Jak Pogoń Szczecin na ostatnim miejscu zimowała. O sezonie przełomu

Opublikowane 15.01.2022 13:06 przez

Jakub Olkiewicz

Dziś Maciej Skorża jest jednym z najlepszych, a może i najlepszym spośród trenerów pracujących w Ekstraklasie. Pogoń Szczecin uchodzi z kolei za jeden z najzdrowszych klubów ligi – miarowo rozwijający się pod względem sportowym, ale i organizacyjnym. Czasy, w których Skorża pracował w Pogoni, wydają się zamierzchłą przeszłością, a przecież… minęło ledwie pięć lat. Pięć lat od momentu, gdy dzisiejszy trener lidera pracował w czerwonej latarni ligi, pięć lat od momentu, gdy klub dziś walczący o mistrzostwo Polski, bił się o utrzymanie w elicie. 

Oczywiście, to była sytuacja dość wyjątkowa. Ani Skorża nie przychodził walczyć o bezpieczne utrzymanie w Ekstraklasie, ani Pogoń nie była wówczas klubem rokrocznie wijącym się gdzieś w dole tabeli. Fakty są jednak takie, że równe cztery lata temu, na początku stycznia 2018 roku, szczecinianie pozostawali na ostatnim miejscu w Ekstraklasie i zimą szykowali się do długiej i trudnej wiosny. A jednym z winowajców takiego stanu rzeczy był właśnie Skorża.

POGOŃ SZCZECIN 17/18: PRZEŁOM DLA TRENERA, PRZEŁOM DLA KLUBU

Pogoń Szczecin wydawała się docierać powoli do swoistego szklanego sufitu. Klub po dość szalonych czasach odbudowy, wreszcie awansował i ugruntował swoją pozycję w Ekstraklasie. Biorąc pod uwagę, że szczecinianie zaczynali od zera, w dodatku początkowo rywalizując nie tylko z B-klasowymi rywalami, ale też Pogonią Antoniego Ptaka, te sukcesy nie były oczywiste. Dariusz Adamczuk, Grzegorz Matlak, Zbigniew Kozłowski, tysiące szczecińskich kibiców i cała społeczność wokół Pogoni startowali z misją niemal niemożliwą do realizacji. Po jednej stronie Antoni Ptak i jego klub wciąż występujący w elicie, po drugiej banda zapaleńców, którzy marzyli o powrocie Pogoni do względnej normalności, bez niekończących się kursów między podłódzkim Gutowem a Szczecinem.

Determinacja, zaangażowanie, zdrowe fundamenty, a także – nie ma co ukrywać – trochę szczęścia. Tyle wystarczyło, by Pogoń przeszła cały proces odbudowy i stała się klubem ekstraklasowym. Nie żadnym meteorytem, który wpada na sezon i wraca do niższych lig, ale klubem regularnie nabierającym siły w krajowej elicie. Problem polegał na tym, że podskoczenie jeszcze wyżej sprawiało Pogoni niewyobrażalną trudność. W pewnym momencie niemalże tradycją i regułą stawał się awans do „górnej ósemki”, który gwarantował utrzymanie, a następnie rozgrywanie siedmiu ostatnich meczów ligi z taką swobodą, jakby już trwały letnie wakacje.

Pogoń próbowała różnych sposobów, by wydostać się z tej pułapki średniego rozwoju, ale finisz zawsze był taki sam – piłkarze, gdy tylko zaczynało pachnieć pucharami, zaczynali plażowanie.

  • sezon 2013/14. Pogoń po trzydziestej serii spotkań zajmuje czwarte miejsce, z zaledwie 3 punktami straty do drugiego Lecha. Po podziale punktów nie wygrywa już ani jednego spotkania, dokłada do dorobku zaledwie trzy remisy i ostatecznie kończy ligę na siódmej pozycji, siedem punktów za podium.
  • 2014/15. Pogoń przy podziale punktów zajmuje siódme miejsce z niewielką stratą do czwartego miejsca, które może gwarantować puchary. W ostatnich siedmiu meczach ugrywa jednak tylko jeden punkt, przegrywa sześć spotkań, kończy ligę na ósmym miejscu z 12 „oczkami” straty do Śląska Wrocław, który rok później dostąpił zaszczytu gry w pucharach.
  • 2015/16. Pogoń WRESZCIE wygrywa mecze w rundzie finałowej. Konkretnie dwa z siedmiu, co nie daje jej zupełnie nic. Portowcy kończą na szóstym miejscu, w pucharach gra m.in. Zagłębie Lubin i Cracovia.
  • 2016/17. Pogoń w rundzie finałowej wykręca magiczny bilans 1-1-5. Nie udało się Wdowczykowi, Kocianowi, Michniewiczowi. Nie udało się również Kazimierzowi Moskalowi.

Jak głęboki był to problem? Posłuchajmy Radosława Janukiewicza, z jednego z naszych archiwalnych tekstów. 

– Mieliśmy wtedy szansę powalczyć o coś. Jak zobaczyłem kilku kolegów, którzy zbyt mocno się tym nie przejęli to się zagotowałem lekko i powiedziałem co o tym myślę, że niektórzy z nich mają całą karierę przed sobą, a tacy jak ja chcieliby coś ugrać, jakiś medal czy trofeum. „A daj spokój, przecież jest premia za ósemkę, czym się martwić”. Mnie to zabolało. Nigdy nie lubiłem takiego minimalizmu i zawsze starałem się na maksa. Nie zawsze wszystko też na boisku wyjdzie, to wiadome, ale starałem się za każdym razem na treningach czy meczach i takie podejście mnie za przeproszeniem wkurwiło.

Pogoń postanowiła więc postawić na trenera klasy premium, choć trzeba przyznać – też na delikatnym zakręcie. Odczarować Pogoń miał Maciej Skorża, trener, który wydawał się może nie gwarancją sukcesu, ale gwarancją doświadczenia w grze o duże stawki. Sam Skorża miał w CV przede wszystkim najmocniejsze polskie kluby XXI wieku, w każdym odnosił pewne sukcesy (i ponosił pewne porażki). W Wiśle Kraków kierował samograjem, zdobywał tytuły, ale zostawił niedosyt pod względem europejskich pucharów. W Legii Warszawa odwrotnie, nie zdołał dać Warszawie mistrzostwa, ale za to dał jej piękny europejski sen. Wreszcie Lech, z którym wygrał ligę, ale chwilę później kompletnie się w tej samej lidze zagubił.

STUDENT, WOLONTARIUSZ, UCZEŃ JANASA. CZYTAJ CYKL REPORTAŻY O MACIEJU SKORŻY

Pogoń była pod pewnym względem przełomowa – bo po raz pierwszy od Dyskobolii przychodził do klubu, który nadal pozostawał w budowie. To on miał nadawać tutaj ten wykończeniowy sznyt, to on miał wjechać do ładnego i przestronnego lokalu, ale za sprawą własnego doświadczenia – zamienić go w przytulne mieszkanie, w którym chce się przebywać i dokładać na półkę różne osobiste pierdoły – takie jak puchary, tytuły czy proporczyki rywali zagranicznych.

Dla Pogoni to też miał być swoisty przełom. Przychodził w końcu jeden z nielicznych polskich trenerów godnie zarabiających poza granicami, przychodził gość z trzema tytułami i trzema Pucharami Polski na koncie. Kto widział rubrykę „sukcesy i osiągnięcia” na stronie Wikipedii pod hasłem Pogoń Szczecin, ten wie, ile te 6 triumfów Skorży znaczyło.

Obie strony miały sobie pomóc. Skorża miał się odbić po nieudanej końcówce związku z Lechem, Pogoń – przełamać wreszcie ten szklany sufit wiszący gdzieś w okolicach piątego miejsca w tabeli. Na papierze – całkiem logicznie. Na murawie?

POGOŃ SZCZECIN 17/18: JESIEŃ I ANATOMIA PORAŻKI

„Dom wariatów”. Tak określiliśmy Pogoń Szczecin, gdy Maciej Skorża żegnał się z klubem. I co gorsza – nawet nie chodziło o to, że zwolnienie było niezasłużone, chodziło o całą atmosferę wokół klubu. Dziesięciu trenerów w siedem lat, średnia, która mówi sama za siebie. „Mówi” to może nawet niewłaściwe słowo, bo z tej prostej statystyki wyciągnąć można bardziej krzyk o choćby szczątkową stabilizację. Ale tu jest druga strona medalu, jak stabilizować, gdy Skorża nie dogaduje się z szatnią, coraz mocniej odjeżdża w nieznane rejony, a nade wszystko – na szesnaście spotkań gra dobry jeden mecz?

Tak, to nie jest przesada.

Związek Macieja Skorży z Pogonią Szczecin okazał się porażką na każdym dostępnym froncie. To nie było tak, jak w wielu innych przypadkach związków nieudanych. „Były momenty”. „Nie wszystko było złe”. „Pozostaną z nami te dobre wspomnienia”. No nie. 14 meczów. 9 punktów. 0,64 punktu na mecz, bramki 11:23. W Pucharze Polski faktycznie jeden fajny moment, zwycięstwo 3:0 nad Lechem Poznań. Ale co z tego, skoro rundę później Pogoń odpadła z Bytovią?

Pogoń grała schematycznie, wolno, bez polotu. Kulała skuteczność, brakowało liderów, bo przecież Murawski robił się coraz starszy, a Fojut systematycznie rozczarowywał. Zastanawialiśmy się wówczas na Weszło: co jest piętą achillesową Pogoni? Wyszło nam, że Portowcy stworzyli przedziwny organizm, którym nie ma ani rąk, ani nóg, za to dysponuje dziesiątkami różnych pięt.

– Nie chcę wieszać psów na trenerze Skorży – zaznacza od razu Daniel Trzepacz, dziennikarz PogońSportNet.pl i kibic Pogoni Szczecin. Natomiast jak to zwykle bywa przy takich deklaracjach, są pewne zastrzeżenia. – Chyba u was w wywiadzie Jarek Fojut mówił, że Pogoń nie była wtedy gotowa na takiego trenera jak Skorża. Pogoń była klubem… ciężko to nazwać. Może ciut przaśnym, może „kolorowym”. Fajnie było sobie tutaj pograć, fajny klub, nie za duże ciśnienie, pieniądze spoko, wypłacane na czas – i tak to się kręciło. Nie było specjalnych oczekiwań, najwyżej wejść do górnej ósemki, a potem niech się dzieje wola nieba.

Z dzisiejszej perspektywy trochę się już o tym zapomina, ale istotnie – rolę Zagłębia Lubin, w którym jest za wygodnie, wówczas mogła równie dobrze pełnić Pogoń Szczecin. Spadku nie ma, kompromitacji nie ma, czyli: jest dobrze. Ludzie, którzy byli blisko tamtej Pogoni, wspominają, że starcie osób, które mocno wrosły w taki model myślenia, ze sformatowanym w trybie zwyciężania Skorżą, musiało się skończyć boleśnie. Szatnia piłkarska, zespół, drużyna – to nie jest organizm, który podczas zapaści można potraktować defibrylatorem. A tu – trochę tak się stało. Do zespołu, może nawet o krok dalej – do klubu. Do klubu, w którym swoiste rozleniwienie i samozadowolenie było pewnym standardem, zwłaszcza po zapewnieniu sobie miejsca w górnej ósemce, trafiał przesadnie dbały perfekcjonista. Terapia szokowa polegająca na nagłym starciu Skorży z piłkarzami niedostatecznie ukierunkowanymi na odnoszenie sukcesów… Nie mogła się sprawdzić.

– Wszystko zaczęło się od Macieja Skorży. Oczekiwania wystrzeliły nieprawdopodobnie. Skorża pracował tylko w największych klubach w Polsce, robił mistrzostwa – po co miałby się tu bić o szóstkę, siódemkę? Prezes Mroczek powiedział na konferencji, że to największy transfer Pogoni. Skorża miał przerażoną minę, jak to usłyszał, bo jednak przydałoby się wzmocnić tę drużynę – uśmiecha się Bartosz Ślusarski z magazynu Głos Portowców – Zakupy takie jak Formella na nikim nie robiły wrażenia. Wszyscy myśleli, że Skorża będzie cudotwórcą. Na początku sezonu Pogoń ograła Lecha 3:0 w Pucharze – to rozbudziło oczekiwania. Pamiętam po tym meczu telefon Bogusława Baniaka, który mówił: „Barcelona w Pogoni! Taka piłka! Poezja futbolu!”. Na to się patrzyło, gra się zgadzała, wynik się zgadzał. Wszyscy po tym meczu odpłynęli. Ale problemy dogoniły tamtą Pogoń. Pojawiły się plotki, że coś nie gra między trenerem a piłkarzami, a także między trenerem i resztą pracowników. Trener chciał choćby budowy osobnego gabinetu w szatni dla siebie – tego nigdy w Pogoni nie było, a on był do tego przyzwyczajony. Myślę, że jak z tym pokojem mogło być z wieloma kwestiami. Pogoń była wtedy klubem takim troszeczkę familijnym, ten profesjonalizm dopiero się budował.

– Zderzenie Skorży z szatnią… to było zwarcie. Piłkarze dziś mówią o tym dużo bardziej otwarcie – że nie podobały im się zasady Skorży. Zakaz picia kawy na obozie i tym podobne – coś, z czym się wcześniej nie spotkali – mówi nam Daniel Trzepacz. Nie byłoby rozsądne kreślenie obrazka, w którym dobry Skorża napotyka na piłkarzy bumelantów i pada ich ofiarą. Zwłaszcza, że sam trener po latach potrafił przyznać się do ówczesnych błędów. Bardziej właściwe określenie to chyba „mezalians”. Tutaj panna młoda i pan młody po prostu pochodzili z innych sfer, byli przyzwyczajeni do innych wzorców postępowań, nie pasowali do siebie od pierwszego wspólnego dnia.

– Dla mnie to była sportowo porażka. Po czterech miesiącach odszedłem z drużyny, zostawiłem ją na ostatnim miejscu, to na pewno duży minus dla mnie. Wiele rzeczy się na to złożyło, wiele aspektów i przede wszystkim moje podejście. Zbyt dużo chciałem od samego początku od tej drużyny. Zbyt wielu obszarów dotknąłem, chciałem mieć na nie wpływ. Może trzeba było iść bardziej drogą ewolucji. Nie można pewnych rzeczy przekładać z szatni Legii, Wisły czy Lecha na inne szatnie. Myślę, że to było kluczowe – mówił sam Maciej Skorża w rozmowie z Weszło FM.

– Było to zabranianie kawy. Fojut kiedyś przyszedł na śniadanie w spodniach od piżamy – Skorża kazał się przebrać i przychodzić na śniadanie w dobrym ubraniu. Takie drobne rzeczy. Tu nie byli do tego przyzwyczajeni, Skorża był postrzegany jako gość z innego świata. Szybko zaczęła psuć się atmosfera, później wyniki były tragiczne. Atmosfera była gęsta między piłkarzami a trenerem, o zwolnieniu plotkowało się dużo wcześniej. Ten zespół natomiast miał też pecha – nawet jak grał dobrze, to potem przegrywał głupim golem, indywidualnym błędem – wspomina w rozmowie z nami Ślusarski.

Zdaje się, że nie zagrało od samego początku, a potem po prostu z każdym tygodniem trend się pogłębiał. Każda porażka utwierdzała piłkarzy w przekonaniu, że nawet jedząc śniadania w najlepszych spodniach i kompletnie rezygnując z kawy, nie są w stanie grać i punktować zgodnie z oczekiwaniami sprzed sezonu. Skorża też się frustrował i wściekał coraz mocniej, obserwując, jak jego doskonale naoliwiona maszynka osuwa się w tabeli, a dokręcanie śruby nie przynosi jakichkolwiek efektów.

Prawdopodobnie jedynym czynnikiem, powstrzymującym władze Pogoni od podjęcia decyzji o rozstaniu, były wcześniejsze wypowiedzi włodarzy klubu. Jarosław Mroczek gdzieś rzucił parę słów o mistrzostwie, ktoś inny o tym, jak fachowość trzykrotnego mistrza Polski się obroni. Tymczasem każdy tydzień pracy sprawiał, że frustrowała się cała ekipa – trener, piłkarze, ludzie zatrudnieni w klubie. Swoją cegiełkę dołożyli zresztą również kibice. Gdy narastał kryzys sportowy, fanatycy Pogoni wjechali pod szatnię zawodników.

– W szatni są różne charaktery i osobowości. Niektórzy zawodnicy bardzo mocno to przeżywają, inni mniej. Niektórzy czują się pod ogromną presją i wręcz boją się grać. Inni jakoś sobie z tym radzą. Sytuacja jest coraz trudniejsza – powiedział wówczas sam Maciej Skorża. Mieliśmy więc z jednej strony ludzi przyzwyczajonych do pewnej psychicznej wygody, z drugiej – ludzi, którzy kompletnie nie dźwignęli presji. Pogoń na ostatnim miejscu w tabeli, choć to miał być sezon walki o Europę. Pogoń poza Pucharem Polski, choć Skorża miał przynieść wreszcie coś do tej puściutkiej szczecińskiej gabloty.

– Skrajność tamtego sezonu na trybunach to choćby podejście do Skorży. Najpierw pojawił się transparent: Skorża 100% poparcia. Choć nie szło, miał to poparcie, bo mówiło się, że to piłkarzyki stanęły przeciwko trenerowi. Są przyzwyczajeni do trenerów, którzy na więcej pozwalali, to się buntują. Ale choć to wsparcie Skorży długo się utrzymywało, w końcu pękło – chyba wtedy, kiedy kibice ruszyli pod szatnię. Pamiętam, że piłkarze bardzo długo nie wychodzili. Frączczak uspokajał towarzystwo – wspomina Ślusarski.

(fot. @HamixPS)

BYŁA PATOLEGIA, JEST PATOLIGA. MISTRZOWIE MOTYWACJI ZNOWU W AKCJI – CZYTAJ TEKST

Jarosław Mroczek i Dariusz Adamczuk odebrali wtedy bardzo wartościową lekcję, ludzie zatrudnieni w Pogoni twierdzą, że bez odrobienia tamtych lekcji, być może nie byłoby dzisiejszych sukcesów. Skorża jeszcze przed przerwą zimową rozstał się z klubem.

– Skorża trochę nie dostał narzędzi, żadnego naprawdę poważnego wzmocnienia. Śmiano się, że wszystkie pieniądze poszły na trenera. To, co zrobił źle, to na pewno niepotrzebnie wojował z Murawskim. Jakby szukał mu następcy, na siłę, bo Murawski miał wtedy pozycję nieprawdopodobną i posłuch w szatni. Największa gwiazda. Poza tym w tamtej Pogoni nie było zaplecza, jak przyszedł kryzys, to miałeś wielu zawodników średnich lub dopiero stawiających poważne kroki w piłce – mówi nam Bartosz Ślusarski z Głosu Portowców.

– Wszyscy piłkarze zaznaczali, że bardzo źle im się współpracowało z ówczesnym trenerem przygotowania fizycznego, Terzottim – dodaje Trzepacz. – Pamiętajmy, że po zatrudnieniu Macieja Skorży padły słowa mocno na wyrost o walce o mistrzostwo Polski. Skład był niezły, mógł powalczyć o coś więcej, niż górna ósemka, ale też widać, ilu zawodników odpalił Runjaic – to nie była drużyna gotowa na umieranie za Pogoń. Ale kibice w to uwierzyli. Trener otoczony sukcesami, trofeami. Tym bardziej bolało, że potem byliśmy na samym dnie. Ale trzeba się było porządnie odbić i pojawiło się światełko w tunelu.

Pogoń przemodelowała myślenie. Zwolnienie Macieja Skorży i jasna deklaracja: trzeba gasić pożar, walczyć o utrzymanie, zmienić też trochę ogólne myślenie o budowie klubu.

POGOŃ SZCZECIN 17/18: WIOSNA I ZMIANA MYŚLENIA

W połowie sezonu budziliśmy się ze snu – spadek może się wydarzyć. Matematyka jest przeciwko nam. Musi ktoś naprawdę mocno to ogarnąć – mówi Bartosz Ślusarski. Daniel Trzepacz wtóruje: – Robiłem wtedy takie podsumowanie i wyszło mi, że sytuacja punktowa, jaką miała Pogoń po przerwie jesiennej… cóż, tylko raz przez wcześniejsze 20 lat klub mając tyle sam lub mniej punktów uratował się przed spadkiem – udało się to Odrze Wodzisław.

Pogoń była trochę w analogicznej sytuacji jak dzisiejsza Legia. Niby trudno ich rozpatrywać na serio w kategorii spadku do I ligi, ale patrząc na liczbę punktów, na grę, na wszystkie pozostałe czynniki… Logika i matematyka faktycznie stoją po drugiej stronie. Pogoń wykonała tutaj dość ryzykowny ruch. Postawiła na Kostę Runjaicia, który miał nie tylko wcielić się w rolę strażaka układającego zespół i ratującego klub przed spadkiem, ale też kogoś więcej – kogoś, od kogo być może nauczą się nowych rzeczy nawet tacy wyjadacze jak Adamczuk i Mroczek.

Gdy przyszedł Runjaic, nikt nie wiedział kto to jest. Na pewno przecież nie było tak, że Runjaica od lat Pogoń obserwowała. Ktoś go podsunął raczej swoimi układami, bo to nie był ktoś, kto się przewijał, ilekroć zmienialiśmy trenera – wspomina Ślusarski.

Postawiono wtedy trochę na jedną kartę. Pozyskano trenera, który nie miał nazwiska na polskim rynku, nie wiedzieliśmy kim jest. I wtedy w klubie zaszły ogromne zmiany. Ale takie od podstaw. Sami pracownicy klubu mówili, jak wiele trener Runjaic im dał. Zwracał uwagę na prozaiczne rzeczy, które wcześniej przeoczano. Wykorzystywał choćby każdy element ściany w klubie, żeby tam zrobić jakiś element marketingu, hasła w barwach klubowych czy tym podobnego. To są rzeczy, które wcześniej gdzieś leżały odłogiem. Dziś są w klubie normalnością, to konsekwentnie funkcjonuje i już myślę, że funkcjonować będzie, bo w zasadzie mówimy o podstawach – opowiada Trzepacz.

Skorża do pewnych rzeczy był przyzwyczajony grając w klubach rokrocznie celujących w mistrzostwo. Runjaic zauważył, że tych wszystkich prostych rzeczy, trzeba dopiero w Szczecinie nauczać. Przygotowania? Ponoć cholernie ciężkie, ale i cementujące drużynę. Praca w klubie, m.in. nad wzmocnieniami? Cóż, mała rewolucja. I to taka, która nie cofa ręki, gdy trzeba ściąć koronowane głowy. Spadła m.in. ta należąca do Adama Gyurcso, co jasno pokazało – idzie nowe.

JAK KOSTA RUNJAIC ODMIENIŁ POGOŃ – CZYTAJ TEKST

Nikt nie mógł podważać piłkarskiego potencjału Gyursco, nikt nie mógł podważać jego umiejętności. Ale było z nim trochę jak Skorżą – co po tych umiejętnościach, co po tym potencjale, skoro w liczbach dwa gole z karnych i mizerne dwie asysty. Do tego irytujące machanie łapami, odpuszczanie powrotów po stracie piłki, ogólne zniechęcenie. Runjaic dał mu szansę, ale też bardzo szybko skreślił. Sporo mówi styl rozstania – odesłanie na urlop przed końcem rundy, wystawienie na listę transferową, wypożyczenie do Hajduka Split. Rzadko się zdarza, by piłkarz wypychany z polskiego klubu lądował w mocnym chorwackim zespole. Tutaj tak się stało – a doprowadził do tego m.in. Kosta Runjaic, mocnym akcentem rozpoczynając swoją szczecińską kadencję.

– Odpalenie Gyurcso? To był piłkarz, którego sprowadzenie Pogoń ogłaszała na specjalnej konferencji – wcześniej taka sytuacja nie miała miejsca. To też pokazuje, że Runjaic dostał wolną rękę – kogo odpalić, kogo wybrać. Autorski projekt od każdej strony, dostał też ku stworzeniu takiego narzędzia. Piłkarze podkreślali, jak bardzo zmienił się okres przygotowawczy – nigdy wcześniej tak nie pracowali ciężko, byli blisko wymiotów – opowiada Trzepacz.

Jarosław Fojut w rozmowie z Kubą Białkiem opowiadał, że Runjaic był przede wszystkim bardzo szczery.

Trener Runjaić bardzo przyspieszył rozwój klubu, wyciągnął go na inny, zachodni poziom. Mówię o rzeczach organizacyjnych, intensywności treningów, świadomości. Bardzo dużo rozmawia na temat świadomości, kim my jesteśmy, gdzie gramy. Mówi szczerze. Nie robił z nas bandy chłopaków, która zaraz wyjedzie do Anglii. Do jednego z zawodników powiedział na przykład:

– Słuchaj, nie jesteś demonem szybkości, z techniką też raczej na bakier, więc skup się na tym i na tym. Tego oczekuję.

Szczerość. Przy wszystkich, a nie jeden na jeden. Ten zawodnik potem siedzi i mówi: – Słuchaj, spadł mi z serca wielki ciężar, wreszcie nikt nie oczekuje tego, czego nie potrafię.

Bartosz Ślusarski z Głosu Portowców podkreśla z kolei świeże spojrzenie. Paradoksalnie – pomocna mogła być nawet… bariera językowa. Nikt nie podpowiadał, nikt nie sugerował, wszyscy mieli czystą kartę.

– To, co najbardziej mi się podobało za Runjaica, to że jako człowiek z zewnątrz, nie znający tu nikogo, oceniał wszystkich na równi. Śmiano się, że atutem jest to, że nie zna języka – nikt mu niczego nie podpowie, jest tu kompletnie obcy, nie przywiózł nawet sztabu. Więc po prostu patrzył jak kto gra i widział to jasno – mówi nam Ślusarski. – Kostia na początku był trochę jak dyrektor sportowy. Razem z Adamczukiem, którego wpływ rósł. To była zmiana po Stolarczyku, który był strasznie nielubiany w tamtym czasie, a raczej – niezbyt ceniony. Te transfery zbyt często były nieudane. Runjaic szybko odsunął Formellę i Gyurcso. Szczególnie sprawa Gyurcso była ważna. Oczekiwania wielkie, jeden jego świetny mecz z Wisłą, liczby nie nadzwyczajne, a potem już fochy i tym podobne. Kariera jaką miał po Pogoni, trochę go wyjaśniła. Runjaic dostał wedy możliwość zrobienia czystki – odstrzelić takich dwóch, o których wcześniej mówiło się, że mogą być wiodącymi postaciami, w obliczu walki o życie? A on dostał możliwość przeprowadzenia zmian i mimo widma walki o utrzymanie, konsekwentnie je przeprowadzał.

Wietrzenie składu i ciężka pracą zimą szybko zaczęły się spłacać.

– Tamta wiosna z Runjaicem była nowym początkiem – to był od razu duży sukces zająć z tamtego poziomu spokojne miejsce – przypomina Trzepacz. Faktycznie – startując z takiego wyniku punktowego i takiej straty, jak ta Pogoni zimą 2017/18, sukcesem byłoby utrzymanie po golu tyłkiem w ostatniej minucie multiligi. A Pogoń Runjaicia nie tylko utrzymała się na spokojnie i bez nerwów, ale też wydatnie poprawiła grę, również w meczach z silniejszymi rywalami.

Natomiast być może kluczowe było to, czego nauczyli się Mroczek i Adamczuk.

POGOŃ SZCZECIN 17/18: NAUCZYĆ SIĘ FUTBOLU

Gdyby Pogoń wtedy się nie utrzymała? Gdyby wtedy nie zdołała wiosną wygrzebać się z dna tabeli, gdyby znowu musiała walczyć o awans do Ekstraklasy, a nie przebicie szklanego sufitu? Trudno nawet to wszystko poukładać. Przede wszystkim – nie wiadomo, czy Jarosław Mroczek wciąż byłby prezesem Pogoni Szczecin.

Gdyby Pogoń spadła… mógłby się nawet zmienić prezes. Nie wiem czy byłoby go stać, żeby znowu podejmować się walki o awans z I ligi. Szczególnie, że zainwestowano już ogromne pieniądze, w tamtym sezonie, kiedy zaryzykowano w grze o awans i rzutem na taśmę udało się go osiągnąć. Mówiono, że to był ostatni sezon, kiedy były na to pieniądze. Ściągano wtedy choćby za wielkie pieniądze Budkę. Bez kasy z Canal+, mogła to być katastrofa dla klubu – zauważa Ślusarski.

Trzepacz nie jest tak kategoryczny, ale przyznaje – to faktycznie były kluczowe chwile.

– Gdyby wtedy Pogoń spadła? Zdecydowanie mogłoby być ciężko. Pogoń spłacała jeszcze kredyty zaciągnięte pod awans, kiedy podjęła wielkie ryzyko. Prezes Mroczek powiedział kiedyś poza mikrofonem, że gdyby wtedy nie było awansu, prawdopodobnie kolejne sezony w pierwszej lidze byłyby dużo trudniejsze. Mogłaby pójść ścieżką Ruchu, GKS-u Katowice. Postawiła na jedną kartę, awansowała, ale w konsekwencji w kolejnych latach żyła na kredyt. Gdyby skończyły się środki z Canal+, nie wiem co by dzisiaj było z Pogonią – przyznaje Daniel Trzepacz.

Poza tym rozstrzygały się przecież losy stadionu, w międzyczasie kończył się związek Pogoni z Grupą Azoty. Nie ma sensu tutaj sugerować, że gdyby nie Runjaic, w Szczecinie nadal kopaliby się na zdezelowanym stadionie, bez prezesa, sponsora i kibiców na trybunach. Ale to właśnie cały sezon 2017/18 sprawił, że Jarosław Mroczek zmienił swój styl działania. A to już przełożyło się na wszystkie obszary funkcjonowania klubu.

– Był moment w Pogoni, kiedy myślano, że tu pozjadali wszystkie rozumy. Nie chcieli się otworzyć na sugestie z zewnątrz, czy kibiców, czy kogokolwiek. Dziś prezes Mroczek jest jak najbardziej otwarty, niezwykle daleko od tamtej zatwardziałości – tłumaczy Daniel Trzepacz. – Wtedy udało się też osiągnąć przełom między władzami miasta a prezesem Mroczkiem. Wcześniej nie zawsze te relacje były dobre. Prezes Mroczek udziela się politycznie, mówi pewne rzeczy wprost, co nie zawsze dobrze jest rozpatrywane. Nieoficjalnie mówi się, że to był przyczynek do końca współpracy z Grupą Azoty. Mroczek w sprawach politycznych nie szczypie się w język. Natomiast udało się wtedy znaleźć porozumienie między nim a władzami miasta. I cóż, to gigantyczna zmiana – dziś czujesz, że tu jest Europa. Wtedy to był obiekt przypominający arenę starożytną.

Otwartość, gotowość na zmiany, czasem nawet na wykonanie kroku w tył. Coś, co wcale nie było oczywiste – bo przecież władze Pogoni miały pełne prawo sądzić, że ich dotychczasowa droga i sukcesy dają im patent na słuszne decyzje i wybory. A jednak – w epoce post-Skorży poszli na daleko idące kompromisy, z korzyścią dla wszystkich stron.

– Runjaica przy przebudowie Pogoni było dużo nie tylko w strefie sportowej, ale pewnego sposobu myślenia – na bardziej przyszłościowy, nie tylko tu i teraz. Abstrahując od wyznaczonych celów, zmienił bardzo dużo, ale też to wszystko nie odbyłoby się, gdyby nie otwartość na zmiany prezesa Mroczka i dyrektora Adamczuka. Oni znaleźli wspólny język. Jest fajna współpraca, choć czasem bardzo mocno się żrą. Wiem to od samego trenera, że na niektórych spotkaniach jest bardzo gorąco, bardzo głośno – drzwi mogą wylecieć z framug. Ale następnego dnia spotykają się z wyciągniętymi wnioskami, znajdują złoty środek – opowiada Trzepacz.

Jarosław Mroczek jeszcze się wtedy uczył. Tak piłki, jak i ludzi wokół siebie. Trzeba tu też podkreślić rolę dyrektora Adamczuka. Przeszedł całą drogę, od budowy akademii, gdzie przyglądał się wszystkiemu, do dyrektora sportowego. Widać to doświadczenie, na każdym kroku. Wtedy też wydaje mi się, że prezes Mroczek trochę się odsunął, dał innym decydować o sprawach sportowych – to też było korzystne – ocenia Bartosz Ślusarski.

POGOŃ SZCZECIN 17/18: KROK W TYŁ I DWA W PRZÓD

Pogoń Szczecin zaryła o dno, zarył o dno Maciej Skorża. Ale sposób, w jaki obie strony skorzystały na tamtej porażce, musi robić wrażenie. Gdyby szukać w polskiej piłce tego mitycznego „wyciągania wniosków” – można wskazać właśnie ten duet, który razem kompletnie nie wypalił, ale osobno – nabrał tą pouczającą przygodą przydatnych doświadczeń na przyszłość.

– Gdyby Pogoń tamtej jesieni zajęła znowu miejsce w środku, to faktycznie, do dziś mogłaby czekać na taki zdecydowany krok naprzód. To ta sytuacja, kiedy krok do tyłu pozwala zrobić dwa kroki do przodu. Wcześniejsza forma działania Pogoni się wypaliła – ocenia Trzepacz.

– Jak patrzę na tą ścieżkę od tamtych lat? Dopiero co ogłoszono nowy transfer, Biczarjana. Transfer za 900 tysięcy euro. To nie są środki, które gdzieś powalają na kolana, nawet w skali ligi, ale ciągle mi się trudno przyzwyczaić do tego, że Pogoń może wydawać takie środki. Albo że Pogoń jest realnym kandydatem na mistrzostwo Polski. Całe moje życie kibicowskie, poza jednym sezonem za Bekdasa, kiedy wicemistrzostwo mimo wszystko było rozczarowaniem, głównie myślało się, czy klub przetrwa, a nie o trofeach. Taka szarzyzna, najwyżej fajne mecze, momenty, ale bez całościowych sukcesów. A tu Pogoń w dyskusji: czy zatrzyma Lecha. Pogoń kupuje za blisko milion euro. Ta praca, ta kula śniegowa, powstała w tym właśnie okresie, o którym mówimy. Mroczek i Adamczuk to ojcowie tego sukcesu, oczywiście wspólnie z Runjaicem. Pogoń dziś postrzega się jako jeden z najzdrowiej prowadzonych klubów, jako klub z planem na przyszłość, mającym coraz lepszą markę w transferowaniu wychowanków. A zaplecze takich piłkarzy jest naprawdę spore – dodaje.

Od domu wariatów do sytuacji, w której kwestię mistrzostwa być może rozstrzygną w bezpośrednim starciu Maciej Skorża i Pogoń Szczecin. W cztery lata.

W piłce nożnej, jak chyba w żadnej innej dziedzinie życia, nigdy nie jesteś bezpowrotnie skreślony, nigdy też nie jesteś jednoznacznie wygrany.

I Pogoń, i Skorża, uczyli się tych zasad razem.

JAKUB OLKIEWICZ I LESZEK MILEWSKI

CZYTAJ TAKŻE:

Fot.FotoPyK

Weszło
19.01.2022

Problem goni problem. Kłopoty Thomasa Tuchela

Na Stamford Bridge cykl pracy trenera od wielu lat jest bardzo podobny. Dostaje on posadę, względnie szybko wstawia coś do gabloty, przychodzi kryzys i już gotowy jest jego następca. Thomas Tuchel dwa pierwsze punkty tej wyliczanki ma już za sobą, a obecnie znajduje się w kulminacyjnym momencie tego najmniej przyjemnego fragmentu. Grudzień i styczeń okazały […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Lech nie ściągnie napastnika wobec problemów. Fiasko w rozmowach ze stoperem

Lech Poznań ma problemy w ataku, ale w klubie twierdzą, że to tylko przejściowe kłopoty i nie trzeba reagować na nie transferem. Natomiast dla świętego spokoju lechici sprawdzają rynek transferowy. Z naszych informacji wynika też, że poznaniakom nie uda się w tym oknie transferowym ściągnąć Adriana Rusa. Pod poważnym znakiem zapytania stanął też transfer innego […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Mam wrażenie, że tak zmasowana krytyka programu „700+” dla profesjonalnych klubów sportowych raczej wykluczy wprowadzenie tego oryginalnego pomysłu w życie. Już dziś widać, że odbiór inicjatywy wedle której polska piłka (i inne sporty) miałaby otrzymać szeroki strumień pieniędzy z budżetu mocno zaskoczył inicjatorów i pewnie kwestią czasu jest jeśli nie wycofanie się, to przynajmniej głęboka […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

16 nagród dla Lewandowskiego za 2021 rok

Utarło się stwierdzenie, że Złota Piłka jest najważniejszym wyróżnieniem dla piłkarza. Gdzieniegdzie pojawiają się jednak głosy o tym, że plebiscyt ten powinna niedługo zdetronizować nagroda przyznawana przez FIFA. Uchodzi ona za bardziej profesjonalną, chociaż z drugiej strony niektóre decyzje podczas ostatniej gali zadają temu kłam. Niemniej na początku tego tygodnia Robert Lewandowski zgarnął kolejne indywidualne […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Karol Linetty w uniwersum Torino

Kiedy przychodził do Sampdorii, był tylko Karolkiem. Odchodził już jako Karol i zostawił za sobą kawał historii. Opuścił zespół, w którym zbudował sobie pozycję w poważnej lidze. Chwalono go za ogładę taktyczną w lidze, w której mają fioła właśnie na punkcie taktyki. Był przecież jedną z najważniejszych postaci Sampdorii. Zdarzały się spotkania, w których pełnił […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Stadion Śląski gospodarzem finału barażów o mundial

To już pewne. Obradujący zarząd PZPN dziś podjął decyzję o przeniesieniu ewentualnego finału barażów ze Stadionu Narodowego na Stadion Śląski. Wszystko jest oczywiście związane ze wzrostem zachorowań na Covid-19. Na terenie Stadionu Narodowego znajduje się zamiejscowy tymczasowy oddział Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Jeżeli sytuacja z liczbą zakażeń będzie systematycznie spadać, to wówczas na […]
19.01.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
10.01.2022

Siła Early Payout – właśnie dlatego warto grać w Fuksiarzu

Za nami bardzo fajny weekend w europejskiej piłce. Tak fajny, że nawet tęsknota za ekstraklasową kopaninką aż tak mocno nam nie doskwierała. A już szczególnie udane były to dni dla wielu graczy, którzy korzystają z oferty naszych kumpli z Fuksiarza. Z jednej strony przeżyli sportowe emocje, a z drugiej dzięki promocji Early Payout zazieleniły im […]
10.01.2022
Weszło
01.01.2022

Emocje Premier League z ograniczonym ryzykiem. Wystrzałowa promocja Fuksiarza!

W ostatnich dniach żyjemy serialem, w którym główną rolę odgrywa Paulo Sousa, ale czasami odrywamy się od niego po to, by zobaczyć trochę prawdziwej piłki. W obecnym okresie tradycyjnie zapewniają ją drużyny Premier League, a Fuksiarz postanowił jeszcze mocniej podkręcić temperaturę, która towarzyszy poczynaniom graczy na angielskich boiskach. Nasi kumple przygotowali wyjątkową promocję, dzięki której […]
01.01.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
08.12.2021

Dublet Lewandowskiego i wygrana Atalanty? Prawie pięć stów ze 100 złotych

Dziś poznamy ostatnie rozstrzygnięcia w fazie grupowej Champions League. W niektórych grupach wiele rzeczy jest już jasnych, ale w niektórych los poszczególnych drużyn zostanie przyklepany dopiero wieczorem. A takie mecze to nie tylko okazja, by trochę się rozerwać, obserwując piłkarskie zmagania, ale też szansa, by coś zarobić. Dziś mamy dla was propozycję, dzięki której w […]
08.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
07.12.2021

Liga Mistrzów w Fuksiarzu. Czy ze 100 zrobimy blisko 500?

Ostatnie łowy były naprawdę udane. Sugerowany przez nas kupon był w pełni trafiony i jeśli ktoś nas posłuchał, to pomnożył stówę i zgarnął 356 złotych. Wtedy wszedł nam Raków, Legia i Liverpool, które wygenerowały łączny kurs 4,05. Dziś – jak się przekonacie – idziemy o krok dalej. Wchodzimy bowiem w ostatnią kolejkę Ligi Mistrzów, a […]
07.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
03.12.2021

Sprawdźmy, postawmy: Lens powalczy z PSG, Haaland zmierzy się z „Lewym”

Jak co piątek zapraszamy was na kolejny odcinek cyklu „Sprawdźmy, postawmy”. Przejrzeliśmy weekendową ofertę naszych kumpli z Fuksiarza i zmontowaliśmy z myślą o was przykładowy kupon. Jest kilka obiecujących okazji. Tradycyjnie unikamy typowania na nos – szukamy raczej pewnych tendencji, serii, prawidłowości i właśnie w nich upatrujemy szans na zarobek. RC LENS – PARIS SAINT-GERMAIN: […]
03.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Weszło
19.01.2022

Lech nie ściągnie napastnika wobec problemów. Fiasko w rozmowach ze stoperem

Lech Poznań ma problemy w ataku, ale w klubie twierdzą, że to tylko przejściowe kłopoty i nie trzeba reagować na nie transferem. Natomiast dla świętego spokoju lechici sprawdzają rynek transferowy. Z naszych informacji wynika też, że poznaniakom nie uda się w tym oknie transferowym ściągnąć Adriana Rusa. Pod poważnym znakiem zapytania stanął też transfer innego […]
19.01.2022
Ekstraklasa
18.01.2022

Aschraf El Mahdioui odejdzie z Wisły? „Wpłynęła konkretna oferta”

Wisła Kraków przebywa na zgrupowaniu w tureckim Belek. Nie uczestniczy w nim lider zespołu, Aschraf El Mahdioui. Holenderski pomocnik przechodził COVID-19, ale jak się okazuje w tle jest także historia transferowa z jego udziałem. Potwierdził to trener Adrian Gula. – Aschraf skończył kwarantannę, ale trzeba powiedzieć wprost, że istnieje możliwość, iż zostanie sprzedany. To zawodnik z […]
18.01.2022
Ekstraklasa
17.01.2022

Deian Sorescu i Raków – znów są problemy. „Nadal rozmawiamy”

A więc stało się – Deian Sorescu wkrótce ma zostać piłkarzem Rakowa Częstochowa. Po długich negocjacjach i wymianie ofert polski klub przedstawił Rumunom ostateczną propozycję rozliczenia transferu. Z tego co słyszymy władze Dinama Bukareszt są z niej zadowolone. – Szczerze wierzę, że warunki zostaną zaakceptowane i Deian zostanie piłkarzem Rakowa – mówi nam Cristian Cernodolea, który pilotuje […]
17.01.2022
Ekstraklasa
16.01.2022

Zagłębie sprząta w obronie. Koniec z komedią?

Jeśli ktoś w ostatnim czasie miał ochotę na dobrą komedię, niekoniecznie musiał szukać klasyków z Jimem Carreyem czy innym gwiazdorem światowego kina. Wystarczyło włączyć mecz Zagłębia Lubin, które choć jest klubem piłkarskim, postanowiło zebrać w swoim składzie kilku komediantów. I bawić, zamiast wygrywać. Środkowi obrońcy z Lubina – no, to był potencjał na konkurencję dla […]
16.01.2022
Ekstraklasa
16.01.2022

Raków szuka stopera. W Częstochowie zagra dwóch Rumunów?

Raków Częstochowa kontynuuje poszukiwania wzmocnień w zimowym okienku transferowym. Walczący o mistrzostwo Polski zespół wciąż rozmawia o sprowadzeniu Deiana Sorescu, ale jak się okazuje może do niego dołączyć kolejny piłkarz z Rumunii. Z naszych ustaleń wynika, że częstochowianie mocno zabiegają o środkowego obrońcę Bogdana Racovitana.  Pozyskanie stopera to jeden z zimowych priorytetów Rakowa Częstochowa. „Medaliki” […]
16.01.2022
Ekstraklasa
15.01.2022

Jak Pogoń Szczecin na ostatnim miejscu zimowała. O sezonie przełomu

Dziś Maciej Skorża jest jednym z najlepszych, a może i najlepszym spośród trenerów pracujących w Ekstraklasie. Pogoń Szczecin uchodzi z kolei za jeden z najzdrowszych klubów ligi – miarowo rozwijający się pod względem sportowym, ale i organizacyjnym. Czasy, w których Skorża pracował w Pogoni, wydają się zamierzchłą przeszłością, a przecież… minęło ledwie pięć lat. Pięć […]
15.01.2022
Weszło
19.01.2022

Problem goni problem. Kłopoty Thomasa Tuchela

Na Stamford Bridge cykl pracy trenera od wielu lat jest bardzo podobny. Dostaje on posadę, względnie szybko wstawia coś do gabloty, przychodzi kryzys i już gotowy jest jego następca. Thomas Tuchel dwa pierwsze punkty tej wyliczanki ma już za sobą, a obecnie znajduje się w kulminacyjnym momencie tego najmniej przyjemnego fragmentu. Grudzień i styczeń okazały […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Lech nie ściągnie napastnika wobec problemów. Fiasko w rozmowach ze stoperem

Lech Poznań ma problemy w ataku, ale w klubie twierdzą, że to tylko przejściowe kłopoty i nie trzeba reagować na nie transferem. Natomiast dla świętego spokoju lechici sprawdzają rynek transferowy. Z naszych informacji wynika też, że poznaniakom nie uda się w tym oknie transferowym ściągnąć Adriana Rusa. Pod poważnym znakiem zapytania stanął też transfer innego […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Karol Linetty w uniwersum Torino

Kiedy przychodził do Sampdorii, był tylko Karolkiem. Odchodził już jako Karol i zostawił za sobą kawał historii. Opuścił zespół, w którym zbudował sobie pozycję w poważnej lidze. Chwalono go za ogładę taktyczną w lidze, w której mają fioła właśnie na punkcie taktyki. Był przecież jedną z najważniejszych postaci Sampdorii. Zdarzały się spotkania, w których pełnił […]
19.01.2022
Ekstraklasa
18.01.2022

Aschraf El Mahdioui odejdzie z Wisły? „Wpłynęła konkretna oferta”

Wisła Kraków przebywa na zgrupowaniu w tureckim Belek. Nie uczestniczy w nim lider zespołu, Aschraf El Mahdioui. Holenderski pomocnik przechodził COVID-19, ale jak się okazuje w tle jest także historia transferowa z jego udziałem. Potwierdził to trener Adrian Gula. – Aschraf skończył kwarantannę, ale trzeba powiedzieć wprost, że istnieje możliwość, iż zostanie sprzedany. To zawodnik z […]
18.01.2022
Weszło
18.01.2022

Czy Courtois to po flamandzku „skała”? Jeśli nie, powinni to zmienić

W ostatnich sezonach hiszpańskiej Primera Division mówiło się przede wszystkim o rywalizacji wielkiej trójki. W drugiej kolejności o piłkarzach zdobywających hurtowo gole, ale o korespondencyjnym pojedynku bramkarzy było dość cicho. Pozycja bramkarza nie grzeje tak kibiców, ale to od nich w dużej mierze zależy wynik spotkania. Ileż to było już spotkań, w których dzięki postawie […]
18.01.2022
Premier League
18.01.2022

Przeciętne wyniki, kiepski styl. Magia Rangnicka na razie nie działa

Ralf Rangnick zdążył poprowadzić Manchester United w ośmiu spotkaniach, a wokół jego pracy na Old Trafford już pojawiają się pierwsze znaki zapytania. Wprawdzie „Czerwone Diabły” pod wodzą Niemca przegrały jak dotąd tylko raz, ale zupełnie nie zachwycają stylem gry – dość powiedzieć, że tylko w dwóch meczach udało im się zdobyć więcej niż jednego gola. […]
18.01.2022
Weszło
19.01.2022

Problem goni problem. Kłopoty Thomasa Tuchela

Na Stamford Bridge cykl pracy trenera od wielu lat jest bardzo podobny. Dostaje on posadę, względnie szybko wstawia coś do gabloty, przychodzi kryzys i już gotowy jest jego następca. Thomas Tuchel dwa pierwsze punkty tej wyliczanki ma już za sobą, a obecnie znajduje się w kulminacyjnym momencie tego najmniej przyjemnego fragmentu. Grudzień i styczeń okazały […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Lech nie ściągnie napastnika wobec problemów. Fiasko w rozmowach ze stoperem

Lech Poznań ma problemy w ataku, ale w klubie twierdzą, że to tylko przejściowe kłopoty i nie trzeba reagować na nie transferem. Natomiast dla świętego spokoju lechici sprawdzają rynek transferowy. Z naszych informacji wynika też, że poznaniakom nie uda się w tym oknie transferowym ściągnąć Adriana Rusa. Pod poważnym znakiem zapytania stanął też transfer innego […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Mam wrażenie, że tak zmasowana krytyka programu „700+” dla profesjonalnych klubów sportowych raczej wykluczy wprowadzenie tego oryginalnego pomysłu w życie. Już dziś widać, że odbiór inicjatywy wedle której polska piłka (i inne sporty) miałaby otrzymać szeroki strumień pieniędzy z budżetu mocno zaskoczył inicjatorów i pewnie kwestią czasu jest jeśli nie wycofanie się, to przynajmniej głęboka […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

16 nagród dla Lewandowskiego za 2021 rok

Utarło się stwierdzenie, że Złota Piłka jest najważniejszym wyróżnieniem dla piłkarza. Gdzieniegdzie pojawiają się jednak głosy o tym, że plebiscyt ten powinna niedługo zdetronizować nagroda przyznawana przez FIFA. Uchodzi ona za bardziej profesjonalną, chociaż z drugiej strony niektóre decyzje podczas ostatniej gali zadają temu kłam. Niemniej na początku tego tygodnia Robert Lewandowski zgarnął kolejne indywidualne […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Karol Linetty w uniwersum Torino

Kiedy przychodził do Sampdorii, był tylko Karolkiem. Odchodził już jako Karol i zostawił za sobą kawał historii. Opuścił zespół, w którym zbudował sobie pozycję w poważnej lidze. Chwalono go za ogładę taktyczną w lidze, w której mają fioła właśnie na punkcie taktyki. Był przecież jedną z najważniejszych postaci Sampdorii. Zdarzały się spotkania, w których pełnił […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Stadion Śląski gospodarzem finału barażów o mundial

To już pewne. Obradujący zarząd PZPN dziś podjął decyzję o przeniesieniu ewentualnego finału barażów ze Stadionu Narodowego na Stadion Śląski. Wszystko jest oczywiście związane ze wzrostem zachorowań na Covid-19. Na terenie Stadionu Narodowego znajduje się zamiejscowy tymczasowy oddział Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Jeżeli sytuacja z liczbą zakażeń będzie systematycznie spadać, to wówczas na […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Mam wrażenie, że tak zmasowana krytyka programu „700+” dla profesjonalnych klubów sportowych raczej wykluczy wprowadzenie tego oryginalnego pomysłu w życie. Już dziś widać, że odbiór inicjatywy wedle której polska piłka (i inne sporty) miałaby otrzymać szeroki strumień pieniędzy z budżetu mocno zaskoczył inicjatorów i pewnie kwestią czasu jest jeśli nie wycofanie się, to przynajmniej głęboka […]
19.01.2022
Ekstraklasa
15.01.2022

Jak Pogoń Szczecin na ostatnim miejscu zimowała. O sezonie przełomu

Dziś Maciej Skorża jest jednym z najlepszych, a może i najlepszym spośród trenerów pracujących w Ekstraklasie. Pogoń Szczecin uchodzi z kolei za jeden z najzdrowszych klubów ligi – miarowo rozwijający się pod względem sportowym, ale i organizacyjnym. Czasy, w których Skorża pracował w Pogoni, wydają się zamierzchłą przeszłością, a przecież… minęło ledwie pięć lat. Pięć […]
15.01.2022
Felietony i blogi
12.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Już od dawna uważam – i chyba nie jestem w tym odosobniony – że ze wszystkich futbolowych zawodów, ten trenerski jest najbardziej niewdzięczny. Gdy myślę sobie o biznesie piłkarskim, ogromnym, dochodowym, to widzę przede wszystkim ludzi żyjących całkiem fajnie, często może nawet górnolotnie: żyjących marzeniami. Wiadomo, na szczycie są tutaj piłkarze, fantastyczne kontrakty, doskonałe warunki, […]
12.01.2022
Ekstraklasa
09.01.2022

Przetrwać trudną zimę. Jak to jest być czerwoną latarnią?

Działacze pierwszoligowych klubów często poruszają temat lokaty na koniec roku w kontekście transferów. „Wie pan, jako lider I ligi nieco łatwiej nam przekonać piłkarzy, że podpisują kontrakt z klubem, który za 6 miesięcy będzie już grać w Ekstraklasie„. To jasne, zrozumiałe, walka na finiszu jesieni nabiera rumieńców również z uwagi na ten detal, jakim jest […]
09.01.2022
Ligue 1
09.01.2022

Jean-Michel Aulas. Instytucja większa niż klub

Co w latach osiemdziesiątych było ultra-liberalną fanaberią zbzikowanych postępowców, dla publiki z lat dwudziestych XXI wieku jest już przynajmniej centryzmem, a być może nawet postawą stricte konserwatywną. Prymitywne konsole na kartridże z wczesnych lat dziewięćdziesiątych, dzisiaj budzą u 30-latków nostalgiczne wspomnienia – a przecież wtedy były na osiedlach bezprecedensowym powiewem świeżości.  Jean-Michel Aulas zaczynał w […]
09.01.2022
Felietony i blogi
05.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

13 marca skończy się przedostatni ligowy weekend przed reprezentacyjną przerwą, w środku tygodnia zaliczymy jeszcze krótki rajd z europejskimi pucharami. 17 marca, w czwartek, zostaną rozegrane ważne mecze w Lidze Europy oraz Lidze Konferencji Europy. Następnie ligowa kolejka od 18 do 20 marca, po której piłkarze rozjadą się na zgrupowania reprezentacyjne. Dopiero 21 marca rozpoczyna […]
05.01.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ędrju
ędrju
4 dni temu

Czy to prawda, że władze Pogoni Szczecin mają zamiar wiosną dzielić kibiców na zaszczepionych i niezaszczepionych, czyli na czystą rasę aryjską i tych, których miejscem jest getto, albo obóz, a nie trybuny stadionu Pogoni? Pytam, bo parę dni temu czytałem na interii jakiś artykuł gdzie wypowiadał się pewien działacz tego klubu. Akurat nie jestem kibicem tego klubu, ale zaciekawił mnie tok myślenia tego nazistowskiego durnia.

Paprykarz
Paprykarz
4 dni temu
Reply to  ędrju

Powiem więcej – w Filharmonii Szczecińskiej wprowadzono swego czasu ordynarny zwyczaj sanitarnej segregacji na ludzi z nieosranymi spodniami i osranymi spodniami.
Jak nasrasz w spodnie to nie możesz iść do filharmonii usiąść z resztą ludzi! Ciekawe jaki tok myślenia mają ci nazistowscy durnie.

Piwko
Piwko
4 dni temu
Reply to  ędrju

I bardzo dobrze, jeśli tak zrobią xD

Xxx111
Xxx111
4 dni temu
Reply to  ędrju

Wyprzedzają po prostu decyzję PZPN, za chwilę pandemia w Polsce rozkwitnie i znowu będą ograniczenia stadionowe w przypadku wpuszczania na stadion osób niezaszczepionych

Piotr
Piotr
4 dni temu
Reply to  Xxx111

I zakaz picia kawy w pizamie

Prof. Glut
Prof. Glut
4 dni temu
Reply to  Xxx111

Rozkwitnie… W twoim pustym, wypranym propagandą łbie .

Zibi
Zibi
4 dni temu
Reply to  ędrju

Ty to jesteś pisgnięty ,do Tworek.

Po 3 dawce.
Po 3 dawce.
4 dni temu
Reply to  ędrju

Prawda, antyszczepy niech oglądają w telewizji, debile.

Prof. Glut
Prof. Glut
4 dni temu
Reply to  Po 3 dawce.

Gorszego od ciebie trudno znaleźć , bezmózgowcu. Za ciebie myślą srajmon i tvpis z tiefałenem. A w zasadzie nie myślą, wydają rozkazy a ty to robisz.

cry
cry
3 dni temu
Reply to  Po 3 dawce.

te szczepionki jak już wiadomo nie chronią ani przed zachorowaniem, ani przed śmiercią, ale może nie taki był ich cel? Może ich zadanie było inne? Może chodziło o to, aby oddzielić od stada baranów ludzi potrafiących samodzielnie myśleć…

Seba
Seba
3 dni temu
Reply to  ędrju

BO TO JEST SZCZECIN, EUROPA ZACHODNIA,a nie jakąś wieś podkarpacka.

Pączi
Pączi
3 dni temu
Reply to  ędrju

To nieprawda że Pogoń będzie dzielić kibiców jak Ikea. Po prostu zachęcają do szczepienia bo chcą mieć więcej kibiców na stadionie. nic poza tym.

ambermozart
ambermozart
4 dni temu

tyle warte jest ocenianie trenera na podstawie aktualnych wyników. Bo co, 5 lat temu Skorża był najgorszy w lidze a teraz najlepszy? Nie. Większość z nich prezentuje zbliżony poziom i tylko raz żre, a raz nie. Trener jest tylko małą częścią składową zespołu, zwłaszcza w lidze w której każdy grosz ogląda się 100 razy zanim się go wyda., a trener ma zerowy wpływ na kształt drużyny.

Zenon
Zenon
3 dni temu
Reply to  ambermozart

W Ekstraklasie nie ogląda się każdego grosza 100 razy. Większość klubów wydaje nie swoje pieniądze, wiec bez żalu przyjmuje finansowe porażki. Zamiast mądrze wydawać, wydaję się na to, co akurat podpowie bliski szeptacz klub agent. Nie powiedziałbym też, że trenerzy, mają zerowy wpływ na kształt drużyny, raczej jako pojedyncza osoba w klubie mają go największy. Szatnia to 30-40 chłopa z trenerami. Jak się dogadają między sobą i jest dobra atmosfera, a trener w miarę ogarnia taktykę to są wyniki. Nie każda grupa zatrybi, nie każda sielanka będzie trwała wiecznie. W każdej grupie z czasem pojawią się kwasy, które najczęsciej powodują zmianę trenera i powrót do sytuacji wyjsciowej.

Lincoln
Lincoln
3 dni temu
Reply to  ambermozart

Tak jeden nieudany projekt ma rzutować na całej karierze Skorży. Skorża to najbardziej utytułowany trener w polskiej lidze. i jedna anomalia w postaci potknięcia w Pogoni nie powoduje zrównania go z resztą karuzeli.

waldemar
waldemar
3 dni temu
Reply to  Lincoln

To, co zrobił źle, to na pewno niepotrzebnie wojował z Murawskim.” Murawski rozwalał szatnię Rumakowi i jak się teraz okazuje Skorży.

robgordon
robgordon
4 dni temu

Fajny artykuł, dzięki 🙂 Byłem dość blisko Pogoni w erze przed Mroczkiem i na jej początku. To były niełatwe czasy, czasem na wariackich papierach. Powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy był drogą przez mękę, a o jej ostatecznym sukcesie zadecydowało zaangażowanie poprzednich szefów, instynkt i fura szczęścia. Dziś już mało kto pamięta, że bez tych kilku lat nie byłoby pewnie i zaangażowania Mroczka i dzisiejszej Pogoni.

Poogoń, Poogoń, aeja eja o
Poogoń, Poogoń, aeja eja o
3 dni temu

Szczecin leży na końcu (początku?) Polski. Przez wiele lat wiele klubów w Polsce bolało, że muszą jeździć na koniec świata na mecz. Najbliższy rywal (Lech) musi jechać prawie 300km. Nikt Pogoni poza regionem z tego powodu nie lubił – nieraz były „spółdzielnie” na spuszczenie z ligi; dobrzy piłkarze też nie za bardzo chcieli przychodzić. Sędziowie – wiadomo. Teraz – za sprawą rozbudowy sieci komunikacyjnej, ale też pieniędzy w klubie – to się chyba zmieniło.
W tym sezonie wreszcie Mistrz 🙂
(a jak nie w tym, to w następnym)

Poogoń, Pogooń, a eja eja o
Poogoń, Pogooń, a eja eja o
3 dni temu

Szczecin leży na końcu (początku?) Polski. Przez wiele lat wiele klubów w Polsce bolało, że muszą jeździć na koniec świata na mecz. Najbliższy rywal (Lech) musi jechać prawie 300km. Nikt Pogoni poza regionem z tego powodu nie lubił – nieraz były „spółdzielnie” na spuszczenie z ligi; dobrzy piłkarze też nie za bardzo chcieli przychodzić. Sędziowie – wiadomo. Teraz – za sprawą rozbudowy sieci komunikacyjnej, ale też pieniędzy w klubie – to się chyba zmieniło.
W tym sezonie wreszcie Mistrz 🙂
(a jak nie w tym, to w następnym)

Suche Info
19.01.2022

Bichakhchyan i Fornalczyk błysnęli w sparingu Pogoni [WIDEO]

Pogoń Szczecin pokonała w swoim drugim zimowym sparingu Zorię Ługańsk 3:1. Efektowne bramki zdobyli Vahan Bichakhchyan i Mariusz Fornalczyk. Ormianin świetnie wprowadził się w drużynę Pogoni. Mówiło się o nim, że lewą nogą potrafi wiązać krawaty – dzisiejszą bramką to potwierdza. Ormianin kapitalnie przymierzył, a to nie pierwsza jego bramka dla „Portowców”, strzelił także w meczu z FC […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Ogromne wymagania Szewczenki. Chce 3 mln euro rocznie

„Przegląd Sportowy” poinformował dziś, że brak decyzji w sprawie Adama Nawałki ma związek z ewentualnymi rozmowami z Andrijem Szewczenką, który ostatnio wyleciał z Genoi. Sport.pl ustalił jednak, że ściągnięcie Ukraińca będzie misją niemożliwą. Dlaczego? Ano dlatego, że Szewczenko ma bardzo wygórowane wymagania. Może je stawiać, bo z Genoą związał się kontraktem do 2024 roku, na […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Problem goni problem. Kłopoty Thomasa Tuchela

Na Stamford Bridge cykl pracy trenera od wielu lat jest bardzo podobny. Dostaje on posadę, względnie szybko wstawia coś do gabloty, przychodzi kryzys i już gotowy jest jego następca. Thomas Tuchel dwa pierwsze punkty tej wyliczanki ma już za sobą, a obecnie znajduje się w kulminacyjnym momencie tego najmniej przyjemnego fragmentu. Grudzień i styczeń okazały […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Genoa próbuje się ratować wypożyczeniem Amiriego

Genoa zajmuje 19. miejsce w Serie A i jest na dobrej drodze do degradacji. Włosi próbują się uratować wzmocnieniami w zimowym oknie transferowym. A za takie może uchodzić Nadiem Amiri, piłkarz Bayeru Leverkusen. „Kicker” informuje, że włoski klub dogadał się już z piłkarzem odnośnie do warunków indywidualnych. Kwestią sporną pozostaje jeszcze ustalenie wszystkiego z Bayerem. Ostatnio Rudi […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Alves walczy o powrót Messiego. „Dziwnie tu bez niego”

Dani Alves wrócił do Barcelony niemalże z niebytu, by pomóc jej w powrocie na szczyt. Brazylijczyk sugeruje władzom swojego klubu, by ci zatroszczyli się o powrót Leo Messiego. – Messi jest najlepszym piłkarzem w historii futbolu. Dziwnie jest być tutaj i go nie widzieć, nie mieć go w składzie – mówi Alves dla „Radio Catalunya”. […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Zieliński dokonał selekcji trenerów. „Zostało mi trzech kandydatów”

Jacek Zieliński powiedział w TVP Sport, że dokonał już wstępnej selekcji na stołek trenera Legii. Dyrektor sportowy ma trzech kandydatów. – Zrobiłem już sobie zestawienie wad i zalet trenerów mogących pasować do Legii. Na koniec zostało mi trzech kandydatów, którzy mogą udźwignąć te wymagania. Ale kto zostanie trenerem w kolejnym sezonie? Nie ma jeszcze decyzji […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Komunikat PZPN w sprawie wyboru selekcjonera

Oficjalne komunikaty nowego PZPN-u? Lubimy. Głównie za treść, jaka wylewa się z każdego ich zdania. Dziś odbyło się spotkanie zarządu PZPN, na którym debatowano między innymi o wyborze nowego selekcjonera. Spodziewaliśmy się białego dymu, ale ten nie nastąpił. W związku z pytaniami o przyszłość kadry, centrala postanowiła wydać komunikat: Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że podczas […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Luquinhas kapitanem Legii do końca sezonu

Robert Błoński z „Przeglądu Sportowego” poinformował, że kapitanem Legii do końca sezonu będzie Luquinhas. Piłkarz nosił opaskę już podczas dzisiejszego sparingu z Krasnodarem. To sprawa, którą należy rozpatrywać na kilka sposobów. Dotychczas kapitanem stołecznego zespołu był Artur Jędrzejczyk – piłkarz z jednym z największych stażów w Legii, do tego jedna z najbardziej doświadczonych postaci w […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Marcin Brosz został selekcjonerem reprezentacji U-19

Mówiło się o tym od dłuższego czasu, ale teraz mamy oficjalne potwierdzenie. Marcin Brosz został selekcjonerem reprezentacji U-19. A właściwie Brosz najpierw obejmie zespół U-18, by przeprowadzić selekcję i potem zespół U-19 poprowadzić w kwalifikacjach do mistrzostw Europy. Te zaczną się jesienią 2022 roku. Brosz na stanowisku selekcjonera tej grupy młodzieżowej zmienił Mariusza Rumaka, któremu […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Legia wygrywa z Krasnodarem

Legia wygrała swój mecz sparingowy. Rywalem był FK Krasnodar. Krasnodar to obecnie piąty zespół ligi rosyjskiej. W składzie Rosjan na mecz z Legią nie zabrakło choćby Grzegorza Krychowiaka, który jest tam kapitanem. Mimo to zespół Vukovicia sobie poradził. Zaczęło się nieszczególnie, bo w 12. minucie na prowadzenie Rosjan wyprowadził Wanderson, ale w drugiej połowie Legia […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Lech nie ściągnie napastnika wobec problemów. Fiasko w rozmowach ze stoperem

Lech Poznań ma problemy w ataku, ale w klubie twierdzą, że to tylko przejściowe kłopoty i nie trzeba reagować na nie transferem. Natomiast dla świętego spokoju lechici sprawdzają rynek transferowy. Z naszych informacji wynika też, że poznaniakom nie uda się w tym oknie transferowym ściągnąć Adriana Rusa. Pod poważnym znakiem zapytania stanął też transfer innego […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Ben Arfa nowym piłkarzem Lille

Hatem Ben Arfa podpisał kontrakt z OSC Lille, poinformował francuski klub. Ben Arfa pozostawał bez pracodawcy od czerwca ubiegłego roku. Wtedy skończyła się jego umowa z Bordeaux i przez kolejne pół roku Francuz nie miał nowego klubu. Teraz to się zmienia. Lille potrzebuje wzmocnień, bo po sensacyjnym mistrzostwie jest dopiero na dziesiątym miejscu w tabeli. […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Mam wrażenie, że tak zmasowana krytyka programu „700+” dla profesjonalnych klubów sportowych raczej wykluczy wprowadzenie tego oryginalnego pomysłu w życie. Już dziś widać, że odbiór inicjatywy wedle której polska piłka (i inne sporty) miałaby otrzymać szeroki strumień pieniędzy z budżetu mocno zaskoczył inicjatorów i pewnie kwestią czasu jest jeśli nie wycofanie się, to przynajmniej głęboka […]
19.01.2022
Felietony i blogi
19.01.2022

16 nagród dla Lewandowskiego za 2021 rok

Utarło się stwierdzenie, że Złota Piłka jest najważniejszym wyróżnieniem dla piłkarza. Gdzieniegdzie pojawiają się jednak głosy o tym, że plebiscyt ten powinna niedługo zdetronizować nagroda przyznawana przez FIFA. Uchodzi ona za bardziej profesjonalną, chociaż z drugiej strony niektóre decyzje podczas ostatniej gali zadają temu kłam. Niemniej na początku tego tygodnia Robert Lewandowski zgarnął kolejne indywidualne […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Prawnik Emreliego już nie jest przekonany, że atak na autokar to ormiańska prowokacja!

Prawnik Mahira Emreliego – Anil Dincer – jeszcze niedawno kozaczył w mediach i opowiadał różne durne historie, na przykład takie, że Legia inspirowała atak na autokar, ponadto chodziło o rasizm. Były to skrajne bzdury, aż można było się zdziwić, że ktoś taki jest prawnikiem. Niemniej Dincer z tych głupot powoli się wycofuje. Przypomnijmy jednak najpierw, […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Karol Linetty w uniwersum Torino

Kiedy przychodził do Sampdorii, był tylko Karolkiem. Odchodził już jako Karol i zostawił za sobą kawał historii. Opuścił zespół, w którym zbudował sobie pozycję w poważnej lidze. Chwalono go za ogładę taktyczną w lidze, w której mają fioła właśnie na punkcie taktyki. Był przecież jedną z najważniejszych postaci Sampdorii. Zdarzały się spotkania, w których pełnił […]
19.01.2022
Suche Info
19.01.2022

Xavi: – Albo Dembele przedłuża kontrakt, albo żegnamy się w styczniu

Telenowela z Ousmanem Dembele wciąż trwa, bo nadal nie wiemy, czy piłkarz przedłuży kontrakt, czy nie przedłuży, czy czego on w ogóle chce (poza pieniędzmi). Dlatego Xavi dziś ostro i stanowczo wypowiedział się na ten temat, gdyż wspomniana telenowela ma coraz bliżej do cyrku. Trener Blaugrany stwierdził: – Z Ousmane jesteśmy w złożonej i trudnej […]
19.01.2022
Weszło
19.01.2022

Stadion Śląski gospodarzem finału barażów o mundial

To już pewne. Obradujący zarząd PZPN dziś podjął decyzję o przeniesieniu ewentualnego finału barażów ze Stadionu Narodowego na Stadion Śląski. Wszystko jest oczywiście związane ze wzrostem zachorowań na Covid-19. Na terenie Stadionu Narodowego znajduje się zamiejscowy tymczasowy oddział Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Jeżeli sytuacja z liczbą zakażeń będzie systematycznie spadać, to wówczas na […]
19.01.2022