otworem! Teraz kolejny cel dla Ciebie to znaleźć rozwiązanie, by nie narobić w majty w trakcie meczu. Może, jak ten cel osiągniesz to w końcu podniesiesz łeb przy dośrodkowaniu.

Idi na chuj
Idi na chuj
1 miesiąc temu
Reply to  wip

Odezwał sie frędzel ,ktoremu jedyna rzecz co wyszla w szarym zyciu ,to fiutek z gatek

wip
wip
1 miesiąc temu
Reply to  Idi na chuj

Panie Jacku, ojcze kurwa Roberta Gumnego, nie pisz bzdet albo pisz prawdę, tym się zajmij.

Michał
Michał
1 miesiąc temu
Reply to  wip

Czyli przeczytałeś tylko sam tytuł i napisałeś komentarz XD

kuchenkorz
kuchenkorz
1 miesiąc temu

Wroniecki gen przegrywu w całej okazałości!!!

Idi na chuj
Idi na chuj
1 miesiąc temu
Reply to  kuchenkorz

Cała Moldawia i Slowacja wypatruje z utesknieniem kiedy kurwiszon znowu zawita

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe 2.0
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe 2.0(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe-2-0)
1 miesiąc temu

Robert, a jak tam nauka niemieckiego? Prawdziwy Poznaniak powinien znać ten szlachetny język. Mogę Cię nauczyć bawarskiego akcentu.

Chyba ta poniższa mapka jest trochę nieaktualna 😉 Znów będzie wschodniactwo robić w majtki.

comment image

Non
Non
1 miesiąc temu

Japa ruska onuco

Kolejorz prawdziwy z Poznania DeIuxe 2.0
Kolejorz prawdziwy z Poznania DeIuxe 2.0(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deiuxe-2-0)
1 miesiąc temu

Synku proszę, przestań

wroniecki przegryw
wroniecki przegryw
1 miesiąc temu

Ciekawe, co na to jego, kurwa ojciec?

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
1 miesiąc temu

Taaa oczywiście, każdy powinien jak najszybciej wyjeżdżać… Co za brednie.

Potem właśnie siedzą młodzi po 2 lata na ławkach, albo i tak ich wypożyczą do klubu o jakości ekstraklasowej, a i tak gra ogony.

Moim zdaniem te minimum 2 sezony w dorosłej piłce i ciągle grając, dadzą więcej niż te sławne treningi za granicą i siedzenie na ławce.

Sporo tych chłopaków ma za duże straty na tym, że w tym rozwojowym wieku nie gra, a tylko trenuje i biega.

Bo potem właśnie niby wszystko gra, widać jakiś talent, przygotowanie fizyczne, ale i brak boiskowej inteligencji.

Nie mówię, że mają się tutaj kisić, ale oni wchodzą dopiero w seniorske granie i ta ekstraklasa że swoim słabym poziomem jest dobra na start. Co da wyjechanie po jednej rundzie?

To, że zacznie się granie za późno.

Oczywiście to nie jest żadna złota metoda i są różne historie, niemniej nie każdy zrobi wielka karierę i większość chłopaków się spala.

lol
lol
1 miesiąc temu

Następny, kurwa… janusz wszystkowiedzący…. w dupie był, gówno widział, o piłce wie tyle co w tv wypatrzył i się, kurwa, mądrzy ….. Gumny powiedział to, co sam, na własnym przykładzie zaobserwował…. będziesz wystarczająco dobry – zostaniesz; będziesz za słaby i się zesrasz – przepadniesz… a twoja próba do tego wniosku z dupy janusz, to jaka ??? Do meczyku kebsik czy kubełek z kfc ?????

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu
Reply to  lol

Nie wiem czym uraził cię.

Myślę, że procent tych, którym udało się w porównaniu z tymi, którym nie udało się jest dużo wyższy u piłkarzy, którzy zagrali przynajmniej dwa sezony w nawet tak marnej lidze jak ekstraklasa.

Aniżeli:

U piłkarzy, którzy wyjechali za granicę jako dzieci czy nastolatkowie. Pomijając wyjątki typu Szczęsny, Grabara czy Zieliński to wracały całe tabuny z podkulonym ogonem. Z drużyn juniorskich w Anglii, z Bundesligi, Włoch, nawet Hiszpanii. Oczywiście zobaczyli profesjonalne treningi, trochę świata, liznęli Europy, ale w piłce sukcesu nie odnieśli.

Część z nich zrobiła bumerang i po grze w ekstraklasie znowu wyjechała, co świadczy to tym, że gra na poziomie seniorskim, tj. regularna gra, jest potrzebna. Przykłady to chociażby Glik, Płacheta, Bochniewicz i Buksa (starszy).

Gdzie są natomiast utalentowani gracze typu Kucz (Bayer), Sokół (Manchester City), Bejger (Manchester United – ten to i tak nieźle), R. Włodarczyk (Herha Berlin), Smug (Inter Mediolan), Miśkiewicz (Milan)? Tam całe wozy takich grajków były i są, tylko rzecz jasna nie pamięta się lub nie kojarzy wszystkich. W samej Hertcie swego czasu w juniorach mieli ze 4 Polaków. Podobnie w Wolfsburgu, w Lipsku chyba trzech (z Płachetą).

RTS
RTS
1 miesiąc temu

No i później te obsrane gacie cyk do gabloty!

sprzedajny kapitan łacha posrań piotr r
sprzedajny kapitan łacha posrań piotr r
1 miesiąc temu

Narobiłby w majtki… wypowiedź typowa dla mieszkańca Obornika Wielkopolskiego albo innych Wronek

Ojciec kurwa Roberta Gumnego
Ojciec kurwa Roberta Gumnego
1 miesiąc temu

Cashowi wchodzi wujek do wanny ?

wip
wip
1 miesiąc temu

Unikaj kwaśnego mleka i twarożku, całe te!

fredy karabang
fredy karabang
1 miesiąc temu

Tak jest! I cyk, obsrane gacie do gabloty!!!

Judegang
Judegang
1 miesiąc temu

Gdzie jesteście hujem karmieni experci? Czerwiński,Olkowski, Karbownik oni i jeszcze wielu innych miało go schować do kieszeni!! No to schowali ,a teraz kurwiska zawistne Szczekać pan każe

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu
Reply to  Judegang

Wiedziałem. Jest Gumny, jest „zakładzik” Judegang robiący Gumnemu loda XD

Ze stałą gadką: I co pizdy? Pisaliście, że przepadnie, i co? Szczekać, chuj, dupa, cycki.

Cały kolo ze swoim niewyparzonym jęzorem i mało pomarszczonym móżdżkiem. Jeszcze nie przysrałeś się do moich komentarzy. Przecież ty wszystko wiesz. Nie zdążyłeś? Kurwa, szczekaj.

Judegang
Judegang
1 miesiąc temu
Reply to  Gmoch

Grzecznie Pizdo jak pan każe Pizda szczeka!! Tępy hujozjadzie!! Od razu złapany!!

Judegang
Judegang
1 miesiąc temu
Reply to  Gmoch

Pizdo grzeczna jesteś ale pamiętaj o starej obok w pokoju

Maciej
Maciej
1 miesiąc temu

Co za mental! XD

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu

Dużo podkręconych azjatyckich kurew się tu wypowiada. Brawo Robert!