Grzegorz Tomala znów ma wielkie powody do radości. Tak, Grzegorz. Tata i trener Dawida, złotego medalisty z Tokio, jako szkoleniowiec zdobył właśnie kolejny medal wielkiej imprezy. Ale nie za sprawą syna, a Katarzyny Zdziebło. 25-letnia Polka była jedną z kandydatek do podium w chodzie na 35 kilometrów. Ten jednak dopiero za tydzień. Dziś zawodniczki rywalizowały na 20 kilometrów, a Kasi… zupełnie to nie przeszkadzało. Od początku szła po medal. I ostatecznie go wywalczyła. 

Mamy medal MŚ! Katarzyna Zdziebło zdobyła srebro w chodzie!

Mamy niespodziankę!

Gdy wczoraj ocenialiśmy nasz potencjał medalowy, pisaliśmy, że najpewniej zdobędziemy na mistrzostwach świata cztery krążki. Ale – choć wspomnieliśmy o tym, że może się o podium pokusić – nie braliśmy pod uwagę medalu Katarzyny Zdziebło. Krążki do Polski miały przywieźć dwie sztafety 4×400 – mieszana (której finał w nocy) i kobiet – a do tego młociarze: Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Po cichu liczyliśmy też choćby na Malwinę Kopron, którą nawet niektóre zagraniczne portale ustawiały na podium.

CZYTAJ TEŻ: CZY POLSCY MISTRZOWIE OLIMPIJSCY POTWIERDZĄ SWOJĄ WIELKOŚĆ?

Złożyło się tak, że gdy Zdziebło była na trasie, Malwina odpadała z konkursu rzutu młotem. Już w eliminacjach.

Nie rozpaczaliśmy jednak nad występem Kopron zbyt długo, bo chód znów przyniósł nam niespodziankę. Znów, bo przecież w Tokio niesamowicie zaskoczył wszystkich Dawid Tomala, od niespełna roku mistrz olimpijski, dziś zresztą dopingujący Polkę z okolic mety. Teraz, w Eugene, zrobiła to Katarzyna Zdziebło. A lekko zdecydowanie nie było – organizatorzy z nieznanego nam powodu ustawili chód na 13 miejscowego czasu. Słońce prażyło, asfalt był nagrzany. Generalnie – trudne warunki do życia, a co dopiero przejścia 20 kilometrów w tempie nieco ponad czterech minut na tysiąc metrów.

Występ Kasi to w dodatku niespodzianka podwójna. Raz, że nigdy w historii polska chodziarka nie wywalczyła medalu na mistrzostwach świata. Dwa, że Zdziebło owszem, miała być kandydatką do medalu. Ale na 35 kilometrów. To na tym dystansie zdobywała w marcu w Omanie medal drużynowych mistrzostw świata, które – wbrew nazwie – były rywalizacją indywidualną. Krótszy miał być dla niej raczej przetarciem, nie oczekiwaliśmy wielkiego wyniku, raczej zastanawialiśmy się jak Polka poradzi sobie z wymogami startów na dwóch dystansach na jednej imprezie.

Tymczasem okazało się, że Kasia… no cóż, poszła po swoje.

Jak Dawid

Dużo było w tym chodzie podobieństw do tego, co zrobił w Sapporo (tam odbywały się zawody chodu przy okazji ubiegłorocznych igrzysk) Dawid Tomala. On po prostu ruszył do przodu, swoim tempem. Potem wspominał, że inni szli dla niego za wolno, więc się od nich oderwał i wywalczył w ten sposób złoto. Zdziebło złota zdobyć się nie udało. Ale też od początku utrzymywała swoje tempo, też nie patrzyła przesadnie na to co robią rywalki, tylko starała się rywalizować w swojej własnej lidze. Zresztą wspominała, że sukces Dawida był dla niej inspiracją.

Orlen baner

Kasia długo szła sama. Jedynie na początku trzymała się w grupie walczącej o trzecie miejsce. Szybko do przodu odskoczyły bowiem Kimberly Garcia Leon z Peru i Chinka Shije Qieyang. Reszta biła się o to, by znaleźć się na podium. W tym Kasia. Gdy jednak tempo całej tej grupy okazało się dla niej zbyt niskie, poszła do przodu. Przez jakiś czas trzymały się jej inne rywalki, ale w końcu i one musiały uznać, że Polka idzie zbyt szybko. I Zdziebło została sama.

– Z reguły mam tak, że rozkręcam się w trakcie. Wyścig od początku był mocny, dałam sobie za zadanie nie odpuszczać grupy. Na początku najgorzej było wskoczyć na obroty, ale wytrzymałam to. Nie czułam tego, że tempo rośnie. Szłam swoje i wytrzymałam do końca. Nie mam problemu z samotnym chodzeniem, czuję wtedy swój rytm. Wiadomo, że w grupie jest łatwiej, ale znam swój organizm i dziś go dobrze wyczułam. Na 15 kilometrze obawiałam się, odczuwałam lekki ból w lędźwiach. Modliłam się, by dojść do końca i utrzymać trzecie miejsce. A że udało się wywalczyć drugie, to jest wspaniale – mówiła na antenie TVP.

Kasia co okrążenie łapała bidony. Polewała się wodą. Widać było, że jest jej niesamowicie gorąco. Ale ani na moment nie wydawała się zagrożona tym, że mogłaby spaść na czwarte miejsce. Szła równo, bez błędów. Nie dostała żadnego ostrzeżenia, mimo zmęczenia i bólu, o którym mówiła, a przecież co najmniej kilka chodziarek w międzyczasie zdyskwalifikowano. I w tym też przypomina Dawida Tomalę, bo on w Tokio przecież również technicznie szedł bez zarzutu. Może pod koniec – ale to było w końcu 50 kilometrów – widać było po nim zmęczenie. Ale ogółem prezentował się niesamowicie.

Dokładnie tak, jak dzisiaj Zdziebło.

Atak na srebro

Przez kilka kilometrów właściwie nic się nie zmieniało. Z przodu szły Chinka i Peruwianka, jakieś 20 sekund za nimi Polka, która stale powiększała przewagą nad rywalkami. Aż tu nagle dało się zauważyć, że Garcia Leon odskakuje Qieyang. Pytanie brzmiało: czy to kryzys Shije, czy też Kimberly przyspieszyła? Bo jeśli to pierwsze, mogliśmy mieć nadzieję, że Kasia powalczy o drugie miejsce.

I wiecie co? Powalczyła. Skutecznie!

Chinka faktycznie przeżywała kryzys. Na każdym kolejnym kilometrze szła wolniej. A Zdziebło zbliżała się do niej. Krok po kroku, metr po metrze. Aż w końcu wyminęła reprezentantkę Państwa Środka i niemal natychmiast jej odskoczyła. Jakby nagle zaczęła biec, choć tego – oczywiście – zrobić nie mogła. Inna sprawa, że tempo, jakie dziś osiągnęła, jest dla wielu nieosiągalne nawet w biegu. Tym bardziej na takim dystansie – toż to niemal półmaraton, a Kasia pokonała go w 1:27.31. Dodajmy, że od dziś to nowy rekord Polski.

 Do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Jestem chyba najszczęśliwszą kobietą na świecie. Spełniłam swoje marzenie. Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana, że mogę walczyć, ale nie spodziewałabym się, że o medal i to srebrny. Celem była pierwsza ósemka. Nastawiałam się głównie na 35 kilometrów, ale wykonałam w tym roku kawał roboty i widać, że się to opłaciło. Medal to cudowna sprawa, mieć go w ręce to marzenie, którego nie oczekiwałam spełnić – opowiadała.

Teraz 35 kilometrów

Tempo było więc – jak na nasze warunki – niesamowite. A Zdziebło utrzymała je w fenomenalnym stylu i zasłużenie sięgnęła po medal. Teraz przed nią tydzień odpoczynku, treningu i przygotowań do dystansu, który miał być jej. I kto wie, czy tam też nie zaprezentuje się znakomicie. Przecież dzisiejszy medal powinien dać jej raz, że sporo luzu, a dwa, że jeszcze więcej wiary w swoje możliwości. Po dziś, w rywalizacji na 35 kilometrów, Katarzyna nie będzie już tylko kandydatką do medalu.

Będzie jedną z głównych faworytek.

A 35 km to przecież nowy dystans. Dystans, którego na mistrzostwach świata jeszcze nie było. Może się tam wiele wydarzyć, ważne będzie rozplanowanie sił i to, jak dobrze każda zawodniczka potrafiła się do tej nowej rywalizacji przygotować. Zdziebło – jak już wspominaliśmy – udowodniła już w marcu, że to dla niej naprawdę dobry dystans. I gdyby potwierdziła to też w Eugene, gdyby po raz drugi stanęła na podium, byłoby przepięknie.

Ale jeśli medalu tam nie zdobędzie, to właściwie niczego to nie zmieni – już teraz jest bowiem naszą bohaterką. To dzięki niej już w pierwszej sesji pierwszego dnia mistrzostw świata zdobyliśmy medal. A przecież w drugiej czeka nas rywalizacja sztafet mieszanych. Niech więc i tam będzie podobnie, a te mistrzostwa zaczną się dla nas absolutnie przepięknie.

Fot. Newspix

Czytaj też: 

Suche Info
15.08.2022

Papszun: – Jagiellonii dopisało szczęście

Raków Częstochowa roztrwonił dwubramkowe prowadzenie z Jagiellonią Białystok i tylko zremisował 2:2 z ekipą Macieja Stolarczyka. Trudno się dziwić, że Marek Papszun nie był zadowolony z takiego obrotu spraw. Stwierdził na konferencji prasowej: – Zrobiliśmy dużo, aby to spotkanie wygrać. Chyba najwięcej z tych wszystkich ligowych meczów, ale to nie wystarczyło. W poprzednich czterech kolejkach Jagiellonia była lepsza pod względem statystyk, powinna zdobywać komplety punktów, a ostatecznie wywalczyła tylko trzy oczka. Dzisiaj […]
15.08.2022
Suche Info
15.08.2022

Fornalik: – Ciążyła na nas duża presja

Piast Gliwice przełamał złą passę i wygrał pierwszy ligowy mecz, pokonując Cracovię. Głos po tym spotkaniu zabrał trener gliwiczan, Waldemar Fornalik. Jak powiedział: – Nie ma co ukrywać, na pewno ciążyła na nas duża presja. Zero punktów i zero zdobytych bramek, to z pewnością nie pomagało. Widziałem jednak wśród zawodników na treningach wiarę i zaangażowanie w to, co robimy. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że tylko drużyna wierząca w zwycięstwo jest w stanie na tym terenie zainkasować […]
15.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Primera Division
15.08.2022

Waleczna Almeria robiła, co mogła, ale to Real ma trzy punkty

FC Barcelona rozpoczęła sezon od wpadki z Rayo Vallecano (0:0) i do pewnego momentu wydawało się, że Real Madryt też wyłoży się na mniej renomowanym rywalu. Almeria nie przestraszyła się mistrza kraju i najlepszej drużyny w Europie, od razu ruszyła do ataku i szybko wyszła na prowadzenie. „Królewscy” męczyli się niesamowicie, ale koniec końców wygrała lepsza ekipa i madrytczycy wywieźli z trudnego terenu cenne trzy punkty (2:1) Real Madryt oddał w tym […]
15.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Lyczmański o kontrowersji z udziałem Josue: Warto, żeby kibice poznali przepisy

Adam Lyczmański, ekspert programu „Liga+ Extra” wziął na tapet kontrowersje z meczu Widzewa Łódź z Legią Warszawa. Były sędzia pozytywnie ocenił pracę Szymona Marciniaka, jego asystentów oraz sędziów z wozu VAR. – Trzeba sobie zadać pytanie, czy to było celowe zagranie Josue? Nie było, piłka go parzyła, uciekał od kontaktu. Decyzja była słuszna, warto, żeby kibice zapoznali się z przepisami gry – powiedział w programie „Canal+ Sport” były sędzia. Adam […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Niesłowny jak John van den Brom

John van den Brom, holenderski magik z Lecha Poznań, nie ma ostatnio dobrej passy. Nie dość, że w kilka tygodni zrujnował cały kapitał społecznego zaufania zbudowany przez swojego poprzednika, że pod jego wodzą mistrz Polski prezentuje się kiepsko i nierówno, że zalicza paskudny falstart w lidze, że balansuje nad przepaścią w europejskich pucharach, to jeszcze Holender okazuje się być człowiekiem deczko niesłownym.  Po meczu ze Śląskiem Wrocław miał udzielić wywiadu reporterowi Żelkowi Żyżyńskiemu […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
12.08.2022

Memoriał Skolimowskiej. Pierwszy mityng Diamentowej Ligi w Polsce [WIDEO]

12.08.2022
Weszło
12.08.2022

Człowiek, którzy widzi palcami. Mueller-Wohlfahrt kończy 80 lat

Lekarz, który wzniósł medycynę sportową i fizjoterapię na nowe wody. W nieosiągalnym dla innych specjalistów tempie był w stanie podnieść wielu atletów na nogi. Przez lata był głównym lekarzem Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. W skrócie: Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt. 12 sierpnia skończył 80 lat. Nie pracuje już w Bayernie Monachium, wciąż prowadzi jednak swoją klinikę, do której różne znane osoby, nie tylko ze świata sporu lgną drzwiami i oknami. Pomógł wielu z nich z Franzem […]
12.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kaczmarek, Skrzyszowska i Sułek. Jak wiele dzieli Polki od gwiazd?

Adrianna Sułek, Natalia Kaczmarek oraz Pia Skrzyszowska – to trzy polskie lekkoatletki, o których w ostatnich miesiącach mówi się najwięcej. Wszystkie regularnie biją życiówki i z mityngu na mityng są coraz lepsze. Wszystkie mają jednak w światowej stawce absolutnie wybitne rywalki. Jak wiele im do nich brakuje? Sułek już jest rekordzistką kraju, Skrzyszowska i Kaczmarek – jeśli dalej będą się tak fantastycznie rozwijać – mogą zostać nimi w niedalekiej przyszłości. […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Idę po piwo
Idę po piwo
30 dni temu

Ja zawsze zdobywam złoty medal jak idę do sklepu po piwo. To jest dopiero osiągniecie!!!

janek kos
janek kos
30 dni temu

Brawo Kasia, byly emocje !

Lewy - największy Polak XXI wieku
Lewy - największy Polak XXI wieku
30 dni temu

Zaraz jakiś idiota napisze, że ta efemeryda i noname’emka zrobiła dla Polski więcej niż Robert Lewandowski

Waffen77
Waffen77
30 dni temu

Mistrzowie chodu, rzutu młotem i skoków…

Elektrolit
Elektrolit
30 dni temu

Ja pierdole weszło pisze już o chodziarstwie kobiet nawet…

Notes
Notes
30 dni temu

Dobrze się ją oglądało. Widać było ze jej bardzo zależy i szła po medal jak automat. Brawo dla Polki.

Foo
Foo
30 dni temu

Z mieszaną to oczywiście klątwa Weszło. Po cholerę pompujecie?