Reklama

Dziewiąte starcie z Walią. Będzie szóste zwycięstwo?

redakcja

Autor:redakcja

01 czerwca 2022, 16:25 • 3 min czytania 0 komentarzy

Osiem. Tyle meczów jak dotąd reprezentacja Polski rozegrała przeciwko Walii. Bilans jest zdecydowanie korzystny dla biało-czerwonych, aczkolwiek wszystko zaczęło się od porażki, która mogła przekreślić na samym starcie całą legendę „Orłów Górskiego”. 

Dziewiąte starcie z Walią. Będzie szóste zwycięstwo?

28 marca 1973 roku Polacy – wtedy już złoci medaliści Igrzysk Olimpijskich, drużyna z rosnącymi ambicjami – wyszli na boisko w Cardiff, by zmierzyć się z ekipą „Smoków” w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Niemczech. Dla podopiecznych Kazimierza Górskiego było to pierwsze starcie w złożonej z trzech zespołów grupie eliminacyjnej, natomiast gospodarze mieli już za sobą dwumecz z Anglią. U siebie przegrali z „Synami Albionu” 0:1, na wyjeździe zremisowali 1:1. Zaczęło się zatem zgodnie z przewidywaniami – Anglicy wypracowali sobie przyzwoitą zaliczkę i spokojnie obserwowali polsko-walijską konfrontację.

Niestety, nasz zespół dał się Walijczykom całkowicie stłamsić i zasłużenie poległ 0:2. Szanse biało-czerwonych na wyjazd na mundial gwałtownie zmalały. No ale co było potem, wszyscy pamiętają. Zwycięsko z Anglią 2:0 u siebie, srogi rewanż na Walijczykach (3:0), a potem legendarny remis na Wembley.

Pełna lista polsko-walijskich potyczek:

  • 28.03.1973 (el. MŚ) Walia 2:0 Polska
  • 26.09.1973 (el. MŚ) Polska 3:0 Walia (Gadocha, Lato, Domarski)
  • 29.05.1991 Polska 0:0 Walia
  • 11.10.2000 (el. MŚ) Polska 0:0 Walia
  • 02.06.2001 (el. MŚ) Walia 1:2 Polska (Olisadebe, Kryszałowicz)
  • 13.10.2004 (el. MŚ) Walia 2:3 Polska (Frankowski, Żurawski, Krzynówek)
  • 07.09.2005 (el. MŚ) Polska 1:0 Walia (Żurawski)
  • 11.02.2009 Walia – Polska 0:1 (Guerreiro)

Krytyk. Wszystkie wojny Jana Tomaszewskiego

Reklama

6 – tyle żółtych kartek pokazał sędzia w meczu Walia – Polska (2001)

Dwumecz Polski z Walią w eliminacjach do mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii – delikatnie rzecz ujmując – nie należał do najpiękniejszych. U siebie podopieczny Jerzego Engela zremisowali z wyspiarzami 0:0, co było zimnym prysznicem po bardzo udanym starcie wyścigu o mundial. W rewanżu udało się zaś biało-czerwonym zatriumfować 2:1, ale na boisku naprawdę trzeszczały kości. Po naszej stronie żółte kartoniki obejrzeli Tomasz Kłos i Tomasz Koźmiński, w ekipie rywali sędzia Erol Ersoy napomniał Roba Page’a, Nathana Blake’a, Ryana Giggsa, no i rzecz jasna Robbiego Savage’a.

Przepychanka Tomasza Hajty z tym ostatnim to być może najbardziej charakterystyczny obrazek całego spotkania. To była boiskowa wojna.

– Po spotkaniu Savage dostał ode mnie plaskacza pod szatnią. Była szarpanina po pierwszej połowie, a po meczu grubsza – po latach opowiadał Hajto dla magazynu „LOGO”. – Prosiłem Piotrka Świerczewskiego i Radka Kałużnego, żeby nas zasłonili, żeby nikt nie widział.

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (11-20)

7 – tyle goli strzelił Tomasz Frankowski w eliminacjach do MŚ 2006

Wspominając mecze Polski z Walią nie sposób nie cofnąć się też na moment do kadencji Pawła Janasa. A konkretnie – do 2004 roku. W czwartym meczu eliminacji do mistrzostw świata w Niemczech biało-czerwonym przyszło się zmierzyć właśnie ze „Smokami” na Millennium Stadium w Cardiff. Był to istotny mecz w kontekście całej kampanii eliminacyjnej – ewentualne zwycięstwo umacniało nas bowiem na pozycji drugiego z głównych faworytów do awansu, rzecz jasna obok Anglików. Natomiast porażka mogłaby zepsuć dobre nastroje w drużynie i wyhamować rozpędzających się Polaków.

Reklama

Spotkanie układało się kiepsko. W 56. minucie gry Robert Earnshaw wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Na szczęście przytomnie zareagował Janas, który kilka chwil później oddelegował na murawę jokera, czyli Tomasza Frankowskiego. No i to właśnie „Franek” dał sygnał do odrabiania strat. Na niespełna kwadrans przed upływem podstawowego czasu gry zdobył wyrównującą bramkę, a ostatecznie biało-czerwoni zwyciężyli 3:2.

– I już przestańmy powtarzać, że „Franek” nie może grać na międzynarodowej arenie, czy też przeciwko rywalom silnym fizycznie. Frankowski uratował nas z Austrią, uratował i z Walią. Janas musi mu zaufać! – apelował po końcowym gwizdku Roman Kosacki.

Przyszłość pokazała, że zaufania nie udało się jednak zbudować.

Od Kryszałowicza do Grosickiego. Hat-tricki reprezentantów Polski w XXI wieku

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI:

Fot. Fotopyk

Najnowsze

Felietony i blogi

EURO 2024

Trela: Atuty rywala ważniejsze od własnych. Austria pokazuje miejsce w szeregu

Michał Trela
91
Trela: Atuty rywala ważniejsze od własnych. Austria pokazuje miejsce w szeregu

Komentarze

0 komentarzy

Loading...