Marek Gołębiewski debiutuje dziś w roli pierwszego trenera Legii, rywala ma w zasięgu, bo Wojskowi zmierzą się ze Świtem Skolwin. Dobra, bez żartów – przeciwnika ma takiego, że musi go ograć. Legia może być w kryzysie, ale z czwartą drużyną drugiej grupy trzeciej ligi musi wygrywać. Tylko co podpowiada nam historia? To znaczy – jak debiutowali inni trenerzy, których zatrudniał Mioduski?

Jak debiutowali trenerzy Legii za Mioduskiego?

Pamiętamy oczywiście, że Mioduski lubował się w pewnym momencie w podpisywaniu kontraktu z parodystami. Zmierzał w strasznym kierunku, brakowało powoli tylko ogrodnika, który strzygł mu żywopłot i listonosza, który akurat dostarczył paczkę. Ale – choć pamiętamy całokształt pracy tych ananasów – może okaże się, że uciekły nam ich debiuty i akurat te okazywały się znakomite? Sprawdźmy.

Istotne – weźmiemy pod uwagę tych trenerów, których zatrudniał indywidualnie Mioduski, to znaczy, gdy przejął Legię od Wandzla i Leśnodorskiego.

WYWIAD Z NOWYM TRENEREM LEGII WARSZAWA

ROMEO JOZAK, 1:0 Z CRACOVIĄ, 17 WRZEŚNIA 2017 ROKU

Ach, to był niedoceniany protoplasta pojęcia „siwy bajerant”. Gadkę miał znakomitą, gdyby jego Legia grała tak, jak on przemawiał, dziś miałaby już ze dwie Ligi Mistrzów na koncie. I nie to, że występy w grupie, tylko zwycięstwa w całym turnieju. Jozak mówił o swoim zatrudnieniu:

– Pewnego dnia wszyscy będziecie wdzięczni prezesowi Mioduskiemu, że zdecydował się na taki ruch.

O planach:

– Mamy tu zbudować coś więcej, dlatego mam tu współpracowników, którzy tworzą trwałe struktury. Będzie nam łatwiej, jeśli zaczniemy od tytułu mistrzowskiego.

O optymizmie:

– Gramy coraz lepiej, ale mam nadzieję, że moment naszej szczytowej formy przypadnie na lipiec i sierpień, kiedy będziemy walczyć w eliminacjach do europejskich pucharów.

I jeszcze więcej optymizmu:

– Jest wielu zawodników na świecie, którzy nie znają nowych trenerów, ale zadbam o to, żeby niedługo moje nazwisko znała cała piłkarska Polska.

Kategoria „Romeo Jozak – wybrane cytaty” mogłaby się pojawić w quizie, bo sypał tymi mądrościami jak z rękawa. No, ale jako się rzekło – gorzej byłoby z boiskiem. Tyle że Chorwat swój pierwszy mecz wygrał! Tak, może mało kto pamięta, ale Legia pod jego wodzą w pierwszym spotkaniu ograła Cracovię 1:0.

Pasy były wówczas przedostatnie w tabeli, Legia miała w tym spotkaniu lepsze momenty, kiedy starała się – zgodnie z zapowiedziami złotoustego – grać piłką, ale mimo wszystko męczyła bułę. Bramkę ostatecznie zdobył w 72. minucie Moulin i jakoś udało się ekipę Probierza ograć.

Złotousty potem pokonał jeszcze Ruch Zdzieszowice w Pucharze Polski, ale już dwie kolejki później musiał tłumaczyć, że „futbol to sport dla mężczyzn, a nie panienek”, gdyż wyłapał 0:3 od Lecha.

DEAN KLAFURIĆ, 2:1 Z GÓRNIKIEM ZABRZE, 18 KWIETNIA 2018

Jak pamiętamy, Jozak nawet nie dotrwał do końca sezonu i ten musiał finiszować jego asystent, Dean „Klaf” Klafurić. Przemawiało za nim wszystko i nic. „Wszystko”, czyli słynny nos Mioduskiego, „nic”, czyli prowadzenie zespołu kobiet – jak na złość Jozakowi – i sześć spotkań za sterami HNK Gorica.

Jego debiut przypadł na rewanżowe starcie w Pucharze Polski z Górnikiem Zabrze w półfinale rozgrywek, bo to były jeszcze czasy, kiedy w ostatnich fazach grano dwa spotkania. Nic tam nie było oczywiste, gdyż w pierwszym meczu padł remis 1:1, a to był ten mocny Górnik, z Kądziorem, Kurzawą, Angulo, Żurkowskim i tak dalej.

Mecz nie układał się po myśli Wojskowych, którzy przegrywali 0:1 po błędzie Cierzniaka i samobójczym trafieniu Hlouska. Ale potem trochę szczęścia, trochę Kucharczyka i udało się odwrócić losy spotkania.

Trochę szczęścia, czyli czerwona kartka Loski. Trochę Kucharczyka, a więc jego gol z rzutu wolnego, kiedy mur Górnika rozstąpił się jak Morze Czerwone. O awansie przesądził z kolei Niezgoda w samej końcówce – zegar wskazywał już na 97. minutę.

Klafuriciowi wypada oddać, że do końca sezonu nie przegrał żadnego spotkania, miał tylko jeden remis – z Jagiellonią. Ale cóż, głosy, że to Legia zdobyła z nim dublet, a nie on z nią, nie były przesadzone. W nowym sezonie Chorwat zaczął kombinować z taktyką, przeszedł na trzech obrońców, a że nie miał o tym pojęcia, szybko został pożegnany.

– Wiem, że pozostawienie Deana Klafuricia było błędem – mówił Mioduski.

JAK MIODUSKI ZWALNIAŁ TRENERÓW?

RICARDO SA PINTO, 2:2 Z DUDELANGE, 16 SIERPNIA 2018

Znów Mioduski: – Muszę zacząć od zdementowania plotki – kryterium wyboru nowego trenera nie była fryzura.

W sumie… Dlaczego nie? Miałoby to i tak więcej sensu, niż ściąganie portugalskiego furiata za wyniki sportowe i obdarowanie go trzyletnim kontraktem, wiedząc, że nigdzie nie potrafi zagrzać dłużej miejsca. Ale nie dlatego, ponieważ robił kapitalne wyniki i co chwilę chciał go ktoś lepszy, ale dlatego, bo jest człowiekiem – delikatnie mówiąc – świrniętym i niezdolnym do współpracy.

Po Legii zaliczył jeszcze trzy zespoły, w takim Vasco pracował października do grudnia 2020. Mógłby napisać książkę podróżniczą.

Jeśli chodzi zaś o Legię, to mógłby rywalizować z Jozakiem o tytuł największego komedianta, ale to tyle. Krążyła w pewnym momencie historia, że domagał się wyciszenia dzwonów pobliskiego kościoła, bo rozpraszały go w trakcie treningu. Niezwykły ananas.

Debiutował w europejskich pucharach, gdzie rywalem było zawsze niebezpieczne Dudelange. Tak niebezpieczne, że ograło Legię w pierwszym meczu 2:1. Sa Pinto zrobił krok do przodu od tego fantastycznego wyniku i zremisował 2:2, ale to nie wystarczyło do awansu.

Portugalczyk tłumaczył: – Jeżeli mogę komuś pogratulować, to sędziemu, który pomógł Dudelange awansować do kolejnej rundy. Doliczył do regulaminowego czasu gry cztery minuty, a skończył mecz wcześniej. Nie pozwolił nam wygrać, przepchnął rywali do kolejnej rundy.

Już wtedy było chyba wiadomo, że trafił się Legii kolejny cyrkowiec.

ALEKSANDAR VUKOVIĆ, 3:0 Z JAGIELLONIĄ, 3 KWIETNIA 2019

Wiecznie drugi Vuković, bo już po raz trzeci musiał gasić pożar w klubie, w końcu dostał szansę na dłużej i nie ograniczył się tylko do pojedynczych spotkań. Zadanie miał proste i skomplikowane zarazem – wywalczyć na finiszu mistrzostwo Polski, zbierając do kupy drużynę, która dopiero co przyjęła 0:4 od Wisły Kraków.

Vuković wydawał się naturalnym kandydatem do takiej misji. Dobrze znał piłkarzy i miał z nimi lepszy kontakt niż wiecznie konfliktowy Sa Pinto. Trzeba było w tę drużynę znów wlać trochę radości, tak, by piłka kojarzyła się im dobrze, a nie z rozhisteryzowanym kudłaczem przy linii bocznej.

Serb zaczął od Jagi i zaczął naprawdę ciekawie. Spokojnie pyknął ją 3:0, nie było wątpliwości, kto jest lepszy. Potem ograł jeszcze Górnik, Pogoń i Cracovię, wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Ale niestety – jak trzeba było dołożyć więcej warsztatu, mniej efektu nowej miotły, to Serb poległ. Dostał od Lecha, dostał od Piasta, popisowo zawalając końcówkę i mistrzem zostali gliwiczanie.

W następnym sezonie się poprawił i tytuł już zdobył, ale tamten po prostu przegrał i nie ma co zwalać na poprzednika. Osiem punktów w fazie finałowej było marniutkim wynikiem.

SUKCESY I PORAŻKI CZESŁAWA MICHNIEWICZA

CZESŁAW MICHNIEWICZ, 2:0 Z DRITĄ, 24 WRZEŚNIA 2020

Tutaj króciutko, bo wszystko zostało przez ostatnie dni powiedziane. Po odpadnięciu Legii z Omonią i zwolnieniu Vukovicia, debiut Michniewicza przypadł na mecz z kosowską Dritą. Jakkolwiek rozbici byli wówczas Wojskowi, Dritę trzeba było ograć i tak się stało. 2:0, do widzenia, Legia poszła dalej.

Ale kolejny mecz pokazał, że problem jest wyraźny – przyjechał Karabach i przejechał się po Legii na Łazienkowskiej bez żadnych problemów. 0:3.

*

Podsumowując – akurat debiuty trenerów od Mioduskiego wypadały okazale, bo padł tylko jeden remis, reszta to zwycięstwa. Dziś ta passa będzie podtrzymana, trudno sobie wyobrażać, że Legia nie da rady ze Świtem Skolwin. Jeden Świt sprawił już sensację i chyba wystarczy.

CZYTAJ TAKŻE:

fot. Newspix

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Adam
Adam
10 miesięcy temu

Ja tylko chciałem przypomnieć że poprzedni właściciele to w sumie ten sam więc nie wiem jak liczyć tych trenerów:). Bo było ich trzech. Ale nie kto decydowal

waldemar
waldemar
10 miesięcy temu

Debiut nie zależy od poziomu przeciwnika?

loko
loko
10 miesięcy temu

Michniewicz akurat ma takie samo pojęcie o grze na 3 obrońców jak miał Klaufuric.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
10 miesięcy temu

Czyli tak w skrócie:
Jozak + Klafurić – mistrzostwo i Puchar Polski z Legią: HAHAHAHA, komedianci i debile, samo się wygrało!
Vuković – mistrzostwo Polski z Legią: HAHAHA, nieudacznik i mięczak co na niczym się nie zna, samo się wygrało!
Michniewicz – mistrzostwo Polski z Legią: O, chwała Ci Czesławie, Geniuszu Trenerski, prowadź nas!

Ziggy
Ziggy
10 miesięcy temu

Kazdy z nich mial provlemy z kadra ale zaden nie zostawil takiego syfu i tak rozbabranej szatni jak czesio

piniu
piniu
10 miesięcy temu

Lizania sie po sutkach ciag dalszy

15-lecie Przeszczepu z Wronek
15-lecie Przeszczepu z Wronek
10 miesięcy temu

7 porażek z rzędu w ekstraklasie. Chyba to jest rekord, nikt tego wyniku za mojego życia nie poprawi. Info wszytko osiągnął kolega Stanowskiego więc nie można go było jebać. Każdy inny trener dawno zostałby zmieszany z gównem.

15-lecie Przeszczepu z Wronek
15-lecie Przeszczepu z Wronek
10 miesięcy temu

I jeszcze jakaś kurwa mnie minusuje jak piszę samą prawdę 🙂

Molibdenowy Mateusz.
Molibdenowy Mateusz.
10 miesięcy temu

Przecież nie miał 7 porażek Z RZĘDU, tylko 7 ogółem. Nie żeby znacznie zmieniło to postrzeganie tego sezonu, ale zwyczajnie sam się nie popisałeś.

Twój Stary
Twój Stary
10 miesięcy temu

Mój błąd, z rzędu tylko 6 razy w ryj :))) Kurwa prowadząc taki klub przerżnąć 6 meczów w lidze z rzędu!!!

Angelus87
Angelus87(@angelus87)
10 miesięcy temu
Reply to  Twój Stary

Ty masz drugie konto tutaj XDXD i potem udaje 'są nas miliony’ XD

No name
No name
10 miesięcy temu

Żałosny redaktorzyna typowy śmieć bez honoru próboje usprawiedliwiać spasionego grubasa

Marek
Marek
10 miesięcy temu

Genralnie Czesio może zapomnieć o kadrze i to mnie cieszy.