post Avatar

Opublikowane 11.01.2021 10:18 przez

Jan Piekutowski

Dlaczego musi szukać pracy za pomocą mediów społecznościowych? Czego oczekuje od swoich agentów? Jakie są jego marzenia? Co zawdzięcza swojej babci? Dlaczego wylądował w siódmej lidze, kilkanaście miesięcy po tym, jak zdobył trofeum rozgrywek U-23 Premier League? Czy w Anglii poważnie traktuje się temat depresji? Jaką wiadomość miał dla niego szaman? Na te i inne pytania odpowiedział nam… James Aspinall.

Dla większości z was będzie to postać anonimowa. I nic dziwnego, bo profilu Jamesa próżno szukać na portalu Transfermarkt. To 21-letni bramkarz, który grał dla młodzieżowej reprezentacji Synów Albionu, ale teraz przez większość tygodnia pracuje w magazynie. Mimo to wciąż śni o Premier League, a jego historia zasługuje na poznanie.

Jaka jest pierwsza rzecz, związana z piłką, która przychodzi Ci do głowy, gdy zamykasz oczy?

Jestem w liceum, nie gram dla żadnego profesjonalnego klubu. Trwa jakiś niewielki turniej, a ja gram jak natchniony. Bronię strzał za strzałem, co budzi pytania ze strony moich przeciwników. Podchodzą do mnie i pytają, w czyim zespole występuje na co dzień. Jestem trochę tym zdziwiony, bo kopię tylko w lokalnej drużynie. W końcu jednak podchodzi do mnie Cameron Moore. 

Czyli?

Czyli piłkarz, który sprawił, że trafiłem do Boltonu. Po jednym ze spotkań Cameron podszedł do mnie i zapytał, czy mogę podać mu swój numer, bo chciałby przedstawić mnie swojemu trenerowi. Zgodziłem się – no bo kto postąpiłby inaczej – i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Zgaduję, że ziściły się twoje dziecięce marzenia. 

Oczywiście. Od kiedy byłem małym chłopcem, jedynym o czym marzyłem, była piłka nożna. Kochałem ją, mogłem grać cały dzień, chciałem zdobyć szczyt, chciałem być jak Manuel Neuer.

Dlaczego akurat on? W końcu jesteś Anglikiem, więc to chyba dość niepopularny wybór.

Neuer zachwycił mnie swoim stylem. Innowacja jaką wprowadził do gry, była nie do przeoczenia nawet dla dziecka. Ogólnie postrzegam niemieckich bramkarzy za fenomen tej dyscypliny. 

No dobra, zbierzmy to wszystko razem. Trafiasz do Boltonu z powodu przypadkowego turnieju, od dzieciństwa marzysz o profesjonalnym graniu w piłkę i jesteś jeszcze nastolatkiem. To, o czym śniłeś, zaczęło się powoli spełniać. 

Tak, ale nie byłem w pełni szczęśliwy. Zawsze myślę o tym, jak o błogosławieństwu w nieszczęściu.

Dlaczego?

Na kilka tygodni przed dostaniem się do Kłusaków, straciłem bardzo ważną osobę w moim życiu. Z powodu raka odeszła moja babcia. Była moją przyjaciółką. To ona pchnęła mnie w stronę piłki. Nie pochodzę bowiem z bogatej rodziny. Szczerze mówiąc byliśmy biedni, ale ona była w stanie odłożyć kilka funtów tylko po to, by kupić mi parę korków. Takie gesty mają dla mnie ogromne znaczenie, więc gdy odeszła, chciałem się jej odwdzięczyć za wszystko, co dla mnie zrobiła. Za to jakim była wsparciem. Chociaż tak naprawdę to nadal jest. Czasami są chwile, gdy dalej czuję jej obecność. 

W tej materii szło ci całkiem nieźle. Byłeś w akademii Boltonu, gdy dostałeś telefon z reprezentacji młodzieżowej. 

To zdecydowanie najbardziej podniosły moment mojej kariery. Dzięki tym kilku treningom z kadrą, nauczyłem się o piłce jeszcze więcej. Czułem, jak z dnia na dzień podnoszę swoje umiejętności, co było wyjątkowym uczuciem.

Dlaczego powołali akurat ciebie?

Najwidoczniej byłem wystarczająco dobry, no i… znowu miałem trochę szczęścia. Trenerzy reprezentacji oglądali akurat finał play-offów Professional Development League U-23, w którym pokonaliśmy młodzieżówkę Nottingham Forest. Spodobałem się na tyle, że zadzwonili. Tylko tyle i aż tyle.

Ale na pewno musiało cię coś wyróżniać. W Polsce do U-23 trafiają głównie piłkarze, którzy występują w dorosłych drużynach.

Pewnie chodziło o mój wzrost i o to, jak głośno pokrzykuję na swoich obrońców (śmiech). Wydaje mi się, że po prostu emanowałem pewnością siebie i dużym spokojem, jak na 19-letniego chłopaka. Nie będę też przesadnie skromny – uważam, że miałem spory talent, być może największy z całej grupy bramkarzy, która wtedy była na zgrupowaniu. 

Jakieś głośne nazwiska?

Josef Bursik (Stoke City), James Trafford (Manchester City), Tom McGill (Brighton). Może nie są jeszcze znani szerszej publiczności, ale to naprawdę dobrzy bramkarze. Josef gra teraz regularnie w Championship i pewnie jeszcze o nim usłyszymy. 

Trzech gości, którzy trafili do naprawdę dobrych zespołów i… ty. Co wydarzyło się w twojej karierze, że zamiast grać teraz dla jakiegoś klubu w profesjonalnych ligach, szukasz pracy za pomocą Twittera? 

Wszystko. Zaczęło się w Boltonie, gdzie miałem w końcu podpisać profesjonalny kontrakt. Wówczas wyglądało na to, że moja droga wygląda tak, jak powinna. Niestety, klub trafił pod zarząd sądu administracyjnego, wpadł w spiralę kłopotów finansowych i ostatecznie nie mógł nawet zaoferować mi umowy. Nałożyło się to na wygaśnięcie poprzedniej, w związku z czym musiałem odejść. Trafiłem do Wigan Athletic. 

Też całkiem mocna marka.

I równie mocne kłopoty. Po roku Wigan również trafiło do sądu i również nie było w stanie zagwarantować mi pracy. To był najgorszy okres w moim życiu. Naprawdę uważam, że gdyby inaczej potoczyły się losy Boltonu, byłbym teraz w Premier League. Z pełnym przekonaniem sądzę, że miałem wystarczająco duży potencjał.

To dlaczego teraz nie odezwał się nikt konkretny?

Było kilka zespołów, które miały propozycje. Ale ja nie potrafiłem. Przestałem kochać piłkę nożną. Wypaliłem się jako zawodnik. Po odejściu z Wigan sądziłem, że to mój koniec, nie sądziłem, że jeszcze kiedykolwiek wyjdę na boisko. Miałem zero wsparcia ze strony swojego agenta, co jeszcze bardziej mnie zdołowało. Skończyło się na sześciu miesiącach przerwy od piłki. Ale niedawno powiedziałem: “dość” i powoli wracam. 

Momencik. Masz 21 lat, futbol był twoją miłością i twierdzisz, że wypaliłeś się? Musiało wydarzyć się coś więcej. 

Wiesz, w Boltonie wszystko było inne. Nigdy nie postrzegałem piłki jako zawodu, było to zbyt przyjemne, nie stanowiło dla mnie najmniejszego problemu… a Wigan? Czułem się, jakby rządził mną dyktator. Wszystko podlegało jakimś chorym zasadom, które nie miały żadnego pozytywnego wpływu. Zamiast cieszyć się grą, myślałem o ograniczeniach. Nie mogłem również na nikogo liczyć. Jedyną osobą, która ze mną wówczas rozmawiała, był trener bramkarzy. Doszło do tego, że nie mogłem nawet włączyć meczu w telewizji. Z jednej skrajności trafiłem w drugą i nie potrafiłem się podnieść.

Jesteś młodym piłkarzem, wtedy byłeś jeszcze młodszy i wydaje mi się, że zwyczajnie potrzebowałeś wsparcia, szczególnie, że trafiłeś do nowego otoczenia. Wiem, że to prywatna sprawa, ale jak wtedy radziłeś sobie pod względem psychicznym?

To będzie pierwszy raz, gdy powiem o tym komukolwiek – nie radziłem sobie. Miałem znaczne objawy depresji, czułem, że tam nie pasuję, że nie mogę tam pasować. Na szczęście mogłem liczyć na kursy, które organizuje PFA (Angielski Związek Piłkarzy – przyp.red.).

Pomogło?

Tak. Odkryłem w końcu sens powrotu na siłownię, do biegania. Próbuję odzyskać dawną sprawność i podnieść rękawicę.

PFA poważnie traktuje problem depresji u piłkarzy?

Zdecydowanie. Są w tej kwestii naprawdę dobrze zorganizowani i silni. Mogłem na nich wtedy liczyć, także pod względem finansowym, bo opłacili mi 12 sesji z prywatnym psychologiem, co okazało się dla mnie punktem zwrotnym. 

Wydaje się, że udało ci się zwalczyć ten problem na tyle, żeby wrócić do biznesu. Ale nie skontaktowałeś się z żadnym agentem, tylko – jak wspomniałem – postanowiłeś użyć social mediów do znalezienia pracy. Całkiem oryginalny ruch. 

Musiałem z nich skorzystać, zważywszy na zasięg jaki generują. Mój post na Twitterze spotkał się z naprawdę dobrym odzewem i pozwolił mi nieco wybić się. Udzieliłem całkiem pokaźnej liczby wywiadów w ostatnim czasie, więc mogę powiedzieć, że ta decyzja póki co spłaca się bardzo dobrze. 

Z agentami nie byłoby łatwiej? Wiem, że masz do nich uraz, ale jednak potrafią ulepić karierę piłkarza z niemal niczego.

Nie chcę, żeby ktoś, komu płacę, był tylko osobą, która podrzuca mi kolejne kluby do wyboru i uważa, że na tym koniec. Potrzebuję kogoś, kto będzie w stanie mnie wspierać, popchnie mnie w kierunku czegoś dobrego. 

To całkiem duże oczekiwania, ale – co dziwne dla mnie samego – jestem w stanie cię zrozumieć. Gdzie obecnie grasz?

Trenuję z siódmoligowym Bamber Bridge. Kilka kroków do tyłu, ale chodzi o to, by znowu złapać wiatr w żagle. To jedynie początek.

A gdzie jest koniec?

W Premier League. Wiem, że zabrzmi to niewiarygodnie, ale chcę zostać legendą piłki nożnej, zostać zapamiętany jako najlepszy na świecie.

Wybacz, ale wobec tego muszę cię zapytać o twój “plan b”. Masz wielkie marzenia, prawdopodobnie duży talent, lecz droga jest tak długa, że zawsze może coś pójść nie tak. Poważna kontuzja, niechęć trenera, zła koncepcja, nietrafiony transfer, wszystko. Co wtedy?

Zawsze jest “plan b”. Śnię o piłce, ale to nie jest tak, że jestem nierozsądny. Jeszcze przed kilkoma laty szkoliłem się jako barber i trochę wykonywałem ten zawód, a obecnie przez pięć dni w tygodniu pracuję w magazynie. W życiu chodzi o to, aby przezwyciężać trudności i brać dzień takim, jakim jest. 

Zastanawiałeś się nad wyjazdem z Anglii? Możesz potrzebować zmiany otoczenia, by osiągnąć sukces. Takie przypadki też się zdarzają. 

Gdyby przytrafiła się dobra oferta, to wskoczyłbym w nią z otwartymi ramionami. Problemem mogą być jednak pieniądze, bo wiem, że nie mogę pozwolić sobie na to, by zarabiać grosze. Chcę żyć dobrze, więc muszę zabezpieczyć swoją przyszłość pod względem finansowym.

Masz głowę w chmurach, ale jednocześnie wydajesz się niepokojąco rozsądny. Przedziwne połączenie, prawie tak bardzo, jak ten Twitter. Wiem, że mogę brzmieć śmiesznie, ale on wciąż mnie zastanawia. Przytrafiła ci się jakaś szczególnie dziwna wiadomość, w związku z tym ogłoszeniem?

Parę osób wyznawało mi miłość, ktoś pisał, że mogę co najwyżej grać z nimi w parku, ale i tak największe wrażenie zrobił na mnie szaman.

Kto?

Szaman. Pewnego dnia otrzymałem wiadomość, że ktoś życzy mi powodzenia w życiu i chce, abym osiągnął jak najwięcej. W związku z tym przygotował specjalny eliksir z ziołami. Do tego napisał, że będzie łączył się z duchami w mojej intencji, by prowadziły mnie w dalszej drodze.

Błagam, powiedz, że dostałeś ten napój.

Niestety nie (śmiech). 

***

Wiem, że to może nie być wywiad, którego oczekiwaliście. Z Jamesa Aspinalla można by się spokojnie nabijać przez całą tę rozmowę, ale… po co? W moim przekonaniu to nie jest czarno-biała sprawa. Na jego historię można spojrzeć w dwojaki sposób. Albo uzna się go za niepoważnego chłopaka, który śni o czymś, czego nie może nawet dotknąć i czego nie był nigdy wystarczająco blisko, albo za kogoś, kto po prostu chce spróbować powalczyć o swoje marzenia. Sami możecie zadecydować.

Opublikowane 11.01.2021 10:18 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
jojko janusz
jojko janusz
10 dni temu

edwin sak 2.0

Taka Prawda
Taka Prawda
10 dni temu
Reply to  jojko janusz

3.0 – 2.0 był już wśród swojaków.

haec habui dicere
haec habui dicere
10 dni temu

dzięki, że możemy sami zadecydować co mamy o czymś myśleć. pozdro zakolak

tomasz
tomasz
10 dni temu

zakola to jakiś twój fetysz czy jak ?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
10 dni temu

Można się śmiać z chłopaka, że nierówno pod kopułą (zwłaszcza po tej historyjce z szamanem), ale przykład Roberta Enke sprzed nastu lat pokazuje że nie można do tego typu problemów podchodzić zero-jedynkowo.
Ja chłopakowi życzę szybkiego znalezienia klubu na miarę swoich możliwości, realizowania się i cieszenia z tego co lubi robić, czyli grania w piłkę, nawet w jakiejś Conference League.
No i żeby mu nikt odgórnie nie nakazywał klekania przed meczami w solidarności z murzynskim kryminalista i noszenia na siłę tęczowej opaski w trakcie meczów, jak to mają w zwyczaju w tamtejszych profesjonalnych ligach smutni panowie w garniturkach.

Ams
Ams
10 dni temu

Kto wie, może to taki przyszły „bramkarski Vardy”;)

gjfdjjdgfjjgfdjgfdjhfdsashdsgfdshdasggdsgsadsdshas
gjfdjjdgfjjgfdjgfdjhfdsashdsgfdshdasggdsgsadsdshas
10 dni temu

https://typowanieako.blogspot.com/ – Trafili kupon z kursem 100!!! skan mają na blogu. Sam zarobilem z nimi na tym kuponie ponad 18 tys. Polecam bo juz trafilem z nimi 6 kuponów
Mają kolejny wielki kurs dostepny

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
10 dni temu

Z jednej strony można się z chłopaka śmiać, że ma nie po kolei pod kopułą (ta historyjka z szamanem), ale z drugiej człowiek ma w pamięci historię Roberta Enke i wie, że do takich spraw nie można podchodzić w sposób zero-jedynkowy.
Osobiście życzę chłopakowi by szybko znalazł odpowiedni klub, skrojony na jego miarę i możliwości. By znów miał radość z tego co lubi robić i zarobił sobie jakieś drobne przy okazji (nawet w jakiejś Conference League).
No i żeby nikt go nie przymuszał do klękania przed meczami na cześć ciemnoskórych kryminalistów i noszenia tęczowych opasek na ramieniu podczas meczów (jak to robią w tamtejszych profesjonalnych ligach), jeżeli przeczy to jego przekonaniom i światopoglądowi.

Jarek
Jarek
10 dni temu

„Z Jamesa Aspinalla można by się spokojnie nabijać przez całą tę rozmowę, ale… po co?” – po czyms takim to mozna sie co najwyzej z Ciebie nabijac – Janku Piekutowski – anonimie z weszło… wez sie do roboty – mam nadzieje ze za takie scieki Ci tam nie płacą…

egon
egon
10 dni temu

ale bez sensu ja pierdole

Lecę na piwo
Lecę na piwo
10 dni temu

Już się bałem że ERWIN van der SAK.. Się odnalazł..

Łowca trolli
Łowca trolli
10 dni temu

Dobra, przynajcie że składaliście mu propozycję gry w KTS-ie 😀

Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, co podczas czwartkowej konferencji prasowej zakomunikował prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Zmiana przebiegła więc płynnie: pożegnanie Jerzego Brzęczka i od razu przedstawienie jego następcy. Początkowo wydawało się, że na nazwisko nowego sternika biało-czerwonych przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.  Mnóstwo mylących tropów, wiele innych kandydatur, ale nie udało się utrzymać […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek na żywo – Borek, Stanowski, Smokowski i Pol

Zbigniew Boniek​ będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji online. Słowa prezesa PZPN skomentują w specjalnym studio Mateusz Borek​, Krzysztof Stanowski​, Michał Pol i Tomasz Smokowski. Zapraszamy.   
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

LIVE: PAULO SOUSA SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI

Paulo Sousa? A może jednak ktoś inny? Niby przesłanki wskazują na Portugalczyka. Ale to może być celowe rzucenie fałszywego tropu. Względnie: Zbigniew Boniek uzna, że jednak nos podpowiada mu na ostatniej prostej inną kandydaturę. Długo w niepewności nie będziemy trzymani, o 15:00 konferencja PZPN, na której dowiemy się wszystkiego. A przynajmniej mamy taką nadzieję, w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

20 kluczowych faktów na temat Paulo Sousy

Wreszcie poznaliśmy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Już oficjalnie wiadomo, że miejsce Jerzego Brzęczka zajmie 50-letni Paulo Sousa. Na dłuższe, bardziej wnikliwe analizy naturalnie przyjdzie jeszcze czas i z pewnością przeczytacie ich u nas w najbliższych dniach sporo, ale na razie proponujemy po prostu garść konkretów. Łapcie dwadzieścia interesujących faktów na temat portugalskiego trenera, które […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Real Madryt i Puchar Króla – para wybitnie niedobrana. Regularne kompromitacje „Królewskich”

Gdyby Real Madryt miał zaczarowany ołówek, to prawdopodobnie Florentino Perez z miejsca narysowałby nim Cristiano Ronaldo w białej koszulce madrytczyków. A następnie obrócił go w ręce i zaczarowaną gumką z tegoż ołówka wymazał z terminarza wszystkie mecze Pucharu Króla. Bo „Królewscy” i Copa del Rey to para wyjątkowo niedobrana. Porażka z trzecioligowym Alcoyano wpisuje się […]
21.01.2021