Mandziara: – Opuścimy Lechię w lepszym stanie niż ją zastawaliśmy

redakcja

Autor:redakcja

11 września 2022, 20:58 • 3 min czytania

Reklama
Mandziara: – Opuścimy Lechię w lepszym stanie niż ją zastawaliśmy

Niedawno Adam Mandziara zrezygnował z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Lechii Gdańsk. Z krótką przerwą rządził w gabinetach trójmiejskiej organizacji od 2014 roku. W ostatnich miesiącach wokół jego osoby nagromadziło się mnóstwo kontrowersji. Mandziara odniósł się do części z nich podczas Ligi Plus Extra na antenie Canal Plus Sport. 

Reklama

– 19 sierpnia doszło do spotkania między przedstawicielem kibiców i mniejszościowych akcjonariuszy z prezesem Pawłem Żelemem. Poproszono prezesa Żelema o złożenie rezygnacji od następnego meczu. Dużo nad tym myślałem, aż pomyślałem sobie, że to dla mnie zbyt dużo. Moje odejście niczego w jego kwestii nie zmienia. Nie wiem, dlaczego miałoby zmieniać. W minionym sezonie zdobyliśmy czwarte miejsce. Finansowo osiągniemy wynik 2,7 miliona złotych na plusie. Nie o wszystkich obszarach działania klubu mogę powiedzieć, że funkcjonują dobrze, ale mogę tak powiedzieć o obszarach zarządzanych przez prezesa Żelema. Co z nowym właścicielem? Rozmawialiśmy z dwoma podmiotami. I dalej z nimi rozmawiamy. Ale klubu nie sprzedaje się jak auta. Chodzi o gwarancję, chodzi o sprawy finansowe, chodzi o wiarygodność. Pan Franz-Josef Wernze nie może pozwolić sobie na wpadkę z nowym właścicielem. Tu musi być wszystko załatwione we właściwy sposób. Opuścimy klub w jeszcze lepszym stanie niż go zostawialiśmy. Inna sprawa, że sytuacja w tabeli nie wzbudza zaufania potencjalnego kontrahenta. W Ekstraklasie są duże dochody z tytułu praw telewizyjnych, w I lidze – nie. Jeśli ktoś spojrzy w tabelę i będzie miał zainwestować grube pieniądze, to pewnie się zawaha – mówił Mandziara.

Były przewodniczący rady nadzorczej Lechii Gdańsk zdradził, że w przyszłym tygodniu Lechia Gdańsk zaprezentuje nie tylko nowego trenera, ale też „jeszcze jedną osobę, która zajmie w klubie funkcję do spraw sportu”. Sugerował, że zwolnienie Tomasza Kaczmarka ściśle wiązało się z odebraniem opaski kapitańskiej Flavio Paixao. Tłumaczył również opieszałość w działaniach na rynku transferowym: – Nie sprzedawaliśmy zawodników. Pod koniec okienka transferowego otrzymaliśmy ofertę za Łukasza Zwolińskiego na ponad jeden milion euro i z tej propozycji nie skorzystaliśmy. Naszym zadaniem było utrzymanie kadry, która zajęła czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy, i wzmocnienie jej dwoma-trzema transferami. Tylko, że ta sama drużyna, która zdobyła czwarte miejsce, aktualnie gra na pięćdziesiąt procent swoich możliwości. 

Prowadzący Ligi Plus Extra spytali Mandziarę o kontrowersje związane z organizacją domowego meczu z Rapidem Wiedeń w eliminacjach do Ligi Konferencji i traktowaniem szeregowych pracowników Lechii Gdańsk.

– Na mecz z Rapidem przyszło 23 tysiące, więc sprzedaż nie szła idealnie. Gdyby miało przyjść więcej, to zapewne limit do 30 tysięcy byłby podwyższony. Inne sprawy? W ostatnich dniach czytałem mnóstwo hejt-newsów. Dywagacje, czy to odrzutowiec, czy to nie jest odrzutowiec, kto kurczaki kupuje, to jest poniżej jakiejś krytyki. Jak klub przegrywa czy jak drużyna przegrywa, to trzeba wyciągnąć brudy. Poprosiłem kadrową o wykazanie zaskarżeń pracowniczych wobec mojej osoby – nikt się na mnie nie skarżył, co ja mam więcej opowiadać?

Reklama

Czytaj więcej o Lechii Gdańsk:

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank