Zmiana otoczenia jest często proponowana sportowcom, którzy nie odnajdują się w obecnym środowisku. Niekoniecznie wychodzi ona jednak na dobre. Zdarza się, że to ona jest powodem spadku formy i straconych lat w karierze. Przykład Philippe Coutinho pokazuje, że z niewyjaśnionych przyczyn można sobie dobrze radzić tylko w jednych, konkretnych rozgrywkach. Brazylijczyk w Premier League czuje się jak Sebastian Vettel w samochodzie Red Bulla, jak Simon Ammann, gdy przychodziło do konkursów na Igrzyskach Olimpijskich. To po prostu związek idealny.

Coutinho wciąż potrafi zadziwiać. Wróci na dobre do Premier League?

Coutinho wciąż potrafi czarować

Trzech występów. Tylu potrzebował Coutinho w koszulce Aston Villi, by angielskie media piały nad jego dyspozycją, a kibice rozpływali się nad jego grą. 174 minuty gry i udział przy czterech bramkach, czyli o dwóch więcej niż we wcześniejszych dwunastu występach w La Liga w tym sezonie. Potrzebował tylko trzynastu minut, by przekonać do siebie kibiców na Villa Park i zyskać ich kredyt zaufania na kilka kolejnych spotkań. Nie mógł wymarzyć sobie lepszego powrotu do Premier League, niż takiego z golem w 81. minucie, dającym remis w starciu z Manchesterem United, czyli jednym z największych rywali Liverpoolu, którego barwy reprezentował przez pięć lat.

Później przyszedł co prawda gorszy występ z Evertonem, ale w nim oba zespoły zaprezentowały się na tyle słabo, że ciężko byłoby wyróżnić choć jedno nazwisko. Okazał się on jednak ciszą przed burzą. Wczoraj Coutinho zagrał bowiem koncert, którym zwrócił na siebie uwagę wszystkich sympatyków Premier League. Dwie asysty i bramka. Udane dryblingi, kreowane sytuacje i wygrywane pojedynki. Do tego kilka fajerwerków w postaci celnych zagrań piętą i „przedziurawionych” obrońców Leeds. Do pełni szczęścia zabrakło tylko drużynowego zwycięstwa, chociaż gdyby nie Brazylijczyk, prawdopodobnie Aston Villa straciłaby wszystkie trzy punkty.

Jeśli nie lubisz oglądać Philippe Coutinho, powinieneś przestać oglądać piłkę nożną, ponieważ jego występ był absolutnie piękny. Wydaje się być szczęśliwy. Daliśmy mu scenę, aby znów mógł cieszyć się grą w piłkę – powiedział po wczorajszym meczu Steven Gerrard.

To właśnie współpraca z Gerrardem może w dużej mierze stać za renesansem formy Brazylijczyka. Nawet nie przez samą jego obecność, ale też słowa menedżera The Villans. Obaj grali przecież razem w Liverpoolu, przez co Anglik widział Coutinho w pełnej krasie, w szczycie formy. Przez to musi wiedzieć w jaki sposób z nim postępować, czego od niego wymagać, a z jakich obowiązków go zluzować. Odwzorowanie zachowań sprzed kilku lat może być idealną receptą na odbudowanie Coutinho, który znów zacznie grać jak z nut. A nie robił tego przecież przez dobrych kilka sezonów.

Brutalny zjazd o kilka pięter

Przypomnijmy sobie, że jego odejście z Liverpoolu do Barcelony w styczniu 2018 roku do dzisiaj pozostaje czwartym najdroższym transferem w historii futbolu i zarazem najdroższym odejściem piłkarza z Premier League. Zapłacone za niego 135 milionów euro mówi samo za siebie, w Katalonii od samego początku spodziewano się po nim wielkich rzeczy. Pierwszy sezon, a w zasadzie pierwsze półrocze, jak na przetarcie nie było jeszcze takie złe. 7 bramek i 6 asyst w 18 występach to może nie szczyt marzeń, ale broniący się dorobek. Prawdziwy kataklizm przyszedł sezon później. W rozgrywkach La Liga 2018/19 Brazylijczyk spędził na boisku ponad dwa tysiące minut, w trakcie których trafił do siatki tylko pięć razy.

Mało tego, rozegranych minut mogło być wówczas więcej, ale Ernesto Valverde po prostu nie widział dla niego miejsca w podstawowym składzie. Skoro ten nie dostarczał mu żadnych argumentów, to zaledwie rok po gigantycznym transferze regularnie lądował na ławce rezerwowych i wchodził jedynie na końcówki. Jawił się jako jeden z największych niewypałów transferowych w historii futbolu. Nie zdziwiła więc decyzja o wypożyczeniu zawodnika do równie mocnego klubu. Latem 2019 roku dopięto negocjacje z Bayernem Monachium, a Coutinho na rok przeniósł się do Bundesligi.

Sezon na Allianz Arena był nieco lepszy niż pobyt w Barcelonie, ale mimo wszystko daleki od jego najwyższej możliwej dyspozycji. 8 bramek i 6 asyst w 23 meczach nie jest gorszącym wynikiem, ale gdy zwrócimy uwagę, że aż 3 gole i 2 asysty przypadają na jedno spotkanie z Werderem Brema, zaczynamy nieco zmieniać optykę. Coutinho miał wyskoki, ale nie była to ustabilizowana forma z czasów gry w Liverpoolu. Udało się za to zgarnąć Ligę Mistrzów, a nawet występ w zwycięskim finale przeciwko Paris Saint-Germain, więc po zakończeniu kariery sam Brazylijczyk na pewno nie będzie wspominał źle tego okresu.

Gorzej, że zaraz po nim czekał go powrót do Barcelony. Wszystko przez nieskorzystanie z klauzuli wykupienia go przez Bawarczyków. Czy kogokolwiek może dziwić taka decyzja? Oczywiście, że nie. Zapis w kontrakcie mówił o konieczności wyłożenia na stół 120 milionów euro, co było zdecydowanie za wysoką kwotą jak na usługi oferowane przez Coutinho, zwłaszcza że kluby piłkarskie, jak i cały świat zmagały się wówczas z panującą pandemią i każdy myślał trzy razy, zanim decydował się na jakiś zakup. Po powrocie do Hiszpanii w karierze Brazylijczyka brakowało już pozytywnych momentów. Najpierw zaliczył słabą pierwszą połowę sezonu 2020/21, później pauzował kilka miesięcy przez uraz łąkotki w lewym kolanie. Następnie był wypychany z klubu, choć z uwagi na odejście Leo Messiego postanowiono jednak go zostawić. Ostatecznie wysłano go na wypożyczenie do Birmingham.

Nadzieja na lepszą przyszłość

Ruch miał wypalić na wielu poziomach. Powrót do Premier League, po tym jak Brazylijczyk może nie odbił się od dwóch innych wielkich lig, ale jednak w nich zawodził. Praca ze Stevenem Gerrardem, którego zna i z którym dużo łatwiej będzie mu znaleźć wspólny język. Wreszcie klub z nieco niższej półki, w którym będzie miał pewną pozycję w składzie i nawet jeśli oznacza to współpracę z nieco słabszymi piłkarzami niż w Barcelonie i Bayernie, to jednak w takich okolicznościach będzie miał pełne pole do popisu.

Dotychczasowe występy podkreślają wielopoziomy sukces takiego rozwiązania, a media już mówią o renesansie formy Coutinho, który być może wróci do swojej dyspozycji ze wcześniejszych lat w Liverpoolu i będzie zachwycał swoją grą. Zaledwie trzy występy pokazały, że już zdążył znaleźć wspólny język z Jacobem Ramseyem, z którym razem wypracowali trzy bramki dla swojego zespołu. Dwa razy podawał Brazylijczyk do Anglika, raz było odwrotnie. Dodatkowo mając za sobą Johna McGinna i Douglasa Luiza, odpowiadających za zadania defensywne, a obok siebie Emiliano Buendię, który kunsztem technicznym nie ustępuje samemu Coutinho, Aston Villa wygląda na naprawdę dobrze funkcjonujący na boisku organizm.

Dzięki temu w jasnych barwach maluje się też przyszłość Brazylijczyka w angielskiej ekstraklasie. W umowie jego wypożyczenia do Aston Villi klauzula wykupu nie jest bowiem tak niezdrowo wysoka, jak w przypadku przenosin do Bayernu. Coutinho pozostaje do wzięcia za jedyne 40 milionów euro. Biorąc pod uwagę, że na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów do klubu z Birmingham za większe pieniądze przyszedł Buendia, a za tylko nieco mniejsze Ollie Watkins, Leon Bailey, Lucas Digne i Danny Ings, sięgnięcie do kieszeni, by móc cieszyć się występami Coutinho w przyszłym sezonie, wydaje się bardzo prawdopodobne.

A na to czekają pewnie wszyscy fani Premier League. Oglądanie go na angielskich boiskach było czystą przyjemnością, a jego obecność w drużynie spoza czołówki sprawia, że liga staje się jeszcze bardziej wyrównana, a każdy mecz Aston Villi będzie miał od teraz dodatkowo przyciągający element.

Czytaj więcej o Premier League:

Fot. Newspix

Suche Info
14.08.2022

Beniaminek Premier League przeprowadził już 14 transferów w letnim oknie transferowym

W maju kibice Nottingham Forest cieszyli się z awansu do Premier League. Ich ukochany klub szybko zdał sobie sprawę, że potrzebuje wzmocnień i przeprowadził już 14 transferów w letnim oknie transferowym. Jeszcze w połowie września 2021 wydawało się, że The Reds czeka rozpaczliwa walka o utrzymanie w Championship. Wtedy jednak wszystko się zmieniło za sprawą Steve’a Coopera. Walijczyk poprowadził legendarny klub do awansu, który oznaczał dla Nottingham potężny […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Niedziela w Ekstraklasie: Raków i Lech znów spróbują pogodzić ligę z pucharami

Niedziela w Ekstraklasie zapowiada się bardzo ciekawie, także dlatego, że trudno określić, czego się dziś spodziewać po naszych pucharowiczach. Raków Częstochowa i Lech Poznań znajdują się w punkcie kulminacyjnym jeżeli chodzi o próbę pogodzenia rywalizacji ligowej z areną międzynarodową. Przewidzenie składu Rakowa na Jagiellonię graniczy z cudem. Marek Papszun na wielu pozycjach ma duże możliwości rotacji. Na prawym wahadle może wystawić Frana Tudora, Deiana Sorescu lub Wiktora […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Tanguy Ndombele ma trafić na wypożyczenie do SSC Napoli

Tanguy Ndombele ma trafić do SSC Napoli. Tak twierdzi Fabrizio Romano.Tanguy Ndombele Chodzi o roczne wypożyczenie z opcją kupna. Według włoskiego dziennikarza kluby doszły już do porozumienia werbalnego. Teraz Napoli ma rozpocząć negocjacje z zawodnikiem, który nie może liczyć na regularną grę w Tottenhamie. Wszystkim stronom zależy na czasie i rzekomo już w przyszłym tygodniu Francuz ma podpisać kontrakt z włoskim zespołem. Ndombele trafił do drużyny Kogutów przed startem sezonu 19/20. Na początku był bardzo […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Stano: Na takie spotkania warto chodzić

Wczorajsze starcie Pogoni Szczecin z Wisłą Płock dobrze się oglądało. Mecz zakończył się remisem 2:2. Na konferencji pomeczowej trener gości ocenił poziom widowiska. Pavol Stano wypowiedział następujące słowa: – Myślę, że z obydwu stron był to bardzo fajny mecz. Na takie spotkania warto chodzić. Mieliśmy wiele emocji, wiele sytuacji podbramkowych. Rywalizacja zakończyła się remisem, ale dzisiaj wygrał futbol, bo za nami znakomite widowisko. Pogoń ma bardzo […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Gustafsson: Jestem bardzo rozczarowany wynikiem

W sobotni wieczór Pogoń Szczecin gościła lidera Ekstraklasy i zremisowała z Wisłą Płock 2:2. Na konferencji pomeczowej trener Portowców nie krył niezadowolenia z powodu wyniku. Jens Gustafsson powiedział: – Przede wszystkim jestem bardzo rozczarowany wynikiem. Uważam, że zasłużyliśmy na więcej. Nasza gra w wielu aspektach była dziś satysfakcjonująca, dlatego sądzę, że możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość. Oczywiście są też rzeczy, które możemy robić lepiej. Musimy być konkretniejsi […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Zaczął od rezerw Garbarni i inwestował w siebie. „Wierzyłem, że dyscyplina się opłaci”

Gdy złamał nogę rok po powrocie do Polski z Nantes, wziął się do pracy i w cztery lata przeszedł drogę z okręgówki do Ekstraklasy. W Garbarni Kraków to, co zarobił, wydawał na dodatkowe treningi i konsultacje. Michał Feliks wierzył i inwestował w siebie, a teraz chce zebrać tego efekty. Opowiada nam o tym, jak wyglądało jego życie we Francji i jaki ma plan na podbicie naszej ligi. Dlaczego młody zawodnik decyduje się na powrót z Francji do Polski? Przeważnie […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Niedziela w Ekstraklasie: Raków i Lech znów spróbują pogodzić ligę z pucharami

Niedziela w Ekstraklasie zapowiada się bardzo ciekawie, także dlatego, że trudno określić, czego się dziś spodziewać po naszych pucharowiczach. Raków Częstochowa i Lech Poznań znajdują się w punkcie kulminacyjnym jeżeli chodzi o próbę pogodzenia rywalizacji ligowej z areną międzynarodową. Przewidzenie składu Rakowa na Jagiellonię graniczy z cudem. Marek Papszun na wielu pozycjach ma duże możliwości rotacji. Na prawym wahadle może wystawić Frana Tudora, Deiana Sorescu lub Wiktora […]
14.08.2022
Ekstraklasa
14.08.2022

Zaczął od rezerw Garbarni i inwestował w siebie. „Wierzyłem, że dyscyplina się opłaci”

Gdy złamał nogę rok po powrocie do Polski z Nantes, wziął się do pracy i w cztery lata przeszedł drogę z okręgówki do Ekstraklasy. W Garbarni Kraków to, co zarobił, wydawał na dodatkowe treningi i konsultacje. Michał Feliks wierzył i inwestował w siebie, a teraz chce zebrać tego efekty. Opowiada nam o tym, jak wyglądało jego życie we Francji i jaki ma plan na podbicie naszej ligi. Dlaczego młody zawodnik decyduje się na powrót z Francji do Polski? Przeważnie […]
14.08.2022
Weszło
13.08.2022

Rayo założyło dźwignię FC Barcelonie i wywiozło remis. Lewandowski bez gola

W ostatnich tygodniach w kontekście FC Barcelony mówiło się głównie o dźwigniach, jak gdyby chodziło o mieszane sztuki walki, a nie o futbol. Dziś zespół ze Spotify Camp Nou zainaugurował sezon ligowy. Rok temu FC Barcelona przegrała oba mecze z Rayo. Tym razem miała wziąć srogi rewanż i pokazać, że tamte rozgrywki były wypadkiem przy pracy. Wyszło słabo, bo o ile gospodarze mieli więcej z gry, o tyle goście potrafili dowieść […]
13.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Weszło
13.08.2022

Nie poznawaliśmy dziś tego człowieka…

Miała Pogoń Szczecin w tym sezonie takie mecze, że jej gra przekonać mogła tylko wyjątkowo zaślepionego fana, a i to z trudem, ale punkty się zgadzały. Dziś miała z kolei taki mecz, że urządziła nam przyjemny wieczór z Ekstraklasą (i wyciągnięcie najkrótszej zapałki w redakcji, co oznaczało przegapienie debiutu Lewandowskiego w Barcelonie, bolało jakby mniej), ale została tylko z jednym oczkiem.  Powód? Najłatwiej byłoby wskazać palcem na Stipicę. Nie na dobrą postawę Wisły Płock, lidera rozgrywek, […]
13.08.2022
Żużel
13.08.2022

Grand Prix Wielkiej Brytanii: Zmarzlik i Dudek na podium w Cardiff!

Tegoroczne Grand Prix w Cardiff pokazało magię jednodniowych torów. Niestety, pod koniec przedłużających się zawodów, które ostatecznie trwały trzy i pół godziny, okazało się że była to czarna magia. W decydującej fazie tor zaczął się po prostu rozlatywać i zawodnicy bardziej niż z rywalami, walczyli z nawierzchnią. Ale co najistotniejsze dla nas, Polaków, Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek wyjeździli w tak trudnych warunkach znakomite wyniki – obydwaj w Cardiff stanęli na podium! […]
13.08.2022
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
OMEGALOL
OMEGALOL
6 miesięcy temu

Sprzedanie Grealisha za 100mln i wypożyczenie Coutinho, szacun.

zakola.com
zakola.com
6 miesięcy temu
Reply to  OMEGALOL

grilisz zapierdala w kabaretkach, są zdjęcia, a w City jest ciepło 🙂

Paulo Sousa
Paulo Sousa
6 miesięcy temu

Barcelona niszczy kazdego, podobnie jak Mielno.

zakola.com
zakola.com
6 miesięcy temu

No to istnieje szansa, że wreszcie zarobi na operację plastyczną tego szpetnego ryja 🙂

rehsgssagsass
rehsgssagsass
6 miesięcy temu

https://ekskluzywnebety.blogspot.com/ – swietne typy i wielkie kursy kuponow – polecam

Lubelak
Lubelak
6 miesięcy temu

ogórek który nie poradzil sobie w La Liga, tyle razy dostawal szanse