Awans piłkarzy na zaplecze Ekstraklasy, hokejowe mistrzostwo Polski, czwarte miejsce piłkarek czy szóste siatkarzy. GKS Katowice w ostatnich latach odniósł kilka mniejszych lub większych sukcesów. Dlaczego więc kibice tego klubu rozpoczęli bojkot? Czy Marek Szczerbowski, prezes GieKSy, wynikami poszczególnych sekcji skutecznie tuszuje to, jak zarządzany jest śląski klub?

Dlaczego kibice GKS-u Katowice protestują przeciwko prezesowi?

Bielsko-Biała. Blisko 2000 kibiców GKS-u Katowice, razem ze zgodami, melduje się na stadionie Podbeskidzia na wyjazdowym meczu ligowym. To mniej więcej tyle, ile osób zwykle przychodzi na obiekt GieKSy przy ulicy Bukowej. Zwykle, ale nie w ostatnich miesiącach, bo stadion w Katowicach najpierw był zamknięty po ostrzelaniu z rakietnic fanów Widzewa Łódź, a na starcie nowego sezonu, gdy karencja się skończyła, bojkot ogłosili kibice z „Blaszoka”, sektora najbardziej zagorzałych fanów zespołu.

Pod Klimczokiem ekipa wyjazdowa miała ze sobą transparenty. Większy – “Cała GieKSa razem bez Marka Szczerbowskiego” – wymierzony w prezesa klubu, którego dotyczy wspomniany bojkot. Mniejszy – www.szerboffski.pl – odsyłający do strony internetowej, która przedstawia listę zażaleń fanów klubu z Katowic.

Czym podpadł kibicom Szczerbowski i jak można ten konflikt zażegnać? Czy oznacza on, że albo z Bukowej zniknie prezes, albo nie wrócą na nią kibice?

GKS Katowice. Kibice kontra prezes – o co chodzi w bojkocie?

Na pewno wielu kibiców uważa, że prezes Szczerbowski nie powinien pełnić tej roli, ale nie mamy takiego postulatu, że jeśli tak się nie stanie, to nas na stadionie nie będzie. Chodzi nam o normalne relacje — zaznacza Piotr Koszecki, prezes stowarzyszenia kibiców “SK1964”.

Kibice GieKSy na wspomnianej wyżej stronie internetowej przypominają, że już dwukrotnie naprawiali i ratowali klub. Nie są to przesadzone słowa, bo sprzątanie po Marianie Dziurowiczu i Ireneuszu Królu faktycznie rozpoczęli i dokończyli fani. Koszecki, wracając do tych wydarzeń, podkreśla, że kibice nigdy nie chcieli osadzić „swojego człowieka” na czele klubu. I nadal nie chcą.

Tu nie chodzi o pieniądze ani o personalia. Gdy walczyliśmy o to, żeby pozbyć się Ireneusza Króla, to na spotkaniu z prezydentem Piotrem Uszokiem usłyszeliśmy pytanie o to, kogo proponujemy osadzić w roli prezesa. Zaznaczyliśmy, że to nie jest nasza rola, nam zależy tylko na dobru klubu. Taka sama sytuacja miała miejsce w poprzednim roku, gdy rozmawialiśmy z GKS-em o dziale marketingu i ze strony klubu padały pytania o to, kogo zatrudnić. Powiedzieliśmy, że nie podamy żadnych nazwisk, nie będziemy nikogo obsadzać i brać na siebie decyzyjności w tej kwestii.

Na co więc liczą fani GieKSy? Jaki jest cel tego, że “Blaszok” świeci pustkami, a kilkuset kibiców gromadzi się pod stadionem, zamiast na nim? To pytanie na pewno zadało sobie wiele osób, które usłyszało o bojkocie przy okazji domowego spotkania z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. W opublikowanych przez grupy kibicowskie oświadczeniu pojawiła się kwestia porozumienia, które obydwie strony próbowały wynegocjować po wydarzeniach z meczu z Widzewem. Kibice oburzyli się tym, że klub żądał od nich odpowiedzialności prawnej i finansowej za podobne sytuacje, wglądu w oprawy i kibicowskie media czy też współpracy ze służbami mundurowymi. Obydwie strony miały swoje racje, wpisując lub podważając te punkty do projektu porozumienia. Fani pierwszoligowca precyzują jednak, że nie temat nie dotyczy tylko tej sytuacji.

Nie jest tak, jak piszą niektóre media, że powodem bojkotu jest porozumienie, które klub zaproponował, a którego nie chcemy zaakceptować. Chcemy doprowadzić do trójstronnego spotkania: kibice — klub — miasto. To my się staramy o to spotkanie, co też pokazuje, komu zależy. To nie tak, że robimy bojkot, jesteśmy zradykalizowani. Chcemy doprowadzić do normalności, a bez spotkania nie ma o tym mowy. Nie da się też do tego doprowadzić po spotkaniu na linii klub — kibice, bo zaufanie zostało naruszone. Klub zapewne powiedziałby to samo: że ma jakieś pretensje do nas i musi być jakaś strona, która spróbuje to zlepić — wyjaśnia nasz rozmówca.

Marketing i promocja – zarzuty kibiców wobec prezesa

Kilka dni temu na kibicowskiej stronie GieKSa.pl ukazał się duży tekst, w którym wyliczane są błędy prezesa Marka Szczerbowskiego i jego osób. Nie jest to pierwszy taki artykuł, mimo że obecny sternik klubu piastuje swoją funkcję od trzech lat. Jeśli jednak spodziewacie się, że GKS Katowice ma się kiepsko pod względem finansowym i zmierza ku upadkowi, możecie się zaskoczyć. Kibice zwracają bowiem uwagę na coś innego niż stan klubowej kasy. Na marketing, zarządzanie czy promocję.

Tak jak większość kibiców GKS-u Katowice nie oceniam prezesów według wyniku sportowego tylko ogólnej otoczki. Uważam, że ta otoczka jest zła. Nie ma promocji, nie ma marketingu. Jeśli jest wynik sportowy, to zazwyczaj wszyscy są zadowoleni, ale wpływ prezesa na taki wynik nie jest aż tak duży. Dla nas najważniejsza jest obecność GKS-u w przestrzeni publicznej, akcje społeczne, marketing i promocja — wyjaśnia nam Piotr Koszecki.

Ze wspomnianego tekstu, którego autorem jest właśnie Koszecki, wynika, że klub i prezes Marek Szczerbowski zaniedbali:

  • promocję meczów i sprzedaż karnetów po awansie, bo musieli odpocząć
  • akcję charytatywną, z której zabrano choremu dziecku część zebranych pieniędzy
  • zdobycie mistrzostwa przez sekcję hokeja: fetę spontanicznie zorganizowali kibice
  • wieloletnią akcję społeczną “Zagraj na Bukowej”, która po raz pierwszy się nie odbyła

Wychodzi więc na to, że klub faktycznie odnosił sportowe sukcesy, ale nie za bardzo je konsumował. Kibice wyliczali kolejne absurdy, jak to, że GKS wpadł na pomysł zamknięcia “Blaszoka”, żeby ograniczyć koszty organizacji meczu czy płacenia przez kibiców za bilety dla dzieci, które początkowo miały być darmowe. W poprzednich publikacjach włodarzom katowickiego zespołu obrywało się za podobne rzeczy.

  • słaba organizacja pierwszego spotkania w 1. ligi
  • niewpuszczenie na klubowy parking niepełnosprawnej osoby i klubowej legendy Pawła Gluecka
  • zwinięcie Klubu Biznesu
  • niespełnione zapowiedzi z pierwszej konferencji prasowej, w tym stworzenie kącika legend, który w praktyce wyglądał tak

Kącik legend GKS-u Katowice. Fot. Gieksa.pl

Jak wygląda GKS Katowice od kulis?

Markowi Szczerbowskiemu zarzucano „wodolejstwo” i słowa rzucane na wiatr. Krytykowano wprowadzenie „kart sprawy”, które miały sformalizować wszystkie działania poprzez nadanie im urzędniczego wręcz porządku, ale w praktyce oznaczają też, że jeśli przez kilka osób w klubie nie przejdzie świstek potwierdzający wydanie 80 zł na występ maskotki na meczu, to maskotki na meczu nie będzie.

Prezes przyszedł do klubu z tezą, że pieniądze były w klubie rozkradane, może to sformalizowanie ma być dowodem na to, jak wydawane są pieniądze. Wydaje mi się jednak, że klub z czterema sekcjami jest zbyt dynamicznym podmiotem, żeby decyzje o wydaniu 80 zł załatwiać kartą spraw. Czasem miałem wrażenie, że to powstało po to, żeby nie wydać na coś pieniędzy, bo jak wymyślisz coś na szybko, przed meczem, to nie masz szans przejść przez całą tę procedurę — mówi nam Koszecki.

Pretensje wywołały też zmiany personalne w klubie. Marcin Szczerbowski został zatrudniony między innymi po to, żeby ciąć koszta. Zdaniem miasta faktycznie to robi, a że do tego dochodzą sukcesy sportowe, jego ocena jest zupełnie pozytywna. W 2019 roku klub zatrudniał 24 osoby na umowę o pracę, w 2021 roku – 15. Tyle że łączna liczba osób pracujących w GieKS-ie mocno się nie zmieniła, bo jak wyliczali kibice, na starcie kadencji prezesa klub zatrudniał 180 ludzi, teraz zatrudnia 173. A kibiców boli to, że redukcja etatów dotknęła istotnych działów z punktu widzenia promowania katowickiej drużyny. Zauważają, że ludzie zwolnieni z GKS-u bez problemu znaleźli niezłe stanowiska w zawodzie, a na ich miejsce przyszli „pozoranci”. W dodatku często tacy, których Szczerbowski znał z poprzedniego etapu kariery zawodowej. Piotr Koszecki zaznacza, że nie chodzi o decyzje personalne, tylko o to, jakie są efekty pracy następców cenionych przez kibiców GKS-u osób.

Na przestrzeni lat prezes usunął z klubu kilka osób, które były pozytywnie odbierane, ale my nigdy nie wtrącaliśmy się w decyzje personalne. Myśleliśmy po prostu, że po wycięciu działów marketingu czy biznesu, te działy powstaną, a one de facto nie powstały. W klubie pojawił się np. wiceprezes Łukasz Czopik, którego znał prezes Szczerbowski. Prezes ma prawo zatrudniać osoby, które jego zdaniem się nadają, ale dzieje się to w dziwny sposób. Wyrzucani są ludzie, których cała społeczność ocenia raczej pozytywnie, w jego miejsce pojawia się ktoś, kto notuje wpadki.

Nas interesuje podstawowa możliwość działania na stadionie i to, żeby GKS-u było jak najwięcej, bo żyjemy w takim regionie, że dla bytności klubu ważna jest walka o kibica. Szczególnie, że budowany jest już nowy stadion na 15000 miejsc i trzeba go będzie zapełnić. To idealny czas, żeby zacząć tworzyć bazę kibiców. Nasza współpraca z klubem wyglądała bardzo źle. Bywało, że miesiącami musieliśmy się prosić o zrobienie plakatów. Gdy w tekście skrytykowaliśmy działania klubu, kupiono dmuchańce, o które prosiliśmy się od kilku miesięcy. Po ogłoszeniu bojkotu klub zaczął aktywizować akademię „Młoda GieKSa”, odzywać się do przedszkoli, szkół, klubów partnerskich. Czemu nie można było zrobić tego wcześniej? Nagle pieniądze zostały uruchomione. Podejście było takie, że frekwencję robi tylko wynik sportowy. Sami prowadziliśmy zapisy na karnety czy bilety dla kibiców, zebraliśmy dane, przedstawiciel pojechał do klubu, żeby nabyć te wejściówki i nikt nie chciał się tym zająć. Przywieźliśmy osoby chętne, żeby kupić bilet i słyszeliśmy, że kibice mogą to zrobić sami — dodaje nasz rozmówca.

Ogromne dotacje i skandale w sekcji siatkówki

Lista zarzutów wobec Marka Szczerbowskiego rośnie, a to wcale nie jest jej koniec. GKS Katowice rokrocznie otrzymuje z miasta ogromne dotacje na działanie sekcji piłki nożnej mężczyzn i kobiet, siatkówki oraz hokeja. W ostatnich latach było to:

  • 2022 – 17,5 mln zł + 0,37 mln zł na akademię
  • 2021 – 16,5 mln zł + 0,4 mln zł na akademię i 9 mln zł za zakup akcji
  • 2020 – 11,2 mln zł + 0,39 mln zł na akademię

Kibice dziwią się więc słowom prezesa o tym, że do zarządzania klubem potrzebuje budżetu mniejszego niż poprzednicy i faktycznie tnie koszta. Bo skoro tak, to czemu co roku miasto dokłada więcej i więcej pieniędzy? Ogromne dotacje umniejszają też zasługi prezesa, bo ciężko wyobrazić sobie, że da się zadłużyć klub otrzymujący takie wsparcie z miasta. Dlatego to, że GKS jest rozsądnie prowadzony i nie żyje ponad stan, wydaje się oczywistością, a nie czymś, za co można władze klubu dodatkowo chwalić.

Trzeba spojrzeć na to, że wszystkie sekcje GKS-u mają w swoich ligach najwyższe miejskie dotacje. Jeśli je dostajesz, to możemy wymagać dużo. Dotacje nie przekładają się oczywiście na najwyższy budżet, ale to już rola prezesa. Jeśli on startuje z takim handicapem w postaci pieniędzy miejskich i nie tworzy najwyższego budżetu, to oznacza to, że inni muszą działać dużo lepiej na polu sponsorskim czy marketingowym. Przychody zewnętrzne zmalały — klub biznesu, sponsorzy. Jeśli to polega tylko na dostawaniu i wydawaniu publicznych pieniędzy, to jest to dość słabe. Ciężko mieć pretensje do miasta, po prostu nie zgadzamy się z tym, że prezes Szczerbowski dobrze prowadzi klub, a miasto, skoro nadal go trzyma, pewnie tak uważa. Prezes jest dysponentem publicznych pieniędzy, pytanie, czy nie powinien robić trochę więcej? – pyta Piotr Koszecki.

Prezes stowarzyszenia “SK1964” dodaje, że przy takim finansowaniu z miasta klub powinien pełnić ważną rolę w lokalnej społeczności, tworzyć więzi. I ciężko się z nim nie zgodzić. Dlatego też kibiców mocno zastanawia, dlaczego Marek Szczerbowski tak rzadko angażuje się w lokalne akcje GieKSy. Nie było go, gdy wbijano pierwszą lokatę pod budowę nowego stadionu. Nie pojawił się, gdy odsłaniano pomnik legendy klubu, Jana Furtoka. Zrezygnowano także z pożegnania zasłużonego hokeisty, Mikołaja Łopuskiego, który zakończył karierę z powodu urazu. Z kolei zastępca prezesa, Łukasz Czopik, organizując turniej dla młodych piłkarzy, postanowił nadać mu swój patronat, zamiast „oddać” go pod skrzydła któregoś z wybitnych byłych zawodników GKS-u. Są to rzecz jasna drobne rzeczy, jednak potwierdzają one słuszność przynajmniej części zapytań ze strony środowiska kibicowskiego.

Wracając jednak do kwestii finansowych — mimo dotacji na wizerunku klubu pojawiały się rysy. Największa dotyczyła sekcji siatkówki. “TVP Sport” opisywało skandaliczne kulisy rozstania z zawodnikami i trenerem po wybuchu pandemii. Siatkarz Dustin Watten dostał zgodę na wylot do kraju, a gdy już w nim był, wezwano go na rozmowę do klubu. Nie stawił się, więc GKS poinformował o rozwiązaniu z nim umowy. Inny zawodnik, Emanuel Kohut, wspomniał w mediach, że klub zabrał siatkarzom premię za historyczne, szóste miejsce w lidze. – Zawodnicy mają podpisać oświadczenie woli, że nie chcą dostać bonusu. Jeśli tego nie zrobią, klub grozi im wypowiedzeniem umów, które obowiązują na kolejny sezon. To nie są negocjacje. To jest szantaż majątkowy — mówił Jakub Michalak, menedżer zawodników.

Historii trenera Dariusza Daszkiewicza także daleko do pozytywnej. – Powiedziano mi, że sytuacja klubu jest dramatyczna i nie wiadomo, czy wystąpi on w PlusLidze w kolejnym sezonie. Powiedziano mi, że miasto przelało na konto klubu tylko osiem milionów i prawdopodobnie pozostałych trzech nie otrzymamy. Na drugi dzień w prasie ukazała się informacja, że zgodnie z umową miasto Katowice przekazało brakujące trzy miliony GKS-owi. Dyrektor Czopik odpowiedział mi, że nie widzi możliwości przedłużenia kontraktu na kolejny rok. Kolejny kontakt z klubem był propozycją zrzeczenia się przez nas 18 procent kontraktu. Jeśli zrobilibyśmy to dobrowolnie, dostalibyśmy pieniądze za marzec w całości. Jeżeli nie, klub powiedział, że zapłaci nam za pracę, którą wykonywaliśmy do 12 marca — mówił szkoleniowiec w “TVP Sport”.

Daszkiewicz ostatecznie z klubu wyleciał, jego zdaniem złamano też obietnicę dotyczącą jego pensji. Z GieKSą uzgodnił, że część wynagrodzenia wpisze w formie premii. Na koniec premii wypłacić mu nie chciano. Szkoleniowiec odniósł się też do przypadku Wattena, ujawniając, że Amerykanin już wcześniej spotkał się ze słabym traktowaniem ze strony klubu. – Miał mieć kontrakt od 1 sierpnia, ale warunkiem umowy było założenie działalności. W Stanach to nie jest proste, nie da się tego zrobić w jeden dzień. Nasz libero załatwił sprawę 14 sierpnia. Mimo usilnych tłumaczeń, że i tak zawodnika nie byłoby w klubie od początku sierpnia, ponieważ gra w kadrze, prezes powiedział, że kontrakt nie obowiązuje. Ostatecznie podpisano nową umowę pod warunkiem, że zrezygnuje chyba z dziesięciu procent uposażenia. Dustin nie miał wyjścia i podpisał dokument.

GKS Katowice i problem minimalizmu

Co jeszcze nie pasuje kibicom? Minimalizm. GKS Katowice jako jeden z nielicznych klubów na szczeblu centralnym nie zaprezentował drużyny przed nowym sezonem, nie ma także nowych strojów meczowych. Można byłoby to zrozumieć, ale fakt, że klub wytłumaczył to jedynie w komentarzu pod jednym z postów na Facebooku, jest zaskakujący.

Uważamy, że są bardzo ładne, dobrej jakości i nie zostały wykorzystane w wystarczającym stopniu. Dlatego podjęto decyzję o tym, by zespół nadal z nich korzystał — napisało konto GieKSy.

Za minimalistyczne uznano także cele na nowy sezon dla każdej z sekcji. – Jeśli zakładamy, że celem na ten sezon jest utrzymanie się w lidze szybciej niż przedtem, to nie jest to zbyt ambitne. Albo gdy mistrz hokejowy, którym jesteśmy, ma za cel znalezienie się w pierwszej czwórce w lidze, w której gra dziewięć drużyn, a liczy się pięć. Piłkarki mają za cel „próbę powalczenia o medal”, ale miejsca 4-7 to też nie będzie zły wynik. W Ekstralidze ostatnio były czwarte, jeszcze nigdy nie zeszły poniżej szóstego miejsca, a tu zakładamy miejsca 3-7. Plan zostanie zrealizowany, można będzie odtrąbić sukces. Tylko jaki sens ma wyznaczanie sobie mało ambitnych celów? — mówi Koszecki.

Jeśli bojkot potrwa do rozpoczęcia sezonu na hali czy lodowisku, mecze GieKSy mogą być smutnym widowiskiem. Zwłaszcza że jednym z zarzutów kibiców jest też to, że to oni robili frekwencję na meczach. Na hokeja przychodziło znacznie więcej osób niż w poprzednich latach, bo kibice zmobilizowali się, wymyślając rywalizację dzielnic. Piłkarski sparing z Banikiem Ostrawa przyciągnął tłumy, bo promocją wydarzenia zajęli się fani. W swoich publikacjach kibice wygarnęli Szczerbowskiemu także to, że wszystkie te sukcesy wziął na siebie, nie wspominając o ich zaangażowaniu i o tym, jakie problemy napotykali ze strony klubu. Kibice sfinansowali także koszulki dla sekcji hokeja na 40. rocznicę obchodów pacyfikacji, tymczasem klub postanowił je zlicytować i z uzyskanych środków wesprzeć dotowaną milionami sekcję hokeja.

Zarzuty o minimalizm przedstawili także członkowie „Klubu Biznesu”, którzy niedawno wystosowali pismo do prezydenta miasta. Ich zdaniem po spadku zniknęła obsługa sponsorów, za to podniesiono koszt pakietów, a klub nie wykorzystywał faktu wielosekcyjności i nie oddelegował nikogo, z kim sponsorzy mogliby się kontaktować, rozmawiać. Prezes decyzję o zmianach w tym projekcie argumentował brakiem rentowności — jego zdaniem „Klub Biznesu” w poprzedniej formie nie przynosił pożądanych zysków.

Kibice GKS-u Katowice w Bielsku-Białej. Fot. GieKSa.pl

Sukcesy Marka Szczerbowskiego

Jak widać zarzutów pod adresem Marka Szczerbowskiego nazbierało się sporo, ale jak już wspomnieliśmy — to nie tak, że prezes GKS-u Katowice pogrążył klub w rozpaczy i zaniedbał go na każdym polu. GieKSa pod jego rządami stała się przede wszystkim stabilna. Trener i dyrektor sportowy nie narzekają na brak zaufania, nawet w obliczu kryzysu. Rafał Górak piastuje swoją funkcję równie długo, co prezes, a w polskiej piłce nie jest to nic oczywistego. Piłkarze nie mogą narzekać na niedotrzymane obietnice czy piętrzące się zaległości. Z jednej strony mówimy o niezbyt ambitnych celach, z drugiej to także element stabilizacji. GieKSa, lecąc z ligi, mierzyła zbyt wysoko, co skończyło się bolesnym upadkiem. Teraz w Katowicach podchodzi się do tematu spokojniej, a reforma rozgrywek (baraże) sprawia, że siłą rzeczy będzie się można zakręcić przy miejscach uprawniających do walki o Ekstraklasę.

W poprzednim sezonie GKS Katowice bez problemu utrzymał się w pierwszej lidze, jednocześnie zgarniając 400 tysięcy złotych za Pro Junior System. Na młodzieży GieKSa mogła zarobić jeszcze więcej, gdyby zdecydowała się sprzedać Patryka Szwedzika. Transfery do zespołu także wyglądają rozsądnie: kadra jest solidna, dyrektor Robert Góralczyk nie szarżuje, ale też potrafi wyciągnąć piłkarzy z potencjałem, szukać okazji na wypromowanie ich pod większy transfer.

Zarzuty kibiców dotyczące marketingu, promocji czy może bardziej zaangażowania prezesa i jego ludzi w życie klubu, utożsamianie się z nim, rozumiemy. Ciężko je podważyć — sporo spraw z listy niedociągnięć wygląda naprawdę kiepsko. Przy tym wszystkim warto jednak dodać, że social media, kanał YouTube czy nawet Tik Tok GKS-u nie odbiegają od normy na tym poziomie rozgrywek, to działania na plus. Sam Marek Szczerbowski też ma swoje przemyślenia i wnioski dotyczące działalności kibiców. Dzielił się nimi w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”.

GKS nie ma problemu z kibicami, ale można powiedzieć, że klub ma problem z częścią zachowań pewnej grupy kibiców. Nic mnie nie zdziwiło i z tego powodu również wydarzenia z meczu z Widzewem nie były dla mnie zaskoczeniem. […] Można przyjąć, że uszkodzenie prywatnego samochodu to przypadek, można też powiedzieć, że wlepki z moim negatywnym wizerunkiem rozklejone po dzielnicy, w której mieszkam, to również generalnie jakiś tam dziwny zbieg okoliczności, ale można też uznać, że jest to coś innego. Najtrudniejsze były momenty, kiedy w obecności najbliższej rodziny padały zapowiedzi, że jest szykowany dla mnie wózek inwalidzki. Ciężko było na to machnąć ręką, zwłaszcza że nie słyszałem tego osobiście, tylko właśnie moi bliscy.

W tej samej rozmowie prezes tłumaczył się też z zajść z meczu z Widzewem. Marek Szczerbowski uznał, że w jakimś stopniu przewidział to, co się wydarzy i odpowiednio zareagował.

Tydzień przed tym meczem zorganizowaliśmy spotkanie zespołu organizacyjnego, mając informację, że może się tego typu sytuacja wydarzyć. Przeanalizowaliśmy zapis różnych wcześniejszych zajść z udziałem kibiców na stadionie przy Bukowej, staraliśmy się przewidzieć scenariusze. Ustaliliśmy strategię działania, aby w razie potrzeby ograniczyć negatywne skutki. Ludzie uczestniczący w naradzie stanęli na wysokości zadania, ponieważ mimo agresji kibiców, od niepamiętnych czasów nie doszło do przełamania linii ogrodzenia, czyli nie nastąpiło starcie kibiców obu klubów. A to z kolei spowodowało, że nie musiała interweniować policja. Sprowadziło się to do walki kilkudziesięciu ludzi z… krzesełkami i z ogrodzeniem. Niestety, bardzo trudno było uniknąć strzałów z rac i to głównie one spowodowały, że obraz był tak bardzo negatywny.

Tu jednak musimy zaznaczyć, że na tym meczu doszło do jeszcze jednego skandalu, który nieco przeczy „przewidzeniu scenariuszy”. Chodzi o przeniesienie fotoreporterów w takie miejsce, że ci znaleźli się w dużym niebezpieczeństwie. – Gdy zaczęło się robić gorąco, ochrona sama ewakuowała się z tamtych stref, gdzie chcieli nas przesiedlić. Po meczu rozmawialiśmy jeszcze raz z rzecznikiem. Podczas spotkania byliśmy cały czas z nim kontakcie, ale nie miał zamiaru się do nas pofatygować. Nikt z klubu nie przyszedł, a ja uważam, że powinni — mówił nam Łukasz Sobala.

Rysy na wizerunku GKS-u Katowice — mimo rozsądnego zarządzania i sukcesów sportowych — więc są. Pytanie: jak je załatać? Żeby to zrobić, do rozmów i ustępstw muszą być gotowe obydwie strony. Kibice muszą być gotowi na to, że Marek Szczerbowski w GieKSie zostanie. Marek Szczerbowski też musi się przygotować na to, że fani z “Blaszoka” będą chcieli angażować się w życie klubu. Dlatego najlepiej byłoby wypracować pewien kompromis i zakopać topór wojenny.

WIĘCEJ O 1. LIDZE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Weszło
08.08.2022

Weszłopolscy od 22:30: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak, Wąsowski

Czas podsumować czwartą kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy wracają po krótkiej przerwie w składzie: Jakub Białek, Przemysław Michalak, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Maciej Wąsowski. Start o 22:30! Zapraszamy! 
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Oficjalnie: Modeste w Borussii Dortmund

Awaryjny transfer do zespołu z Dortmundu stał się faktem. Do ekipy BVB dołączył 34-letni Anthony Modeste. Francuz związał się z Borussią rocznym kontraktem. Wicemistrzowie Niemiec tego lata sprowadzili już wcześniej dwóch napastników, którzy mieli wypełnić lukę po Erlingu Haalandzie – Karima Adeyemiego i Sebastiena Hallera. Okazało się jednak, że ten drugi jest poważnie chory. U piłkarza wykryto złośliwy nowotwór jąder i choć rokowania lekarzy są dobre, […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Show Patryka Szysza! Gol i asysta w ligowym debiucie [WIDEO]

Fenomenalne wejście w ligowy sezon zaliczył Patryk Szysz, który tego lata przeniósł się do Turcji. Strzelił gola i zaliczył asystę, a jego Basaksehir pokonał Kasimpasę 4:0. 24-latek ma już za sobą trzy oficjalne występy w barwach nowej drużyny – wszystkie w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, we wszystkich wchodził z ławki rezerwowych. Teraz przyszedł czas na pierwszy mecz w lidze, który Szysz rozpoczął w podstawowej jedenastce. Polak pierwszego gola dla swojej […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Kamil Glik z golem dla Benevento [WIDEO]

Obrońca reprezentacji Polski strzelił gola dla swojego zespołu w meczu 1/32 finału Pucharu Włoch z Genoą. Drużyna Glika przegrała jednak 2:3. Piłkarze spadkowicza z Serie A trzykrotnie pokonali golkipera Benevento. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Islandczyk, Albert Gudmundsson, raz Włoch – Massimo Coda. Pierwszy gol dla Benevento padł w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dejana Vokicia […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Obsada sędziowska 5. kolejki I i II ligi

PZPN podał, którzy sędziowie będą rozstrzygać w najbliższych meczach drugiej i trzeciej klasy rozgrywkowej w Polsce. Mecze 5. kolejki I i II ligi rozegrane zostaną w środku tygodnia. Pierwszoligowcy wybiegną na murawę w dniach 9-11 sierpnia, drugoligowcy zaś 10 i 11 sierpnia. PZPN wyznaczył do prowadzenia tych spotkań następujących arbitrów. I liga 9 sierpnia (wtorek): Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz, godz. 18:00, sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Wisła Kraków […]
08.08.2022
Na zapleczu
01.08.2022

Dlaczego kibice GKS-u Katowice protestują przeciwko prezesowi?

Awans piłkarzy na zaplecze Ekstraklasy, hokejowe mistrzostwo Polski, czwarte miejsce piłkarek czy szóste siatkarzy. GKS Katowice w ostatnich latach odniósł kilka mniejszych lub większych sukcesów. Dlaczego więc kibice tego klubu rozpoczęli bojkot? Czy Marek Szczerbowski, prezes GieKSy, wynikami poszczególnych sekcji skutecznie tuszuje to, jak zarządzany jest śląski klub? Bielsko-Biała. Blisko 2000 kibiców GKS-u Katowice, razem ze zgodami, melduje się na stadionie Podbeskidzia […]
01.08.2022
Na zapleczu
25.07.2022

Skrzypczak o golu z połowy: Podpuszczaliśmy się – daj za kołnierz. To dałem

Szymon Skrzypczak dokonał czegoś, co nie zdarza się zbyt często — strzelił gola z połowy boiska, wykorzystując wznowienie ze środka gry do przelobowania bramkarza. Jaki proces myślowi prowadzi do takiego trafienia? Czy napastnik Chojniczanki zamieniłby je na kilkadziesiąt bramek więcej na przestrzeni całej kariery? Jak z podopiecznymi obchodził się Adam Nawałka i kto pilnował Piotra Zielińskiego w internacie Zagłębia Lubin? Zapraszamy na rozmowę z autorem gola sezonu na zapleczu Ekstraklasy. Ile telefonów […]
25.07.2022
Na zapleczu
15.07.2022

TOP 10 – największe nazwiska 1. ligi w sezonie 2022/2023

Rozegrali ponad 2100 spotkań w Ekstraklasie. Najczęściej są byłymi reprezentantami kraju, którzy znają smak gry w europejskich pucharach. Wracają do klubów, które wiele dla nich znaczą, albo łapią ostatnie chwile kariery przed zawieszeniem butów na kołku. Oto dziesięciu piłkarzy z najmocniejszym CV w 1. lidze. Weterani boisk nie zawsze stanowią o sile drużyn, ale większość zawodników, o których wspominamy, powinna odegrać znaczącą rolę w nadchodzącym sezonie. Pomóc w walce o awans, a czasami nawet […]
15.07.2022
Na zapleczu
11.07.2022

Odejścia, zaległości, konflikt prezesa z kibicami. Co się dzieje w Górniku Łęczna?

Niespełna tydzień przed startem rozgrywek ligowych Górnik Łęczna ma kadrę w rozsypce i zaległości wobec zawodników. Spadkowicz z Ekstraklasy myśli też o zmianie planów na nadchodzący sezon. Stwierdzenie, że klub zmierza w złą stronę, będzie być może przesadą, ale faktem jest, że na Lubelszczyźnie pojawiły się dawno niewidziane problemy. Poniedziałek, 11 lipca. Dziś piłkarze Górnika Łęczna mają dostać dwie pensje — za maj i czerwiec. Ta pierwsza powinna pojawić się na ich […]
11.07.2022
Na zapleczu
04.07.2022

Frąckowiak: Chojniczanka to bardziej długodystansowiec niż sprinter

Chojniczanka Chojnice w ostatnich latach była marką mocno kojarzoną z zapleczem Ekstraklasy. Jak wyglądała walka tego klubu o powrót do 1. ligi? Jakie są realia funkcjonowania zespołu z Chojnic? Jak wygląda praca dyrektora sportowego w takim klubie? Opowiedział nam o tym Dawid Frąckowiak. Chojniczanka faktycznie była finansowym potentatem 2. ligi? Rozmawiałem z Markiem Saganowskim, który mówił, że Motor Lublin nie mógł się równać z takimi klubami. Nie czytałem tego […]
04.07.2022
Na zapleczu
27.06.2022

„Awans do 1. ligi podtrzymałby Wigry Suwałki przy życiu, ale nie uratowałby klubu”

Wigry Suwałki spędziły kilka lat na zapleczu Ekstraklasy, walczyły nawet o awans. Wygrywały Pro Junior System, były rozpoznawalną marką w kraju. Po spadku klub dwa razy odpadał w gry o powrót do pierwszej ligi w barażach, a teraz wycofał się z rozgrywek. Dlaczego tak się stało? W jakich warunkach funkcjonował klub? Opowiada nam o tym Mateusz Mazur, który pełnił w nim rolę dyrektora sportowego. Pierwsze pytanie jest oczywiste — dlaczego Wigry […]
27.06.2022
Liczba komentarzy: 42
Subscribe
Powiadom o
guest
42 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
7 dni temu

To dlatego parę miesięcy temu strzelali rakietnicami w Widzew… Żeby był huk i o GKSie było głośno.

Banda kretynów.

Aron
Aron
7 dni temu
Reply to  Tralalalla

Strzelac to trzeba do ciebie za bycie wyjatkowyn debilem

olo
olo
7 dni temu
Reply to  Aron

debile to strzelali cwoku jebany. chyba ze jestes jednym z nich.

Niebieska eRka
Niebieska eRka
7 dni temu
Reply to  Tralalalla

Mają ksywę: banda cyganów

3kolory
3kolory
5 dni temu
Reply to  Niebieska eRka

A wy macie ksywkę : śmierdziele

Hess
Hess
5 dni temu
Reply to  Niebieska eRka

A wy konfidentów

Ozon
Ozon
7 dni temu

Kibolskim odpadom zamarzyło się pójście śladem kiboli Wisły czy Ruchu i handelek narokotykami na stadionie. Dodatkowo jak zwykle chcą napierdalać racami, wywieszać swoje szmaty, a klub niech płaci kary. A poszli won. W domu sobie racę odpal i swojemu dziecku podaj „działkę”. Zobaczymy, czy ktokolwiek ci na to pozwoli. Wszystkie te ultrasowskie wychodki, już dawno powinny być zdelegalizowane i uznane za organizacje terrorystyczne. I wreszcie by była atmosfera jak na siatkówce, albo na angielskich stadionach (z małymi, a wręcz malutkimi incydentami, w stosunku do tego co było w przeszłości).

Marek Wawrzyn vel Kuc
Marek Wawrzyn vel Kuc
7 dni temu
Reply to  Ozon

Glupias ty !!

Jakby co to ja się nie znam
Jakby co to ja się nie znam
7 dni temu
Reply to  Ozon

Tyle lat chodze na stadiony i nikt mi zadnych narkotykow nigdy nie proponowal… Ech, szkoda…

Ezenberg goldschmit
Ezenberg goldschmit
7 dni temu

Mi też nigdy na stadionie nie proponowali, raz jak byłem przejazdem w dojczlandie koło Dortmundu na stacji benzynowej to wyskoczył ciemny pan i proponował jakieś proszki xd

Drezyniarz Fałszywy ze Stanisławowa
Drezyniarz Fałszywy ze Stanisławowa
7 dni temu

Ozon uprościł sprawę, tak samo Twoje doświadczenie nie przeczy tezie. Natomiast wedle mojej wiedzy podobny model biznesowy zdarza się w środowiskach kibicowsko-narodowych. Tylko sam sobie odpowiedz, czy i dla kogo rzeczywiście ma sens detal na stadionie. Nie ten szczebel, nikt poważny się o to bić nie będzie.

kdrz
kdrz
7 dni temu
Reply to  Ozon

Atmosfera jak na siatkówce xDDDDD Idź sobie na jakiś wiejski festyn będziesz miał to samo. Ale tak jak w Anglii czy w Niemczech to pewnie że bym chciał. Oglądałem ostatnio TSV Monachium – Borussia, ładnie zadymili

Tajskie kopyto
Tajskie kopyto
7 dni temu
Reply to  Ozon

Odłóż towar bo bredzisz.

Kriso
Kriso
7 dni temu

Dlaczego kibice coraz częściej wpieprzają się w sprawy klubu, czując się często jak jego właściciele? Na wszystko chcieliby mieć wpływ, o wszystkim decydować, a przecież łożą na klub tyle, co przeciętne pikniki. Coraz częściej też kibice są nieszczęściem własnych klubów, narażając go na straty finansowe. Dziwi mnie też, że po przegranych meczach piłkarze podchodzą do trybun tłumaczyć się tym przygłupom. Kto ich rozlicza z wyniku: trener czy stadionowa tłuszcza?

BGC64
BGC64
7 dni temu
Reply to  Kriso

W GieKSie nigdy kibice nie chcieli być „wpieprzani” w sprawi klubu. Ot, tak po prostu już 2x w ciągu kilkunastu lat nasz klub upada i musimy go na nowo stawiać. Myślisz, że jakikolwiek kibic chce się w to bawić?Że ja nie wolałbym kupić z kolegami 15 karnetów i iść na Blaszok jak co rok? Każdy kto wie jakim człowiekiem jest Marek Szczerbowski, a nie czerpie wiedzy z gazet siedząc w innym mieście ten wie, że niestety to jest chłop dostający różne posadki z góry i w każdej kończy w dosyć skandaliczny sposób. Przez ostatnie lata większość pozytywów wokól GKSu tworzyli kibice i to jest fakt, a nie opinia

WKS
WKS
7 dni temu
Reply to  Kriso

Tobie to się coś bardzo pomieszało pod kopułą. Zawsze ale to zawsze klub to kibice. Bez kibiców nie ma poważnego liczącego się grania. Klub piłkarski to nie jest prywatna firma nastawiona na zysk tylko społeczny organizm scalony z miastem i lokalną społecznością. Kibice łożą na klub w biletach, karnetach, miejskich dotacjach, przyciągają sponsorów i dorzucają się w zbiórkach czy innych akcjach. Działacze, piłkarze i trenerzy pracują właśnie dla kibiców i przez nich są rozliczani.

ocho96
ocho96
6 dni temu
Reply to  WKS

Już nie pierdol, bo oczy bolą od tych głupot. Na GKSie frekwencja to jest od 1.5 tysiąca do 2.5 tysiąca (z pojedyńczymy wystrzałami 3-4 tysiące) a ceny biletów to 20-25 pln. Załóżmy na moment że 2 koła kibiców kupuje bilety za 25 pln. To jest 850 000 pln w skali sezonu przy 17 meczach (a często nie ma połowy tego, bilety na blaszok są tańsze i karneciarze płacą raz a potem już nie).

Dla porównania miasto dało 17.5 mln w 2022 roku na funkcjonowanie GKSu. Nawet jeżeli na każdą sekcję poszła 1/3 tego, to dostajemy 5 833 333 pln na sekcję. To jest 6,86 raza więcej niż wszyscy kibice wygenerują dla GKSu w ciągu sezonu. Więc nie pierdol że kibice płacą za to.

Nie pierdol też, że podatki, które płaci każdy z 290 tysięcy mieszkańców miasta, niezależnie czy chce czy nie, które idą na klub to zasługa kibiców. To pasożytowanie patrząc po frekwencji jakiś 10 tysięcy mieszkańców regularnie chodzących na mecze na blisko 300 tysiącach ludzi. To takie dziesiejsze haraczowanie miast przez grupkę zainteresowanych.

Rządzić się za nie swoje jest zawsze fajnie, szkoda że gdy przychodzi co do czego, to te wielkie szczekające grupy kibicowskie są w stanie udźwignąć klub max do trzeciej ligi. To jest maksimum na jakie stać kibiców. Może kilka klubów z najwyższą frekwencją by pociągnęło klub do II ligi samodzielnie. Ale wyżej nie podskoczą. I kibicowstwo GKSu doskonale o tym wie. Dlatego szczeka, ale jak im się mówi „no to chodźcie, sami porządzicie” to chowają się do bud i tyle ich widziano. Tak jest wszędzie w Polsce.

Luk
Luk
6 dni temu
Reply to  ocho96

Tak samo można by powiedzie(pasożytowanie) o rowerzystach terroryzujących pozostałych mieszkańców ,nie jeżdżących na rowerach. Właścicieli psów. Wędkarzy. Miłośników spacerów w parkach itd

adolf
adolf
7 dni temu

Zawsze mnie śmieszy jak banda łysych debili i innych inteligentów chce zarządać klubem. Potem sie kończy to tak w Wiśle Kraków; okradają go i przyczyniają się do jego upadku.

GKS
GKS
6 dni temu
Reply to  adolf

Ale tu nikt nie chce rządzić klubem gościu

ocho96
ocho96
6 dni temu
Reply to  GKS

No właśnie kurwa chcecie. Mają być wasze zasady, wasze cele, wasza wizja i wasze ambicję. Jednak kiedy ktoś mówi, z dobrego serca, bo przynosicie do klubu około 20% budżetu (w porywach) więc mógłby na was laskę położyć, że wyznaczcie kogoś, żeby mógł komunikować wasze potrzeby, żeby wasze cele mogłyby być realizowane, to się chowacie i umywacie rączki. Już wtedy nagle na chwile przestaje być to ważne, bo wiecie, że sami sobie to będziecie się kopać z Wodzisławiem, rezerwami Zabrza i Bytomiem, z jednorocznymi wyskokmi do II ligi.

Czego wam serdecznie życzę, jak każdej wojującej grupce kibiców.

Płaci na czas. Myślisz trochę?
Płaci na czas. Myślisz trochę?
7 dni temu

Sami jesteście również patologiczni skoro piszecie, że wypłata na czas to jest sukces klubu czy prezesa. Was konkretnie pojebało, przez takie teksty później jeden debil z drugim pluje na ludzi ale ” płaci na czas” . Jest umowa, praca wykonana i o czym tu dyskutować. No ale to zawsze argument żeby próbować bronić jakiegoś zaprzyjaźnionego hochsztaplera.

PiotrEs
PiotrEs
7 dni temu

Jasne, że można szydzić z szeroko pojętych szalikowców, ale nie da się ukryć, że to oni zapełniają w największej części trybuny. Jak w Bydgoszczy kibice Zawiszy zrobili protest, to na trybunach ekstraklasowego wówczas Zawiszy zasiadały jedynie jednostki. Tak samo jest w Katowicach -dramatyczny mecz z Termalicą w czasie protestu obserwowało jedynie 300 widzów. Jak się nie osiągnie porozumienia z tzw. kibicami, nie ma mowy o otwarciu się na inne audytorium. Poziom naszych klubów piłkarskich i mecze w ich wykonaniu nie ściągają i nie ściągną w najbliższym czasie rodzin i kibiców, delektujących się futbolem. I czy się to komuś podoba czy nie, to tzw. kibice są głównymi odbiorcami produktu, jaki sprzedaje klub. I trzeba w relacjach z nimi zachować złoty środek, choć to czasami trudne, a momentami wręcz niemożliwe. Szanować ich, słuchać ich głosu doradczego, ale nie dać przejmować klubu, bo to zawsze skończy się patologią a la Wisła Kraków.

My wierzymy tylko w PKS
My wierzymy tylko w PKS
7 dni temu
Reply to  PiotrEs

Zapomniałeś dodać, że często kibice podczas protestu polują na „łamistrajków” po szalu i często dlatego pozostali nie chodzą wtedy na mecze, ale nie pasowało to do tezy prawda? Tak było w Bydgoszczy, tak było na Legii, kiedy podczas protestu o wejściu na Żyletę mogłeś jedynie pomarzyć.

Słuchać ich głosu doradczego xDDDDD. Chłopie, wszystkie stowarzyszenia kibicowskie dużych klubów mają powiązania z przestępcami, przynajmniej na poziomie zwykłej znajomości. Każdy prezes takiego stowarzyszenia wie, kto na stadionie jest hoolsem.

WKS
WKS
7 dni temu

Takie powiązania w tym kraju to ma dosłownie każdy kto chce się liczyć w polityce czy w biznesie i to nic nowego w kraju nad Wisłą. A łamistrajki dostają to na co zasługują na trybunach nie ma demokracji

Tomek Kwaśniak, portal Weszło
Tomek Kwaśniak, portal Weszło
6 dni temu
Reply to  WKS

No, skoro na trybunach nie ma demokracji, to nie będzie też jej, kiedy policyjny but rozjebie kibolski ryj. Tylko potem nie płaczcie, że policja źle was traktuje.

PiotrEs
PiotrEs
6 dni temu

Zgadzam się. Zjawisko polowania na łamistrajków faktycznie występuje. Tak samo jak faktycznie przenikają się środowiska zorganizowanej przestępczości i stowarzyszeń kibicowskich. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że środowiska kibolskie są głównym konsumentem ligowego futbolu i im futbol w gorszym wydaniu, tym ich pozycja mocniejsza (patrz casus Zawiszy). I jak nie będzie kibolstwa na trybunach, może się okazać, że nie ma dla kogo grać, bo trybuny są puste. A to już początek całej serii nieszczęść z rozwiązywaniem umów sponsorskich, wynajmem lóż (jak są…). I w tym jest cały ambaras Zarządów klubów. Jakby polskie stadiony cieszyły się wysoką frekwencją, Zarządy miałyby większą swobodę w relacjach z kibolami. A tak są poniekąd ich zakładanikami…

tacowag448
tacowag448(@tacowag448)
7 dni temu

Google płaci od 600 do 800 euro dziennie z domu. W ostatnim miesiącu zarobiłem od Google 22845 euro za pracę 3 godziny dziennie. To wspaniałe uczucie zarabiać tak dużo pieniędzy, kiedy inni muszą pracować za znacznie mniej. Wszyscy ludzie mogą teraz dołączyć do tej pracy i zacząć zarabiać online, tak jak ja, po prostu śledząc tę stronę….xurl.es/o132o

Ja Kibic
Ja Kibic
7 dni temu

Pytanie do Weszło, nie ma temat: Rokuszewski i spółka dlaczego dajecie miejsce do upustu frustracji rasistowskiego śmiecia jakim jest niejaki deluxe? Aż tak nisko upadliscie ze dla klików pozwalacie temu niedojebowi wrzucać rasistowskie gówna na waszej stronie? Kogoś bawi wyzywanie które zaproponowała ta spierdolina umysłowa?

Mów mi Władek
Mów mi Władek
7 dni temu
Reply to  Ja Kibic

Jak by debilowi nie odpisywali to może by mu się znudziło

My wierzymy tylko w PKS
My wierzymy tylko w PKS
7 dni temu

Te wszystkie oficjalne stowarzyszenia kibicowskie zawsze mi cuchną na kilometr. No bo skoro to są osoby „decyzyjne”, które organizują wyjazdy, ustalają na przykład, jaka będzie oprawa, jaki będzie doping (i czy będzie) albo że będzie protest i bojkot meczów u siebie, to nie ma siły, powtarzam: NIE MA KURWA SIŁY, by nie miały powiązań z grupami chuligańskimi, czyli z przestępcami. Nie ma siły, by nie było znajomości między jednymi i drugimi, nie ma siły, by osoby decyzyjne z obu grup razem nie melanżowały itd. Jak było z SKWK i Sharskami, tak jest na Lechii z Lwami Północy i CHWM, tak jest na Legii z SKWL i Teddy Boys. Często w jednych i drugich przewijają się ci sami ludzie, tylko jedno stowarzyszenie jest wersją oficjalną, aby ładnie, słodko-pierdząco wypowiadać się się w mediach, a drugie istnieje… wiadomo dlaczego.

Dlatego panie Janczyk, pierwsza i podstawowa kwestia, jaka powinna paść z ust rzetelnego dziennikarza, który rozmawia z prezesem stowarzyszenia kibiców GKS Katowice, to: „Czy wiedział pan, że będzie strzelane z rakietnic w stronę kibiców Widzewa?”

poznanski raper peja
poznanski raper peja
7 dni temu

tak czytam ten artykul i jest to kurwa maslo maslane, wyglada na to, ze nawet wasz rozmowca nie jest przekonany do tego ze prezes jest be. typowa odklejka zwierzecych srodowisk, zeby tylko bylo o nich glosno. nie chcecie, to nie dopingujcie swojej druzyny, ale znajdzcie lepsza wymowke.

GKS
GKS
6 dni temu

Przecież tu ewidentnie nie ma nic „ostrzej” bo kibice bardziej pragną tego dialogu i rozwiązania sytuacji z jak najmniejszą szkodą dla klubu jak najszybciej. Co ty byś chciał się więcej dowiedzieć? Strona szczerboffski.pl w sumie zamyka temat

HAHAH
HAHAH
7 dni temu

GOŁEMBIORZE GOŁEMBIORZE

Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
7 dni temu

Janczyk jest pierwszym znanym mi na świecie człowiekiem, ktory rozpoczynając budowę czegoś, wbija w ziemię lokatę.

W ogole tak ladnie dal sie wyplakac szefowi kiboli GKSu, a zabraklo jednego prostego pytania – czy kibole zaplacili juz kary nalozone na GKS za mecz z Widzewem? Jesli nie, to niech cisnie rozmowce i ustali, kiedy zaplacą…

To ja
To ja
7 dni temu
Reply to  Tralalalla

A dlaczego wszyscy kibice mają płacić karę. A po drugie – to przecież Szczerbowski nie potrafił zabezpieczyć bezpieczeństwa na stadionie.

Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
7 dni temu
Reply to  To ja

No jak to dlaczego? Naczelna zasada kiboli – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Skoro potrafią przy wodeczce zdecydować, że dziś mamy kose z klubem X, a za miesiac każą calemu stadionowi ich wielbic i pozdrawiac jako zgodę, to rownie dobrze – jak przystalo na ludzi honoru (a ten, jak wiadomo, w swiecie kiboli jest najwazniejszy) – podjąc decyzjeo zrzutce na karę. Za bledy sie placi…

Simon Berry
Simon Berry
7 dni temu

ah ten Szymon, jak zwykle po wpierdolu radomiaka, chowa się w czarnej dziurze, albo wali tematem zastępczym … no „potężne podpory” wystarcza na derby z Bronią w najbliższym czasie. Czekamy! 🙂

Ligocianin
Ligocianin
5 dni temu

Heh, Marek Szczerbowski był moim nauczycielem WFu w SP 64 w Katowicach (dzisiaj szkoła ma inny numer). Na dzień dobry powiedział nam, dzieciakom, coś w stylu „mam was w dupie, jestem tu tylko, by szybko dostać ciepłą posadkę w kuratorium”.

O dziwo dzieciaki nie pałały do niego sympatią…

FJU fju
FJU fju
4 dni temu

JEDNYM SŁOWEM KLUBIK NA GARNUSZKU WSZYSTKICH PODATNIKÓW RP!!!
Taka pralnia legalnych pieniędzy dla stanowisk i poparcia w wyborach, we wszystkich wyborach.
Podobnie jak Gurnik z Zabrza,który zadłóżony jest na 180 mln.

MArCIN
MArCIN
4 dni temu
Reply to  FJU fju

Do książek Analfabeto

a12a
a12a
4 dni temu

Nie chcą ,niech nie chodzą – deweloperom sprzedać działkę