Iga Świątek zaliczyła fenomenalne wejście w sezon. Po tym jak dotarła do półfinału Australian Open, Polka zwyciężyła w trzech kolejnych turniejach serii WTA 1000. Po ogłoszeniu przez Ash Barty decyzji o zakończeniu kariery Iga udowadnia, że jak żadna inna tenisistka zasługuje na miano najlepszej na świecie. Dziś, jeżeli wypowiadasz słowa „polski tenis”, myślisz o Idze Świątek. Tymczasem w jej cieniu znajduje się Hubert Hurkacz – druga co do wielkości gwiazda naszego tenisa. I warto zwrócić na niego uwagę, bo Hubi radzi sobie naprawdę nieźle i może śmiało myśleć o powrocie do czołowej dziesiątki rankingu ATP.

W cieniu Igi Świątek, czyli czego w tym sezonie możemy oczekiwać od Huberta Hurkacza?

OBECUJĄCY POCZĄTEK SEZONU

Prawdę powiedziawszy, niespecjalnie dziwimy się temu, że Hubi znajduje się nieco na uboczu. Iga Świątek rozpoczęła 2022 rok z przytupem. Półfinał Australian Open był jej drugim najlepszym wynikiem, który osiągnęła w szlemie. A przecież po tak znakomitym rezultacie wielu kibiców i tak czuło niedosyt związany z jej występem. Iga w półfinale przegrała z Danielle Collins – niżej notowaną rywalką, z którą na papierze powinna sobie bez problemu poradzić (choć warto zauważyć, że była po dwóch naprawdę trudnych i długich meczach). Ale nie od dziś wiadomo, że papier to jedno, a kobiecy tenis potrafi napisać na korcie zupełnie inny scenariusz.

Następnie Polka zaliczyła małą wpadkę w Dubaju, gdzie odpadła w drugiej rundzie turnieju WTA 500, po czym… zamieniła się w dominatorkę. Od tego momentu Świątek:

  • wygrała Qatar Open;
  • zwyciężyła w Indian Wells;
  • wygrała w Miami;
  • poprowadziła Polki do zwycięstwa nad Rumunkami w Billie Jean King Cup;
  • wyśrubowała serię meczów bez porażki do dziewiętnastu – siedemnaście spotkań wygrała w tourze, a dwa we wspomnianej rywalizacji z Rumunią.

No gwiazda tenisa pełną gębą. Przy takim wejściu w sezon, początek roku w wykonaniu Huberta nie wygląda najlepiej. Rzecz w tym, że w porównaniu do osiągnięć Igi praktycznie każdy tenisista i tenisistka zaliczyli gorszy start. Jak dokładnie wyglądało to w przypadku Hurkacza?

Polak w inauguracyjnych zawodach sezonu – ATP Cup – doszedł wraz z kolegami z kadry do półfinału turnieju, w którym przegrał z Roberto Bautistą Agutem. Zawody w Sydney zapowiadały, że Hubi nieźle poradzi sobie w Australian Open, ale Polak odpadł tam już w drugim meczu. W australijskim szlemie nigdy specjalnie mu nie szło, jednak w poprzednich latach przystępował do niego ze znacznie gorszej pozycji rankingowej. Lecz dziesiąta lokata w rankingu ATP zobowiązuje do czegoś więcej, niż zatrzymanie się w drugiej rundzie turnieju.

Zaraz po Australian Open zaliczył wpadkę w Rotterdamie, gdzie odpadł w drugiej rundzie – tak, jak Świątek w Katarze. I tak samo jak w przypadku Igi, od tego momentu trudno mieć większe pretensje do rezultatów osiąganych przez Hurkacza. Owszem – przegrywał. Ale kiedy schodził z kortu pokonany, musiał uznawać wyższość zawodników nieprzypadkowych. Takich jak Andriej Rublow, który pokonał Polaka podczas turnieju w Dubaju oraz Indian Wells. Mówimy o tenisiście z pierwszej dziesiątki rankingu ATP, od którego Hubert nie odstawał na korcie, a o porażce Polaka zdecydowały detale.

Jednak spośród turniejów rozgrywanych na początku sezonu, najbardziej czekaliśmy na występ Huberta w Miami. Rok temu Hurkacz wygrał tamtejsze zawody z serii Masters – szybkie korty na Florydzie bardzo pasują do jego stylu gry. W obecnym sezonie Hurkacz doszedł w Miami do półfinału, po drodze ogrywając Daniiła Miedwiediewa – drugą rakietę świata.

To, że nie obronił tytułu w Miami, było trochę rozczarowujące. Ale nie każdy start może zakończyć się zwycięstwem. Tym bardziej, że kolejny raz po bardzo wyrównanym spotkaniu ograł go zawodnik nieprzypadkowy. Wprawdzie Carlos Alcaraz ma dopiero dziewiętnaście lat, ale wszyscy są zgodni co do potencjału młodego Hiszpana mówiąc, że w niedalekiej przyszłości zostanie najlepszym tenisistą na świecie.

„WIELKOŚĆ ZAPISANA W GENACH”. CARLOS ALCARAZ, CZYLI… PRZYSZŁY MISTRZ WIELKOSZLEMOWY?

Ale to nie znaczy, że Hurkacz opuścił Florydę w złym humorze. Polak, grając w parze z Johnem Isnerem, zwyciężył w grze podwójnej. To była jego trzecia deblowa wygrana w karierze i zarazem powtórzenie największego deblowego sukcesu z 2020 roku, kiedy występując z Felixem Augerem-Aliassimem wygrał turniej ATP Masters 1000 w Paryżu.

NA MĄCZCE JEST LEPIEJ, NIŻ BYŁO

Zatem w pierwszej części sezonu, rozgrywanej na twardych kortach, Polak zaprezentował się całkiem nieźle. Ale obecnie rozpoczęliśmy okres gry na kortach ziemnych. Na tego rodzaju nawierzchni w zeszłym sezonie Hubertowi nie wychodziło kompletnie nic. Jest to o tyle dziwne, że Hurkacz, który od lipca ubiegłego roku mieszka w Monako, wychował się na wrocławskich kortach. Czyli powinien być przyzwyczajony do gry na mączce. Tymczasem w zeszłym roku w tourze rozegrał na ziemnych kortach cztery turnieje. A że na taką liczbę zawodów złożyło się zaledwie pięć spotkań, można łatwo wywnioskować, że Hubi szybko kończył przygodę w każdym z nich.

Z tego względu do tej części sezonu w wykonaniu Hurkacza podchodziliśmy ze sporą rezerwą. Trudno było myśleć inaczej, skoro Polak rok temu zaliczał na mączce spore wpadki. Takie, jak porażkę z Botikiem van de Zandschlupem. Wprawdzie w ostatnich miesiącach Holender poczynił spory progres, plasując się w okolicach pięćdziesiątki rankingu ATP, ale wówczas znajdował się sto pozycji niżej. A mimo wszystko Hurkacz nie zdołał go pokonać. Chociaż prowadził 2:0 w setach, to ostatecznie skończyło się 3:2 dla Holendra.

Tymczasem w pierwszych zawodach na mączce w tym roku, które były rozgrywane w jego nowym miejscu zamieszkania w Monte Carlo, Hubert w miarę spokojnie wygrał swój mecz. A później jeszcze jeden. I kolejny. Zatem w jednym turnieju odniósł więcej zwycięstw na kortach ziemnych, niż w ubiegłym roku w całym sezonie.

Chociaż w ćwierćfinale turnieju w Monte Carlo lepszy od Hurkacza okazał się Grigor Dimitrow, to sami tak ocenialiśmy start Polaka:

Mimo wszystko jego występ na kortach w Monte Carlo należy docenić. Przypomnijmy: rok temu Polak wygrał na mączce jeden mecz. W tym ma już w garści trzy. A awans do ćwierćfinału zawodów rangi ATP 1000 – nigdy wcześniej nie grał w takim na ziemi – jest na dodatek nieźle punktowany. Hurkacz zdobędzie więc trochę „oczek” do światowego rankingu, co może mu pomóc w powrocie do najlepszej dziesiątki rankingu.

O początku sezon w wykonaniu Hurkacza porozmawialiśmy z Adamem Romerem, redaktorem naczelnym magazynu Tenisklub: – Rozmawiałem z Michałem Zawadą, czyli menadżerem Huberta, który mówił – zobaczycie, w tym roku Hubert lepiej zagra na ziemi. Ćwierćfinał w Monte Carlo pokazuje, że jest lepiej. Co do meczu z Dimitrowem, miałem na Twitterze wymianę myśli z kibicami. Wielu z nich wydawało się, że Hubert prowadząc 5-4 i serwując w trzecim secie, miał w zasadzie wygrany mecz. To tak nie działa. Grał z doświadczonym zawodnikiem. To spotkanie pokazało, jakie niuanse w męskim tenisie na najwyższym poziomie decydują o zwycięstwie lub porażce. A Hubert gra w tym towarzystwie i dobrze sobie radzi.

Istotnie, przypomnijmy, że obecnie Hubert znajduje się w nim na czternastej pozycji w rankingu ATP. Ale w szczególności na ceglanych nawierzchniach Hurkacz może myśleć o nadrobieniu cennych punktów. Wynik punktowy z każdego turnieju w którym zawodnik brał udział, przestaje wliczać się do rankingu po upływie pięćdziesięciu dwóch tygodni – czyli roku. Z tego względu Polak ma sporo do zyskania na przestrzeni najbliższych miesięcy, kiedy słabe rezultaty będą się kasować.

Romer: – Zwróćcie uwagę na to, jak rozkłada się zdobywanie punktów przez Huberta. W zeszłym roku zupełnie nie zdobywał ich na kortach ziemnych, ale poza tym punktował w zasadzie przez cały rok. W tym sezonie to jeszcze bardziej się wyrówna, co tylko świadczy o jego uniwersalności. On gra niezwykle równo. Oczywiście, są ludzie którym się wydaje, że taki mecz z Dymitrowem jest łatwy do wygrania i widzieliby Huberta w finale. No nie – przeciwnik po drugiej stronie siatki się nie położy.

CISZEJ BĘDZIESZ, DALEJ ZAJDZIESZ?

Ale mączka, choć jest ważnym etapem sezonu, zapewne dla samego Huberta nie jest jego docelową częścią. Owszem, poprawę na tego rodzaju nawierzchni wypada docenić, ale spokojnie – nie oczekujmy od razu, że Hurkacz będzie rozstawiał każdego rywala po kątach we French Open.

Jednym z największych atutów Hurkacza jest mocny serwis, dzięki któremu potrafi narzucić warunki gry przeciwnikowi. A tego rodzaju gra znacznie lepiej sprawdza się na najszybszych, trawiastych kortach.

– Wiemy, że dobrze czuje się na kortach twardych. Ale wydaje mi się, że może robić dobry wynik na trawie. Jego gra serwisem pozwala na to, by odpowiednio ustawić sobie przeciwnika. Nie wiem, czy uda się powtórzyć półfinał Wimbledonu, bo to jednak jest wyczyn. Ale Hubert znajduje się w gronie chłopaków, którzy mogą robić takie wyniki.

Hubert Hurkacz nie zaniżył swojego poziomu na twardych kortach, a w dodatku już poprawił swoje wyniki na mączce. Taka forma Polaka zwiastuje jego dalsze dobre występy na przestrzeni pozostałej części sezonu. Ale mimo wszystko wielu kibiców podchodzi do rezultatów Huberta ze sporym dystansem. Na taki stan rzeczy wpływają dwa czynniki. Po pierwsze, brak spektakularnego zwycięstwa na początku sezonu – takiego, jak rok temu w Miami. Ono rozbudziło apetyty wśród laików. Wprowadziło myślenie, że Hubert wygrywający raz, będzie zwyciężał często. Niestety, tenis tak nie działa. Po drugie, wpływa na to sam charakter Huberta.

– Nie jest typem gwiazdora. To przeciwieństwo Igi Świątek, która pasuje do roli dziewczyny w świetle jupiterów. Hubert ma spokojne podejście, chce iść do przodu ale powoli, bez pośpiechu. W zeszłym sezonie wszyscy utyskiwaliśmy, że przegrywał wszystko na kortach ziemnych. A potem oczarował w Wimbledonie. Hurkacz jest tenisistą niepozornym. W jego grze nie ma strasznie spektakularnych rzeczy. A jednak gra na wysokim i stabilnym poziomie. Jest spokojny, cichy, gra swoje i wygrywa ­-  mówi Romer.

Hubert Hurkacz zakończył zeszły sezon w pierwszej dziesiątce rankingu ATP. Wziął udział w niezwykle prestiżowym turnieju ATP Finals, będącym tradycyjnym zwieńczeniem sezonu w tourze. Obecnie Polak zajmuje czternaste miejsce w rankingu. Powrót do czołowej dziesiątki jest w zasięgu Hurkacza.

– Dla kogoś, kto już raz zagrał w turnieju Masters, celem będzie powtórzenie tego wyniku. Czyli znalezienie się w okolicy najlepszej ósemki rankingu. Czy to się uda – nie wiem, bo obecnie mamy paru młodych chłopaków, którzy napierają na czołówkę. Jest Sinner, Auger-Aliassime, Shapovalov, stąd nie będzie łatwo załapać się do tegorocznego Mastersa – mówi Romer, po czym dodaje: – On nieprzypadkowo znajduje się na czternastym miejscu w rankingu ATP. Takiego miejsca też nie dają za piękne oczy. Niektórzy mówią, że w Hurkaczu nie widać agresji, albo za mało ją uzewnętrznia. Ale to po prostu taki typ, który spokojnie stoi na korcie i gra swoje. Na korcie jest miły, cichy, spokojny, taki trochę jak w życiu. Nie jest osobą jak Nick Kyrgios, który wzbudza zainteresowanie swoim zachowaniem na korcie.

Właśnie – Hubert obecnie zajmuje czternaste miejsce na liście najlepszych tenisistów świata. I trudno nie odnieść wrażenia, że kibice zaczęli tę pozycję traktować w kategoriach niedosytu. Tymczasem naszym zdaniem, to nie tylko, lecz aż czternasta pozycja. Hubert Hurkacz już jest bez wątpienia jednym z najlepszych polskich tenisistów singlowych w historii. Żaden Polak w rankingu ATP nie znajdował się wyżej, niż Hubi w ubiegłym roku. Przypomnijmy, że Wojciech Fibak rekordowo został sklasyfikowany na dziesiątej pozycji, Hurkacz o oczko wyżej.

Czy czternasta lokata, którą obecnie zajmuje, to naprawdę takie złe miejsce? Jerzy Janowicz – nasz najlepszy tenisista w latach przed Hubertem – nigdy nie znalazł się na wyższej pozycji. A Hubert z tego miejsca ma realne plany, by atakować wyższe lokaty. Ale nawet jego obecna pozycja jest sporym sukcesem.

Kluczem do odpowiedniego traktowania pozycji Huberta Hurkacza, jest ogólny stan polskiego tenisa. Owszem, nad Wisłą organizowanych jest coraz więcej turniejów, a zainteresowanie dyscypliną rośnie. Po Agnieszce Radwańskiej i wspomnianym Jerzym Janowiczu, doczekaliśmy się nawet jeszcze lepszych singlistów w osobach Świątek i Hurkacza. Oni nie musieli trenować po szopach – jak to kilka lat temu głosił Janowicz. Ale jako kraj wciąż nie jesteśmy – i jeszcze długo nie będziemy – żadną tenisową potęgą. Tym większy szacunek należy się Idze Świątek za to, jakie rezultaty osiąga na kortach. To samo dotyczy Hurkacza. Bo choć Polak nie notuje aż tak spektakularnych wyników jak młodsza rodaczka, to osiąga rezultaty lepsze niż to, na co pozwala uprawianie tej dyscypliny w Polsce.

Zatem mamy dobrą radę co do tego, jak traktować wyniki Huberta. Oczywiście, krytykujmy go w przypadku ewidentnych wpadek – a za takie należy uznać odpadanie w pierwszych czy drugich rundach turniejów, zwłaszcza wielkoszlemowych, gdzie jest rozstawiony. Ale z drugiej strony nie oczekujmy że Hurkacz nagle będzie wygrywał każdą imprezę. On już osiągnął naprawdę dużo. Z pewnością wygra jeszcze trochę zawodów w swojej karierze. Jednak miejmy świadomość, że każde z tych zwycięstw będzie wynikiem ponad stan. Nie jego, jako zawodnika, ale całego polskiego tenisa.

SZYMON SZCZEPANIK

Fot. Newspix

Czytaj także:

Premier League
14.08.2022

Dno. Dlaczego Manchester United jest aż tak beznadziejny?

Manchester United znalazł się na dnie. Dosłownie. „Czerwone Diabły” po dwóch kolejkach sezonu 2022/23 plasują się na ostatnim miejscu w tabeli Premier League z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem goli 1:6. Erik ten Hag nawet w najgorszych koszmarach nie mógł przewidzieć, że początek jego pracy na Old Trafford przybierze aż tak upiorny przebieg. Część brytyjskich ekspertów przekonuje, że winnymi kompromitujących niepowodzeń United są zawodnicy, którym brak umiejętności i zaangażowania. Nie brakuje jednak […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

19-letni włoski talent dzisiaj ląduje w Londynie. Podpisze umowę z Tottenhamem

Destiny Udogie zostanie piłkarzem Tottenhamu. Zgodnie z informacjami Fabrizio Romano, 19-letni zawodnik Udinese Calcio dzisiaj około 20 wyląduje w Londynie, by w najbliższych dniach przejść testy medyczne i podpisać umowę z Kogutami. Będzie kosztował 20 milionów euro. Udogie w poprzednim sezonie w barwach Zebrette wystąpił 35 razy w Serie A, zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Dobrą grą zwrócił na siebie uwagę bogatszych zespołów, m.in. Tottenhamu, […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Kownacki z golem, a Karbownik z debiutem. Oczywiście na boku obrony

Grali Polacy z Fortuny Duesseldorf. Dawid Kownacki strzelił gola, a Michał Karbownik zadebiutował. Oczywiście na boku obrony, nie w środku pomocy. Kownacki od początku sezonu 2. Bundesligi ma pewne miejsce w ekipie trenera Daniela Thioune’a, w niedzielę czwarty raz wystąpił w podstawowym składzie i po raz trzeci grał od początku do końca. W zremisowanej rywalizacji z Greuther Fuerth 2:2 polski napastnik zdobył bramkę na 2:1. To drugie trafienie 25-latka w trwających rozgrywkach, poza tym […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Zwoliński poza kadrą Lechii, odnowił mu się uraz w trakcie jazdy autokarem

Łukasza Zwolińskiego zabrakło w składzie Lechii Gdańsk na mecz z Radomiakiem. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez trenera biało-zielonych Tomasza Kaczmarka napastnika wyeliminowała kontuzja, która odezwała się w trakcie jazdy do Radomia. – Podczas podróży autokarem Łukaszowi odnowił się uraz pleców. Był przewidziany do gry od pierwszej minuty – stwierdził szkoleniowiec Lechii na antenie telewizji Canal+ Sport. Pytaniem pozostaje, czy czasem Zwolińskiego nie było w kadrze na spotkanie z Radomiakiem ze względu […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Festiwal błędów defensorów Lechii [WIDEO]

Radomiak Radom rozgrywa właśnie mecz z Lechią Gdańsk. Wynik spotkania otworzyła kuriozalna bramka. Najpierw pomylił się Michał Nalepa, ale wydawało się, że jeszcze mamy do czynienia z sytuacją z gatunku – do odratowania. Maurides odważnie ruszył w kierunku bramki Lechii Gdańsk. Wydawało się, że za moment doskoczy do niego Mario Maloca, natomiast defensor Lechii miał inne plany. Unikał ze wszystkich sił podbiegnięcia do zawodnika Radomiaka do tego stopnia, że cały […]
14.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Tenis
12.08.2022

Hurkacz pokonał Kyrgiosa! Polak w półfinale turnieju w Montrealu

Mimo że trwał trzy sety, to był to szybki mecz. Obaj na korcie nie spędzili nawet dwóch godzin, a w tym czasie i tak zdążyli zagrać dwa tie-breaki. Wygrali po jednym z nich. W trzecim secie meczu Nick Kyrgios zaczął jednak popełniać więcej błędów, a Hubert Hurkacz z tego skorzystał i dwukrotnie go przełamał. I to Polak – znów udowadniający, że w Ameryce Północnej czuje się bardzo dobrze – awansował do półfinału. Za Oceanem najlepiej? Hubert Hurkacz […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Tenis
10.08.2022

Iga Świątek wróciła na kort. Wygrała bez problemów

Było nieco wątpliwości. Po porażkach na Wimbledonie i w turnieju w Warszawie – rozgrywanym przecież na jej ulubionej mączce – niektórzy sugerowali, że u Igi Świątek pojawia się zmęczenie sezonem. Dziś jednak, w swoim pierwszym meczu na kortach twardych w US Open Series, Polka pokazała, że tego zmęczenia nie ma. I dalej jest w stanie grać znakomicie. Ajli Tomljanović oddała łącznie trzy gemy.  Tylko dwie porażki, ale… Sprawa wygląda tak – gdy dominuje […]
10.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Inne sporty
29.07.2022

Jednak można pokonać Igę Świątek na mączce

Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich obrazków. Iga Świątek w całym tegorocznym sezonie prezentowała się świetnie, ale na mączce wydawała się wręcz nie do pokonania. Jej łupem padły turnieje w Stuttgarcie oraz Rzymie, wygrała też oczywiście wielkoszlemowe French Open. Polka nie tylko odprawiała kolejne zawodniczki, ale niemal nie traciła setów. Dzisiaj w Warszawie jednak przegrała. Z turnieju BNP Paribas Poland Open wyrzuciła ją Caroline Garcia (1:6, 6:1, 4:6). Gdyby te zawody były rozgrywane w jakimkolwiek […]
29.07.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ps wr
Ps wr
3 miesięcy temu

To raczej Iga Świątek jest ponad stan. Gra tenis o półkę niżej niż Hubert, bo to kobieta, a WAWA zdążyła już ją wylansowac. Żadna z niej gwiazda. Może w Warszawie. Nikt kto ogląda tenis na najwyższym poziomie, typu Tsitsipas, nie traktuje Świątek poważnie. To WAWA ja lansuje.

Ps wr
Ps wr
3 miesięcy temu

Z Iga Świątek jest jak z Legią Warszawa , to WAWA twierdzi, że jest gwiazdą. WAWA snuje teorie o związkach z Nadalem , podobnie jak związek Legijnej z Ligą Mistrzów. To coś w tym stylu.

Ps wr
Ps wr
3 miesięcy temu

Kurski też dostał 2 mld i można się lansować na meczach reprezentacji w loży honorowej. WAWA tak ma. Masz media , robisz co chcesz. Dlatego trzeba założyć nowe media.

Ps wr
Ps wr
3 miesięcy temu

Jeszcze dokładać wawie do lansowania się to dramat. Durny kraj. Dziecko też chodzi na tenisa i wiem ile co kosztuje. Ale poważnie, gdzie Tsitsipas, czy Hurkacz nawet, a gdzie Świątek. Ci dwaj, to liga wyżej. WAWA to lubi się lansować, a to Kuba kupi Lambo za cięcie głupa, a to Legijna przyfarci i jakoś przy pomocy sędziów gdzieś awansuje. Wszyscy razem, WAWA od morza do morza. Ręce w górę. Zdrowie Wasze w gardła nasze.