Reklama

Papszun o Legii: – To główny kandydat do mistrzostwa Polski

Arek Dobruchowski

Autor:Arek Dobruchowski

09 września 2022, 14:29 • 2 min czytania 23 komentarzy

Na konferencji prasowej przed niedzielnym spotkaniem Rakowa Częstochowa z Legią Warszawa Marek Papszun docenił najbliższego rywala, podkreślając, że to „Wojskowi” są głównymi kandydatami do zdobycia mistrzostwa Polski.

Papszun o Legii: – To główny kandydat do mistrzostwa Polski

Są mecze, które same z siebie wyzwalają adrenalinę u wszystkich i nie trzeba się na nie specjalnie mobilizować. Takim meczem jest na pewno starcie z Legią. Wiemy, jakim rywalem jest Legia. Są jednym z głównych faworytów do mistrzostwa Polski, tak jest co roku od dekady, poza poprzednim sezonem – mówił Papszun.

Zawodnicy nie są robotami, ta drużyna nie jest ponad ligą. Moim zdaniem na czternaście meczów zagraliśmy dwa słabsze z Cracovią i Górnikiem. W Ekstraklasie nie ma łatwych spotkań, to bardzo wyrównane rozgrywki. W Krakowie nie byliśmy w optymalnej dyspozycji i skutki okazały się dla nas bolesne. Słabsza gra się zdarza, to efekt wielu czynników. Niektórzy piłkarze byli zmęczeni i to jest normalne. Zagraliśmy cztery intensywne mecze w dziesięć dni, a do tego doszły jeszcze podróże. Wtedy się nie trenuje, tylko regeneruje i rozgrywa spotkania. Nie można się przygotować do spotkań tak, jak inne drużyny – podkreśla.

O kontuzjowanych zawodnikach: – Ben Lederman do nas wrócił, rozpoczął treningi. Myślę, że to kwestia ok. 2 tygodni i powinien wznowić treningi z drużyną.  Niestety, nie mamy dobrych informacji o Marcinie Cebuli, bo prawdopodobnie przejdzie kolejny zabieg. Tomas Petrasek i Andrzej Niewulis na razie pracują indywidualnie. Wszystko wskazuje na to, że najszybciej wróci Ben Lederman.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Reklama

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Suche Info

Komentarze

23 komentarzy

Loading...