Frederiksen: Dobrze nam się gra z Legią

Maciej Piętak

26 kwietnia 2026, 21:37 • 3 min czytania 6

Reklama
Frederiksen: Dobrze nam się gra z Legią

To była deklasacja. Lech Poznań wygrał aż 4:0 z Legią Warszawa w hicie 30. kolejki Ekstraklasy. Na konferencji pomeczowej spotkanie ocenił Niels Frederiksen, który nie ukrywał, że lubi rywalizować ze stołeczną drużyną.

Reklama

Niels Frederiksen: Mieliśmy dużo jakości

Już w pierwszej połowie Kolejorz rozstrzygnął spotkanie. Wszystkie gole padły jeszcze przed przerwą, a bramki zdobywali Ali Gholizadeh, Michał Gurgul i dwukrotnie Mikael Ishak. Zadanie miejscowym ułatwiła czerwona kartka, którą na początku meczu obejrzał Rafał Augustyniak. Duński szkoleniowiec odniósł się do tamtej sytuacji, twierdząc, że i bez niej jego podopieczni grali dobre zawody.

– Jak powiedziałem piłkarzom od razu po meczu, mamy dziś sporo powodów do uśmiechu. Nie dlatego, że wszystko w lidze już się wyjaśniło, bo tak nie jest, ale dlatego, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Zdaję sobie sprawę, iż wiele osób powie, że o takim wyniku zdecydowała czerwona kartka. Tak, ona wpłynęła na mecz – nie ulega to wątpliwości. Jednak to my zmusiliśmy swoją grą zawodnika Legii do błędu, w wyniku czego zobaczył czerwoną kartkę. Należy też pamiętać, że w tamtym momencie prowadziliśmy już 1:0 i byliśmy lepszym zespołem. Mieliśmy też dużo jakości – zaczął.

– Kiedy zespół dostaje czerwoną kartkę, cofa się, broni wyniku, a potem w końcówce próbuje podjąć ryzyko i powalczyć o remis. Nie pozwoliliśmy im jednak na to. Mieliśmy sporo jakości z piłką przy nodze, strzelaliśmy kolejne gole i było po meczu. Uważam, że właśnie ta jakość była dziś kluczowa dla losów spotkania. Patrząc ogólnie, możemy być bardzo zadowoleni z tego występu – dodał.

Niels Frederiksen: Dobrze nam się gra z Legią

Duńczyk został zapytany przez dziennikarzy, jak to robi, że osiąga tak dobre wyniki przeciwko warszawskiej drużynie. Na cztery mecze wygrał trzy, a bilans bramkowy to +8 na korzyść Kolejorza.

Reklama

– Nie wyciągałbym daleko idących wniosków na podstawie tych czterech meczów. Myślę, że gramy naprawdę dobre mecze przeciwko Legii. Jeśli porównamy niedzielny mecz do poprzednich, to mieliśmy wyższą jakość. Graliśmy szybko, efektywnie, mogliśmy strzelić więcej goli. Trudno wyjaśnić, dlaczego tak jest. Zgadzam się jednak, że ostatnio dobrze nam się gra z Legią. Myślę, że pokazaliśmy jakość z piłką przy nodze i powstrzymaliśmy rywala. Graliśmy też przeciwko dwóm różnym Legiom. W pierwszym sezonie była dość ofensywna, teraz chce bardziej kontrolować wydarzenia boiskowe, grać bardziej bezpośrednio, bazować na stałych fragmentach gry – stwierdził.

– Dla mnie ważne jest to, że po każdym takim przekonującym zwycięstwie drużyna zyskuje pewność przed tymi istotnymi ostatnimi meczami w sezonie. W moim odczuciu mamy zdecydowanie największą siłę w ofensywie w Ekstraklasie, co nie było regułą jesienią. Nie było tego jeszcze tak widać, mieliśmy też trochę problemów zdrowotnych. Mieliśmy też kilku zawodników, których musieliśmy w pełni wprowadzić. Po średniej punktowej widać rozwój drużyny. Po przerwie zimowej ta średnia wynosi ok. dwóch punktów na mecz, a jesienią było to ok. 1,5 punktu na spotkanie. Widać więc, jak ta drużyna się rozwija. Wiem, że jest duża różnica pod kątem tego, w jaki sposób drużyna zdobywa te punkty, ale to też pokazuje rozwój – ocenił.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
6 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Skandal w Hiszpanii. Bramkarz pomylił boisko z ringiem [WIDEO]

Jan Broda
1
Skandal w Hiszpanii. Bramkarz pomylił boisko z ringiem [WIDEO]

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Sędzia nie „ustawił” meczu. To była piłkarska przepaść [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
7
Sędzia nie „ustawił” meczu. To była piłkarska przepaść [KOMENTARZ]