Bartosz Zmarzlik po raz trzeci w karierze został indywidualnym mistrzem świata na żużlu. W najbardziej prestiżowych zawodach speedwaya na świecie, Polak nie pozostawił rywalom złudzeń. Prowadził w klasyfikacji generalnej od pierwszych zawodów, aż do samego końca cyklu. To znakomity rok Bartka – zarówno indywidualnie, jak i drużynowo, gdyż poprowadził Stal Gorzów do finału Ekstraligi. Przed wami najważniejsze liczby, przez które żużlowy sezon 2022 będzie kojarzył się ze Zmarzlikiem.

5 lat na podium, 3 mistrzostwa świata i 36 półfinałów. Najważniejsze liczby Bartosza Zmarzlika

3 – TYLE TYTUŁÓW INDYWIDUALNEGO MISTRZA ŚWIATA MA NA SWOIM KONCIE

Bartosz Zmarzlik w Grand Prix jeździ tak znakomicie, że jego sukcesy w tym cyklu mogły trochę spowszednieć. Wiecie jak to jest. Robert Lewandowski co tydzień pakuje rywalom następnego gola, Iga Świątek co jakiś czas wygra tenisowy turniej, a Bartosz Zmarzlik triumfuje w kolejnym Grand Prix. Ot, zwykły dzień w biurze. W końcu Polak wywalczył swoje tytuły w przeciągu zaledwie czterech lat.

Za pierwszym razem, w 2019 roku, pokonał w klasyfikacji generalnej Leona Madsena o zaledwie 2 punkty. Rok później, w sezonie okrojonym, bo pandemicznym, nie pozostawił rywalom złudzeń. Zwyciężył cztery z ośmiu rund SGP i ze sporą przewagą 16 punktów obronił mistrzowski tytuł.

Klasycznego hat-tricka zdobyć się nie udało – serię przerwał Artiom Łaguta. Pasjonujący bój o mistrzostwo Rosjanin ostatecznie wygrał o 3 punkty w klasyfikacji generalnej. Jednak ze względu na wykluczenie rosyjskich żużlowców spowodowane agresją ich kraju na Ukrainę, Łaguta nie miał możliwości obrony tytułu.

JAK ROSYJSKIEMU ŻUŻLOWI POWIEDZIANO „DA SWIDANIA”?

Skoro już przy tytułach i liczbie trzy jesteśmy, to na marginesie dodajmy, że Zmarzlik jako trzeci zawodnik od powstania żużlowego Grand Prix zdołał obronić mistrzostwo świata. Przed nim dokonali tego tylko Tony Rickardsson (dwa razy) i Nicki Pedersen. Ponadto Grand Prix w Malilli to trzecia wygrana runda Zmarzlika w tym sezonie oraz trzecie zwycięstwo Bartka w zawodach SGP rozgrywanych na tym torze. Poprzednie miało miejsce rok temu, a pierwsze w 2017 roku.

5 – TYLE LAT Z RZĘDU ZMARZLIK UTRZYMUJE SIĘ NA PODIUM GRAND PRIX

Zawodnik ORLEN Team jest tak regularny, że od pięciu lat Grand Prix nie zszedł poniżej drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu. To wyczyn, który każe porównywać Polaka do największych tuzów czarnego sportu. Niewielu było żużlowców, którzy w cyklu SGP przez pięć lub więcej lat z rzędu utrzymali się na pudle. Tej sztuki dokonał Tony Rickardsson, który przez osiem sezonów był na podium, z czego pięć kończył na pierwszym miejscu. Jason Crump był nawet lepszy – przez równą dekadę nie opuszczał pierwszej trójki. Swoją drogą, w trakcie wczorajszego Grand Prix Szwecji, gdy po pierwszym półfinale i defekcie Leona Madsena okazało się, że Zmarzlik ma już pewny tytuł, to ci dwaj dżentelmeni jako jedni z pierwszych złożyli Bartoszowi gratulacje.

Ale lista rajderów, którzy utrzymywali się na podium Grand Prix tyle samo lub więcej sezonów z rzędu od Bartka, kończy się na tej dwójce. By znaleźć więcej takich przypadków, musielibyśmy sięgnąć po takie nazwiska jak Hans Nielsen, Ivan Mauger czy Ove Fundin. Rzecz w tym, że wspomniana trójka dokonywała takich serii w czasach jednodniowych finałów mistrzostw świata. Nie ma sensu porównywać tej dawnej formy zawodów do ścigania, które wyłania mistrza na przestrzeni całego sezonu.

Orlen baner

31 – TYLE PUNKTÓW PRZEWAGI NAD DRUGIM ZAWODNIKIEM MA ZMARZLIK

Wcześniej wspomnieliśmy o tym, że Artiom Łaguta nie mógł stanąć do obrony tytułu. Nie ma co ukrywać, że przymusowa absencja dwóch największych konkurentów do mistrzostwa (nie jeździł również Emil Sajfutdinow) ułatwiła Zmarzlikowi misję jego odzyskania. Ale przecież to nie jego wina, że Rosjan postanowiono wykluczyć. On po prostu robił swoje, i robił to znakomicie. Przed ostatnią rundą Grand Prix ma na swoim koncie 148 punktów – o 31 więcej niż drugi Masden. Zmarzlik po prostu zdeklasował konkurencję.

Jak wielka to przewaga? Ano tak duża, że aby poszukać sezonu w którym różnica pomiędzy mistrzem a wicemistrzem była jeszcze większa, musielibyśmy się cofnąć do 2011 roku. Wówczas Greg Hancock zgromadził w klasyfikacji generalnej 165 punktów – o 40 więcej od drugiego Andreasa Jonssona. Ale dodajmy, że wtedy system punktacji był trochę inny, a zawodnicy mogli uzyskiwać nieco wyższe liczby punktów w poszczególnych rundach. Mimo to, by znaleźć dominację większą od tej Zmarzlika, musieliśmy przemierzyć ponad dekadę wyników wstecz.

36 – TYLE RAZY Z RZĘDU ZMARZLIK DOCHODZIŁ MINIMUM DO PÓŁFINAŁU ZAWODÓW

Możemy wymieniać wiele cech, które składają się na prawdziwe mistrzostwo. To z pewnością ciężka praca, chociaż odrobina talentu, wyciąganie wniosków z doświadczeń czy samozaparcie w dążeniu do celu. Ale gdybyśmy mieli wybrać jeden termin, który naszym zdaniem najbardziej pasuje do wielkich mistrzów, to powiedzielibyśmy, że jest to powtarzalność wyników. Niezależnie od samopoczucia, formy sportowej, warunków atmosferycznych czy też – jak w przypadku sportów motorowych – dopasowania sprzętu, prawdziwy czempion nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

BARTOSZ ZMARZLIK III! POLAK ZNÓW MISTRZEM ŚWIATA

Taki właśnie jest Zmarzlik. Owszem, jego perfekcja w przygotowaniach i poświęcenie dla tego sportu sprawiają, że zawodnik (jeszcze) Gorzowa zwykle porusza się po torze z prędkością pociągu Shinkansen. Jednak nie zawsze tak bywa. Widzieliśmy to chociażby podczas Grand Prix Czech, w którym Polak męczył się na torze. Ale mimo wszystko potrafił konsekwentnie ciułać punkty i dotarł do półfinału zawodów.

Nawet kiedy Bartkowi nie idzie, potrafi ograniczyć swoją niemoc do tego stopnia, by skupić się na starcie i bronić pozycji. W międzyczasie wraz z zespołem szuka optymalnego rozwiązania. A kiedy z nim trafia, kolejny raz staje się nie do dogonienia przez resztę stawki. I tak od trzydziestu sześciu rund Grand Prix, bo w tylu z rzędu dochodził do półfinału. W celu wskazania turnieju, w którym Zmarzlika zabrakło w decydujących biegach, musimy cofnąć się aż do sezonu 2019. Wtedy podczas Grand Prix Czech wywalczył 8 punktów, co dało mu dziewiąte miejsce. O jedno za mało do wejścia do półfinałów. Przy czym Bartek miał wtedy sporego pecha do wyników rywali, gdyż 8 oczek zwykle wystarcza by w nich wystąpić.

18 – TYLE ZAWODÓW GRAND PRIX WYGRAŁ W KARIERZE

Ostatnie liczby związane z zawodami o indywidualne mistrzostwo świata zdradzają z jakiej klasy zawodnikiem mamy do czynienia. Bartosz właśnie jedzie swój siódmy pełny sezon w żużlowym Grand Prix. Wcześniej był powoływany jako zawodnik z dziką kartą, na pojedyncze zawody tego cyklu. Ale już wtedy, w 2014 roku, jako dziewiętnastolatek zwyciężył w imprezie tej rangi. Owszem, miało to miejsce w jego Gorzowie Wielkopolskim, ale dajcie spokój. Taki młody szczyl objeżdżał Nickiego Pedersena czy Chrisa Holdera – byłych mistrzów świata. Wtedy został najmłodszym zwycięzcą zawodów GP w historii cyklu.

Od tamtego momentu Bartosz był najlepszy łącznie w osiemnastu takich imprezach. Być może zapytacie – dużo to czy mało? Odpowiemy w ten sposób – wspomniany Pedersen, również trzykrotny mistrz świata, ma na swoim koncie 17 zwycięstw w zawodach o indywidualne mistrzostwo świata. Żużlowy idol oraz mentor Zmarzlika, Tomasz Gollob, 22 razy kończył Grand Prix na pierwszym miejscu. Rekordzistą pod tym względem jest Jason Crump, który ma o jedną wygraną więcej od Golloba.

Rzecz w tym, że Gollob i Pedersen ścigali się w zawodach światowego czempionatu przez 18 sezonów. Jason Crump był obecny w Grand Prix przez 16 pełnych lat. Bartek jeździ w tej stawce dopiero siódmy rok. Jeżeli utrzyma taką formę przez kolejnych parę lat, to nietrudno będzie nam sobie wyobrazić, że nie tylko poprawi on rekord Australijczyka, ale go wręcz zmiecie.

4 – TAKIE MIEJSCE ZAJMUJE W MEDALOWEJ KLASYFIKACJI GRAND PRIX WSZECH CZASÓW

Co tu dużo pisać – przed nim znajduje się tylko wielka trójka. Na czele jest Tony Rickardsson. Szwed jest oczywiście sześciokrotnym mistrzem świata, jednak swój pierwszy tytuł wywalczył jeszcze w czasach jednodniowych mistrzostw. Jeżeli chodzi o cykl Grand Prix, był najlepszy 5 razy, do tego ma po 2 srebrne i brązowe medale.

Zaraz za Rickym, z taką samą liczbą medali znajduje się Greg Hancock. Lecz Amerykanin ma „tylko” cztery mistrzowskie tytuły na koncie. Trzeci jest rudowłosy Kangur – Jason Crump.

Następni na liście ex aequo są Tai Woffinden oraz Bartosz Zmarzlik. Obaj posiadają 3 złote, 2 srebrne i 1 brązowy medal. Rzecz w tym, że Brytyjczyk jest o pięć lat starszy od Polaka. W dodatku posiada zupełnie inną mentalność. Ma w sobie o wiele więcej luzu. Takie podejście wiele razy pomagało mu w zawodach, ale ma też swoją drugą stronę medalu. Tajski już w 2018 roku mówił, że nosi się z zamiarem zakończenia kariery w ciągu pięciu lat. Wciąż jest świetnym zawodnikiem, ale coraz częściej odczuwa znużenie czarnym sportem, stąd trudno będzie mu powrócić na sam szczyt. Zmarzlik to zupełnie inna osobowość – zaprogramowana na sukces, nie wyobrażająca sobie życia bez żużla.

Czy zatem istnieją szanse na to, że Polak w przyszłości znajdzie się na wyższym miejscu w klasyfikacji medalowej wszech czasów? Oczywiście, że tak, bo…

27 – TYLE MA LAT

W porównaniu do wielu innych sportów, żużel charakteryzuje się tym, że zawodnicy potrafią być w nim naprawdę długowieczni. I nie mówimy tutaj o odcinaniu kuponów od dawnej kariery, jeżdżąc po czterdziestce w niższych ligach – choć znalazłoby się sporo przykładów takich żużlowców. Ale wielu rajderów, będąc w zaawansowanym wieku potrafiło utrzymać bardzo wysoki poziom sportowy.

Naczelnym przykładem jest tu oczywiście Greg Hancock. Amerykanin za najlepsze lata swojej kariery może uważać te sezony, kiedy miał już na liczniku czwórkę z przodu. Wówczas wywalczył aż trzy z czterech mistrzowskich tytułów. Z czego ostatni w wieku 46(!) lat.

Nawet jeżeli potraktujemy sympatycznego Jankesa jako swoiste ekstremum, to reszta wielkich mistrzów wcale nie święciła największych triumfów jako młodzieniaszkowie. Przecież Tomasz Gollob gonił za wymarzonym tytułem przez długie lata. Z różnych względów ta pogoń się nie udawała. Zawsze brakowało kropki nad i, albo odrobiny szczęścia, kiedy przeszkadzały bolesne kontuzje. Kiedy Gollobowi udało się wywalczyć pierwszy i jedyny tytuł, miał 39 lat. Jason Crump pierwszy tytuł zdobył przed trzydziestką. Nicki Pedersen liczył sobie 26 wiosen. Tony Rickardsson był najmłodszy z wymienionego grona. W porównaniu do reszty, miał zaledwie 24 lata. Ale to były zawody jednodniowe – zresztą ostatnie mistrzostwa świata rozgrywane w takiej formule. Na wygraną w Grand Prix Szwed czekał do 1998 roku, gdy miał 28 lat.

Każdy z wymienionych rajderów osiągał największe sukcesy po trzydziestce. A przecież ograniczyliśmy się wyłącznie do wymienienia największych z największych. Bo gdybyśmy mieli podać wszystkie przykłady „mistrzów 30+”, które przychodzą nam do głowy – również z tymi starszymi, z ery sprzed GP – to byłaby lista długością porównywalna z listą świątecznych zakupów. W tym kontekście 27-letni Zmarzlik jawi się jako młodzieniaszek. Człowiek, który ma przed sobą co najmniej dziesięć lat ścigania na mistrzowskim poziomie. O ile będą omijać go kontuzje oraz żużel po prostu go nie znudzi. Pierwszego przewidzieć nie sposób, ale na drugie się nie zanosi.

A wtedy – nie wahamy się tego stwierdzić – Polak być może wyśrubuje takie wyniki, dzięki którym będzie wymieniany jako żużlowy GOAT. Najlepszy zawodnik w historii. Bo czy to nierealne, by Zmarzlik zdobył rekordowe siedem tytułów mistrza świata? Naszym zdaniem, nic nie stoi na przeszkodzie. A już na pewno nie upływający czas – tego, by poprawić obecne rekordy, ma sporo.

95 – TAKI MA NUMER NA PLASTRONIE

W tym punkcie nie będziemy się rozpisywać. Zamieszczamy go głównie dlatego, że stanowi ładne przejście z tematu Grand Prix do rozmowy o ligowym podwórku. Numer 95 to oczywiste nawiązanie Bartosza do jego roku urodzenia – 1995. Ale już chyba dość napisaliśmy o wieku mistrza. Jednak liczba 95 budzi też inne skojarzenie. Jest to numer kierunkowy do… Gorzowa Wielkopolskiego.

12 – TYLE LAT REPREZENTUJE BARWY STALI GORZÓW WIELKOPOLSKI

I wiemy już, że w następnym sezonie ta liczba się nie powiększy. Żywa legenda gorzowskiej Stali, od najmłodszych lat związana z tym klubem, zapragnęła zmian. Scenariusz, który jeszcze dwa lata temu wydawał się nieprawdopodobny, niedługo się ziści. Bartosz Zmarzlik opuszcza Stal Gorzów. Ogłosił to jeszcze w trakcie sezonu. Następnym klubem trzykrotnego mistrza świata zostanie Motor Lublin. I tu również los spłatał figla wszystkim zainteresowanym. Wszak Zmarzlik motywował decyzję o opuszczeniu Gorzowa chęcią poszukiwania nowych wyzwań. Między wierszami sugerował, że zespół Stali się nie rozwija. I miał w tym sporo racji, gdyż w ciągu ostatnich sezonów Bartosz nieraz sam ciągnął wynik drużyny. Stąd zdecydował się przejść do Motoru – klubu, z którym ma większe szanse wywalczyć drużynowe mistrzostwo Polski. Przynajmniej na papierze.

Rzecz w tym, że pomimo różnych przeciwności losu, prowadzona przez Zmarzlika Stal Gorzów zdołała awansować do finału PGE Ekstraligi. A w nim, w pierwszym meczu Gorzowianie zwyciężyli 51:39 z… Motorem Lublin. Ależ to by była historia, gdyby Zmarzlik na pożegnanie z macierzystym klubem wywalczył dla niego mistrzostwo Polski, kosztem swojego przyszłego pracodawcy.

2,677 – TAKĄ ŚREDNIĄ BIEGOPUNKTOWĄ ZMARZLIK WYKRĘCIŁ W EKSTRALIDZE

Ta liczba mówi wszystko o tym, dlaczego mający ambitne żużlowe plany klub z Lublina zdecydował się sprowadzić trzykrotnego mistrza świata. I zarazem jest dowodem na to, że Bartosz z roku na rok się rozwija. Polak od 2014 roku wykręca średnią punktów na bieg wynoszącą ponad 2,0. Z kolei od 2016 roku nie wypadł spoza pierwszej trójki najskuteczniejszych jeźdźców Ekstraligi – zwykle zajmując pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Już rok temu wydawało się, że Zmarzlik sięgnął sufitu. Wszak zakończył rozgrywki ze średnią 2,649.

Tymczasem w tym sezonie Bartosz jest jeszcze lepszy, jeździ w swojej własnej lidze. Dość powiedzieć, że na 99 biegów ligowych w których startował w tym roku, tylko raz zajął ostatnie miejsce. Było to w meczu 1 kolejki Ekstraligi, w którym Stal podejmowała – o ironio – Motor Lublin. Gorzowianie przegrali ten mecz 44:46, a Zmarzlik mógł mówić o wyjątkowym pechu. To jedno, jedyne zero, które troszkę zaważyło o porażce na inaugurację, było konsekwencją defektu motocykla. Lider Stali jechał wtedy na drugim miejscu.

Żeby już do reszty uświadomić wam, jak kosmiczną średnią wykręcił Zmarzlik w tym sezonie, musimy kolejny raz zagłębić się w statystykach. Ostatnim zawodnikiem, który mógł pochwalić się lepszym wynikiem w tej rubryce był Nicki Pedersen. Duńczyk w 2008 roku osiągnął średnią na bieg 2,775. Mniej więcej w ten sposób wygląda konfrontowanie większości wyników osiąganych przez Zmarzlika. By znaleźć lepszy rezultat, trzeba się cofnąć w czasie o minimum dekadę wstecz.

2 – TYLE TYTUŁÓW INDYWIDUALNEGO MISTRZA POLSKI POSIADA NA SWOIM KONCIE

Na koniec z przymrużeniem oka zostawiliśmy śmiesznostkę, którą doskonale powinni zrozumieć wszyscy fani Realu Madryt. W końcu klub który w latach 2013-2018, ciągu pięciu sezonów aż cztery razy potrafił wygrać Ligę Mistrzów, zaledwie raz w tym czasie wywalczył mistrzostwo kraju. Stąd fani Królewskich musieli znosić docinki kibiców Barcelony, że może Real jest najlepszy w Europie, ale nie jest najlepszy we własnym kraju. Pomijamy już to, na ile takie teksty kibiców Dumy Katalonii były śmiechem przez łzy.

Ale do sedna. Tak się składa, że Bartosz Zmarzlik długo mógł poczuć się bardzo podobnie do Realu Madryt. W końcu w 2020 roku był już dwukrotnym mistrzem świata. Jednak w decydujących momentach Indywidualnych Mistrzostw Polski Bartkowi czegoś brakowało. W 2018 roku został wykluczony z finału za spowodowanie upadku Piotra Pawlickiego na pierwszym łuku. Pierwszy wiraż po starcie rządzi się nieco innymi prawami, jest tam ciasno, stąd po upadkach sędzia zwykle zarządza powtórkę w pełnym składzie. Ale wówczas sędzia wykluczył Zmarzlika. Zdaniem wielu – niesłusznie.

Rok później Bartosz był bezbłędny w fazie zasadniczej, dzięki czemu wszedł od razu do finału zawodów rozgrywanych w Lesznie. I to trochę mu zaszkodziło. Wcześniej rozegrano bieg barażowy o finał, z którego awansował Janusz Kołodziej. Wyścig decydujący o medalach rozegrano zaraz po nim. Doświadczony Koldi, który jeździł na własnym torze, mógł znacznie lepiej dopasować się do nawierzchni, dzięki czemu ograł faworyta. Z kolei finał IMP 2020 to był koncert Macieja Janowskiego, który był bezbłędny na torze w Bydgoszczy.

Bartosz Zmarzlik przełamał swoją złotą niemoc Indywidualnych Mistrzostw Polski dopiero w ubiegłym roku. Od sezonu 2022 formuła mistrzostw została zmieniona. Teraz o tytule decydują trzy rundy. Biorąc pod uwagę poziom zawodników czarnego sportu nad Wisłą, całe rozgrywki można było nazwać naszym małym Grand Prix. A w takiej formule Zmarzlik czuje się jak ryba w wodzie. Wprawdzie Dominik Kubera postawił mu twarde warunki zdobycia tytułu – przed ostatnia kolejką obaj mieli taką samą liczbę punktów. Jednak w Rzeszowie Zmarzlik nie pozostawił wątpliwości, kto jest najlepszy w kraju.

Żużlowiec gorzowskiej stali pewnie wygrał zawody i zgarnął cały tytuł. Dopiero drugi w karierze – więc wciąż posiada więcej złotych medali mistrzostw świata, niż mistrzostw Polski. Do rekordzisty pod względem tytułów IMP – Tomasza Golloba – brakuje mu zwycięstwa w sześciu edycjach. To sporo, ale biorąc pod uwagę skalę możliwości Zmarzlika, nie wydaje niemożliwe, by uczeń dogonił swego mistrza.

SZYMON SZCZEPANIK

Fot. Newspix

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Żużel
18.09.2022

5 lat na podium, 3 mistrzostwa świata i 36 półfinałów. Najważniejsze liczby Bartosza Zmarzlika

Bartosz Zmarzlik po raz trzeci w karierze został indywidualnym mistrzem świata na żużlu. W najbardziej prestiżowych zawodach speedwaya na świecie, Polak nie pozostawił rywalom złudzeń. Prowadził w klasyfikacji generalnej od pierwszych zawodów, aż do samego końca cyklu. To znakomity rok Bartka – zarówno indywidualnie, jak i drużynowo, gdyż poprowadził Stal Gorzów do finału Ekstraligi. Przed wami najważniejsze liczby, przez które żużlowy sezon 2022 będzie kojarzył się ze Zmarzlikiem. 3 – TYLE TYTUŁÓW […]
18.09.2022
Żużel
17.09.2022

Bartosz Zmarzlik III! Polak odzyskał tytuł mistrza świata na żużlu!

Bohater był dziś jeden. Niby oczywisty, niby się tego spodziewaliśmy – w końcu w walce o indywidualne mistrzostwo świata Bartosz Zmarzlik miał aż 20 punktów przewagi nad Leonem Madsenem w klasyfikacji generalnej. Ale jednak styl w jakim Bartosz Zmarzlik obronił ten tytuł… Na rundę przed końcem cyklu Grand Prix, wygrywając dzisiejsze zawody w Malilli, nie pozostawiając złudzeń konkurencji. Po obejrzeniu go w akcji, nie wypada napisać nic innego jak: proszę państwa, […]
17.09.2022
Żużel
11.09.2022

Zmarzlik dał się we znaki przyszłemu pracodawcy w nudnym finale PGE Ekstraligi

Obejrzeliśmy ten mecz, żebyście wy nie musieli tego robić. Jeżeli po trzydziestu minutach pierwszego finału PGE Ekstraligi nie wybraliście słuchania o Ekstraklasie w Lidze Minus, tylko dalej woleliście oglądać jak Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski i Motor Lublin jeżdżą sobie gęsiego, popełniliście błąd. Jeżeli o 21:00 wciąż woleliście oglądać żużel i nie przełączyliście na siatkę, to nie widzimy innej opcji – zapewne wcześniej usnęliście. Gospodarze wygrali 51:39. Tym sposobem Bartosz […]
11.09.2022
Żużel
10.09.2022

Bartosz Zmarzlik zwycięzcą GP Danii w Vojens!

Polscy siatkarze dopiero co zameldowali się w finale mistrzostw świata. Tempa w Barcelonie nie zwalnia Robert Lewandowski. Iga Świątek gra w finale US Open. A z Danii doszedł dodatkowy powód do radości – Bartosz Zmarzlik wygrał żużlowe GP i przybliżył się do triumfu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata! O Grand Prix w Vojens mieliśmy prawo się obawiać. A to wszystko przez to, że gdy w lipcu rozgrywano tam Speedway of Nations, to mocne trio Polaków […]
10.09.2022
Żużel
27.08.2022

GP Polski. Bewley znów wygrywa, bez Polaków na podium

Tor pozwalał się ścigać. Polacy w fazie zasadniczej jeździli naprawdę dobrze. Faworytem do zwycięstwa był Maciej Janowski, reprezentujący miejscową Spartę Wrocław. Wszystko się dziś na Dolnym Śląsku zgadzało. Poza ostatecznym rozstrzygnięciem – na podium nie stanął bowiem żaden z Polaków. Janowski – jedyny z nich w finale – przegrał je… na ostatniej prostej. Wiara w „Magica” Fani przed Grand Prix nie mieli wątpliwości – wygrać miał Maciej […]
27.08.2022
Liczba komentarzy: 26
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
DuckUEFA
DuckUEFA
12 dni temu

95 to numer Zygzaka McQuinna a nie jakieś kierunkowe czy inne daty urodzenia

ViaMaven
ViaMaven
12 dni temu
Reply to  DuckUEFA

Kszysztof Stanoski przeprasza Pana Bartosza Zmarzlika oraz innych zawodników jak i całe środowisko żużlowe za wielokrotne naruszanie dóbr tej dyscypliny w postaci poszanowania i dobrego imienia, do czego doszło wskutek publikacji, zawierających opinie niepoparte faktami ani minimalnym chociaż rozeznaniem a bazujące osobistych sentymentach- nienawiścią i pogardą dla tej nieznanej redaktorowi dziedziny, które były wielokrotnie publikowane i wygłaszane na platformach należących do grupy weszło/kanał sportowy, social mediach oraz w obecności Social One’a.

sceptyk
sceptyk(@sceptyk)
12 dni temu

Kolejna typowo polska dyscyplina, o której na świecie nikt poza rodziną osób ją uprawniających nikt nie słyszał?
Ekstra, że taka podnieta, że w tej dyscyplinie jakiś Polak w końcu został mistrzem świata zwłaszcza, że tylko w Polsce się taką dyscyplinę uprawia. Trochę to dziwne, że poprzednio mistrzem zostawali sportowcy z krajów gdzie ciężko zebrać większą liczbę niż 10 osób które by słyszały w ogóle nazwę żużel w innym kontekście niż jako odpad hutniczy.

Co się dzieje z tym portalem? Nie dość, że podnieta żużlem, to jeszcze skokami narciarskimi, które interesują jeszcze może ze dwa państwa oprócz nas (choć u nas znowu tak jak z żużlem – totalny odpał). A jeszcze doszła siatkówka, równie na serio brana na świecie jak żużel, a mimo to nie umiemy zostać w takim sporcie mistrzami xD i koszykówka, gdzie jest udał się jeden mecz, a w zasadzie będąc ścisłym – jedynie 3 kwarty i już jesteśmy podobno potęgą. Taką potęgę, że słabi Francuzi osiągnęli w półfinale z nami wynik coś na kształt piłkarskiego 10:0. Totalny blamaż, wstyd, hańba i chyba świat jeszcze nigdy nie widział w tym sporcie w fazie półfinałów tak rażącej różnicy klas między zespołami. Polska koszykówka zostanie zapamiętana właśnie z tego spotkania ze słabiutką Francją. Żenujące jak my musimy na siłę szukać sportów gdzie możemy coś znaczyć.
Ahh i jeszcze tenis ziemny xD No tak, niby tenis ziemny ludzie interesuje, tyle że chodzi o tenis ziemny… kobiet xD Jakby to wam wyltumczyć, tą niby nieznaczną różnicę w popularności tych dwóch sportów. Weźmy piłkę nożną – taki tenis ziemny. Tyle że tenis ziemny kobiet to popularnościowo piłka nożna kobiet.
Nic nie znaczymy w normalnym sporcie jeśli chodzi o dyscypliny które ktokolwiek ogląda poza polską i które by kogokolwiek interesowały

Lessinho
Lessinho
12 dni temu
Reply to  sceptyk

Jak w końcu jak nawet masz w tytule, że po raz trzeci. Tyle się rozpisałeś, aż szkoda transferu na taki wysryw

Szeroki
Szeroki
12 dni temu
Reply to  sceptyk

Masz wąskie horyzonty.

Daj pan spokoj
Daj pan spokoj
12 dni temu
Reply to  sceptyk

Kolejny swiatowiec. Nie rozumiem tego kompleksu „reszty swiata”. W UK w zeszlorocznym plebiscycie na sportowca roku drugie miejsce zajal koles, ktory skacze z dziesieciometrowej trampliny do wody. W 10tce byla babka, ktora jedzi konno, a 3 lata temu wygral koles grajacy w krykieta. W Holanadii wygrywali ludzie jezdzacy na lyzwach, a teraz wygrywa koles jezdzacy wyscigowka.
Na tym to polega, Kibcujemy zwyciezcom.

Daj pan spokoj
Daj pan spokoj
12 dni temu
Reply to  Daj pan spokoj

To czy pierwsze miejsce w plebiscycie zajmie motorynkorz, gowniara z paletkom czy koles dobijajacy swinski pecherz na pustaka jest dla mnie sprawa drugorzedna. Ciesze sie, ze rodacy odnosza sukcesy. Jezeli rodak wygra mistrzostwo w kregle to tez bede sie kurwa cieszyl i moze nawet kiedys wybiore sie do kregielnie i porzucam kula w te pacholki.

Ja to wiem
Ja to wiem
12 dni temu
Reply to  sceptyk

Doceniaj Weszło. Nie usuwają takich głupich komentarzy jak twój. Możesz popisać się brakiem wiedzy i ignorancją.

ViaMaven
ViaMaven
12 dni temu
Reply to  sceptyk

wychowanek dziennikarstwa xD. nie znam tego, nie jest to globalnie uwielbione więc oznacza że jest to chujowe i godne szydery. idź oglądać ligę polską, zmniejsz klikalność pod artykułami o innych sportach to się połapią i nie będą o nich pisać

Turbo_Lover
Turbo_Lover
12 dni temu
Reply to  sceptyk

Nie podoba Ci się ani żużel, ani skoki narciarskie, ani siatkówka, ani koszykówka, ani tenis ziemny… Piszesz, że „nic nie znaczymy w normalnym sporcie”. Który to jest ten normalny sport? Bo wydaje mi się, że koszykówka i tenis ziemny to jedne z najpopularniejszych dyscyplin sportowych na świecie.

SmyQ
SmyQ
12 dni temu

Ze Stalą kojarzą mi się 2 rzeczy:

  1. Jak Falubaz zrobił ich w konia i rozwinęli na swojej trybunie piękną oprawę „Tylko Falubaz”
  2. Że jak zdobyli to pierwsze mistrzostwo od kilkudziesięciu lat to odeszła Anna Przybylska :((

Swoją drogą, strasznie urocze mają w tym żużlu nazwy. Moje Bermudy Stal Gorzów, Zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa, Zooleszcz GKM Grudziądz. Swojsko.

Kamil Stoch
Kamil Stoch
12 dni temu

Mały chujek z głosem dziewicy mistrzem spidłeja.
Tą dyscyplinę uprawia mniej zawodników niż skoki narciarskie.

mistrz świata nieznany w żadnym kraju
mistrz świata nieznany w żadnym kraju
12 dni temu

3 mistrzostwa świata w sporcie na świecie nie istniejacym poza Polska! to trzeba być Polakiem, żeby się taka głupota podniecać. Ok, można rozgrywać mistrzostwa świata w każdym bzdecie, ale kurwa bez przesady! nie stawiajcie, nie porównójcie go z innymi soportowcami! ten sport na świecie uprawie mniej osób, czyli mniej niż w pierwszej lepszej wiosce piłkę nożna!

nie zestawiajcie gościa ze sportu popularnego w jednym kraju na świecie ze sportowcami rywalizujacymi z milionam

i kurwa poersolić o tym, że to mistrz świata, bo to jest żałosne, ten sport uprawia zawodowo kilkadziesiat osób na całym świecie

przyznawanie mś w tym to debilizm, ale podniecanie się tym to obelga dla innych sportowców

Bartek80
Bartek80
12 dni temu

A ile osób na świecie uprawia Formułę 1?

Rafa(L)
Rafa(L)
12 dni temu
Reply to  Bartek80

to jest jeszcze glupszy „sport” w ktorym 95 procent daje bolid a 5 kierowca

Bartek80
Bartek80
12 dni temu
Reply to  Rafa(L)

Mimo wszystko gromadzi na trybunach nawet ponad 250 tys. ludzi, a przed telewizorami dziesiątki milionów.

Turbo_Lover
Turbo_Lover
12 dni temu
Reply to  Bartek80

Formułę 1 może garstka, ale myślę, że różnego rodzaju wyścigi uprawiają na świecie miliony osób.

Karolaf
Karolaf
11 dni temu
Reply to  Turbo_Lover

Różnego rodzaju wyścigi… Nie, przecież żużel nie zalicza się do żadnych wyścigów, to niemożliwe… tam ludzie przecież jeżdżą w kółko…

ViaMaven
ViaMaven
12 dni temu

„nie zestawiajcie”, nie piszcie, nie przyznawajcie tytułu- to owoc influenserki piłkarskiej, szkodliwej dla mózgu dziecka bardziej niż dopalacze. argumenty z twittera, inteligentna szydera pozbawiona inteligencji, pogarda dla rzeczy niepoznanych, zaprzeczenie. nie jestem twoim starym ale przyjebałbym ci z paska za to na jakim bezmózgowiu się znalazłeś. gdyby była taka możliwość chciałbym zobaczyć rozmowę tego typu szczekacza lub jego mentora- stanoskiego i np T Golloba lub N Pedersena

mistrz świata nieznany w żadnym kraju
mistrz świata nieznany w żadnym kraju
12 dni temu
Reply to  ViaMaven

to ja bym ci przyjwbał, bo jesteś debilem, czepuasz się jakichś zwrotów, a w ogóle nie odniosłeś się do tematu, czyli do tego, że ten sport poza Polska nie istnieje, więc jaki sens rozgrywać w nim mś

ViaMaven
ViaMaven
11 dni temu

taki jest sens młotku, że startują tu najlepsi przedstawiciele z polski, danii, szwecji, czech, słowacji, australii, wielkiej brytanii, rosji (nie w tym roku) a czasem niemiec, chorwacji, słowenii, usa, francji jak się któryś zakwalifikuje a zawody są rozgrywane w kilku miejscach na świecie- nie mogą więc nazwać tego polish open, ani nawet mistrzostwami europy. nazwa została grand prix a o sens zapytaj organizatorów, bo chociaż frekwencja umiera to i tak w sumie troche ludzi chce to oglądać i discovery chciało się kupić prawa do pokazywania tego. nie wiem dokładnie ale sensem jest prawo podaży i popytu- ktoś chce startować, ktoś chce oglądać, ktoś chce organizować, ktoś chce transmitować. masz, młotku wytłumaczenie. <dźwięk strzału z paska po gołej dupie> tera rozumie?

Arthuroo
Arthuroo
11 dni temu

A jak Amerykanie jarają się na Super Bowl to im wolno, a nam na żużel nie?

Rafa(L)
Rafa(L)
12 dni temu

sport ktory w zasadzie tylko my na swiecie uprawiamy, jesli znajdzie sie jeszcze jakis kraj to bedzie to sport nr 45 w randze dla tego kraju, u nas pewnie 6? za PN koszem siatka tenisem i skokami

Bartek80
Bartek80
12 dni temu
Reply to  Rafa(L)

Wiesz, że na 60% meczów w ekstralidze żużlowej bilety rozchodzą się w około 3 godziny od rozpoczęcia otwartej sprzedaży? Jesteśmy w czymś najlepsi, potrafimy z tego zrobić widowisko na najwyższym światowym poziomie, które przyciąga na stadiony tłumy. Noc tylko się cieszyć, gratulować i trzumav kciuki, żeby rozwinęło się na kolejne państwa.

ViaMaven
ViaMaven
12 dni temu
Reply to  Rafa(L)

Argentyńczyków nie obchodzi że w innych krajach nie tańczy się tango

takie są fakty
takie są fakty
12 dni temu

Zaledwie trzy zawodowe ligi żużlowe w całej Europie, a w Polsce podnieta i przekonanie, że wczoraj cały świat mówił o Zmarzliku. Idę o zakład, że 99% tejewizyjnych oraz internetowych światowych serwisów informacyjnych, nawet się nie zająknęło o tym „sukcesie”.