Kadencja niejednoznaczna. Czesław Michniewicz w Legii Warszawa był powiewem czegoś nowego – mistrzostwo zdobył ze sporym spokojem, na finiszu turlając się już na autopilocie. Zaliczył niesamowitą przygodę w pucharach, wygrywając mecze, w których Legia była skazywana na pożarcie. Potrafił wykrzesać z drużyny maksa w najważniejszych starciach ubiegłego sezonu i obecnej kampanii, gdy gra toczyła się o potężne pieniądze z pucharów.

Michniewicz coś wygrał, Michniewicz coś przegrał

Jednocześnie trudno się dzisiaj dziwić decyzji o jego rozstaniu ze stołecznym klubem. Najgorszy start w lidze od lat. Losy mistrzostwa być może już rozstrzygnięte, bo trudno sobie wyobrazić odrobienie tak dużej straty punktowej. Coraz mocniejsze tarcia w szatni i w klubie, do tego po prostu słabiuteńka gra.

No to jak? Michniewicz coś wygrał, czy raczej coś przegrał? Jeden rabin powie tak, drugi…

Wygrał mistrzostwo Polski…

Tego nikt Michniewiczowi nie odbierze. Czesław Michniewicz przejmował Legię Warszawa na zakręcie. Ktoś złośliwy mógłby oczywiście odpowiedzieć, że Legia zawsze jest albo na zakręcie, albo świeżo po zdobyciu mistrzostwa Polski, natomiast fakty są takie, że końcówka kadencji Vukovicia była już naprawdę kiepska. W lidze dwie porażki, przegrana też w eliminacjach Ligi Mistrzów, a trzeba przecież pamiętać, że na finiszu sezonu 2019/20 Legia wygrała tylko jeden z siedmiu ostatnich meczów – a szczególnie bolesna była zwłaszcza porażka z Cracovią w półfinale Pucharu Polski.

Michniewicz to poukładał i to poukładał w naprawdę świetnym stylu. Kluczowy był okres po przegranym Superpucharze – Michniewicz miał wówczas kilka dni na spokojniejszą pracę a efekty było widać niemal od ręki. W dziesięciu kolejnych meczach wygrał osiem razy, zremisował do tego z Pogonią i z Piastem. Drugi okres spinki? Właściwie niemal od razu po tym pierwszym. Legia miała tylko jedną zadyszkę, właśnie na przełomie 2020 i 2021, gdy przegrała ze Stalą Mielec i Podbeskidziem, a więc dwójką beniaminków walczących o utrzymanie. Potem mieliśmy już stołeczny klub grający na miarę ambicji kibiców – co chwila legioniści nie tylko wygrywali, ale jeszcze ładowali po kilka goli w miłym dla oka, ofensywnym stylu. 5:2 z Wisłą Płock. 4:0 z Zagłębiem Lubin. No i ten mecz przesądzający o mistrzostwie, z Pogonią Szczecin, gdy po pół godziny grania Legia prowadziła 4:0.

Tak, można było wtedy pomyśleć, że Legia wreszcie ma trenera z górnej półki. W poprzednich latach kibice, ale często i dziennikarze narzekali na styl, w jakim Legia zdobywała kolejne tytuły. Że przy takiej przewadze finansowej, organizacyjnej i pod względem „jakości na papierze”, tytuły powinna rozstrzygać dużo wcześniej, końcówkę sezonu traktując już właściwie jako przygotowania pod europejskie puchary. Michniewicz w sumie tego dokonał, nawet jeśli w ostatnich meczach sezonu Legia nie grała już tak efektownie. Zresztą – nawet jeśli, trzeba doceniać ten drugi koniec kijka. Bo Legia faktycznie, mniej strzelała, ale też przez siedem meczów nie dała sobie wbić ani jednego gola.

Tytuł w CV u Michniewicza znalazł się zasłużenie, za sprawą jego ciężkiej pracy, nikt nie może kwestionować jego wpływu na tamtą drużynę i cały trudny, pandemiczny sezon.

…ale prawdopodobnie zawalił drugi tytuł.

Jest jednak druga strona medalu. Michniewicz prawdopodobnie zawalił Legii Warszawa losy drugiego tytułu. Tak, sezon dopiero się zaczął, tak, przewaga wcale nie jest aż tak gigantyczna, a Legia w dodatku ma zaległe spotkania. Ale przy tak silnych konkurentach jak choćby obecne Lech czy Raków, trudno sobie wyobrazić udany pościg. Szczególnie, że drużyna z Warszawy jest w totalnym kryzysie. Zdajemy sobie sprawę, że najmądrzejsze są zawsze poniedziałkowe komentarze w gazetach, które szczegółowo wyjaśniają, co powinien zrobić trener w sobotni wieczór. Natomiast z dzisiejszej perspektywy da się punktować błędy Michniewicza. Być może momentami przesadna rotacja. Być może zbyt długa wiara w wymyślona przez siebie strategię, która z czasem przestała robić wrażenie na przeciwnikach.

Można tu wymieniać długo, zresztą od razu dzieląc winy Michniewicza z klubem, bo przecież ktoś tych wszystkich zawodników kontraktował (i co ważniejsze – robił to w określonych, niekoniecznie sprzyjających terminach). Natomiast najważniejsze są fakty:

  • 7 porażek w 10 meczach
  • kompromitujące wyniki z Piastem, Lechią i Radomiakiem
  • to chyba kluczowe: zasłużone porażki w meczach z bezpośrednimi rywalami jak Raków czy Lech

Gdyby można było sprowadzić problem do lekceważenia słabszych przeciwników, do przesadzonej rotacji. Natomiast tak nie jest. Legia wyszła spięta i zmotywowana, a mimo to dostała w czapkę od Lecha u siebie. Legia Czesława Michniewicza w końcówce października 2021 roku nie jest najlepszym zespołem ligi. Ani na tu i teraz, ani w tabeli, ani w meczach z bezpośrednimi rywalami. Stąd po pierwsze – ciężko o mistrzostwo, i po drugie – ciężko o usprawiedliwienia dla Michniewicza.

Wygrał spore pieniądze i prestiż w europejskich pucharach…

To bez wątpienia jest coś więcej, niż tylko kilka zwycięstw w Europie. Trzeba bowiem pamiętać, z jakiego poziomu Michniewicz startował. Legia nie była w fazie grupowej europejskich pucharów od pamiętnej Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17. Bronił Malarz, Rzeźniczak był jeszcze przed wyjazdem, nie ma sensu wymieniać kolejnych ogniw, każdy wie, że to prehistoria. Co więcej – ranking był już tak nadszarpnięty, że droga Legii do jakichkolwiek pucharów niebędących Ligą Konferencji znacznie się wydłużyła.

Zamiast się tutaj rozckliwiać, spójrzmy na konkrety:

  • 2:0 i 3:2 z Bodo/Glimt
  • 2:1 i 1:0 z Florą
  • 1:1 i 0:1 z Dinamem Zagrzeb
  • 2:2 i 2:1 ze Slavią Praga
  • 1:0 ze Spartakiem
  • 1:0 z Leicester City
  • 0:3 z Napoli

Łącznie mamy siedem zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki na europejskim froncie. Jedenaście meczów, właściwie jak 1/3 sezonu ligowego. I bilans, który w takiej lidze dawałby pewnie miejsce na szczycie podium. Kto wie jednak, czy ważniejsza od frajdy ze zwycięstw nad wyżej notowanymi rywalami, nie była po prostu gotówka. Potężna gotówka, która wpłynęła na konto klubu przede wszystkim z tytułu awansu do fazy grupowej Ligi Europy. Rankingi to przyjemny dodatek, prestiż i przygoda dla kibiców, dochód z dnia meczowego – to wszystko boki. O tym, jak ważna była tu strona finansowa, świadczą choćby transfery Legii wykonane dosłownie „last minute”. Właśnie wówczas, gdy wpływy były już zagwarantowane przez wyniki zespołu.

…ale nigdy w pełni nie dogadał się z klubem.

Tu jednak również mamy drugą stronę medalu. Bo trzeba jasno przyznać – to też jest pewna porażka trenera Michniewicza. Rozumiemy, że z drugą stroną współpraca pewnie nie była najłatwiejsza, ale… to nie jest wymarzona sytuacja, gdy trener i prezes klubu strzelają do siebie w mediach. Michniewicz wszedł na tę ścieżkę przede wszystkim w okresie przygotowawczym, gdy dawał znać – dostałem dwa gwoździe, nawet bez młotka, a oczekujecie, że zmontuję tutaj piękny domek na drzewie. Mioduski odpowiadał, czasem kuriozalnie, czasem mniej. Ale atmosfera gęstniała, a to nigdy nie jest pozytywny sygnał, zwłaszcza w kontekście kryzysów, które w końcu dosięgają każdy zespół.

Można dzisiaj gdybać, co powinien zrobić inaczej Michniewicz, albo co inaczej powinien rozegrać klub. Być może bardziej ścisła współpraca z dyrektorem sportowym czy właścicielem uchroniłaby Michniewicza przed zwolnieniem, być może zapewniłaby mu nieco lepszy skład przynajmniej w połowie wakacji? A może odwrotnie, Michniewicz i tak wyciągnął z tej współpracy maksimum, czasem nieoczywistymi sposobami, jak oficjalne rozliczanie polityk transferowej klubu przed dziennikarzami?

Jedno jest pewne – to od maja czy czerwca nie był już normalny układ. I na pewno nie pomagało to w codziennej pracy trenera Michniewicza.

Wygrał kilkoma nieoczywistymi decyzjami, ugruntowując pozycję świetnego stratega…

Największe czysto trenerskie zwycięstwo Czesława Michniewicza? Pokazanie całego spektrum swoich umiejętności, tych, z których słynął już u poprzednich pracodawców, ale i tych, które mógł pokazać dopiero w Legii. Ofensywna, piękna gra? A dlaczego nie – sezon mistrzowski pokazał, że Michniewicz już nigdy nie powinien być postrzegany jako „trener od autobusu”. Rozpracowanie konkretnego rywala? Mecze ze Slavią, z Dinamem czy ze Spartakiem pokazały, że nadal to potrafi, nic nie zmieniło się od pamiętnych meczów młodzieżówki. Taktyczna świeżość?

Tu chyba musimy zrobić odrobinę dłuższy przystanek. Michniewicz nie był z trójką stoperów pierwszy, nie był nawet trzeci. Ale jednocześnie trudno nie docenić tego, co zmontował z zastanego materiału. Był okres w życiu tej drużyny, gdy trenerowi udało się wyeksponować wszystkie atuty – znaleźć optymalne zadania dla Luquinhasa, utworzyć znakomity duet wahadłowych, pomóc w odbudowie Kapustce. Michniewicz jednocześnie maskował wady swoich piłkarzy – które obecnie widać jak na dłoni.

Mimo wszystko – mamy wrażenie, że jako trener – na rynku więcej wygrał, niż przegrał. Udowodnił swoje atuty, potwierdził klasę w swoich koronnych dyscyplinach takich jak „90 minut o awans do ważnych rozgrywek”. Z drugiej strony…

…poległ jednak w kryzysie, dwoma pokerowymi zagrywkami przegrywając posadę.

Michniewicz nie znalazł sposobu na wydźwignięcie drużyny z kryzysu. Choć próbował różnymi sposobami, łącznie z tymi pokerowymi zagrywkami z ostatnich tygodni – zespół mu się totalnie rozlazł. W ostatnich godzinach mogliśmy to usłyszeć wszędzie – mówił o tym Wojciech Kowalczyk, pisały Meczyki czy legijne portale kibicowskie. Drużyna doczekała się ekipy bankietowej. W zespole zaczęły się kwasy dotyczące liczby rozegranych minut. Niektórzy odmawiali gry w rezerwach. Michniewicz próbował to przezwyciężyć, wykorzystując szereg sposobów z tym ostatnim, pominięciem przy ustalaniu kadry meczowej, włącznie. Najkrócej rzecz ujmując: sytuacji nie polepszył, a wyniki jeszcze się pogorszyły.

To o tyle bolesne, że przecież mówimy o szkoleniowcu, który z kadry U-21 uczynił niemalże rodzinę, o czym wspominali nawet rezerwowi zawodnicy tamtego zespołu.

***

Sąd nad Michniewiczem? A kim my jesteśmy, by sądzić. Na pewno trener ma dla Warszawy zasługi, które trudno jednoznacznie wyliczyć. Mistrzostwo, chwile chwały jak z Leicester City, kupa kasy z premii europejskich – to są te najważniejsze, ale przecież trzeba też dodać rozwinięcie niektórych zawodników, wymyślenie – niektórym za sprawą zmiany pozycji czy roli, innym po prostu poprzez zaoferowanie szansy w drużynie. Zasługi widać na pierwszy rzut oka. Winy?

Win na pierwszy rzut oka nie widać. Bo trzeba najpierw przewinąć tabelę w dół, by w ogóle dostrzec Legię.

CZYTAJ TAKŻE:


OGLĄDAJ NOWY SEZON „KOWAL MANAGER!”

Fot.FotoPyK

Suche Info
29.11.2022

Oficjalnie: Zagłębie Lubin ma nowego trenera

Mamy potwierdzenie informacji, która krążyła w mediach od kilku tygodni. Po tym, jak Zagłębie Lubin pożegnało trenera Stokowca, można było się spodziewać kolejnego większego nazwiska na rynku. Wśród kilku kandydatów to postać Waldemara Fornalika okazała się tą najlepszą zdaniem klubu. Fornalik jeszcze do niedawna pracował w Piaście Gliwice, ale bardzo złe wyniki i brak perspektyw na poprawę zmusiły władze klubu do pożegnania się z byłym selekcjonerem. Teraz Waldemar Fornalik […]
29.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
29.11.2022

Jesteśmy Ekwadorem. Independiente Del Valle, fabryka talentów, która napędza reprezentację

Od czterdziestu do pięćdziesięciu minut. Tyle czasu zajmuje dojazd ze stolicy Ekwadoru, Quito, do siedziby aktualnego zwycięzcy Copa Sudamericana i brązowego medalisty mistrzostw kraju. Jeśli wierzyć mapom Google, na miejscu przywita nas grupka dzieciaków, rząd niezbyt urodziwych drzew, podziurawiona droga i ceglany mur. Czy tak wygląda przyszłość? Niekoniecznie. Ale za tym murem przyszłość bez wątpienia się kryje. Przynajmniej jeśli mowa o ekwadorskim futbolu. Czy możesz wysłać na mistrzostwa świata jednego […]
29.11.2022
Suche Info
29.11.2022

Bielik: – Nie każdemu podoba się nasze granie, ale jest skuteczne

Przed nami jeden z najważniejszych meczów w najnowszej historii reprezentacji Polski. Jutro gramy z Argentyną, jesteśmy liderami grupy po dwóch meczach i walczymy o awans. Krystian Bielik zapowiada przed tym starciem, że Polacy są gotowi na wyzwanie. Pomocnik grający w Birmingham dodaje również, że reprezentacja Polski ma dużo jakości i że styl, który preferuje, jest skuteczny: – Myślę, że jesteśmy drużyną, która ma bardzo dużo jakości w defensywie i ofensywie. W defensywie jesteśmy bardzo zgrani jako kolektyw. Bronimy […]
29.11.2022
Weszło
29.11.2022

Dzień dziesiąty. Dzisiaj poznamy komplet drużyn, które awansują z grup A i B

Jak ten czas szybko leci. Jeszcze nie tak dawno rozpoczynaliśmy odliczanie dni do mundialu, a już wczoraj pożegnaliśmy poranne mecze i dziś ruszamy z trzecią kolejką fazy grupowej. A co za tym idzie, kończymy rywalizację w grupach A i B, w których do tej pory obyło się bez większych zaskoczeń, ale nie brakowało męczarni faworytów. W obu tych grupach kwestia awansu nie została jeszcze rozstrzygnięta, więc tym bardziej warto śledzić dzisiejsze zmagania. Ciężko dziś znaleźć spotkanie, które […]
29.11.2022
Suche Info
29.11.2022

Szczęsny i Lewandowski wyróżnieni za występy z Arabią

Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny zostali wyróżnieni przez jeden z hiszpańskich dzienników. O tym, jak zagrali z Arabią, mówi pół świata. Szczególnie występ polskiego bramkarza zrobił furorę. To musiało skończyć się laurami i wyróżnieniami choćby do jedenastki kolejki. Hiszpańska „Marca” umieściła w swojej najlepszej jedenastce za drugą serię gier właśnie dwóch Polaków. Nie ma wątpliwości, że taka decyzja się broni. Owszem, nie ma to wielkiego znaczenia, ale zawsze miło jest zobaczyć, jak […]
29.11.2022
Weszło
29.11.2022

Białek z Kataru: Dzień wielkich miłości. Do Rosji, Ronaldo i praw człowieka

W ostatnim tak intensywnym dniu mundialu, z meczami od południa do nocy, obejrzałem historie trzech miłości. Miłości odważnej, za którą trzeba wiele poświęcić – kibica do praw człowieka. Miłości pięknej, której nic nie zwycięży – Azjatów do Cristiano Ronaldo. Miłości niezrozumiałej – Serbów do Rosjan. Ta trzecia jest najsilniejsza. Nie pokona jej nawet wywołana przez Rosję bestialska wojna na Ukrainie. Siiiiiii, czyli piękna miłość Z daleka wyglądają niepozornie, jak każdy inny […]
29.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
29.11.2022

Jesteśmy Ekwadorem. Independiente Del Valle, fabryka talentów, która napędza reprezentację

Od czterdziestu do pięćdziesięciu minut. Tyle czasu zajmuje dojazd ze stolicy Ekwadoru, Quito, do siedziby aktualnego zwycięzcy Copa Sudamericana i brązowego medalisty mistrzostw kraju. Jeśli wierzyć mapom Google, na miejscu przywita nas grupka dzieciaków, rząd niezbyt urodziwych drzew, podziurawiona droga i ceglany mur. Czy tak wygląda przyszłość? Niekoniecznie. Ale za tym murem przyszłość bez wątpienia się kryje. Przynajmniej jeśli mowa o ekwadorskim futbolu. Czy możesz wysłać na mistrzostwa świata jednego […]
29.11.2022
Weszło
29.11.2022

Dzień dziesiąty. Dzisiaj poznamy komplet drużyn, które awansują z grup A i B

Jak ten czas szybko leci. Jeszcze nie tak dawno rozpoczynaliśmy odliczanie dni do mundialu, a już wczoraj pożegnaliśmy poranne mecze i dziś ruszamy z trzecią kolejką fazy grupowej. A co za tym idzie, kończymy rywalizację w grupach A i B, w których do tej pory obyło się bez większych zaskoczeń, ale nie brakowało męczarni faworytów. W obu tych grupach kwestia awansu nie została jeszcze rozstrzygnięta, więc tym bardziej warto śledzić dzisiejsze zmagania. Ciężko dziś znaleźć spotkanie, które […]
29.11.2022
Weszło
29.11.2022

Białek z Kataru: Dzień wielkich miłości. Do Rosji, Ronaldo i praw człowieka

W ostatnim tak intensywnym dniu mundialu, z meczami od południa do nocy, obejrzałem historie trzech miłości. Miłości odważnej, za którą trzeba wiele poświęcić – kibica do praw człowieka. Miłości pięknej, której nic nie zwycięży – Azjatów do Cristiano Ronaldo. Miłości niezrozumiałej – Serbów do Rosjan. Ta trzecia jest najsilniejsza. Nie pokona jej nawet wywołana przez Rosję bestialska wojna na Ukrainie. Siiiiiii, czyli piękna miłość Z daleka wyglądają niepozornie, jak każdy inny […]
29.11.2022
Prasówka
29.11.2022

PRASA. Po raz pierwszy od czterdziestu lat świat mówi o Polakach na MŚ

Wtorkowa prasa to jeden wielki mundial i zbliżający się mecz z Argentyną. PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Mario Kempesem, który dał nam się we znaki w 1978 roku. Przeciwko Arabii w końcu na mundialach przełamał się Robert Lewandowski. Zawsze jest jakiś pierwszy raz (śmiech). Przyglądałem się ostatnio Lewandowskiemu i zachowywał się dość dziwnie. Jednak inaczej niż zwykle. Nie tylko jeśli chodzi o sprawy czysto piłkarskie. Dużo protestuje, narzeka, rozkłada […]
29.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
28.11.2022

STAN MUNDIALU #9 – KAPITALNY DZIEŃ Z MISTRZOSTWAMI ŚWIATA! POLSKA-ARGENTYNA JUŻ JUTRO…

Tym razem gadamy o mundialu w składzie: Jan Mazurek, Mateusz Janiak, Maciej Szełęga, Patryk Fabisiak. Będzie o czym, bo mieliśmy naprawdę świetny dzień. Najlepszy lub jeden z najlepszych do tej pory, z czego wisienką na torcie były spotkania nieoczywiste: Ghany z Koreą i Kamerunu z Serbią. Oczywiście porozmawiamy też o zbliżającym się meczu Polaków z Argentyną, który już w środę o 20:00. Serdecznie zapraszamy!
28.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
28.11.2022

Portugalia na trzecim biegu wyprzedza rozklekotany Urugwaj

Z rozrzewnieniem można wspominać ten Urugwaj, który w 2010 roku skończył na czwartym miejscu, a potem dwukrotnie wychodził z grupy – raz będąc nawet w ćwierćfinale. Oglądało się ich więcej niż przyjemnie. Jakość, rozmach, pasja, kapitalne historie. Dziś niestety niewiele z tego zostało. Owszem, ktoś może wskazać, że Urugwaj miał dzisiaj pecha. No bo w drugiej połowie Gomez trafił w słupek, Suarez pomylił się nieznacznie, a Valverde i Bentancur (ten […]
28.11.2022
Liczba komentarzy: 61
Subskrybuj
Powiadom o
guest

61 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Odstaw mamroty
Odstaw mamroty
1 rok temu

teraz codziennie będzie się pojawiać 711 wrzutek pochwalnych na cześć Czecha. Beka. Świdrujcie dalej jęzorem.

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
1 rok temu

Wygral, przegral, to w tej chwili bez znaczenia. W kontekscie lansowania go na trenera reprezentacji przez srodowisko pseudodziennikarzy i influencerów, Czeslaw przede wszystkim pokazał, że nie radzi sobie z graniem co 3 dni. A reprezentacja – jak wiadomo – rozgrywa tym systemem 90 procent spotkan, czy to eliminacyjnych, czy na turniejach.

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu
Reply to  Tralalala

Teraz z nowym trenerem Legia wygra wszystkie mecze i zdominuje LE

Gggghh
Gggghh
1 rok temu

Weszło. Powiem tak. Stano, pachołki. Żenujące, jak można tak bronić kogoś publicznie. Wspomnę raport po meczu, kiedy ani razu nie wspomnieliście o nim. Żenujące, jaką politykę macie. Stano, ty to samo. Wstyd.

Dyszel
Dyszel
1 rok temu

To piłkarze coś wygrali, coś przegrali. Czesiofenomen zwycięzcy pokazał zakładając się kiedyś ze Stanowskim

piniu
piniu
1 rok temu

Wiecej sprzedaje sie dziennikarzy niz gazet

mauro
mauro
1 rok temu

Dziennikarz przeprowadziłby mały risercz i napisałby, z którym trenerem Legia poprzednio przegrała siedem meczów ligowych w jednej rundzie. (O ile oczywiście taki trener w ogóle kiedyś był).

A pismak? Pismak to prostytutka.

ambermozart
ambermozart
1 rok temu
Reply to  mauro

nie było potrzeby bo to piłkarze przegrali a nie trener 😉 trener tylko wygrywał 😉

MaLk
MaLk(@malk)
1 rok temu

Sąd nad Michniewiczem? A kim my jesteśmy, by sądzić.”

„Redakcją”, która każdego innego trenera w takiej sytuacji osądziłaby i wyśmiała z dziką satysfakcją…?

Mk72
Mk72
1 rok temu
Reply to  MaLk

Na zadane sobie pytanie: „Kim my jesteśmy by sądzić?” – normalne weszło odpowiedziałoby: „My jesteśmy weszło! Jedziemy z każdym. Nieobiektywnie, śmiesznie i niepolitycznie.„. No, ale tu chodzi o Czesława…

Greg
Greg
1 rok temu

Żałosne, ilu dziennikarzy produkuje peany na temat Trenera 711. Na szczęście narracja „Czesio do kadry” chyba już nieaktualna. Teraz pewnie Piekarski załatwi mu robotę w Rosji i po temacie.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 rok temu
Reply to  Greg

Chyba w 3. lidze

nippon
nippon(@nippon)
1 rok temu

Ale się wzruszyłem…Popłakałem się normalnie…

Jedna uwaga drogie Weszło. Nie piszcie o Czesławie jako o świetnym strategu. Mamy bardzo bogaty język. Można to naprawdę napisać lepiej. Kilka przykładów:

Genialny strateg.
Kosmiczny strateg.
Mesjasz strategii.
Prekursor nieodkrytych kierunków strategii.
Słońce Karpat.

Stefan
Stefan
1 rok temu

„Sąd nad Michniewiczem? A kim my jesteśmy, by sądzić.”

A sąd nad Mioduskim to inna bajka? Prezesa można rozliczać za decyzje trenera? Dalibyście sobie spokój. Choć i tak jestem pod wrażeniem, bo to chyba najbardziej „krytyczny” artykuł o Michniewiczu jaki kiedykolwiek powstał na weszlo.

DoctorDoctorPlease
DoctorDoctorPlease
1 rok temu

Przesadna rotacja?
Ja bym raczej powiedzial, ze nadmierne przywiązanie do niektorych nazwisk (Skibicki, Mladenović, Martins) niż nadmierne rotowanie. Znaczna część nowych graczy niemal nie powąchała piłki mimo gry co 3 dni.

Ramius
Ramius
1 rok temu

dokładnie, tym sobie bata na siebie kręcił, i ukręcił

JaNasJaWas
JaNasJaWas
1 rok temu

„A kim my jesteśmy, by sądzić.”
Czyli zamykacie Weszło?

CzesławMichniewicztoParodysta
CzesławMichniewicztoParodysta
1 rok temu

Nie zakłamiecie rzeczywistości. Michniewicz to trener jak każdy inny, typowa polska myśl. Na jego niekorzyść działa natomiast niewyjaśniona kwestia korupcyjna, dlatego won z polskiej piłki hochsztaplerze.

Tomeczek
Tomeczek
1 rok temu

W sumie Czesio będzie sobie teraz mógł sprawdzić – jakby to było jakby umarł. Bo właśnie otwieramy serię wpisów o Michniewiczu, wspominkowych, podsumowujących. Taka namiastka tego.

Nie zdziwię się jak w ogóle całą jego karierę tu opiszecie.

ini
ini
1 rok temu

Zrobiono michniewiczowi krzywde zwalniajac go teraz. Sukces w pucharach? Zero punktow w nastepnych meczach i brak awansu z grupy mimo 2 pierwszych wygranych meczow. Bedzie pitolenie, ze moze Michniewicz by wyszedł. Gówno by wyszedl. Tak archaicznej pilki jak ten zespól gra od co najmniej 4 sezonów próżno szukać ze świecą. Mistrzostwa polski? Chyba dlatego, że reszta nadstawiała dupy aż milo.

MaLk
MaLk(@malk)
1 rok temu
Reply to  ini

Zrobili mu przysługę, zwalniając go teraz. Zapowiadało się na powtórkę Euro U-21, gdzie po dwóch pierwszych wygranych ostatecznie nie wyszedł z grupy, bo fart w murowaniu się skończył i rywale się nauczyli jego ultradefensywnej taktyki – a tak, to do końca życie będzie można opowiadać, że potrafi grać w pucharach i gdyby dostał szansę do końca, to by wyszedł.

Idę zresztą o zakład, że już wkrótce będziemy czytać dokładnie taką narrację na weszło.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
1 rok temu

Gdyby nie szansa od Bońka na pracę w U21 to Czesio już od lat właściwie byłby trenerem-hobbystą. Rok tu, pół roku tam. Goniony przez kolejne kluby.

loko
loko
1 rok temu

wykrzesał z drużyny maksa, tak bardzo, że do dziś część piłkarzy jest cieniem samych siebie : ) Kabaret na weszło, chwilo trwaj!

Bolo
Bolo
1 rok temu

Po przeczytaniu tytułu pomyślałem że artykuł pisał Rudzki

Tomek
Tomek
1 rok temu

Moim zdaniem przegrał. Przed Sousa był przez wielu typowany jako jedyny Polak nadający się na selekcjonera. Teraz nikt przy zdrowych zmysłach nie da mu do prowadzenia kadry.
I w dalszym ciągu będzie postrzegany raczej jako trener defensywny. Nie mający praktycznie żadnego schematu gry w ofensywie poza wrzutkami w pole karne na wysokiego, silnego napastnika. Umiejący postawić autobus, ale słabo radzący sobie w ataku pozycyjnym.

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu
Reply to  Tomek

Na selekcjonera najlepszy byłby Henryk Kasperczak

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura(@mecenas_misiura)
1 rok temu
Reply to  Tomek

Spokojnie, to że nikt przy zdrowych zmysłach mu kadry by nie dał nie znaczy, że tej kadry nie dostanie.

Analmuel Policjadebet
Analmuel Policjadebet
1 rok temu

Krzysiu juz wpadl do redakcji i krzyczac ,, kuhwa macie bhronic czeska”’ wydal dyspozycje? Nie daje sie juz czytac tego podnoszenia Czeska na weszlackich łamach. Smigajcie do Stana na ranczo i sobie kielbaske wpierdolcie z trenerem stulecia i Krzysiem co placze teraz przy kominku, zesra sie ale nie skomentuje obiektywnie swojego idola trenerskiego. 711 kierunkowy do Czesia jak cos 😉

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu

kulwa blonić

ini
ini
1 rok temu

Czesio wykreował obrońcę Majka. Zajebiście go wykreował! 7 porażek w eklapie na 10 możliwych. Po prostu majstersztyk! Już widzę ten tłum chętnych zza granicy! U nas z pewnością odpali!

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu
Reply to  ini

Przecież Maik ma być liderem reprezentacji

Volksdeutch
Volksdeutch(@volksdeutch)
1 rok temu

Legia to gówniana drużyn co obrazuje miejsce w tabeli

Janek1988
Janek1988
1 rok temu

Papszun chyba by się na głowy z ch…pozamieniał gdyby przyjął tenprojekt. W Rakowie ma komfort pracy,szacun u kibiców i perspektywy na przyszłość. Szkoda by było Rakowa. Legia niech weźmie Staszka Czerczesowa albo Nawałke

Janek
Janek
1 rok temu
Reply to  Janek1988

Z całym szacunkiem ale Raków to będzie zawsze tylko Raków, gra bez presji. Legii się nie odmawia. Taką szansę może mieć raz w życiu.

Tadeusz Turkawka
Tadeusz Turkawka
1 rok temu
Reply to  Janek

„Legii się nie odmawia. Taką szansę może mieć raz w życiu.” Rzeczywiście, Papszun przegra życie, jeśli odmówi Legii. Wiem, że Leicester, że Spartak, ale chyba wam rozum odebrało. Nawet o kadrze Polski bym tak nie powiedział, a Ty wyskakujesz z Legią. Seryjnym mistrzem 30 ligi w Europie, który w tej Europie występuje raz na pięć lat. Trampolina i splendor jak chuj.

15-lecie Przeszczepu z Wronek
15-lecie Przeszczepu z Wronek
1 rok temu

Zostanie zapamiętany z serii 7 porażek w lidze. Kurwa w śmiesznej ekstraklasie 7 porażek z rzędu Legii!!!! Rekord po wsze czasy nie do pobicia.

Janns
Janns
1 rok temu

Nie, chyba Podbeskidzie jak spadało, to dostało w łeb tyle razy w strefie spadkowej.

Ramius
Ramius
1 rok temu

Michniewicz jak trafi zaraz do do dowolnego klubu aspirującego do pucharów to do tych pucharów awansuje, jak trafi do drużyny aspirującej do mistrzostwa to zrobi mistrza, teraz jest dużo mądrzejszy o doświadczenia z Legii z tego sezonu, a zwolnienie jest za późno, powinien polecieć po meczu z Lechią, ale wtedy to nie była łatwa decyzja, teraz jest oczywista bo po prostu stracił szatnie

Duży Ogór
Duży Ogór
1 rok temu

„Sąd nad Michniewiczem? A kim my jesteśmy, by sądzić.”

Kim ? W tym momencie to chyba kabareciarzami , leciwymi dodam…

doktorpl
doktorpl(@doktorpl)
1 rok temu

Sciagneli mu pilkarzy imprezowiczow a do tego asystent podpierdalal jak oblakany Nienawidzili Czesia i przypominali mu co krok ze jest Lechita Tego nie wytrzymalby zaden inny trener Michniewicz krecil wyniki ponad stan

Pinker
Pinker(@pinker)
1 rok temu

” Największe czysto trenerskie zwycięstwo Czesława Michniewicza? Pokazanie całego spektrum swoich umiejętności, tych, z których słynął już u poprzednich pracodawców, ale i tych, które mógł pokazać dopiero w Legii.”

Fakty:

  • Z dniem 22 lipca 2011 objął posadę trenera Jagiellonii Białystok. 22 grudnia 2011, po spotkaniu Michniewicza z przedstawicielami rady nadzorczej białostockiego klubu, rozwiązano z nim kontrakt za porozumieniem stron
  • 28 marca 2012 został trenerem Polonii Warszawa, którą prowadził do 8 maja 2012.
  • Od 22 marca do 22 października 2013 był trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała.
  • 9 kwietnia 2015 roku po ponadrocznej przerwie został zatrudniony, tym razem w Pogoni Szczecin, z którą wywalczył na koniec sezonu 2015/16 szóste miejsce w Ekstraklasie. Pomimo najlepszego wyniku Portowców od lat klub nie przedłużył z Michniewiczem umowy, która oficjalnie miała wygasnąć 30 czerwca 2016 roku. 24 maja nowym trenerem Pogoni został Kazimierz Moskal

Był jeszcze Widzew, Arka Gdynia oraz obiecujący początek około 15 lat temu 🙂 W u21 remisował z Wyspami Owczymi chociażby, a gra reprezentacji to nic innego jak kontra. Miał sporo szczęścia z Portugalią w rewanżu + na ME z Włochami oraz Belgią. Z Legia zaś od 1,5 roku żadnego schematu gry. Chyba, że o to całe spektrum chodziło – kontra + czekamy co zrobi Luqi, Wszołek, Kapi, Mladenovi czy Emreli teraz.

„Ofensywna, piękna gra? A dlaczego nie – sezon mistrzowski pokazał, że Michniewicz już nigdy nie powinien być postrzegany jako „trener od autobusu”.”

7 ostatnich meczy w zeszłym sezonie – 2 bramki zdobyte – ależ ofensywa!

„Rozpracowanie konkretnego rywala? Mecze ze Slavią, z Dinamem czy ze Spartakiem pokazały, że nadal to potrafi, nic nie zmieniło się od pamiętnych meczów młodzieżówki.”

Mecz ze Slavią – ciągła obrona Częstochowy w pierwszym meczu i dwie dość szcześliwe kontry, rewanż zaś 0:1 z przewagą jednego zawodnika do przerwy (dopiero potem Slavia pękła). Z Dinamem gra z kontry + strzał życia Muciego a Spartak? Na 10 meczy może 1 raz sie uda Kastratiemu zrobic taka akcję jak wtedy.

Rączki na kołderkę Weszło – ja rozumie, że przelewy pochodza od Stana (a ten jest przyjacielem Czesia + chrzestnym syna Krzysia), ale troche szacunku powinniście do siebie mieć 🙂

Wygrać Legią lige to żadna sztuka – wszakże zdobywała w latach np. 2013, 2014, 2016, 2017, 2018, 2020, 2021 bez Czesia 🙂

Czekam na kolejne szpagaty intelektualne i stawianie piedestałów 😀

Marcin
Marcin
1 rok temu

Nie przypominam sobie drugiego tak wychwalanego trenera, który odchodzi z klubu czołówki jakiejś ligi mając na koncie 7 porażek na 10 rozegranych spotkań. Tyle tych pochwał jakby jakiś bohater odchodził na emeryturę.

John
John
1 rok temu

Takie życie.
Nie warto się nad Michniewiczem użalać,ugrał fazę grupową LE a punktował gorzej niż Żuraw w Lechu, wyszedł na amatora,i tyle.
Na 10 spotkań wygrał 3,z Wisłą Płock u siebie,która wszystkie wyjazdowe mecze przegrała, Górnikiem Łęczna i Wartą,wstyd totalny.
Dziwne,że ma tylu obrońców,kompromitujesz się,to cię nie ma.

loko
loko
1 rok temu
Reply to  John

Zasadniczo to wygrał nawet 2 spotkania na 10, bo przy wygranym meczu z Górnikiem Łęczna Czesiu siedział grzecznie na ławeczce, a zespół prowadził jego asystent – Włoch.
Co więcej, jest to ostatnie zwycięstwo Legii w ekstraklasie.

Matt
Matt
1 rok temu

Stano, jakby nie było, dołożyłeś swoją cegiełkę, do tego by Czesuaf 711 poszedł w pomidory.
Podziekujcie sobie

Grześ
Grześ
1 rok temu

Rodzina, nie rodzina ale Redakcja powinna być bardziej obiektywna. Czesław może nie jest bardzo słabym trenerem ale 7 porażek na 10 spotkań to jest tragedia. Ponadto rozpad/ konflikt w zespole dopełnia czarę goryczy.

Estragon
Estragon
1 rok temu

w tej Legii to wszyscy maja coś z głową:
Pudel
Michniewicz
Piłkarzyki
Weszło
wszyscy powinni udać się do psychiatry

ambermozart
ambermozart
1 rok temu

no ale przynajmneij mamy jasnośc: wszystkie wygrane to zasługa WYŁĄCZNIE Czesia, a porażki to co najmniej w połowie WINA KLUBU (bo dali mu złych piłkarzy. najwyraźniej jak wygrywał to tez złymi, bo inaczej klub miałby zasługę za danie mu dobrych piłkarzy)

Mayox
Mayox
1 rok temu

Szczyt sukcesów Czesia przypadł na czasy Ryszarda F. Ostatnio to już bardziej bajerka i farmazon niż realne sukcesy. Tytuł zdobył z trudem i z rozpędu – w pucharach ze Flora i slavia miał zwyczajnie farta… średni trener jakich wielu

PabLo
PabLo
1 rok temu

Jestem zwolennikiem wywalenia trenera Michniewicza. Tak trenera, ale 9 pkt na 30 to w Legii nie przejdzie.
Ale trzeba mieć następcę!!!!
Trener rezerw, który je trenuje od czerwca? On ma zestawić Legię na Napoli, Leicester i Spartaka? Przecież to może nie wytrzymać już w czwartek pod Szczecinem!!! A z Napoli to może być gorzej niż United Liverpool!!!
Czesław sprawił, że Legia wciąż ma szansę na wyjście z grupy. Ba wciąż jest pierwsza. Miodek sobie odpuścił puchary na wiosnę? No ludzie kochani !!! Przecież za wyjście z grupy też jest kupa kasy!!!
Nie poradził sobie z tym towarzystwem trener który zdobył mistrzostwo i trenował reprezentację, to poradzi sobie z całym szacunkiem noname? O którym wiadomo, że nic nie znaczy i zaraz go nie będzie?
Przecież w obecej sytuacji tj grze Lecha, Rakowa itd na puchary nie ma szans z ligi. Trzeba zdobyć puchar zpolski. Najważniejszy mecz w xzwartek (nie w niedziele z Pogonią). Drużyna rozbita, melanż trwa a Miodek daje amatora bez jakiegokolwiek doświadczenia?
Czeka na Papszuna? Przecież Papszun walczy o mistrzostwo i nie odejdzie. Choćby chciał to go Świerczewski nie puści, a wątpie żeby chciał. Legoa jest naprawdę o krok od upadku. Paradoksalnie w najlepszym od 5 lat sezonie polskiej drużyny w pucharach?
Nigdy nie spadnie? Oby

Estragon
Estragon
1 rok temu
Reply to  PabLo

tak samo bylo w Lechu
piłkarzyki awansowały do pucharow dzieki czemu włąsciciel zarobil kupe kasy i bylo ciche przyzwolenie Rutka na olanie ligi mimo protestow kibicow poleciał Zuraw
teraz masz to samo w Legii
sciagnieci pilkarze awansowali do Le zarobili mnostwo kasy dla bankruta jakim jest Legia- nie czarujmy sie i tez olali lige
a jak Czesiu chcial ich zmusic do gry w lidze to kazali mu spierdalac
roznica jest tylko taka ze Pudel podobno nie wszystkim zapłacił premie za ten awans (Boruc) i jak nie bedzie na pudle to wyjdzie na zero i nadal bedzie bankrutem. ON musi byc na pudle. Lech moze bo opierdoli jakiegos mlodziezowca (Moder, Kaminski) i jest ok. W Legii tak nie ma i jest uzależniona od Pucharow stad to ciśnienie.

PabLo
PabLo
1 rok temu
Reply to  Estragon

Ale mi dokładnie o to chodzi. Legia bez pucharów to bankrut, a z trenerem rezerw który nigdy nie trenował profesjonalnego klubu to pucharów nie będzie n 100%.
Szanse już są minimalne a tak spwdną do zera.
Obym się myłił a trener Marek okazał się m8strzem i zd9był potrójną koronę. Ale to niemożliwe

stach paluch
stach paluch
1 rok temu

Ach, te wolne media i ludzie, którym weszło.

DCFC
DCFC
1 rok temu

Wiec czas na Czeska w hejt parku

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
1 rok temu

Śmiesznie się wijecie. Tak jak przewidywałem.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
1 rok temu

Przegrał też PP i SP, a do tego tak zbagatelizował konieć wiosny, że do dziś nie potrafi przekonać piłkarzy żeby na ligę się ogarnęli.

Bartek
Bartek
1 rok temu

Akurat co do Maika Nawrockiego.Odrazu widać,ze ten chłopak potrafi grać w piłkę.Moim zdaniem w przyszłości w klubie regularnie grającym w Champions League.Z polskiej ligi jeszcze Kamiński z Lecha i tyle.Mimo sympatii do Kozłowskiego….wyjdzie w praniu

Lef
Lef
1 rok temu

Niedźwiedzia przysługa Weszło…
A już pytali nie czy a kiedy selekcjoner…
Już dumali czy dać Sousie dokończyć kwalifikacje…

Dzordz
Dzordz
1 rok temu

hahahaha nie wolno głosowac na ten komentarz…. qrwa nie mozna powiedziec złego słowa o kumplu Czesławie

skttr
skttr(@skttr)
1 rok temu

Kompletną bzdurą jest pisanie, że „Czesław przestał być trenerem od autobusu”, bo jest wręcz przeciwnie. Tylko wtedy, gdy była murarka ta drużyna coś grała. Jasne, była chwila, kiedy taktyka lagi na Pekharta (czyli klasyczna konterka – wahadłowi, dwóch ofensywnych pomocników i kołek w ataku) dawała złudzenie ofensywnej gry, ale to byłą sytuacja, która zadziałała w jednym układzie. Legia Michniewicza nigdy nie zagrała z takim rozmachem, jak teraz zdarza się zagrać np. Lechowi Skorży. I teraz widać jego całkowite ubóstwo taktyczne w ofensywie.

Tom Ford
Tom Ford
1 rok temu

Ciekawe kto jest w tej grupie bankietowej…